PDA

Wersja pełna: : Najbardziej kretyńskie wypowiedzi przedstawicieli browarów - zbiór


Strony : [1] 2

Marusia
20-02-2011, 19:15
Na sugestię Arta zakładam nowy temat, w którym cytujmy najbardziej zabawne/idiotyczne/kłamliwe itp. wypowiedzi przestawicieli browarnictwa. Na początek propozycja Krzysia:

Dla mnie to jest najlepsze:
Cytat:
Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika Tołwiński
Jesteśmy liderem innowacji na rynku piwa w Polsce. Mamy w swoim portfolio takie projekty jak np. piwo o smaku tequili marki Desperados czy opakowanie 1,5-litrowe Mega Warki...

Art, może zrób na stronie głównej jakieś okienko dla najbardziej obciachowych cytatów rzeczników koncernów, co?

Mikko
20-02-2011, 19:38
Dobrze było by jeszcze podać autora tej wiekopomnej sentencji :)

zgoda
20-02-2011, 19:57
Sebastian Tołwiński, rzecznik prasowy Grupy Żywiec SA

Marusia
20-02-2011, 20:17
Coś zrąbałam z zamieszczaniem cytatu - Tołwiński pojawił się jako zamieszczający posta.

Krzysiu
20-02-2011, 20:21
To ja tak zrobiłem. Dlaczego miałbym być przy tym podpisany? To taki obciach, że trzeba unikać nawet stania w pobliżu.

Cooper
20-02-2011, 20:21
Fajny temat. Będzie żył i rósł jak nasz dług publiczny :D

Marusia
20-02-2011, 20:22
Acha, no to sorry, ciężki weekend miałam i słabo widzę;)

Myszon007
20-02-2011, 20:43
Wyróżnienia moje:


Nowa puszka piwa Lech Premium wpisuje się w nurt „multi-sensory experience” – oddziaływania na wiele zmysłów. Picie piwa z tego nowoczesnego opakowania daje wrażenia nie tylko smakowe, zapachowe czy wizualne ale także dotykowe (i to na poziomie przekraczającym oczekiwania związane ze standardową puszką). Wykonanie tłoczonej puszki wymaga zaawansowanej technologii, zarówno przez rozmiar elementów, dokładność wykonania oraz bardzo ograniczone odstępy miedzy nimi. Tłoczenie bocznych ścian sprawia, że puszkę piwa Lech dobrze trzyma się w dłoni – zwłaszcza wtedy, gdy napój jest zimny!


:D:D:D

delvish
20-02-2011, 21:03
W zeszłym roku nagrodę główną w tym wątku (gdyby istniał) zgarnęłaby pewnie ta wypowiedź (http://browar.biz/forum/showthread.php?t=89914&highlight=embos%2A)
Paweł Kwiatkowski - corporate affairs director Kompanii Piwowarskiej
Chcemy, aby piwo było dla konsumentów bardziej relewantne i aspiracyjne
(...)
Inne argumenty przemawiające za poprawieniem wizerunku kategorii to skuteczna realizacja polityki premiumizacji portfela marek i budowanie wyższych marż.

nieznajomy
22-02-2011, 18:16
Inne argumenty przemawiające za poprawieniem wizerunku kategorii to skuteczna realizacja polityki premiumizacji portfela marek i budowanie wyższych marż.

No to na prawdę kretyńska wypowiedź w szczególności, że w lutym zjechali z ceny żubra do 1,99zł a w marcu przez cały miesiąc... uwaga... Tyskie but 0,5L - 1,99zł ! :) To prawdziwa premiumizacja marki i budowanie wyższej marży :)

Marcin_wc
23-02-2011, 18:37
Ze strony Browaru Jabłonowo:

"WEISSBIER - Warzone i fermentowane w najbardziej typowy dla tych piw sposób -
właściwa fermentacja odbywa się w butelce, dzięki czemu bez pas-
teryzacji zachowuje długo swoje walory. Piwo mocno nagazowane,
orzeźwiające o delikatnej nucie banana i cytryny. Dzięki zawartości
żywych drożdży piwowarskich posiada naturalne zmętnienie. Należy
je pić mocno schłodzone, przetrzymywać w lodówce w pozycji
pionowej tak, aby naturalne zmętnienia osiadły na dnie butelki.
Po nalaniu większości zawartości butelki do szklanki pozostałą na
dnie resztkę wraz z drożdżami należy "zamieszać" a następnie wlać
delikatnie do szklanki i obserwować opadający "dymek" drożdżowy."

Twilight_Alehouse
23-02-2011, 18:44
Bardzo mi się nie podoba ten temat, bo był to jeden z moich pomysłów na bloga o tematyce piwnej i teraz byłbym posądzony o plagiat :)

Mason
25-02-2011, 10:47
Z wątku: http://www.browar.biz/forum/showthread.php?t=91678

Pan z Konstancina rzekł tak:
Bardzo rzadko nawiązujemy kontakty z lokalami z innych regionów Polski, ponieważ aby nasze piwo smakowało zawsze wyśmienicie, musimy kontrolować jego przechowywanie i serwisować nalewaki, by nie popsuć ciężko wypracowanej marki - dodaje Wiktor Sawoniaka.

becik
25-02-2011, 12:21
Nie widzę nic kretyńskiego w wypowiedzi zacytowanej ze storny Jabłonowa ani Konstancina. Moze niektóre cytaty mogą wywołac lekki uśmiech, ale nie są na pewno kretyńskie. Postu nr1 chyba nic już nie przebije.

Wujcio_Shaggy
25-02-2011, 12:33
"Właściwa fermentacja odbywa się w butelce" to mało?

Seta
25-02-2011, 12:39
A osiadające na dnie naturalne zmętnienie, które po zamieszaniu tworzy dymek?

becik
25-02-2011, 12:44
A osiadające na dnie naturalne zmętnienie, które po zamieszaniu tworzy dymek?

uważam to za fajną nawet przenośnię, grunt, że wiem o co chodzi i autor bardzo obrazowo to napisał :stout:


Ani głupotą, ani kretynizmem tego na pewno nie nazwę

Seta
25-02-2011, 12:48
A ja za fajną przenośnie uważam (i wiem o co chodzi autorowi) tekst o realizacji polityki premiumizacji portfela marek.
:p

Chociaż z drugim Twoim zdaniem nijak nie mogę się zgodzić... :)

becik
25-02-2011, 13:17
"Właściwa fermentacja odbywa się w butelce" to mało?

Przyznaję się, nie znam się aż tak na tym żeby to wychwycić i tego nie zauważyłem, nie jest to jednak kretynizm tylko raczej niewiedza autora wypowiedzi. Niewiedza moze być głupotą ale nie kretynizmem :)

Mason
25-02-2011, 13:27
A jakby temat nazywał się "Głupie i śmieszne wypowiedzi pracowników browarów" to już by pasowało? ;)

Zresztą, zobacz pierwszy post:
Na sugestię Arta zakładam nowy temat, w którym cytujmy najbardziej zabawne/idiotyczne/kłamliwe itp. wypowiedzi przestawicieli browarnictwa.

Nie muszą być wyłącznie kretyńskie :)

Wujcio_Shaggy
25-02-2011, 14:05
Przyznaję się, nie znam się aż tak na tym żeby to wychwycić i tego nie zauważyłem, nie jest to jednak kretynizm tylko raczej niewiedza autora wypowiedzi. Niewiedza moze być głupotą ale nie kretynizmem :)

Moim zdaniem to nie jest niewiedza - tekst umieszczony na oficjalnej stronie internetowej browaru jest oficjalną wypowiedzią browaru - a trudno, żeby w browarze nie wiedzieli, gdzie się odbywa właściwa fermentacja. Ten tekst jest najpewniej przekazem (mesydżem? ;)) marketingowym mającym wskazywać na szczególną wyjątkowość piwa. I jako taki właśnie jest głupotą, a nawet głupotą dużego kalibru, czyli - potocznie - kretynizmem.

wogosz
28-02-2011, 22:48
Moim zdaniem to nie jest niewiedza - tekst umieszczony na oficjalnej stronie internetowej browaru jest oficjalną wypowiedzią browaru - a trudno, żeby w browarze nie wiedzieli, gdzie się odbywa właściwa fermentacja. Ten tekst jest najpewniej przekazem (mesydżem? ) marketingowym mającym wskazywać na szczególną wyjątkowość piwa. I jako taki właśnie jest głupotą, a nawet głupotą dużego kalibru, czyli - potocznie - kretynizmem.
Też uważam że bzdurne wypowiedzi przedstawicieli browarów, którzy powinni uchodzić za profesjonalistów, wypaczające technologię i rzeczywistość po to tylko, aby brzmiało to bardziej wyjątkowo, lub żeby zwrócić uwagę konsumenta, to coś jak prostytutka która mówi klientowi że go kocha, lub że jest fantastycznie wyjątkowy. Idiotyczne wypowiedzi w reklamach (np.: najważniejsze dla piwowara to uważać aby tego piwa przypadkiem nie spasteryzować) to jeszcze pół biedy, bo to reklama, ale oficjalne wypowiedzi na stronach www. browarów jako tanie chwyty marketingowe, to katastrofa dla branży.

jacer
28-02-2011, 22:52
T to coś jak prostytutka która mówi klientowi że go kocha, lub że jest fantastycznie wyjątkowy.

wogoszu, skąd ty wiesz co mówi prostytutka? :eek::D Mam nadzieje, że twoja żona tu nie zagląda. ;) ;)

wogosz
28-02-2011, 23:23
wogoszu, skąd ty wiesz co mówi prostytutka? Mam nadzieje, że twoja żona tu nie zagląda.
Z filmów, tylko z filmów. Faktem jednak jest, że moja żona tu nie zagląda. Przypomniała mi się taka scena z filmu, kiedy prostytutka jęcząc z rozkoszy, ukradkiem spoglądała na zegarek bo miała już umówionego kolejnego klienta. Ty Jacer zawsze szukasz drugiego dna. Oj, oj...;)

Seta
01-03-2011, 09:04
Wogoszu, co Ty za filmy oglądasz? Oj, oj... :D

Mason
18-03-2011, 13:44
KP w akcji :D
http://www.browar.biz/forum/showthread.php?t=91956

Polska na światowej mapie piwa widnieje jako kraj doskonałych lagerów, piw miodowych, koźlaków i porterów.

Dowodem na wysokie umiejętności degustatorskie Polaków może być czterokrotne przyznanie piwnego „Oskara” dla piwa Tyskie, produkowanego przez Kompanię Piwowarską.

Ja bym zamienił "wysokie umiejętności degustatorskie" na "podatność na nachalną reklamę"

Ostatnie lata to czas rozbudzania się w polskich koneserach piwa oczekiwań, co do wrażeń jakie nam może dostarczyć ten napój. Coraz częściej, zanurzając usta w piwnej pianie, Polacy poszukują nowych smaków oraz doznań. Pomału zaczynamy nasza piwną wiedzą doganiać Czechów czy Belgów - narody od lat kultywujące zarówno smak piwa, jak również kulturę jego spożycia.

coldfire
22-03-2011, 03:47
Pierwsze zdanie - ostatecznie można się zgodzić.

Drugie powoduje we mnie odruch wymiotny.

I trzeci fragment uważam za jak najbardziej prawdziwy. Tylko, że zakładając, że KP nie bierze w tym udziału.
Taki mały absurdzik ze strony koncernów piwnych...

Krzysiu
22-03-2011, 06:59
Mapy mogą być różne. Np. Platforma na jakimś materiale wyborczym zamiesciła mapę Polski bez Szczecina.

Ale drugie zdanie jest po prostu nielogiczne. Medal, cokolwiek by o nim nie myśleć, może świadczyć o umiejętnościach degustatorskich komisji konkursowej, a nie przeciętnego konsumenta. Powiem więcej - w interesie większości producentów piwa leży, aby Polacy nie opanowali zasad degustacji piwa w najmniejszym nawet stopniu, bo firmy te stracą wówczas rację bytu.

snorre
22-03-2011, 11:16
Odświeżyłem sobie wypowiedzi p. Kwiatkowskiego i mam ochotę osobiście spytac go te "premiumizacje", "relewantności" itp. A okazja jest - jeśli kogoś interesuje to 25.03 na UEP w ramach Tygodnia Gospodarczego, od godz. 14 (jako drugi prelegent) wystąpi właśnie Paweł Kwiatkowski z prezentacją pt. „Czy piwo może i powinno być tańsze”
;) Jak ktoś chce może posłuchac "mistrza" mowy polskiej;) to może przyjśc...

Mason
22-03-2011, 11:39
Pierwsze zdanie - ostatecznie można się zgodzić.

Ile to mamy tych doskonałych koźlaków?

I trzeci fragment uważam za jak najbardziej prawdziwy. Tylko, że zakładając, że KP nie bierze w tym udziału.
Taki mały absurdzik ze strony koncernów piwnych...

Ale skoro KP o tym mówi, to brzmi absurdalnie. No i skoro doganiamy Belgów i Czechów, to pewnie znaczy że już dawno przegoniliśmy Niemców i Anglików :D

snorre - rób notatki :D

ucho
22-03-2011, 15:38
snorre - rób notatki :D
Albo lepiej nagrywaj.

Marek-C
22-03-2011, 19:39
Wogoszu, co Ty za filmy oglądasz? Oj, oj... :D

O prostytutkach? :eek:

purc
23-03-2011, 20:49
Wogoszu, co Ty za filmy oglądasz? Oj, oj... :D

"Klute" z Jane Fondą.

wogosz
23-03-2011, 22:01
Dzięki Purc. Nie mogłem przypomnieć sobie tytułu.
Swoją drogą koledzy Jacer, Seta, MarekC zamiast skupić się na problemie, który zobrazowałem kadrem z tego filmu, to zainteresowali się tylko tą prostytutką. :D

Marek-C
24-03-2011, 07:05
Dzięki Purc. Nie mogłem przypomnieć sobie tytułu.
Swoją drogą koledzy Jacer, Seta, MarekC zamiast skupić się na problemie, który zobrazowałem kadrem z tego filmu, to zainteresowali się tylko tą prostytutką. :D

Eee, to chyba normalny (męski) odruch, przecież nie napisałem że oglądasz homofobiczne filmy!

Krzysiu
31-03-2011, 08:34
... Z segmentu piw mocnych wyłoniła się grupa droższych marek wysokiej jakości kupowanych ze względu na walory smakowe, a nie dla samej mocy... .
Tak, a te wysokie walory smakowe najlepiej uosabiają Warka Strong i Tatra Mocna.

zgoda
31-03-2011, 09:23
Ten pan to ma dryg, to już kolejne wystąpienie godne głównej na mistrzach!

Krzysiu
31-03-2011, 16:54
...na markę Królewskie niebawem zostanie rozpisany przetarg kreatywny ... Grupa Żywiec nie zasypia gruszek w popiele, jeśli chodzi o tworzenie nowych standardów marketingowego bełkotu.

Pancernik
01-04-2011, 09:06
Czy standardy "przetargu kreatywnego" oparte będą na "kreatywnej księgowości"? ;)

zgoda
01-04-2011, 09:48
To akurat jest z MediaMixer, serwisu skierowanego do reklamiarzy - oni używają takiego języka. Dziś już nie mówi się "agencja reklamowa", tylko "agencja kreatywna", nie ma "reklamy" tylko "kreacja".

Krzysiu
01-04-2011, 12:30
Co za różnica - przetarg kreatywny czy przetarg reklamowy? Oba sformułowania jednakowo głupie.

zgoda
01-04-2011, 12:42
Jak się włazi między wrony, to się kracze jak i one. Każdy słownik branżowy brzmi dziwnie/śmiesznie dla laików - jak choćby z naszego podwórka "wybicie". Wybicie czego, zęba?, piłki na aut?

leona
01-04-2011, 14:08
Jak się włazi między wrony, to się kracze jak i one. Każdy słownik branżowy brzmi dziwnie/śmiesznie dla laików - jak choćby z naszego podwórka "wybicie". Wybicie czego, zęba?, piłki na aut?

Wybicie - wskazanie wartości. To czysta polszczyzna niestety :)

zgoda
01-04-2011, 14:32
No to kreacja (http://sjp.pwn.pl/szukaj/kreacja) również się mieści w poprawnej polszczyźnie jako wytwór aktu twórczego. Żebyś widział te akty w agencjach kreatywnych... :D

Co nie zmienia faktu, że dla laika brzmi śmiesznie, podobnie jak nasze "wybicie".

leona
01-04-2011, 14:38
...Żebyś widział te akty w agencjach kreatywnych... :D

...
Nic nie mów, jako młodzieniec chwilę pracowałem w agencji. Sodoma i Gomora. Na szczęście nie byłem od "kreacji" więc wystarczyło wspomaganie piwem :D

Krzysiu
27-04-2011, 13:25
Co prawda nie przedstawiciel browaru, ale agencji kreatywnej, ale w sumie z branży:
...wygląd butelki piwa LECH staje się spójny z projektem puszki, która została zaprojektowana na bazie tej samej koncepcji graficznej...

wogosz
27-04-2011, 15:29
Marzena Piórko, wiceprezes ds. sprzedaży i dystrybucji w KP
Jako lider rynku piwa bierzemy na siebie odpowiedzialność kreowania wartości tej kategorii zarówno dla konsumentów, naszych partnerów handlowych, jak i całej branży, która jest beneficjentem naszych inicjatyw w zakresie kreowania wartości. Innowacje, aktywności budujące marże naszych partnerów to inicjatywy, których możemy się spodziewać w 2011 roku.

zgoda
27-04-2011, 15:32
O, i to jest to! :)

snorre
28-04-2011, 12:22
Nie chcę was straszyc, ale ostatnio (po małym wypytywaniu:) jeden z wysokich rangą pracowników KP, po moim pytaniu czy KP jakoś zareaguje na popularnośc piw niepasteryzowanych/regionalnych powiedział że "dział innowacji ostro pracuje":eek:

Mason
28-04-2011, 12:30
Niepasteryzowane z KP jest planowane na wrzesień. Będzie co zamieszczać w tym temacie :D

chemmobile
11-05-2011, 15:03
O niepasteryzowanym Leżajsku:
- Unikalna technologia warzenia piwa niepasteryzowanego wydobywa z niego to co najlepsze. Doskonały aromat i smak, połączony z siłą spokoju i tradycji - mówi Beata Strzeszewska, zajmująca się marką Leżajsk.

kony
11-05-2011, 15:11
O niepasteryzowanym Leżajsku:

No cóż, Pani Beata uczy się od najlepszych, swoich bardziej doświadczonych kolegów. Już za kilka lat, przy takim potencjalne może dostąpi zaszczytu aby zajmować się jakąś marką z segmentu premium. Tam to można dopiero puścić wodze fantazji.
:stout:

żąleną
12-05-2011, 00:38
Panowie, to ma sens. "Unikalna" technologia, czyli da się jej uniknąć. Setki browarów to robią.

Ale "siła spokoju" - tego chyba jeszcze nie było. Kolejna innowacja GŻ po Warce w plastiku, oni naprawdę nadają ton!

snorre
13-05-2011, 10:26
Ta "siła spokoju" to chyba plagiat z T.Mazowieckiego (a właściwie jego komitetu wyborczego):D Powinni ich za to do sądu pozwac...:p

żąleną
13-05-2011, 23:46
Sebek Tołwiński, rzecznik GŻ, wali na bezczela:

Doszliśmy do wniosku, że rynek piwa w Polsce w ostatnich latach stał się nudny, niewiele się na nim działo. To jedna z przyczyn utrzymującej się na nim od kilku lat stagnacji

Jakie to szczęście, że ktoś w końcu siadł, pomyślał i doszedł do wniosku. Teraz dopiero będzie się działo, na pewno podpięcie się pod trend niepasteryzacji i zmiana opakowania to nie ich ostatnie słowo.

Mason
13-05-2011, 23:56
Jak to nudny? A co z wielce innowacyjną butelką PET na MegaWarkę??

ART
16-05-2011, 14:39
Do zbioru dodaję informację dot. butelki zwrotnej Żywca:

„Proekologiczne rozwiązanie zastosowane dla żywieckiego piwa podkreśla jego premiowość."

rohozecky
16-05-2011, 14:46
Ta "siła spokoju" to chyba plagiat z T.Mazowieckiego (a właściwie jego komitetu wyborczego):D Powinni ich za to do sądu pozwac...:p

Ja tylko mam nadzieję ( w niczym nie ubliżając T.Mazowieckiemu), że owa kampania reklamowa zakończy się równym sukcesem jak tamta kampania wyborcza:D

ART
23-05-2011, 09:11
A teraz mam coś dla cyt. "fanów proekologicznego lifestyle'u":

Natomiast w regionalnym browarze CORNELIUS, pochodzącym z Piotrkowa Trybunalskiego, piwa warzone są tu tradycyjnie, wyłącznie z naturalnych składników w otwartej, ponad stuletniej, miedzianej warzelni, bez dodatku chemicznych ulepszaczy i konserwantów.

Mason
07-06-2011, 17:01
Pilsner Urquell jest produktem z segmentu super premium. Jest przeznaczony dla konsumentów, dla których głównym kryterium decydującym o zakupie jest chęć doświadczenia wyjątkowego smaku a nie cena - podkreśla Paweł Kwiatkowski.

Ciekawe czy będzie też segment super hiper premium :D

slavoy
07-06-2011, 18:15
Z tego (http://www.browar.biz/forum/showthread.php?t=90914) wątku.

Paweł Kwiatkowski, rzecznik prasowy Kompanii Piwowarskiej - lidera polskiego rynku.
(...)Kompania Piwowarska śledzi poczynania lokalnych browarów, ale nie chce w żaden sposób naśladować ich pomysłów.
Czyli bezsmakowa breja forever. Ale co mnie tam...
- Jako lider staramy się wytyczać trendy na polskim rynku piwowarskim.
Jak cholera... Tyskie z teksasu i zmrożony Lech na młodzieżowe libacje.
Nie widzimy też uzasadnienia by przejmować małe browary, ponieważ obecnie mamy większe moce produkcyjne niż możliwości sprzedaży.
Zatłuczenie nie tak dawno Kielc wcale nie psuje nam samopoczucia.

Zastanawiam się jak taki śliski obłudnik sypia i spogląda sobie w twarz w lustrze.

lynx_lynx
07-06-2011, 18:50
podobno po Kielcach nastepne w kolejce są Dojlidy, może dlatego właśnie w Tychach zwalnia się moce produkcyjne...

żąleną
07-06-2011, 22:34
Zastanawiam się jak taki śliski obłudnik sypia i spogląda sobie w twarz w lustrze.

W twarz spogląda sobie badawczo: czy te oczy wciąż mogą kłamać? Stwierdza, że mogą, i idzie spać spokojnie.

darekd
08-06-2011, 01:28
Zastanawiam się jak taki śliski obłudnik sypia i spogląda sobie w twarz w lustrze.

Nie kłamał przecież! Moce przerobowe są większe, to nawet odważne wyznanie. Poza tym, nie zdziwiłbym się, że kiedy przejmowali Kielce, to on robił w podpaskach. A ten co wtedy był, to teraz promuje batony albo węgiel brunatny;)

delvish
08-06-2011, 07:08
Kwiatkowski jest w KP odkąd sięgam pamięcią. Gdzieś od 2000 roku na pewno.

snorre
08-06-2011, 20:32
Z tego (http://www.browar.biz/forum/showthread.php?t=90914) wątku.

Zastanawiam się jak taki śliski obłudnik sypia i spogląda sobie w twarz w lustrze.

To całkiem proste. Jako że jestem już od jakiegoś czasu pracownikiem Katedry ehm.. Public Relations na UEP, mamy kontakty z różnymi osobami z tej branży, no a że KP blisko to spotkania z ludźmi z działu PR czy też Corporate Affairs też się zdarzają.
Otóż w prywatnych kontaktach to zupełnie normalni ludzie:D często posiadający inne zdanie niż oficjalna "linia" korporacji. Jednak kiedy zaczynają mówić publicznie to...stają się zupełnie innymi ludźmi. Prawdę mówiąc (wiem, to straszne) oznacza to pełen profesjonalizm w PR. Nie wiem, ale przypomina mi się stwierdzenie Hanny Arendt (wiem, wiem to inna skala) o banalności zła...

kony
09-06-2011, 10:00
Prawdę mówiąc (wiem, to straszne) oznacza to pełen profesjonalizm w PR.

Kto wie, może ci profesjonaliści z branży piwnej toczą nawet między sobą taką rywalizację o to kto częściej pojawi się w tym wątku :D

snorre
09-06-2011, 22:23
Kto wie, może właśnie czytają to, rechocząc i popijając...niekoncernowym piwem:D ( a wiem, że jedna osoba wysoko w KP pija też i takie).

rohozecky
09-06-2011, 22:34
Trochę mi to przypomina opowiastki o przewodniczącym Mao oglądającym u siebie amerykańskie filmy i popijającym whisky:)

darko
09-06-2011, 22:49
Pan Tołwiński idzie łeb w łeb z panem Kwiatkowskim:
W odróżnieniu od innych nie planujemy obecnie obniżenia zawartości alkoholu ani Warki, ani żadnego innego piwa. Spowodowałoby to zmianę receptury, a w konsekwencji powstanie całkowicie nowego piwa. Z markami takimi jak Żywiec, który jest warzony od 155 lat, nie możemy sobie pozwolić na pójście drogą na skróty

No tak, HGB to żaden skrót. :rolleyes:

danhaj
09-06-2011, 22:56
Pan Tołwiński idzie łeb w łeb z panem Kwiatkowskim:


No tak, HGB to żaden skrót. :rolleyes:

Tołwińskiemu chodziło o to, że muszę Żywca wozić z Żywca i przez to nie mogą sobie pozwolić żeby pójść drogą na skróty ;)

Makaron
09-06-2011, 22:57
Pan Tołwiński idzie łeb w łeb z panem Kwiatkowskim:


No tak, HGB to żaden skrót. :rolleyes:

Ale w końcu pisze : "Z markami takimi jak Żywiec"... nic nie mówi o piwie ;)

docent
15-06-2011, 12:37
Radosław Kasyk, dyrektor marketingu Łomży stwierdza (http://www.portalspozywczy.pl/inne/piwo/wiadomosci/browary-regionalne-lomza-zakladaja-dwucyfrowy-wzrost-sprzedazy-w-br,52535.html):

W tym roku nie planujemy już launchu innych wariantów piwa, ale i tak oferta marki Łomża należy do najszerszych na rynku. Nasi konsumenci, jak widać po wynikach, doceniają możliwość wyboru, jaką im daliśmy. Wydaje się, że zmiana preferencji świadomych konsumentów piwa w kierunku autentycznych, regionalnych piw to nie tylko moda, ale i dłuższy trend obserwowany zresztą na wielu dojrzałych rynkach piwnych, a takim powoli staje się Polska.

Autentyczny regionalny browar Łomża z jedną z najszerszych ofert na dojrzałym rynku piwa w Polsce, wybierany przez świadomych konsumentów piwa. Czy on słyszy co on mówi :confused::eek:

darko
15-06-2011, 13:20
z jedną z najszerszych ofert na dojrzałym rynku piwa w Polsce

A nie jest tak? Prawie 10 różnych piw pod jedną marką.

docent
15-06-2011, 13:29
A nie jest tak? Prawie 10 różnych piw pod jedną marką.

Zlituj się, jasne lagery w różnych wariantach i pszenica to jest jedna z najszerszych ofert na rynku?

slavoy
15-06-2011, 13:31
Otóż w prywatnych kontaktach to zupełnie normalni ludzie:D często posiadający inne zdanie niż oficjalna "linia" korporacji. Jednak kiedy zaczynają mówić publicznie to...stają się zupełnie innymi ludźmi. Prawdę mówiąc (wiem, to straszne) oznacza to pełen profesjonalizm w PR.
No i to jest właśnie przerażające. No bo jeśli ktoś gada coś kosmicznego, ale w to wierzy, to ja nie mam mu nic przeciw i nie mam obaw o jego spokojny sen. Jeśli ktoś jednak pieprzy, sam mając inne zdanie (a ciężko czego takiego nie podejrzewać - nie są to zapewne ludzie głupi), kompletne farmazony, z pełną świadomością, że są to przeinaczenia i bzdury naciągające i ogłupiające ludzi, to dla mnie robiącą sobie szmatę z gęby szują i tyle. Ja bym z taką świadomością nie spojrzał sobie w oczy.

rohozecky
15-06-2011, 14:18
O, właśnie. To zjawisko ma parę tradycyjnych określeń, pewno jednak admin by je zaraz skasował:D

Mason
15-06-2011, 14:23
No bo jeśli ktoś gada coś kosmicznego, ale w to wierzy, to ja nie mam mu nic przeciw i nie mam obaw o jego spokojny sen.

O ich sen to się nie martw, za wypłatę jaką dostają mogą sobie pozwolić na różne wspomagacze snu i uspokajacze :)

darko
15-06-2011, 14:50
Zlituj się, jasne lagery w różnych wariantach i pszenica to jest jedna z najszerszych ofert na rynku?

Pan Radosław powiedział:

oferta marki Łomża należy do najszerszych na rynku

Piw pod marką Łomża naliczyłem 9 (słownie: dziewięć ;)). Jeśli rozpatrywać szerokość oferty patrząc na ilość różnych piw, to według mnie jest to sporo.

docent
15-06-2011, 14:56
Pan Radosław powiedział:



Piw pod marką Łomża naliczyłem 9 (słownie: dziewięć ;)). Jeśli rozpatrywać szerokość oferty patrząc na ilość różnych piw, to według mnie jest to sporo.

No to jeśli rozpatrujemy liczebność to już Van Pur jest lepszy niż Łomża - 12 różnych piw! :p Ta grupa VanPur Łomża naprawdę ma do zaoferowania świadomym piwoszom niezły wybór. ;)

darko
15-06-2011, 14:59
No to jeśli rozpatrujemy liczebność to już Van Pur jest lepszy niż Łomża - 12 różnych piw! :p Ta grupa VanPur Łomża naprawdę ma do zaoferowania świadomym piwoszom niezły wybór. ;)

Pan dyrektor napisał prawdę, tak więc jego wypowiedź nie jest znowu taka kretyńska. Przynajmniej w tej części :p.

Sokół83
17-06-2011, 10:46
No i to jest właśnie przerażające. No bo jeśli ktoś gada coś kosmicznego, ale w to wierzy, to ja nie mam mu nic przeciw i nie mam obaw o jego spokojny sen. Jeśli ktoś jednak pieprzy, sam mając inne zdanie (a ciężko czego takiego nie podejrzewać - nie są to zapewne ludzie głupi), kompletne farmazony, z pełną świadomością, że są to przeinaczenia i bzdury naciągające i ogłupiające ludzi, to dla mnie robiącą sobie szmatę z gęby szują i tyle. Ja bym z taką świadomością nie spojrzał sobie w oczy.

jak pracujesz w takiej korporacji to nie masz innego wyjścia - albo w oficjalnych wypowiedziach gadasz to czego oczekuje od Ciebie firma (mimo że masz inne zdanie) albo szukasz sobie nowej pracy

arcy
17-06-2011, 10:56
Tak jest w każdej pracy.

rohozecky
17-06-2011, 11:00
jak pracujesz w takiej korporacji to nie masz innego wyjścia - albo w oficjalnych wypowiedziach gadasz to czego oczekuje od Ciebie firma (mimo że masz inne zdanie) albo szukasz sobie nowej pracy

Cóż, jak ktoś zauważył w innym wątku - "Gdy Ci praca w życiu szkodzi - rzuć robotę, o co chodzi?"

Jakoś dziwnie łatwo przychodzi ludziom usprawiedliwianie ewidentnych niegodziwości, mam wrażenie że parę zł ekwiwalentu rozgrzesza nad Wisłą wszystko.
W końcu nie ma przymusu pracy "w takiej korporacji".

slavoy
17-06-2011, 11:56
Tak jest w każdej pracy.
To ciekawe, bo ja w żadnej swojej pracy nie musiałem nikomu wciskać nowej, z D wziętej, wizji świata. I tego co mi wiadomo, moi najbliżsi znajomi też nie muszą tego robić.

arcy
17-06-2011, 12:16
To kwestia dyskusyjna, np:

"Głównym celem naszej działalności jest ułatwienie piwowarom domowym dostępu do wiedzy piwowarskiej poprzez cykliczne pokazy warzenia piwa, wykłady specjalistyczne, dostęp do literatury fachowej. By mogli Państwo zdobytą wiedzę przekuć w gotowy produkt uruchomiliśmy również sklep dla piwowarów domowych."

A ja w swej naiwności myślałem, że sklep jest po to, aby sprzedawać i zarabiać. Tym bardziej, że wcześniej powstało już kilka innych, więc piwowarzy domowi mogli przekuwać zdobytą wiedzę w gotowy produkt, korzystając z oferty konkurencji.

Ad rem:

Każdy pracownik, który nie chce stracić posady, musi komunikować się zgodnie z wytycznymi pracodawcy. Np. przedstawiciel PGNiG nie może publicznie bezkarnie twierdzić, że kontrakt gazowy z Rosją jest skrajnie niekorzystny, a firma zaniedbuje wydobycie krajowe. Pani Zosia ze sklepu spożywczego nie może informować klientów, że u konkurencji jest taniej i szczury nie biegają po magazynie. Pan Staszek z salonu Fiata nie może przekonywać, że Dacia jest lepsza. Ludzie z browarów nie mogą natomiast mówić, że ich produkt jest byle jaki.

slavoy
17-06-2011, 12:32
Wiedziałem, że pójdziesz w ekstrema. Najwyraźniej ty także nie widzisz różnicy między nie działaniem na szkodę pracodawcy, a sprzedawaniem rzeszom wierutnych kłamstw i przeinaczeń, będąc z siebie w pełni zadowolonym.

arcy
17-06-2011, 12:39
To nie są ekstrema. Ekstremum byłoby, gdyby któryś z przedstawicieli browarów publicznie wypowiadał się w nieuczciwy sposób o konkurentach. Tymczasem my tutaj rozwodzimy się tak naprawdę nad formą ich wypowiedzi i sztucznym językiem marketingowym. Bo gdyby taki pracownik GŻ/KP/Łomży powiedział po prostu, że ich piwo jest ich zdaniem bardzo dobre, to jakakolwiek polemika pozbawiona byłaby sensu.

Niedziałanie na szkodę pracodawcy to za mało. Obowiązkiem pracownika jest przysparzanie temu pracodawcy zysków lub inaczej pojmowanych korzyści.

arcy
17-06-2011, 12:44
I jeszcze jedno - odnoszenie się do zjawiska z perspektywy własnej pracy jest nadmiernym uproszczeniem - nie każdy ma w zakresie swoich obowiązków przygotowywanie publicznych wypowiedzi w imieniu pracodawcy.

Myślę, że 100 proc. polskich jubilerów może o sobie powiedzieć, że nie zaszyło nigdy pacjenta z gazikiem w ciele. Ale to jeszcze nie znaczy, że mogą się uważać za lepszych od lekarza, któremu coś takiego się zdarzyło.

rohozecky
17-06-2011, 12:57
gdyby taki pracownik GŻ/KP/Łomży powiedział po prostu, że ich piwo jest ich zdaniem bardzo dobre, to jakakolwiek polemika pozbawiona byłaby sensu.


Myślę, że trochę za bardzo rozszerzamy zakres tych rozważań. Tu nie chodzi o szeregowych pracowników, którzy tak czy inaczej zobowiązani są do lojalności, ale o wyspecjalizowanych płatnych autorów bredni wypuszczanych w świat w imieniu pracodawcy, osobników, których praca polega dokładnie na tym i niczym innym.

arcy
17-06-2011, 13:07
wyspecjalizowanych płatnych autorów bredni wypuszczanych w świat w imieniu pracodawcy, osobników, których praca polega dokładnie na tym i niczym innym.

Bez przesady. Takie wypowiedzi to tylko ułamek pracy.

pioterb4
17-06-2011, 13:14
I jeszcze jedno - odnoszenie się do zjawiska z perspektywy własnej pracy jest nadmiernym uproszczeniem - nie każdy ma w zakresie swoich obowiązków przygotowywanie publicznych wypowiedzi w imieniu pracodawcy.


Uproszczeniem też jest stwierdzenie ze coś się dzieje "w każdej pracy". A zyski można przysparzać poracodawcy i bez nagminnego kłamania.

Marusia
17-06-2011, 13:18
To kwestia dyskusyjna, np:

"Głównym celem naszej działalności jest ułatwienie piwowarom domowym dostępu do wiedzy piwowarskiej poprzez cykliczne pokazy warzenia piwa, wykłady specjalistyczne, dostęp do literatury fachowej. By mogli Państwo zdobytą wiedzę przekuć w gotowy produkt uruchomiliśmy również sklep dla piwowarów domowych."

A ja w swej naiwności myślałem, że sklep jest po to, aby sprzedawać i zarabiać. Tym bardziej, że wcześniej powstało już kilka innych, więc piwowarzy domowi mogli przekuwać zdobytą wiedzę w gotowy produkt, korzystając z oferty konkurencji.



Przykro mi, że nie wierzysz w nasze poczucie misji i uważasz, że kieruje nami tylko i wyłącznie chęć zysku.

arcy
17-06-2011, 13:28
Przykro mi, że nie wierzysz w nasze poczucie misji i uważasz, że kieruje nami tylko i wyłącznie chęć zysku.

Nie, tego nie powiedziałem. Nie kwestionuję całości Waszej aktywności. Odniosłem się tylko do wypowiedzi, według której sklep jest działalnością misyjną. Wystarczy to po prostu inaczej sformułować i ta dwuznaczność zniknie. Podobnie, jak w wypowiedziach przedstawicieli browarów.

Ale Wy, tak jak i wszyscy dookoła, w tym i ja, musicie wpisać się w pewien współczesny kanon językowy.

rohozecky
17-06-2011, 13:30
Bez przesady. Takie wypowiedzi to tylko ułamek pracy.

Rzecznika prasowego też? Sądzę, że w każdym razie to wysoki ułamek:)

arcy
17-06-2011, 13:33
Uproszczeniem też jest stwierdzenie ze coś się dzieje "w każdej pracy". A zyski można przysparzać poracodawcy i bez nagminnego kłamania.

W każdej. Czasem się kłamie, czasem manipuluje opisem rzeczywistości, a czasem pewne sprawy przemilcza - oczywiście w największym stopniu dotyczy to stanowisk i zawodów, gdzie ma się możliwość częstych publicznych wypowiedzi - ale taką będzie już komentarz pracownika szaletu "niech pan tam lepiej nie wchodzi, bo strasznie śmierdzi".

Nikt nie może sobie pozwolić na bezkompromisową szczerość w obnażaniu grzechów pracodawcy, o ile nie chce się z nim szybko rozstać. Nie może też świadomie zaniedbywać okazji, aby przysporzyć mu korzyści.

arcy
17-06-2011, 13:35
Rzecznika prasowego też? Sądzę, że w każdym razie to wysoki ułamek:)

Tak, nawet w pracy rzecznika jest o wiele więcej zadań, niż udzielanie tego typu wypowiedzi.

pioterb4
17-06-2011, 14:16
W każdej. Czasem się kłamie, czasem manipuluje opisem rzeczywistości, a czasem pewne sprawy przemilcza - oczywiście w największym stopniu dotyczy to stanowisk i zawodów, gdzie ma się możliwość częstych publicznych wypowiedzi - ale taką będzie już komentarz pracownika szaletu "niech pan tam lepiej nie wchodzi, bo strasznie śmierdzi".


Tak najłatwiej wszystko usprawiedliwić: wszyscy kłamią to i ja mogę, a co! Praca marketingowców koncernowych z gruntu rzeczy polega na zakłamywaniu rzeczywistości i nie widze powodów by taki proceder akceptować. Mogli wybrać sobie inną profesję niz plecenie durnoctw na potęgę, ale zdaję sobie sprawę z wysypu uczelni prywatnych i mnogości absolwentów takowych którzy dużego pola manewru nie mają.

arcy
17-06-2011, 14:21
Mogli wybrać sobie inną profesję niz plecenie durnoctw na potęgę, ale zdaję sobie sprawę z wysypu uczelni prywatnych i mnogości absolwentów takowych którzy dużego pola manewru nie mają.

Nie mają. Przy czym olbrzymia większość absolwentów marketingu na przeróżnych prywatnych uczelniach nie ma najmniejszych szans na pracę w poważnych koncernach.

arcy
17-06-2011, 14:25
Swoją drogą, chyba ci kolesie z marketingu GŻ nie są tacy najgorsi, skoro Twoim ulubionym piwem wciąż jest Kujawiak.

pioterb4
17-06-2011, 15:39
Swoją drogą, chyba ci kolesie z marketingu GŻ nie są tacy najgorsi, skoro Twoim ulubionym piwem wciąż jest Kujawiak.

Wstawiłem go do profilu w 2006 roku w momencie logowania i od tego czasu nie dokonywałem zmian. Od tamtej pory trochę się jednak zmieniło.

Każdy pracownik, który nie chce stracić posady, musi komunikować się zgodnie z wytycznymi pracodawcy.Np. przedstawiciel PGNiG nie może publicznie bezkarnie twierdzić, że kontrakt gazowy z Rosją jest skrajnie niekorzystny, a firma zaniedbuje wydobycie krajowe. Pani Zosia ze sklepu spożywczego nie może informować klientów, że u konkurencji jest taniej i szczury nie biegają po magazynie. Pan Staszek z salonu Fiata nie może przekonywać, że Dacia jest lepsza. Ludzie z browarów nie mogą natomiast mówić, że ich produkt jest byle jaki.

Tu nie chodzi o to żeby oczerniać rękę która karmi - tu chodzi o plecenie bzdur i przeinaczeń. Współczesni marketingowcy wielkich koncernów są jak akwizytorzy na parkingach - nachalni, natrętni, z wyuczoną gadką ze szkolenia i z produktem wątpliwej jakości. Każdy zarabia jak chce ale to nie znaczy że każdy zasługuje na pochwałę.

żąleną
17-06-2011, 15:45
Mnie średnio obchodzi, że ktoś musi kłamać, żeby zarobić. Dlaczego niby mam się nad tym pochylać? W ten sposób to można usprawiedliwić największe sk... - "bo musiał".

arcy
17-06-2011, 16:00
Czym innym jest kłamstwo, a czym innym bełkot.

Trudno jest im zarzucić kłamstwo, bo wypowiadają się albo na temat subiektywnych wrażeń - dla iluś tysięcy konsumentów Tyskie jest naprawdę najlepsze (i choćby mieli utopić się w niefiltrowanym Żywym, zdania nie zmienią), albo jest to kwestia interpretacji - z perspektywy handlowca dziesięć marek z KP to bogata i zróżnicowana oferta, dla nas nie.

pioterb4
17-06-2011, 16:18
Tytułowanie Łomzy browarem regionalnym jest kłamstwem i nadużyciem, tak samo jak jej rzekoma małość. Promowanie jako naturalne piwa mikrofiltrowanego jest jeśli nie kłamstwem to na pewno sporym niedomówieniem. Opowiadanie przez GŻ bajek, że w produkcji Żywca "nie idziemy na skróty" to też dla mnie kłamstwo bo idą jak mogą. To nie jest już sam bełkot, to świadoma manipulacja.

arcy
17-06-2011, 16:23
Tytułowanie Łomży browarem regionalnym jest kłamstwem i nadużyciem

Dlaczego?

arcy
17-06-2011, 16:25
Wstawiłem go do profilu w 2006 roku w momencie logowania i od tego czasu nie dokonywałem zmian. Od tamtej pory trochę się jednak zmieniło.

No właśnie. Od 2005 należał do Grupy Żywiec.

pioterb4
17-06-2011, 16:30
Dlaczego?

A czy dystrybucja piwa łomzyńskiego jest ściśle związana z jakimś konkretnym regionem? Czy puszkowanie piwa jest charakterystyczne dla browarów odwołujących się do lokalnego patriotyzmu/tradycji? Z jakim regionem utożsamia się ten browar? Bo w portfolio ma i Małopolskiego Strzelca i Rybnickiego Fulla. Zamykanie browarów i przenoszenie ich marek flagowych do innych zakładów to też wyróżnik małych browarów raczej nie jest.

No właśnie. Od 2005 należał do Grupy Żywiec.

No i?

rohozecky
17-06-2011, 16:31
O, widzę że dyskusja zbacza na tradycyjne nadwiślańskie tory;)

arcy
17-06-2011, 16:51
A czy dystrybucja piwa łomzyńskiego jest ściśle związana z jakimś konkretnym regionem? Czy puszkowanie piwa jest charakterystyczne dla browarów odwołujących się do lokalnego patriotyzmu/tradycji? Z jakim regionem utożsamia się ten browar? Bo w portfolio ma i Małopolskiego Strzelca i Rybnickiego Fulla.

Czy dystrybucja piwa lwóweckiego, Ambera, Kormorana, Witnicy, etc. jest związana z jakimś konkretnym regionem, skoro mogę je kupić w sklepach na warszawskiej Woli? Czy puszkowanie piwa uczyniło z Browaru Imielin ogólnopolski koncern (Łomża puszkowała piwo jeszcze w czasach Pepeesu)? Z jakim regionem utożsamia się pan Jakubiak, skoro ma w portfolio Ciechana (woj. mazowieckie) i Lwówek (woj. dolnośląskie), a chciał jeszcze dołączyć Zwierzyniec (woj. lubelskie)?

Noriusz81
17-06-2011, 16:55
Poczytałem sobie na spokojnie prowadzony wątek...
Złote myśli przedstawicieli browarów, które cytowaliście, są wyrazem chęci dbania o wizerunek firmy/marki. To, czy dany słowotok jest kłamaniem w żywe oczy klientów, czy też wyrazem skrajnej głupoty - pozostaje kwestią otwartą.
Tacy ludzie jak my, szerzący kulturę picia piwa w PL, mają prawo wypowiadać się na te tematy i krytykować słowa, które padają z ust rzeczników/członków zarządu browarów.
Dyskusja trochę zeszła z toru, gdy czytałem o idealistycznym podejściu każdego pracownika do wykonywanej pracy (w kwestii podległości). Sam chciałbym, aby świat był pozbawiony kłamstw itd... Jednak biznes to biznes, niestety cel uświęca środki i koncerny stosują wiele chwytów mających coś ukryć, przejaskrawić itd...
Rolą klienta jest także zrobić rozeznanie rynku. Jeśli zależy Ci na kupnie dobrego piwa - poczytaj trochę na browar.biz, popytaj kolegów itd. Jeśli Ci nie zależy, idź monopola - kup sikacza lub czarną puszkę z mega killerem i po sprawie ;P
Pzdr
:kwiatek:

pioterb4
17-06-2011, 17:00
jakim regionem utożsamia się pan Jakubiak, skoro ma w portfolio Ciechana (woj. mazowieckie) i Lwówek (woj. dolnośląskie), a chciał jeszcze dołączyć Zwierzyniec (woj. lubelskie)?

A widzisz różnicę pomiędzy warzeniem Ciechana w Ciechanowie, Lwówka w Lwówku, Zwierzyńca w Zwierzyńcu a np Rybnickiego Fulla w Łomży czy Żubra w Poznaniu?

Piwa z małych browarów są dostepne w całej prawie Polsce w sklepach specjalistycznych i tych z lepszym piwnym asortymentem to fakt - tu o jakiejś przesadnej regionalności cięzko mówić w polskich realiach. Ale RU jest krok dalej niż Witnica na Woli - jest w każdym markecie, większośći delikatesów i przede wszytkim jest obecna w TV.

arcy
17-06-2011, 17:11
A widzisz różnicę pomiędzy warzeniem Ciechana w Ciechanowie, Lwówka w Lwówku, Zwierzyńca w Zwierzyńcu a np Rybnickiego Fulla w Łomży czy Żubra w Poznaniu?

Piwa z małych browarów są dostepne w całej prawie Polsce w sklepach specjalistycznych i tych z lepszym piwnym asortymentem to fakt - tu o jakiejś przesadnej regionalności cięzko mówić w polskich realiach. Ale RU jest krok dalej niż Witnica na Woli - jest w każdym markecie, większośći delikatesów i przede wszytkim jest obecna w TV.

Nie widzę szczególnej różnicy, jeśli składniki są dokładnie te same, receptury te same, a woda ze stacji uzdatniania.

Te "sklepy z lepszym piwnym asortymentem" o których piszę, to osiedlowe spożywczaki, żadne wielkie halo. Piwo jest w hurtowni, PH potrafił zachęcić, to i wzięły. Ludzie kupują.

Ciechan jest w marketach, Kormoran jest w marketach. Ot, i koncerny ogólnopolskie.

Rozumiem już. O wszystkim decyduje telewizja. Telewizja to ZŁO i morderca regionalnych browarów. Choć tak sobie myślę, że gdyby ich właściciele mogli sobie na takie akcje reklamowe pozwolić, raczej by się nie uskarżali na zły los.

pioterb4
17-06-2011, 17:23
Nie widzę szczególnej różnicy, jeśli składniki są dokładnie te same, receptury te same, a woda ze stacji uzdatniania.

No a ja niestety widzę. Gdyby browary o których wspomniałem też nie widziały tej różnicy to taki Ciechan zostałby rozbudowany i sam warzyłby piwa Lwóweckie i inne jakie by tylko zechciał. A jednak właściciel przejmuje kolejne lokalne zakłady, buduje też nowy w Ustce. W koncernie taka praktyka byłąby nie do pomyslenia.

Ciechan jest w marketach, Kormoran jest w marketach. Ot, i koncerny ogólnopolskie.

Czyli nie ma browarów regionalnych i wszystkie są ogólnopolskie czy nie ma ogólnopolskich i wszystkie są regionalne?

Rozumiem już. O wszystkim decyduje telewizja. Telewizja to ZŁO i morderca regionalnych browarów. Choć tak sobie myślę, że gdyby ich właściciele mogli sobie na takie akcje reklamowe pozwolić, raczej by się nie uskarżali na zły los.


Właściciele maluchów nie mogą sobie an to zpowolić bo ich nie stać a dwa nie opłaca się przeznaczać pieniędzy an ogólnopolską reklamę skoro ich produkty w wielu miejscach są trudno dostępne. Warszawa to nie cała Polska, zobacz jaki jest dostęp do dobrego piwa w Płońsku albo w Toruniu. Sytuacja największych miast Polski nie daje obiektywnego obrazu sytuacji.

pioterb4
17-06-2011, 19:48
No i kolejny kwiatek tym razem ze stajni carlsberga:

Nasze piwo jest w stu procentach niepasteryzowane - mówi Melania Popiel, rzecznik prasowy Carlsberg Polska, producenta piwa Kasztelan. - Dysponujemy bardzo drogą aparaturą, na którą nie mogą sobie pozwolić przedstawiciele małych browarów.

My mamy mikrofiltrator a wy nie, ha ha ha. My jsteśmy trendy a wy nie!

arcy
17-06-2011, 20:03
Zakładając, że browar regionalny to taki, który swoją dystrybucję ogranicza do rynku lokalnego i sklepów specjalistycznych, to rzeczywiście mamy ich niewiele. I nie wszystkie warzą dobre piwo.

arcy
17-06-2011, 20:04
Wypowiedź pani Melanii to nie jest kłamstwo. To ordynarne chamstwo i celowe wprowadzanie w błąd.

żąleną
17-06-2011, 22:54
Ta bardzo droga aparatura nazywa się dział marketingu. Sam tekst jest na poziomie podstawówki: mój tata ma droższy samochód niż twój. :D

Nawiasem mówiąc, z wypowiedzi wynika, że tzw. małe browary stały się realną konkurencją.

snorre
18-06-2011, 18:49
Z powyższych wypowiedzi widać, że sporo osób ma małe pojęcie o specyfice pracy w dziale PR (no i to mylenie z marketingiem - to nie jest to samo! W dużych korporacjach to odrębne działy). Można rozróżnić bardziej subtelne przekazy graniczące z manipulacją, używające swoistego żargonu i mniej udane wypowiedzi (takie jak p. Melanii z Carlsberga), które mogą skutkować sporami prawnymi. Warto wiedzieć, że jest coś takiego jak wewnętrzne PR, czyli kreowanie dobrego wizerunku firmy wśród jej pracowników, którzy mają potem nieść na zewnątrz dobrą opinię o firmie (działanie jak najbardziej logiczne - nie ma nic gorszego dla wizerunku firmy jak sfrustrowany/niezadowolony pracownik).
A jeśli chodzi o pracę w dużych korporacjach na wysokich stanowiskach w działach PR/marketing/corporate affairs, to ręczę wam, że dostają je naprawdę najlepsi i naprawdę niegłupi ludzie (inna sprawa jak wykorzystują swoją inteligencję, mówi się że Lucyfer był najinteligentniejszym z aniołów...:cool:

pioterb4
18-06-2011, 19:16
A jeśli chodzi o pracę w dużych korporacjach na wysokich stanowiskach w działach PR/marketing/corporate affairs, to ręczę wam, że dostają je naprawdę najlepsi i naprawdę niegłupi ludzie

Na bieżąco mam okazję przyglądać się owocom ich pracy i jakoś tą inteligencję doskonale udaje się im maskować.

Marusia
06-07-2011, 17:42
Ha! Teraz to się przejadę po firmie, która na zlecenie SABa, czy też KP? - rozsyła upominki osobom, które uważają za znające się na piwie - jednym słowem sami bicz na siebie kręcą:D

Słówka bym nie pisnęła, ale po bogatym koncernie oczekuję pewnego poziomu bełkotu - mianowicie bełkot ma być ładnie opakowany. A tu co dostaję - proszę:
- skrzynka drewniana, opakowana w folię bąbelkową i foliowy worek kurierski straszna lipa, nie dziwota, że - skrzynka uszkodzona.
- szklanka i otwieracz - nie mam nic do zarzucenia
- butelka z piwem: kapsel podrdzewiały, złota krawatka mocno naderwana (ewidentnie tak została zapakowana, to się nie mogło uszkodzić w transporcie), kontretykieta ZAKLEJONA dodatkową etykietką w języku polskim, piwo wycieka spod kapsla.
- list: skierowany do PANA - do bełkotu się nie czepiam, taki ma być - podpisany "S pozdravem" - i tu brak jakiegokolwiek podpisu = list od nikogo do nikogo, a miał być spersonalizowany prezent:D

Szanowny Panie, przed Panem: Pilsner Urquell!

Pora na zmianę płci:D;)

lynx_lynx
06-07-2011, 17:56
Niech Pan sprawdzi kiedy był ten list nadany, może to nie ich wina tylko Poczty Polskiej :D

Marusia
06-07-2011, 18:02
Zalecam ponownie przeczytanie mojego postu :p

fuliano
06-07-2011, 18:11
hmm, a ja dostałem w kartonie firmowym i w bąbelkach. Karton trochę pogięty, ale za to buteleczka na szczęśce cała się ostała:D
A i nie poczta tylko kurier dostarczał

Marusia
06-07-2011, 18:21
Może dlatego, że Ty jesteś Panem, to ten kartonik Ci przysługuje:D A krawatka nie obdarta?

fuliano
06-07-2011, 18:52
krawatka cała, a złotko obdarte tylko wokół ząbków kapsla i trochę na samym kapslu

lynx_lynx
06-07-2011, 19:06
Zalecam ponownie przeczytanie mojego postu :p

Poczta Polska też ma kurierów, ale mniejsza o to.
Zardzewiały kapsel, ziszczona etykieta, może przysłali Panu (sic!) jakiś wyjątkowy rocznik :D

danio_145
06-07-2011, 19:39
Na głównej Onetu znajduje się taki artykuł sponsorowany. A w nim kwiatuszek :kwiatek:

"Być może dlatego Czesi dobrze wiedzą, że od prowadzenia wojen - lepsze jest ważenie (i picie) wyśmienitego piwa.

REKLAMA - Artykuł sponsorowany.
Artykuł przygotowany przez KOMPANIA PIWOWARSKA S.A. "
:stout:

fuliano
06-07-2011, 19:45
oooo to ten tekst z broszurki:D

Marusia
06-07-2011, 21:19
Tak, to ten sam tekst. Co mnie w tym wszystkim najbardziej rozwaliło to właśnie tekst reklamowy w formie listu od nikogo do nikogo. Mogli się chociaż podpisać "Twój Pilsner Urquell" lub inny idiotyzm, a tak to anonim dostałam. Do jakiegoś Pana:D Pomijając nawet pozostałe aspekty to ta ulotka rozkłada cały projekt.

grew
07-07-2011, 07:25
Tak, to ten sam tekst. Co mnie w tym wszystkim najbardziej rozwaliło to właśnie tekst reklamowy w formie listu od nikogo do nikogo. Mogli się chociaż podpisać "Twój Pilsner Urquell" lub inny idiotyzm, a tak to anonim dostałam. Do jakiegoś Pana:D Pomijając nawet pozostałe aspekty to ta ulotka rozkłada cały projekt.

A szklanka ładna chociaż? :)

Marusia
07-07-2011, 08:56
Sam zestaw ładny, ale sposób wręczenia prezentu nieprofesjonalny, a przecież duże firmy specjalizują się w formie - dlatego tak to razi w oczy:)

bobza
09-07-2011, 10:35
Może nie wypowiedz ale działanie. Ostatni było trochę o profilu Jabłonowa na Facebooku i języku jakim browar komunikuje się z użytkownikami. Oto podobna sytuacja.
Oficjalny profil Ciechana polubił, aktywnie komentuje i lajkuje zdjęcia na prywatnym profilu:
Piłem Ciechana, więc wiem co to piwo, dziwko.

danio_145
09-07-2011, 12:57
"Robiłem coś tam, więc wiem co to coś tam,dziw.." to takie ostatnio modne hasło internetu ludzi młodych.W zasadzie wszystko się teraz pod to podkłada.

Pendragon
09-07-2011, 13:33
Od sąsiada z dołu dziś poprzez łazienkę usłyszałem w wersji "..., szmato!"

marekj
10-07-2011, 12:43
Może nie wypowiedz ale działanie. Ostatni było trochę o profilu Jabłonowa na Facebooku i języku jakim browar komunikuje się z użytkownikami. Oto podobna sytuacja.
Oficjalny profil Ciechana polubił, aktywnie komentuje i lajkuje zdjęcia na prywatnym profilu:
Piłem Ciechana, więc wiem co to piwo, dziwko.

nie rozumiem kto komentuje ? Ciechan tak komentuje ?

Twilight_Alehouse
10-07-2011, 12:52
nie rozumiem kto komentuje ? Ciechan tak komentuje ?

Ktoś założył własną stronę społecznościowa na Facebooku, nawiązującą do Ciechana. To adres: http://www.facebook.com/pages/Pi%C5%82em-Ciechana-wi%C4%99c-wiem-co-to-piwo-dziwko/210631812287926
Człowiek raczej szkodzi Ciechanowi niż go wspiera. Dziwne więc, że ktoś, kto prowadzi oficjalną stronę Ciechana na FB "lubi" taką inicjatywę i oficjalnie pozdrawia jej autora (wpis z 24 kwietnia).

becik
10-07-2011, 13:48
Ktoś założył własną stronę społecznościowa na Facebooku, nawiązującą do Ciechana. To adres: http://www.facebook.com/pages/Pi%C5%82em-Ciechana-wi%C4%99c-wiem-co-to-piwo-dziwko/210631812287926
Człowiek raczej szkodzi Ciechanowi niż go wspiera. Dziwne więc, że ktoś, kto prowadzi oficjalną stronę Ciechana na FB "lubi" taką inicjatywę i oficjalnie pozdrawia jej autora (wpis z 24 kwietnia).


Mało tego, Browar Ciechan ma w swoich ulubionych profil "Piłem Ciechana, więc wiem co to piwo, dziwko."

ART
10-07-2011, 14:36
A to target strony nie mógł już sobie łyknąć dla odmiany piwa? :D ;)

marekj
10-07-2011, 15:51
Niby w browarze podczas pracy obowiązuje zakaz picia ale widać z tego ,że zakazy są łamane.

Feti
10-07-2011, 18:24
"Robiłem coś tam, więc wiem co to coś tam,dziw.." to takie ostatnio modne hasło internetu ludzi młodych.W zasadzie wszystko się teraz pod to podkłada.
Młodych= gimbusów.
I tak ogólnie to ma oznaczać szyderstwo. Ciechan powinien to zignorować.
Dlaczego:
"ukłułem się szpilką w palec, więc wiem, co to śmierć , dziwko"

marekj
10-07-2011, 21:50
Młodych= gimbusów.
I tak ogólnie to ma oznaczać szyderstwo. Ciechan powinien to zignorować.
Dlaczego:
"ukłułem się szpilką w palec, więc wiem, co to śmierć , dziwko"

poczytałem i takich klubów z dziwką na końcu znalazłem kilka może to motto jakiegoś kawału czy czegoś tam?

ucho
10-07-2011, 21:59
Jestem użytkownikiem browar.biz-u, więc wiem co to bicie piany, dziwko.
:impreza:

Rzeszowiak
10-07-2011, 22:36
Zacny dowcip.:rolleyes:

Feti
10-07-2011, 22:37
poczytałem i takich klubów z dziwką na końcu znalazłem kilka może to motto jakiegoś kawału czy czegoś tam?
http://kwejk.pl/obrazek/69564/matura,dziwko.html
To taki mem internetowy. Mniej więcej : frajer uważa, że coś bzdetnego to rzecz istotna.
http://en.memgenerator.pl/mem/kseruje-ksiazki-wiec-wiem-co-to-piractwo-dziwko
http://i1.memy.pl/obrazki/2da4442_wiem_co_to_zycie_dziwko.jpg
Internet jest zjadliwy. Warto czasami zatrudnić kogoś, kto dobrze się w nim orientuje i nie wpadnie się w pułapkę jak ta na Facebooku.

delvish
20-07-2011, 08:39
Mój typ na kretynizm lipca.
Konsumenci zrezygnowali z picia piwa w restauracjach i barach na rzecz picia w domu. Co ma wiele społecznych implikacji, m.in. ludzie przestają się spotykać.
Źródło: W Polsce zanotujemy wzrost (http://browar.biz/forum/showthread.php?p=990040#post990040) - portalspozywczy.pl

delvish
20-07-2011, 13:31
Ale dziś urodzaj :D
Posiadł unikalną wiedzę o istocie umów franchisingowych stosowanych w systemie coli
Firma jest właścicielem i producentem wysokogatunkowych piw klasy premium marki CORNELIUS, które z uwagi na swój unikatowy skład i smak oraz pracochłonny proces produkcji w pełni oddają specjalistyczne możliwości produkcyjne firmy.
Źródło: Browar Sulimar z nowym Dyrektorem ds. Rozwoju (http://browar.biz/forum/showthread.php?p=990238) - portalspozywczy.pl

żąleną
20-07-2011, 13:55
To co prawda nie jest wypowiedź przedstawiciela browaru, ale też mnie urzekło. Zwłaszcza ta "unikalna" wiedza - posiąść coś, czego łatwo uniknąć, to trzeba naprawdę chcieć. :D

ART
20-07-2011, 14:11
Teksty zlecone firmie PR obsługującej browar chyba można uznać za stanowisko "browaru".

darekd
20-07-2011, 14:28
Mój typ na kretynizm lipca.

Źródło: W Polsce zanotujemy wzrost (http://browar.biz/forum/showthread.php?p=990040#post990040) - portalspozywczy.pl
To chyba nie jest takie głupie, choć może nie odkrywcze, chodzi o picie w domu... Może inaczej to zrozumieliśmy

delvish
20-07-2011, 14:36
Nie chodzi o picie w domu, tylko o społeczne implikacje. To, że ludzie chodzą rzadziej knajp to nie oznacza od razu, że przestają się ze sobą spotykać.

arcy
20-07-2011, 14:37
Teksty zlecone firmie PR

Wstyd mi za kolegów po fachu.

ART
25-07-2011, 11:19
kolejny cymesik (informacja prasowa GŻ):

Jeszcze do niedawna polski rynek piwa tkwił w letargu. M.in. za sprawą aktywności marek należących do Grupy Żywiec, od początku roku rynek stał bardziej zorientowany na potrzeby konsumenta. Tym razem firma piwowarska z udziałem rynkowym przekraczającym 30 proc. uatrakcyjnia opakowanie piwa Tatra.

kony
25-07-2011, 11:33
Inne branże powinny brać przykład z kreatywności przedstawicieli browarów.
Np:
Jeszcze do niedawna polski rynek samochodowy tkwił w letargu. M.in. za sprawą aktywności marek należących do grupy Volkswagen, od początku roku rynek stał bardziej zorientowany na potrzeby konsumenta. Tym razem firma motoryzacyjna z udziałem rynkowym przekraczającym XX proc. uatrakcyjnia etui na trójkąt ostrzegawczy
:stout:.

volodos
25-07-2011, 11:34
Uatrakcyjnienie opakowania piwa Tatra w celu zorientowania na potrzeby konsumenta - bezcenne:)

rohozecky
25-07-2011, 12:06
Nie śmiejcie się tak. Wielu konsumentów będzie właśnie zadawać szyku z nową puszką Tatry w łapie:D

żąleną
25-07-2011, 12:10
Niby powinieniem się śmiać, że tak ładnie robią z siebie idiotów, ale taka bezczelność jednak działa mi na nerwy.

jacer
25-07-2011, 12:21
Z siebie? Raczej z klientów, którzy i tak się dadzą nabrać. Oni doskonale to wiedzą, klienci, nie. Ale to juz ich problem, nie ma co sobie nimi głowy zawracać.

arcy
25-07-2011, 13:19
W trzech kolejnych zdaniach mamy: rynek, rynek, rynkowym.

To już nie jest kretynizm. To już są elementarne braki na poziomie szkoły podstawowej.

Marusia
01-08-2011, 09:52
Agencja PR Neuron, dla mnie przebój na dziś:D

Projekt submarki Łomża Niepasteryzowane został stworzony przez zespół badaczy, strategów i designerów Touch Ideas we współpracy z marketerami Łomży. Inspiracją były odkrycia z badań etno-obserwacyjnych oraz z analizy trendów kulturowych. W rezultacie powstał produkt o minimalistycznym, „off-owym” designie

Pancernik
01-08-2011, 10:57
Czy "marketer" to samiec markietanki? :D

Marusia
01-08-2011, 11:03
Czy "marketer" to samiec markietanki? :D

Tak, odkryty przez zespół badaczy:D

Pancernik
01-08-2011, 11:04
Tak, odkryty przez zespół badaczy:D

Rozumiem, że w czasie badań etno-obserwacyjnych?

grew
01-08-2011, 12:03
A propos Łomży, poniższy schemat wraz z opisami powalił mnie na kolana - tytułowe zadanie: "stworzyć nowy produkt wysokomarżowy i wzmocnić wizerunek marki Łomża" :D

http://touch-ideas.com/wp-content/uploads/2010/08/Lomza_case_map.jpg

Marusia
01-08-2011, 12:09
A propos Łomży, poniższy schemat wraz z opisami powalił mnie na kolana - tytułowe zadanie: "stworzyć nowy produkt wysokomarżowy i wzmocnić wizerunek marki Łomża" :D

http://touch-ideas.com/wp-content/uploads/2010/08/Lomza_case_map.jpg

Sam tytuł schematu też powala na kolana:

IMPAKT POPRZEZ DESIGN

:D:D

grew
01-08-2011, 12:10
Rozumiem, że w czasie badań etno-obserwacyjnych?

Mnie zaciekawiły same badania, oto wyjaśnienie ze strony marketingowców:

Design Łomży Niepasteryzowane wynika z odkryć z badań etno-obserwacyjnych w sklepach i piwiarniach, warsztatów z udziałem przedstawicieli działu marketingu, produkcji browaru, a także fokusów przy ognisku i piwie z osobami z grupy docelowej oraz analizy trendów społeczno-kulturowych we współpracy z „łowcami trendów”.

Niezłe musieli mieć fokusy :D

żąleną
01-08-2011, 12:24
Normalnie polamerski wraca do polski: nie dżampuj po stersach, bo sobie legsy pobrejkujesz. Tylko emigrantów można jeszcze usprawiedliwić, a ci marketingowcy to już po prostu pajace.

Aha, jest i to: "Prawda o marce: mały browar"...

walec
01-08-2011, 12:28
Sam tytuł schematu też powala na kolana:

IMPAKT POPRZEZ DESIGN

:D:D

To już koniec, spadłem z krzesła.

Pendragon
01-08-2011, 12:38
I jeszcze kłamstwa o ekologii, że niby recycling. A leją do bezzwrotnych, które wylądują w koszu. Pal licho jak ktoś je wywali do kubła na szkło, wtedy owszem recycling będzie, ale ile energii pójdzie na przetopienie tego szkła... Dziękuje za takie myślenie ekologiczne.

Mason
01-08-2011, 12:51
Poziom bełkotu przebija KP i GŻ. No, ale to wszystko jest trendi/dżerzi/kaczi (nie wiem które określenie jest teraz na topie), tak samo jak napełnianie sobie gęby hasłami o ekologii. A że nie robi się nic w tym kierunku to już inna sprawa...

Pancernik
01-08-2011, 13:19
Gdybyśmy to hasło "Impakt poprzez design" lekko stuningowali :D, wyszłoby "Impakt sru dizajn" (to z angielskiego :D), to byłoby od razu fest hasło na koszulki... :cool:

Makaron
01-08-2011, 13:32
Normalnie polamerski wraca do polski: nie dżampuj po stersach, bo sobie legsy pobrejkujesz. Tylko emigrantów można jeszcze usprawiedliwić, a ci marketingowcy to już po prostu pajace.

Aha, jest i to: "Prawda o marce: mały browar"...


Nasz dialekt ma nazwę ponglish. A tych tekstów to ja nie rozumiem, mimo, że władam flułent ponglish ;)

VanPurRz
01-08-2011, 13:34
Matko skąd oni biorą tych pógłówków? Podczas impaktowania sru dizajnowego w badaniach etno-obserwaycjnych?
Ja doskonale wiem, że każda branża ma swój "bełkot" ale to są po prostu głupoty zwykłe.

Impakt sru dizajn na koszulce - dobry pomysł:D

tola123
01-08-2011, 22:34
taaaaakie głupoty to tworzy się po spożyciu tego tego ich *pifa* bo prawdziwe piwo nie szkodzi na głowę :D

zipkeczup
01-08-2011, 22:55
W letargu był również ich sztandarowy sikacz - polski, ceniony, oryginalny Żywiec, na którego naklejali te same etykiety przez bite 5 lat.

crocco
01-08-2011, 23:48
O rzesz.... czekam na reklamę o smaku piwa bo jak na razie to wychodzi ,że nie ma piwa dla starszych ludzi(choć jestem w miarę młody).Z tych głupich reklam i wypowiedzi wynika,że każde piwo jest dla młodych imprezowiczów lub spracowanych robotników(harnaś tatra).Nikt nie odważył sie pokazać kogoś z siwa czupryną siedzącego gdzieś w zaciszu i cieszącego się dobrym piwem.Wniosek nasuwa się sam-piwa reklamowane nie są smaczne ale masowe i bezpłciowe.

Mason
01-08-2011, 23:58
W reklamach Tatry jest stary góral, który powtarza że takiego piwa to najstarsi górale nie pamiętają.

Poza tym starzy ludzie w reklamach mają już swoje miejsce - cieszą się z leku na skrzypiące stawy i inne dolegliwości

Pancernik
02-08-2011, 09:59
Są jeszcze pieluchy dla nietrzymających moczu (a po piwie - wiadomo...) i kleje do tapet, op-pardą..., do protez, dzięki którym proteza się trzyma i można nią otworzyć butelkę piwa właśnie :D.

Ale, czyżbyśmy odkryli niszowy target dla sfokusowania marketerów? Tzw. dojrzali piwosze... Nie ma na rynku piwa "Żubr Senior" albo "Lech Szpakowaty" ;). Old Speckled Hen to chyba jednak nie to :D.

Krzysiu
02-08-2011, 10:46
Sprzedaż słabszych wersji znanych i lubianych przez konsumentów marek piw może zepsuć ich wizerunek...
Ten cytat, moim zdaniem, może śmiało aspirować do tytułu BZDURY ROKU.

rohozecky
02-08-2011, 11:00
W reklamach Tatry jest stary góral, który powtarza że takiego piwa to najstarsi górale nie pamiętają.


Akurat tu są bliscy prawdy. Do produkcji takiego dziadostwa ludzkość dochodziła przez dziesięciolecia:)

crocco
03-08-2011, 00:50
[QUOTE=Mason;993062]W reklamach Tatry jest stary góral, który powtarza że takiego piwa to najstarsi górale nie pamiętają.

Po wizerunku tego górala widać,że nie tylko piwo ale i mocniejsze trunki wryły się mu w twarz,a i jakiś taki nieogolony...

wrednyhawran
04-08-2011, 12:05
Mam nową perełkę z dnia dzisiejszego od pana Kwiatkowskiego z KP na temat 3,5% piw "stadionowych":
"Takiego piwa nie ma na rynku. Nie ma go zresztą nigdzie w Europie. Dostępne jest bezalkoholowe albo po prostu zwykłe. W ustawie o wychowaniu w trzeźwości pojawia się informacja o piwie z zawartością alkoholu 4,5 proc., natomiast 3,5 proc. to zupełna nowość. Podobno chodziło o to, by nie premiować żadnych browarów, bo rzeczywiście tak słabego piwa nikt nie produkuje - mówi Paweł Kwiatkowski z Kompanii Piwowarskiej.

Powyższa wypowiedź nie wymaga chyba komentarza. Proszę tylko bardziej światłych forumowiczów o bliższe przedstawienie gatunku "piwo zwykłe" (ordinary beer??:)) bo ja o takim jeszcze nie słyszałem:)

Ponizej link do artykułu:
http://finanse.wp.pl/kat,104128,title,Slabe-piwo-wypiera-mocne,wid,13654884,wiadomosc.html

walec
04-08-2011, 12:08
Ja nie wiem jakie to jest zwykłe, ale na pewno nie z KP bo oni robią same wybitne przecież...

Sama wypowiedź - perełka.

pioterb4
04-08-2011, 12:11
Pan Kwiatkowski jestw błędzie. Ciechan Maciejowe ma mniej niż 3,5% i jest to raczej piwo. Któreś z Pint też ma coś poniżej tej granicy, chyba szkockie ale. Więc piwa są, fakt że mało ale jednak.

docent
04-08-2011, 12:14
Jeśli popatrzy się na BJCP to najsłabszym woltażowo lagerem może być Lite American Lager o zawartości minimum 2,8% vol. Pokazuje to niedostatki tej klasyfikacji.

Mason
04-08-2011, 12:15
No co, skoro jest California Common Beer to może być też European Odrinary Beer :D

Rozumiem, że pan Kwiatkowski nigdy nie słyszał o Wielkiej Brytanii. Normalnie to on gada od rzeczy używając jakiegoś marketingowego lengłydża, ale tym razem po prostu wyłazi z niego ignorancja.

Marusia
04-08-2011, 12:15
Na Kwiatkowskiego zawsze można liczyć:D

wrednyhawran
04-08-2011, 12:17
Hmm, w sumie skoro w Europie warzy się tylko piwo bezalkoholowe albo zwykłe, to na logikę zwykłym piwem jest każde piwo zawierające alkohol:D Ot nowatorskie, wręcz rewolucyjne podejście do klasyfikacji gatunków.

Od dzis psze Państwa zapomnijmy o bockach, weizenach, dunkelach, stoutach, dubbelach, porterach itd. - po cóż komplikować sobie życie:D

pioterb4
04-08-2011, 12:29
Rozumiem, że pan Kwiatkowski nigdy nie słyszał o Wielkiej Brytanii. Normalnie to on gada od rzeczy używając jakiegoś marketingowego lengłydża, ale tym razem po prostu wyłazi z niego ignorancja.
Podejrzewam, że dla niego poza SabMillerem, Heinekenem, Carlsbergiem i Inbevem nie ma innych producentów piwa albo traktuje ich jako margines społeczny. Wtedy może i nie być piw <3,5% w Europie, chociaż nie wiem czy jakichś brytyjski koncerniak nie warzy jakiegoś Mild ale/ordinary bitter w tych granicach.

Fala
04-08-2011, 13:16
Co do wypowiedzi Pana Kwiatkowskiego, to ... ręce opadają (i nie tylko) i aż się pisać nie chce :rolleyes:

A co do propozycji:
Sprzedaż słabszych wersji znanych i lubianych przez konsumentów marek piw może zepsuć ich wizerunek...Ten cytat, moim zdaniem, może śmiało aspirować do tytułu BZDURY ROKU.to dobry pomysł żeby zrobić mały plebiscyt, wybrać BZDURĘ ROKU i może nawet nagrodzić twórcę bzdury jakimś wyróżnieniem :D

YouPeter
04-08-2011, 13:25
Hmm, w sumie skoro w Europie warzy się tylko piwo bezalkoholowe albo zwykłe, to na logikę zwykłym piwem jest każde piwo zawierające alkohol:D Ot nowatorskie, wręcz rewolucyjne podejście do klasyfikacji gatunków.

Czyli idąc dalej to piwo bezalkoholowe (zazwyczaj zawierające 0,5% alk.) jest również zwykłe. Tak więc każde piwo jest zwykłe. :)

Krzysiu
04-08-2011, 13:54
Co do wypowiedzi Pana Kwiatkowskiego, to ...
Przeczytał moją propozycję, o której niżej i natychmiast postanowił zawalczyć o zwycięstwo. Muszę przyznać, że zabił mi klina ...

A co do propozycji:
Sprzedaż słabszych wersji znanych i lubianych przez konsumentów marek piw może zepsuć ich wizerunek...
Ten cytat, moim zdaniem, może śmiało aspirować do tytułu BZDURY ROKU.
to dobry pomysł żeby zrobić mały plebiscyt, wybrać BZDURĘ ROKU i może nawet nagrodzić twórcę bzdury jakimś wyróżnieniem :D
Proponuję doroczną nagrodę Gumowego Młotka, żeby nagrodzony mógł się porządnie pier.olnąć w głowę i zastanowić, co wygaduje. Młotek może być przechodni, żeby oszczędzić na wydatkach, ale trzykrotne zwycięstwo w plebiscycie sprawi, że przejdzie na własność zwycięzcy. Wtedy ufunduję nowy młotek.

Pancernik
04-08-2011, 15:20
Jestem ZA!
Gumowy Młotek Browar.biz-u (albo Gumowy Młotek Krzysia) to byłoby niezłe.
Wariant pierwszy jest o tyle "rozwojowszy" ;), że zakłada powołanie WKGMBb, czyli Wielkiej Kapituły Gumowego Młotka Browar.biz-u.
Możnaby jeszcze zaszaleć i przyznawać Złoty, Srebrny i Brązowy Gumowy Młotek. Myślę, że pretendenci się znajdą... :D

strzelczyk76
04-08-2011, 15:22
Na Kwiatkowskiego zawsze można liczyć:D

Myślę, że pan Kwiatkowski zasłużył na koszulkę - może jakiś motyw koszulkowy?!

Marusia
04-08-2011, 15:24
Ja chcę do Wielkiej Kapituły Gumowego Młotka, ja, ja!!! :D

Ale młotek musi być co roku nowy i będziemy go wysyłać wraz z dyplomem za najbardziej kretyńską wypowiedź roku, żeby został u zmłotkowanego na pamiątkę, może jak na niego spojrzy, to się zastanowi :D

becik
04-08-2011, 15:33
Pan Kwiatkowski jestw błędzie. Ciechan Maciejowe ma mniej niż 3,5% i jest to raczej piwo.

Maciejowe to bardziej napój słodowy (malt bevearge) niż klasyczne piwo, jego w tym zestawie raczej bym nie uwzględniał

delvish
04-08-2011, 15:37
A ja wręcz przeciwnie. Maciejowe sporo z piwa jednak ma. Co innego np. Krzepiak.

becik
04-08-2011, 15:50
A ja wręcz przeciwnie. Maciejowe sporo z piwa jednak ma. Co innego np. Krzepiak.

masz rację, miałem na myśli Krzepiaka, pochrzaniło mi się

Krzysiu
04-08-2011, 15:56
Jestem ZA!
Gumowy Młotek Browar.biz-u (... ocenzurowano) to byłoby niezłe.
Wariant pierwszy jest o tyle "rozwojowszy" ;), że zakłada powołanie WKGMBb, czyli Wielkiej Kapituły Gumowego Młotka Browar.biz-u...

Ja chcę do Wielkiej Kapituły Gumowego Młotka, ja, ja!!! :D
Ale młotek musi być co roku nowy i będziemy go wysyłać wraz z dyplomem za najbardziej kretyńską wypowiedź roku, żeby został u zmłotkowanego na pamiątkę, może jak na niego spojrzy, to się zastanowi :D

Niech więc tak się stanie!

Możnaby jeszcze zaszaleć i przyznawać Złoty, Srebrny i Brązowy Gumowy Młotek. Myślę, że pretendenci się znajdą... :D
Bez przesady. Jeden Gumowy Młotek wystarczy, zawsze można przyznać dodatkowe wyróżnienia w postaci Piwa Specjalnego Bezalkoholowego.

JAckson
04-08-2011, 17:42
Pomysł z młotkiem dobry i godny wprowadzenia w u-życie. Głosowanie i wyniki razem z Konkursem Piwo Roku. Takie 'maliny' :D

Fala
04-08-2011, 18:41
Niech więc tak się stanie!


Bez przesady. Jeden Gumowy Młotek wystarczy, zawsze można przyznać dodatkowe wyróżnienia w postaci Piwa Specjalnego Bezalkoholowego.a nie Piwa Zwykłego? ;) :D

snorre
05-08-2011, 00:25
"Nigdzie w Europie?" piwa 3,5%? Przecież to bezczelne kłamstwo - Kwiatkowski nie był nigdy w Szwecji gdzie w zwykłych sklepach dostępne są piwa do 3,5% - i właśnie takich piw jest mnóstwo w marketach, łącznie z 3,5% wersjami Heinekena, Carlsberga, Guinessa, itp. Po prostu ręce opadają na taki brak profesjonalizmu i znajomości rynku:mad:

Pogoniarz
05-08-2011, 07:48
Kwiatkoś ma stracha ,że rozwodnione wyroby KP, byłyby jeszcze bardziej rozwodnione?Czy to jest jeszcze możliwe ?;)

albeertos
05-08-2011, 11:37
Pan Kwiatkowski nie za bardzo się orientuje w portfolio marek swojego pracodawcy. Jedna z tzw. "flagship brands" to Snow (http://www.sabmiller.com/index.asp?pageid=1432).
Jak widać, SabMiller robi też niezwykłe piwo. Kto by się spodziewał.

YouPeter
05-08-2011, 15:20
Możnaby jeszcze zaszaleć i przyznawać Złoty, Srebrny i Brązowy Gumowy Młotek. Myślę, że pretendenci się znajdą... :D

To nie jest dobry pomysł. Bo może się zdarzyć, że jedna osoba zgarnie wszystkie nagrody ;)

żąleną
05-08-2011, 16:44
Kwiatkowski już powinien gablotkę szykować. :D

arcy
05-08-2011, 18:17
Agencja PR Neuron, dla mnie przebój na dziś:D

A tak się sympatycznie z nimi rozmawiało.

arcy
05-08-2011, 18:19
ile energii pójdzie na przetopienie tego szkła

Mniej, niż na wytopienie nowego.

arcy
05-08-2011, 18:23
Ja chcę do Wielkiej Kapituły Gumowego Młotka, ja, ja!!! :D

Ale młotek musi być co roku nowy i będziemy go wysyłać wraz z dyplomem za najbardziej kretyńską wypowiedź roku, żeby został u zmłotkowanego na pamiątkę, może jak na niego spojrzy, to się zastanowi :D

Koniecznie do tego komunikat prasowy!

pieczarek
05-08-2011, 19:41
ale ile energii pójdzie na przetopienie tego szkła...

Mniej, niż na wytopienie nowego.
No właśnie, że nie. Nawet najbardziej ograniczony "ekolog" wie, że tej energii potrzebnej na przetopienie butelek wcale nie potrzeba mniej, niż na otrzymanie szkła z piasku, bo to praktycznie ten sam surowiec. Odpada cała logistyka związana z transportem butelek. Piasek wozi się hurtowo na krótkie odległości, butelki w wagowym detalu na dużo dalsze trasy. Otrzymując szkło z piasku, od razu wiemy jakie ma parametry, jaki otrzymamy z tego produkt. Z przetapianiem butelek nie ma tak dobrze. Nie za bardzo wiadomo co wrzucamy do pieca, trzeba sporo kombinować, aby wyszło to, czego się oczekuje.
Recykling powinien mieć ekonomiczne uzasadnienie. W przypadku butelek, nie ma to oparcia w cyfrach.

arcy
05-08-2011, 21:38
No właśnie, że nie. Nawet najbardziej ograniczony "ekolog" wie, że tej energii potrzebnej na przetopienie butelek wcale nie potrzeba mniej, niż na otrzymanie szkła z piasku, bo to praktycznie ten sam surowiec. Odpada cała logistyka związana z transportem butelek. Piasek wozi się hurtowo na krótkie odległości, butelki w wagowym detalu na dużo dalsze trasy. Otrzymując szkło z piasku, od razu wiemy jakie ma parametry, jaki otrzymamy z tego produkt. Z przetapianiem butelek nie ma tak dobrze. Nie za bardzo wiadomo co wrzucamy do pieca, trzeba sporo kombinować, aby wyszło to, czego się oczekuje.
Recykling powinien mieć ekonomiczne uzasadnienie. W przypadku butelek, nie ma to oparcia w cyfrach.

To ciekawe, co piszesz. W hucie szkła byli jednak innego zdania, twierdzili że stłuczka bardziej im się opłaca, bo jest tańsza i topi się w niższej temperaturze. Ubolewali natomiast, że mogą ją stosować w ograniczonej ilości, bo jej nadmiar obniża transparentność szkła.

Mylisz się też co do tego, że nie wiadomo co trafia do pieca. Stłuczka jest segregowana przy wykorzystaniu urządzeń optometrycznych, co pozwala wybrać tylko te kawałki, które spełniają wymagania odbiorcy. W hucie też nikt nie sypie co popadnie, ale precyzyjnie dobiera proporcje pomiędzy piaskiem a stłuczką.

pieczarek
06-08-2011, 06:58
No to mieliśmy dostęp do innych danych odnośnie przetapiania surowca. Bo co do kosztów transportu chyba podzielisz moje zdanie.
Co w niczym nie zmienia faktu, że recykling szkła nikomu się nie opłaca. Na każde zaostrzenie przepisów huty odpowiadają obniżką cen butelek. Tam, gdzie występuje recykling szkła wymuszony jest administracyjnie drakońskimi kaucjami, przymusowym skupem, ujednoliceniem wzorów butelek. Tam gdzie administracja jest słaba (np. Hiszpania) szkła się ani nie sortuje, ani nie skupuje - zgodnie z rachunkiem ekonomicznym wszystko ląduje w koszach.

VanPurRz
06-08-2011, 08:49
Ja wiem, że pieczarek zna się na wszystkim najlepiej ale mimo to przekażę doświadczenia mojej mamy które są całkowicie sprzeczne z jego wypowiedzią. Mam całe życie przepracowała w hucie szkła (na stanowisku majstra) i.... mimo , że pieczarek arbitralnie twierdzi, że jest to całkowicie nieopłacalne to...huta specjalnie zachęcała do zbiórki szkła ponieważ przetwarzanie stłuczki im się opłacało dużo bardziej niż produkcja z materiału podstawowego. Cóż ale to były pereelowskie głąby które się nie znały na ekonomii i produkcji szkła :D

pieczarek
06-08-2011, 09:07
No tak, pewnie, jak to w komunie, brak było piasku.

Czytałem kiedyś artykuł, w którym tezy o ekonomiczności przetwarzania stłuczki zostały mocno podważone. Także sam etap produkcji wcale nie był bardziej opłacalny niż przy przetwórstwie piasku. Nie mam jednak żadnych racjonalnych argumentów wobec stwierdzenia a moja mama powiedziała ....
Bardzo mnie jednak zastanawia, dlaczego jeszcze w ogóle istnieją huty szkła przerabiające piasek zamiast stłuczki. Przy tej ilości szkła jaką wyprodukowano już na świecie powinno mieć miejsce wyłącznie ponowne - piąte lub pięćdziesiąte - przetapianie. A tak się nie dzieje. Najwidoczniej rzecz jest nieopłacalna.

kopyr
06-08-2011, 09:13
Ciekawe jest to co piszesz i jestem w stanie się zgodzić, że wytwarzanie z piasku jest tańsze niż ze stłuczki. Jeśli jednak bierzemy pod uwagę także inne koszty, jak transport, to w skali globalnej należy też wziąć pod uwagę koszty składowania stłuczki na śmietniskach. Gdzieś słyszałem, że aby butelka zwrotna była opłacalna, musi obrócić 8 razy. W takim układzie trudno oczekiwać, żeby butelka/słoik jednorazowy była rentowna już przy pierwszym obiegu. W dłuższej perspektywie wydaje mi się, że jednak ma to sens. Śmieci robią się cholernie drogie.

arcy
07-08-2011, 00:38
No to mieliśmy dostęp do innych danych odnośnie przetapiania surowca. Bo co do kosztów transportu chyba podzielisz moje zdanie.
Co w niczym nie zmienia faktu, że recykling szkła nikomu się nie opłaca. Na każde zaostrzenie przepisów huty odpowiadają obniżką cen butelek. Tam, gdzie występuje recykling szkła wymuszony jest administracyjnie drakońskimi kaucjami, przymusowym skupem, ujednoliceniem wzorów butelek. Tam gdzie administracja jest słaba (np. Hiszpania) szkła się ani nie sortuje, ani nie skupuje - zgodnie z rachunkiem ekonomicznym wszystko ląduje w koszach.

Znam właściciela firmy zajmującej się recyklingiem szkła i właściciela hut szkła, który stłuczkę od niego kupuje. Muszę ich natychmiast powiadomić, że im się to nie opłaca.

arcy
07-08-2011, 00:43
Bardzo mnie jednak zastanawia, dlaczego jeszcze w ogóle istnieją huty szkła przerabiające piasek zamiast stłuczki.

To bardzo proste. Klienci hut szkła, zwłaszcza produkujących szkło białe, mają precyzyjne wymagania co do transparentności butelek i słoików. Przy dużym udziale stłuczki, zyskuje ono zielonkawy odcień - może pamiętasz takie słoiki z czasów PRL.

Huty, gdyby mogły, sypałyby stłuczki ile wlezie. Ale wtedy wódka nie wyglądałaby na czystą, tylko na zieloną.

arcy
07-08-2011, 00:46
Czytałem kiedyś artykuł...

Nie mam jednak żadnych racjonalnych argumentów wobec stwierdzenia a moja mama powiedziała ....

Wybacz, ale Twój argument jest równie racjonalny. Coś kiedyś czytałeś, ale niezbyt dobrze pamiętasz, co to było.

jacer
07-08-2011, 00:53
W Polsce jak już są pojemniki na szkło to są na wszystkie. W NL są osobne na brązowe szkło, zielone i białe.

arcy
07-08-2011, 01:17
W Polsce jak już są pojemniki na szkło to są na wszystkie. W NL są osobne na brązowe szkło, zielone i białe.

Zdarza się w Polsce, że są oddzielne na szkło białe i na kolorowe.

wsaczuk
07-08-2011, 08:53
stłuczka jest dodawana zawsze przy wyrobie szkła, jako składnik pomocniczy obniżający temperaturę topnienia. Im niższa temperatura tym mniejsze koszty i krócej zajmuje proces.

Nie wiem czy wiecie że szkło z recyklingu nie może trafić z powrotem do przemysłu spożywczego - robi się z niego znicze i wełnę szklaną.

arcy
07-08-2011, 13:07
Może trafić, co na własne oczy widziałem w hucie.

Marusia
10-08-2011, 14:46
http://www.browar.biz/forum/showthread.php?p=994803#post994803


Guinness charakteryzuje się niepowtarzalnym goryczkowym smakiem, ciemno-brązową barwą i niepowtarzalną kremową pianą. Unikalność Guinnessa z nalewaka będzie można doświadczyć w blisko 300 pubach w całej Polsce. Dodatkowo, dzięki unikalnej technologii puszek, konsumenci również w domu mogą serwować perfekcyjnego Guinnessa z gęstą, kremową pianą.


Aha, serdecznie witamy panią Annę Bizon w gronie niosących kaganek piwnej oświaty. Póki co skromnie i bez fajerwerków, ale nie każdy od razu jest Kwiatkowskim.

arcy
10-08-2011, 16:31
Słowo "unikalny" to prawdziwa zmora komunikatów prasowych. Jest tego tak wiele, że sam się muszę pilnować.

Krzysiu
16-08-2011, 22:20
Widać, że walka o tegoroczny Gumowy Młotek rozkręca sie na dobre. Naśladowców Pawła i Melanii mamy i tu, na forum:
13 sierpnia 2011 r. w Puławach odbyło się oficjalne otwarcie ... browaru restauracyjnego Trzy Korony...
... Sala przypominała bawarską restaurację ...
...Z racji iż bar nie jest typowym barem, przy którym można usiąść, kelnerzy zapraszają do stolików i tam oczekuje się na zamówienie...
...Klimat panujący tego dnia w Trzech Koronach faktycznie bardziej przypominał niedzielne popołudnie we wspomnianej bawarskiej restauracji niż karczmę/pub z piwem w roli głównej...
...odwiedzony przybytek jest bardziej restauracją i hotelem z ewentualną możliwością wypicia warzonego na miejscu piwa niż spodziewanym „brewpubem”...
Skąd autor powziął domysł, że interes ma być "typowym brewpubem" (cokolwiek to znaczy po polsku), pozostanie jego słodką tajemnicą. Dlaczego przez to, że nie jest tymże brewpubem, jest gorszy, zapewne też. Ale stwierdzenie:
...Z racji iż bar nie jest typowym barem, przy którym można usiąść, kelnerzy zapraszają do stolików i tam oczekuje się na zamówienie (w domyśle - na stojąco)... jest po prostu genialne.

fuliano
16-08-2011, 22:42
Widać, że walka o tegoroczny Gumowy Młotek rozkręca sie na dobre. Naśladowców Pawła i Melanii mamy i tu, na forum:

Skąd autor powziął domysł, że interes ma być "typowym brewpubem" (cokolwiek to znaczy po polsku), pozostanie jego słodką tajemnicą. Dlaczego przez to, że nie jest tymże brewpubem, jest gorszy, zapewne też. Ale stwierdzenie:
jest po prostu genialne.

Żebyś miał już ubaw po pachy, to pokrytykuj również cenzorów pierwowzoru. Nie podoba się, nie czytać.
A jak bedziesz chciał wręczyć nagrodę (w domyśle zdobędę podium) to zapraszam na zlot

ART
16-08-2011, 22:45
To po części moje sekciarskie poprawki. Fuliano, Twój tekst wymagał intensywnej redakcji, ale starałem się zachować sens wypowiedzi w ramach udzielonej zgody "Powycinaj, podopisuj i jeżli uznasz za wartę puszczenia wklejaj na forum". Ten "brewpub" ja wstawiłem ale był w cudzysłowiu by nie powtarzać się jednym określeniem, poza tym, nie ma tam przymiotnika "typowy", który Krzysiu sugeruje że był manipulując cytatem.

kopyr
16-08-2011, 22:45
Widać, że walka o tegoroczny Gumowy Młotek rozkręca sie na dobre. Naśladowców Pawła i Melanii mamy i tu, na forum:


Różnica jest tylko taka, że szefowie działów PR, czy rzecznicy prasowi biorą za swoje wypowiedzi ciężkie pieniądze i zwykle posiadają wykształcenie do tego ich predestynujące. Fuliano jest miłośnikiem piwa, który debiutuje na łamach browar.biz i czepianie się jego relacji, która jak na debiut jest całkiem udana uważam za nieuzasadnione. Biorąc pod uwagę, że poświęcił trochę swojego wolnego czasu, aby opisać wizytę w nowootwartym browarze, należą mu się raczej słowa zachęty na przyszłość, a nie jechanie równo z trawą. :kac:

Krzysiu
16-08-2011, 23:47
Jasne. Jak ktoś buduje dom i ta chałupa się zawali, to też go trzeba pochwalić, bo budował pierwszy raz. Chciał dobrze, a że nie wyszło - trudno. Mieliśmy już takich, co nam zafundowali najlepszy z ustrojów - też nie wyszło, a chcieli dobrze. Trzeba więc ich pocieszyć, dowartościować, tak?

Biorąc pod uwagę, że fuliano napisał głupoty, taka krytyka mu się należała - niezależnie od tego, czy składał te głupstwa sam, czy z kimś. Chyba nikt by specjalnie nie ucierpiał, jakby powstrzymał się z relacją jeden dzień i popracował trochę nad logiką wypowiedzi? Czy świat będzie uboższy, jak się obrazi i przestanie pisać? Sądzę, że nie. Ale nie widzę żadnego powodu, żeby nie nazywać rzeczy po imieniu. Niezależnie od tego, czy ktoś jest debiutantem, czy wytrawnym literatem.

Sens zdania "Skąd autor powziął domysł, że interes ma być "typowym brewpubem" (cokolwiek to znaczy po polsku)..." jest taki sam, jak tego zdania bez użycia słowa "typowy". Można je bez żalu z mojej strony eksterminować. Ale słowa "typowy bar" zostały użyte przez autora.

Gumowego Młotka wręczać nie będę. Wystarczy mi satysfakcja, że ja to wymyśliłem. I możliwość szydzenia na forum.

Krzysiu
16-08-2011, 23:55
... wpisało się drugi raz.

ART
17-08-2011, 01:46
Autorowi chodziło o "typowy bar" jako element wyposażenia wewnątrz knajpy/restauracji przy którym zazwyczaj można usiąść na wysokim stołku. Skoro przy typowym barze można usiąść a przy tym nie, to chyba logiczną konkluzją jest że ten jest nietypowy.

"Skąd autor powziął domysł, że interes ma być "typowym brewpubem" (cokolwiek to znaczy po polsku)..." Nie wiem skąd wytrzasnąłeś tyle domysłów.

Jest to relacja na gorąco osoby która była klientem tegoż lokalu. Przed otwarciem człek sobie wyobrażał jaki będzie to lokal a to co zobaczył nie odpowiadało jego wyobrażeniu, gdzie tam widzisz pouczanie właścicieli tego przybytku jak robić interesy? Ot, wyraził opinię że nie jest to zgodne z jego oczekiwaniami.

Krzysiu
17-08-2011, 07:48
W żadnym miejscu nie stwierdzam, że fuliano poucza własciciela, jak prowadzić interes.

Tekst jest śmieszny, bo brak w nim elementarnej logiki. Browar restauracyjny, jak sama nazwa wskazuje, kojarzy się z restauracją, a nie barem. Jeśli do tego podstawowym elementem kompleksu jest hotel, to tym bardziej nie wiem, skąd to rozczarowanie. Ja, nawet na podstawie żałosnie skromnej "strony" browaru nigdy nie wyciągnąłbym wniosku, że ma być tm jakiś "brewpub" czy cokolwiek, co miałoby to przypominać.

Przeczytaj sobie ostatnie zdanie: "Obecnie nadaje się jednak raczej na wizytę konsumpcyjną...". A do czego ma się nadawać browar restauracyjny, u licha? Do urządzania rorat? W jakiej restauracji jedzenie czy piwo zamawia się przy barze (poza restauracją "inną niż zwykłe" czyli McDonaldsem) ?.

Zwisa mi, czy autor rozczarował się, czy nie. Ale jeśli swoje wyobrażenia czerpał z widoku fusów od porannej kawy, i te wyobrażenia mu nie pasują do rzeczywistości, mogę to tylko obśmiać.

Jeśli zaś chcesz przeczytać jakąś logiczną recenzję z tego przybytku, to polecam post Miniakosa z innego tematu o tym browarze (http://www.browar.biz/forum/newreply.php?do=newreply&p=995626). Przeczytaj i porównaj.

Krzysiu
23-08-2011, 17:04
Nasz ulubieniec nie daje o sobie zapomnieć:
... Rozcieńczanie piwa jest skomplikowane, bo trudno otworzyć keg, czyli aluminiową (wytłuszczenie moje) beczkę z piwem, tak by móc do niej dolać wody – twierdzi Paweł Kwiatkowski z Kompanii Piwowarskiej
Myślę, że pan Paweł jest w tej chwili kandydatem nr jeden do nagrody Honorowego Gumowego Młotka za całokształt twórczości.

pieczarek
23-08-2011, 18:03
Tyle, że pewności co do autorstwa tych słów nie ma żadnej. Kwiatkowski mógł powiedzieć "trudno otworzyć keg". A żurnalista, wiedząc że zdecydowana większość czytelników nie ma zielonego pojęcia co to takiego, dodał od siebie błędne wyjaśnienie.

Krzysiu
23-08-2011, 18:29
Pewności nie ma, ale w Polsce funkcjonuje absurdalny zwyczaj tzw. autoryzacji wypowiedzi. Sądzę, że pan Paweł to widział i podpisał się pod tym.

Marusia
23-08-2011, 18:39
Biorąc pod uwagę rozliczne kwiatki pana Kwiatkowskiego skłaniam się ku opinii, że to on jest autorem tych perełek:)

Krzysiu
23-08-2011, 18:42
Zasługuje na Honorowy Gumowy Młotek z Kwieciem.

Krzysiu
05-11-2011, 11:00
Brak aktywności przedstawicieli koncernów piwowarskich bez trudu nadrabiają żurnaliści. A oto tekst pana Daniela Wilka z Onetu, dzięki któremu z pewnością uplasuje się w czołówce kandydatów do nagrody roku:
... Kiedy najważniejsze składniki piwa, czyli wodę, słód i chmiel mamy już wymieszane, pozostaje nam tylko czekać, aż w specjalnych zbiornikach – tankofermentorach – przebiegnie proces fermentacji. W zależności od rodzaju stosowanych drożdży mówi się o dolnej fermentacji, która ma miejsce w temperaturze 5-13 stopni C, lub górnej fermentacji – 15-25 stopni C. W efekcie dolnej fermentacji otrzymujemy piwo jasne, piwo ciemne natomiast powstaje na skutek górnej fermentacji. Pierwszą część procesu, ze względu na jego przebieg, określa się mianem fermentacji burzliwej. Potem następuje fermentacja wtórna, która odbywa się w trakcie leżakowania oraz w butelkach...
Biznesplan, przygotowany przez pana redaktora, również godzien jest szczególnej uwagi :eek:

Całość tutaj: http://biznes.onet.pl/piwo-koscia-niezgody,18572,4897375,2,prasa-detal

walec
05-11-2011, 11:08
Biznesplan, przygotowany przez pana redaktora, również godzien jest szczególnej uwagi :eek:

Całość tutaj: http://biznes.onet.pl/piwo-koscia-niezgody,18572,4897375,2,prasa-detal

Genialne. Chyba robię biznes, nie ma co. Pieniądze leżą na ulicy.

Marusia
05-11-2011, 11:56
Genialne. Chyba robię biznes, nie ma co. Pieniądze leżą na ulicy.

Normalnie padłam z wrażenia:D

dyczkin
05-11-2011, 12:15
.......Biznesplan, przygotowany przez pana redaktora, również godzien jest szczególnej uwagi :eek:

Całość tutaj: http://biznes.onet.pl/piwo-koscia-niezgody,18572,4897375,2,prasa-detal
Czyli w prasówce tam gdzie artykuł wstawił kolega Baklazanek:D

lisiewski
05-11-2011, 12:55
Miałem gdzieś skan tego paszkwilu... :kac:
Rozpoczynamy przydomową produkcję piwa niepasteryzowanego

Koszty inwestycji
¦ kocioł warzelny (150 l): 7 tys. zł
¦ kadź (50 l): 2 tys. zł
¦ tankofermentor (150 l): 1 tys. zł
Razem: 10 tys. zł

Koszty produkcji 500 l piwa
¦ butelki 0,5: 1000 szt. x 0,6 zł = 600 zł
¦ woda ze studni głębinowej
¦ drożdże, słód, chmiel: 400 zł
Razem: 1 tys. zł

Spodziewane przychody
¦ Sprzedaż piwa niepasteryzowanego: 1000 butelek x 3,5 zł

Spodziewane dochody
3,5 tys. zł minus 1 tys. zł

Dochód przed opodatkowaniem
2,5 tys. zł
Przedstawione zestawienie jest jedynie przykładowe – sugerujemy wykonanie własnego biznesplanu dla konkretnych warunków biznesowych.

danhaj
05-11-2011, 13:43
W tym samym artykule, inna, wiekopomna konstatacja :)
Dystrybucja nowej marki piwa będzie utrudniona brakiem jej znajomości wśród potencjalnych klientów.

Zresztą w tym artykule co zdanie to perełka, i pan Tołwiński trzyma formę równą przez cały rok produkcyjny.

Pendragon
05-11-2011, 14:01
Ten Pan nie pisze tego serio. Przecież. I to należy zrozumieć. I tutaj wydaje mi się, że panowie po prostu mylnie interpretują. On po prostu pisze żartobliwie, ironicznie, ze stosunkiem jakimś takim żartobliwym do tematu i do samego siebie, że on w ten sposób pisze. I w związku z tym twierdzę, że jest to teskt optymistyczny, żartobliwy, wesoły z akcentami humorystycznymi. W sumie uważam, że potrzeba nam jest zdrowych, wesołych, optymistycznych tekstów właśnie takich... Nawet czasami żartobliwie-ironicznych. No i ja bym się z nim raczej... I w ten sposób bym go interpretował panowie. Raczej.

Marusia
05-11-2011, 14:09
Taaa... a Koreb i Edi robią lambiki:D

kopyr
05-11-2011, 15:16
Taaa... a Koreb i Edi robią lambiki:D

No przecież zepsutych by ludzie nie kupowali. Znaczy jest to efekt zamierzony.

Krzysiu
07-11-2011, 10:40
Do przedstawicieli przemysłu piwowarskiego i żurnalistów dołaczają i forumowicze. Oto kolejna kandydatura, trochę słaba, ale początki bywają trudne:
Napisali, że receptury (Trybunał) oparte na dokumentach (XIII w.) z archiwów. Znam trochę tych archiwaliów i wiem, z doświadczenia, że jest to możliwe. :)
Burzliwe oklaski.

docent
16-11-2011, 12:20
Tego nawet nie ma co wklejać do Prasówki tylko od razu tutaj:

Grupa Żywiec wprowadza na rynek Tatrę Grzaniec.

Wprowadzając Grzańca pod marką Tatra, Grupa Żywiec chce udowodnić, że Polacy którzy są piwnymi ekspertami, piją piwo także poza sezonem letnim. Jak zapowiadają przedstawiciele firmy, to nie wszystkie nowości, jakie Grupa Żywiec przygotowała dla swoich klientów w tym roku.

Wprowadzenie do oferty ponad 30 produktów Grupy Żywiec nowej Tatry jest odpowiedzią na rosnące oczekiwania rynku piwa. Obecnie konsumenci są bardziej otwarci na piwa specjalne, smakowe, o unikalnych recepturach. - Do tej pory piwo było postrzegane jako produkt sezonowy na lato. Grupa Żywiec wprowadza na rynek swoją kolejną nowość po sezonie, kiedy zwyczajowo następuje spadek zainteresowania Polaków orzeźwiającym piwem na rzecz mocniejszych alkoholi. Mamy nadzieję, że rozgrzewający Tatra Grzaniec zmieni tę sytuację - mówi Tomasz Hadam z zespołu marki Tatra Grupy Żywiec.

Tatra Grzaniec to kompozycja piwa jasnego z dodatkiem korzenno-owocowych aromatów. Piwo będzie dostępne na rynku tylko od listopada do końca marca 2012 r.

docent
16-11-2011, 12:25
Swoją drogą ciekawie musi wyglądać rywalizacja takich "zespołów marek" w GŻ. Na przykład kto spożyje więcej produktu marki swojego zespołu. Chłopaki z "zespołu porteru" mają przerąbane :p Albo odwrotnie - przegrani w rywalizacji muszą spożyć markę zespołu przeciwnego. Praca i życie w korporacji jest wielkim wyzwaniem!

Pancernik
16-11-2011, 12:34
Zespół Tatry można obejrzeć tu: http://www.youtube.com/watch?v=qUhBTT3HJac albo tu: http://www.instaforex-loprais.com/ :D

Mason
16-11-2011, 14:46
Chłopaki z "zespołu porteru" mają przerąbane :p

Ale oni jako jedyni mogą pić swoje piwo ze smakiem :)