PDA

Wersja pełna: : Śrutowanie


LeoxxX
11-05-2011, 18:31
Czy jest możliwość, by pojawiła się opcja "stopień śrutowania słodu". Można by po prostu wybrać jak drobno zostanie nam ześrutowany słód. Czytałem na forum, że sklep nie śrutuje zbyt mocno by początkujący nie mieli problemów z filtracją. Racja, filtruje się jak by nie było słodu ^^, jednak cierpi na tym wydajność.

ART
11-05-2011, 18:50
W sklepie śrutujemy średnio-mocno na śrutowniku trójwalcowym, który nie niszczy zbytnio łuski. Nasza wydajność jest dobra-bardzodobra warząc z tak samo przygotowanej śruty.

W przypadku szczególnych wymagań co do stopnia śrutowania - można nabyć śrutownik :)

Robert13
12-05-2011, 20:40
Czy jest możliwość, by pojawiła się opcja "stopień śrutowania słodu". Można by po prostu wybrać jak drobno zostanie nam ześrutowany słód. Czytałem na forum, że sklep nie śrutuje zbyt mocno by początkujący nie mieli problemów z filtracją. Racja, filtruje się jak by nie było słodu ^^, jednak cierpi na tym wydajność.

Czy cierpi wydajność? Nie wiem. U mnie od prawie zawsze wychodzi ona jako 60%, liczona: wysłodzone cukry/waga słodow, to się chyba nazywa liczyć "po naszemu".
Obywatel piwowar może mieć duże wachnięcia wydajnościowe, gdy zakupi sobie, dajmy na to, 20kg worek slodów podstawowych i zużyje go na 2, 3 ub 4 razy.
Wachnięcia wynikają z tego, że frakcje drobniejsze maja tendencję do przesuwania się bliżej dna, a frakcje grubsze ku górze.

LeoxxX
12-05-2011, 22:03
Wysłodzone cukry, czyli gdy uzyskałem 13°Blg 21l tz. że mam w 21litrach 2730g cukru. 2730/4000 = 68%

Coś nie tak... bo licząc Twoja metodą przy 12°Blg i 20l wychodzi 60%, a sklep podaje 65%

Znalazłem jednak wzór na forum.

ilość litrów brzeczki * jej Blg *1.05)/(ile kg zasypu)

21 * 13 * 1.05 / 4 = 71,6 %

20 * 12 * 1.05 / 4 = 63%


Drugie (moje) zacieranie było już w normie (sklepowej), ale miałem wrażenie, że słód został ześrutowany grubiej.

Robert13
13-05-2011, 06:30
Ja tam licze sobie po swojemu, najprostszą metodą, metoda jak metoda, ważne by ciągle stosować tą samą. Jak dotąd doświadczenia mam takie, że niezaleznie jaka słodownia, niezależnie z którego sklepu, niezależnie od terminu zakupu, wydajność zawsze oscylowała w granicach 60% +/-1% przy zacieraniu infuzyjnym.


Piszesz, ze drugie zacieranie było w normie, ale czy czasem słody do obu warek nie były z tego samego worka?

LeoxxX
13-05-2011, 07:09
Nie wiem, trzeba spytać sprzedawcy :D

ART
13-05-2011, 07:40
Słody w CP są śrutowane na bieżąco do każdego zamówienia.

Marusia
13-05-2011, 10:42
Jeśli chodzi o śrutowanie w CP to przykład wydajności możecie sprawdzić w moim temacie o warzeniu (http://www.browar.biz/forum/showthread.php?p=965165#post965165) - od momentu powstania sklepu mam słód ześrutowany na tym samym śrutowniku, co klienci sklepu, bez żadnych dodatkowych regulacji. Ostatnio wyszło mi 31 l 13,5 blg z zasypu 5 kg słodów w pełni enzymatycznych i 1 kg słodów karmelowych o niskim EBC.

Robert13
13-05-2011, 15:55
Nie wiem, trzeba spytać sprzedawcy :D

Pytam, czy kupiłeś słodów podstawowych worek 20 kilogramowy i z niego zrobisz parę warek, czy też kupiłeś je jako pakowane po 5kg?

LeoxxX
13-05-2011, 16:02
Czyli te 71% to jakiś cud... widać, że nawet u doświadczonego piwowara 65% to norma z CP. Tak czy inaczej w przyszłości zakupie śrutownik, bo zawraca się szybko... jak na razie dosyć inwestycji chciałbym wreszcie wypić naważone piwo :D


kupiłem gotowy zestaw 4kg

Marusia
13-05-2011, 16:37
Czyli te 71% to jakiś cud... widać, że nawet u doświadczonego piwowara 65% to norma z CP.

A jak wyliczyłeś z podanego przeze mnie przykładu te 65%? Bo mi nawet przy zaliczeniu 1 kg słodów nie do końca aktywnych enzymatycznie wychodzi 73,57%. Nie mówiąc o tym, że te 31 litrów to jest ilość piwa w butelkach, można spokojnie doliczyć ze 2 litry, które poszły na straty w ciągu przelewania z burzliwej na cichą znad osadu drożdżowego oraz z cichej do butelkowania.

LeoxxX
13-05-2011, 19:29
Nie nie, z rożnych innych :)
Były lepsze i gorsze rezultaty. :)

Marusia
13-05-2011, 21:11
Nie nie, z rożnych innych :)
Były lepsze i gorsze rezultaty. :)

Mój przeciętny wynik to 28 l (piwa 12 blg, w butelkach, już po odliczeniu osadów) z 5 kg słodu, z czego 4,5 kg to słód w pełni aktywny enzymatycznie. I tu też mi wychodzi wynik ponad 70%, nawet, jeśli te 0,5 kg zaliczymy jako w pełni aktywny enzymatycznie. Zatem chyba liczysz wg jakiegoś innego wzoru?

A to, że czasem zdarza się niższa wydajność to jest kwestia przeprowadzenia procesu warzenia - warki z identycznym składem, z tej samej partii słodów i tak samo śrutowanych a inna wydajność = ręka piwowara.

wogosz
13-05-2011, 22:03
Czy cierpi wydajność? Nie wiem. U mnie od prawie zawsze wychodzi ona jako 60%, liczona: wysłodzone cukry/waga słodow, to się chyba nazywa liczyć "po naszemu".
Obywatel piwowar może mieć duże wachnięcia wydajnościowe, gdy zakupi sobie, dajmy na to, 20kg worek slodów podstawowych i zużyje go na 2, 3 ub 4 razy.
Wachnięcia wynikają z tego, że frakcje drobniejsze maja tendencję do przesuwania się bliżej dna, a frakcje grubsze ku górze.
Pobieranie słodu z worka nie powoduje jego samosortowania. To nie pryzma lub silos.
Wydajność nie tylko zależy od śrutowania (choć to najważniejszy czynnik), ale także trochę od zacierania, zawartości ekstraktu w słodzie (a nie jego enzymatyki jak pisze Marusia) i w dużej części od wysładzania (sracz-wężyk jest dobry, ale są lepsze rozwiązania).
Wydajności otrzymywane przez Marusię są dobre lub bardzo dobre, ale nie nadzwyczajne. Też mam podobne, a czasami nawet lepsze.

zgoda
13-05-2011, 22:09
Jak się opanuje proces i ogarnie surowce, to się i więcej ukręci. Tylko po co? To nie gra w numerki, wydajność ma być przewidywalna i w miarę stała, a nie wysoka.

28l piwa "w butelkach" to wybicie pewnie było ze 31 litrów. To daje wydajność ~78% - policzoną w ten sposób (http://wiki.piwo.org/index.php/Obliczanie_wydajności_warzelni) (kilka osób proponowało, żeby zmienić stałą z 260 na 266, podobno jest to bliższe rzeczywistości). Szapoba! :)

Robert13
14-05-2011, 11:39
Pobieranie słodu z worka nie powoduje jego samosortowania. To nie pryzma lub silos.
Wydajność nie tylko zależy od śrutowania (choć to najważniejszy czynnik), ale także trochę od zacierania, zawartości ekstraktu w słodzie (a nie jego enzymatyki jak pisze Marusia) i w dużej części od wysładzania (sracz-wężyk jest dobry, ale są lepsze rozwiązania).
Wydajności otrzymywane przez Marusię są dobre lub bardzo dobre, ale nie nadzwyczajne. Też mam podobne, a czasami nawet lepsze.

Też kiedys wydawało mi się, że gdy z worka 20 kilogramowego (plus 4kg karmelowych) zrobie dwie takie same warki to nie będzie różnicy. A jednak parokrotnie zdarzyło mi się, że była i to widoczna. Zreszta już w trakcie filtracji widać róznicę. Więc albo trzeba solidnie zamieszać w worku przed pobraniem słodów, albo zrobić tak jak ja robię....

Gdy przyjdzie paczka ze słodami, wówczas od razu robię dwie warki, obie identyczne, dzień po dniu i to z jednego startera. Na przykładzie ostatniego marcowego gdy zapomniałem zamieszać w worku, pierwsza warka miała 53 litry 12Blg, zadałem ją solidnym starterem i na drugi dzień ładnie zafermentowała, a gdy zrobiłem druga warkę tedy pierwszą rozłałem do dwóch fermentatorów i dopełniłem świeżą brzeczką 12Blg, w obu po równo.
No i po rozlaniu wyszło 2 razy po 60 litrów gotowego piwa.

Komuś moze wydawac sie to dziwnym sposobem, ale nie mam nawyku trzymania słodów na zapas, ani też robienia wielu starterów drożdzowych, ani też zwijania całego sprzetu po jednym warzeniu, ani też czekania 6 dni na to aż mi wystartuje fermentacja, jak to sie niektórym zdarza.

Robert13
14-05-2011, 11:49
Jeszcze odnosnie wydajności, nie widziałem różnicy pomiędzy słodami niezaleznie od producenta, sprzedawcy i pory roku.
Nigdy tez nie zdarzyły sie mi nadzwyczajne wydajności (mam na myśli zacieranie infuzyjne) o jakich czasami czytam na forum. Kiedyś nawet pomyślałem sobie, że aby mi się przytrafiły musiałbym warzyć z kilogramem cukru pod pachą.

Marusia
15-05-2011, 09:01
(...) zawartości ekstraktu w słodzie (a nie jego enzymatyki jak pisze Marusia)

Dzięki za poprawienie:) Ciągle to przestawiam, ale teraz mam nadzieję już zapamiętam.

Wydajności otrzymywane przez Marusię są dobre lub bardzo dobre, ale nie nadzwyczajne. Też mam podobne, a czasami nawet lepsze.

Dokładnie, ale ja się bynajmniej nie staram żyłować wydajności. Trzeba wziąć też pod uwagę, że po chmieleniu 1-2 litry lecą do kibla wraz z osadem, którego nie przelewam do słoików w celu odzyskania brzeczki. Jakbym miała podawać łączną objętość uzyskanej brzeczki to faktycznie wyszło by 2-3 litry więcej, ale mnie interesuje to, co finalnie ląduje w butelkach do wypicia:stout: Udzielam się w tym temacie tylko dlatego, że Leoxxx postawił niejako zarzuty względem jakości śrutowania w CP, a następnie podał wyliczenia wydajności moich warek niezgodne z faktami. Mój temat o warzeniu to temat prywatny, jakby był to temat CP to oczywiście wydajność warki policzona była by z tymi wszystkimi litrami, których nie chce mi się odzyskiwać, a można i robi tak wielu piwowarów. I wtedy wydajność okazała by się bardzo, bardzo dobra, a nadzwyczajność wydajności lezy już w gestii twórcy warki:)