PDA

Wersja pełna: : Dziewictwo


NoLeafClover
26-10-2001, 08:22
Wczoraj wyjąłem jedną z około 40 butelek mojego pierwszego samodzielnie uwarzonego piwa, schowałem do lodóweczki i otworzyłem je może po dwóch godzinach....Chwila niepewności - czy wyszło i będę z siebie dumny czy nie wyszło i teraz będę musiał wypić to piwo co je nawarzyłem. Otwieram butelkę...psyyyttt...i drożdże na dnie butelki zostają wzbite do góty, pojwia się pianka i widać jak bąbelkie setki małych bąbelków lecą do góry.... wlewam do szklanki.... wolno przechylam szklaneczkę choć niepewnie
I wyszło i to jeszcze jak !! Pyszny weizenek. I tak sobie pomyślałem że straciłem piwne dziewictwo. Po tylu latach picia piwa teraz piję swoje. Z gotowca ale swoje. Potem przyjdzie czas aby spróbować ze słodem i chmielem i drożdżami. I ART jakbyś był w Poznaniu to zostawie dla Ciebie jedno.....

Misiekk
26-10-2001, 08:42
Nic tylko pogratulować koledze dobrego i pierwszego własnego :stout:

NoLeafClover
26-10-2001, 09:06
Serdeczne dzięki. I polecam wszystkim spróbować bo daje to cholerne zadowolenie

zythum
26-10-2001, 09:41
WAAAAAAWWWWW FANFARY I GRATULACJE:impreza: :stout:

adam16
26-10-2001, 11:12
Szkoda, że nie wiedziałem wcześniej. :( Moja żonka jest dzisiaj w Poznaniu na targach.

Gratuluję :stout:

NoLeafClover
26-10-2001, 12:27
Wcześniej wiedzieć nie mogłeś niestety. Bo jeszcze leżakowało. Myśle że jakby nie wyszło to bym sie nie pochwalił no bo czym ??? Ale jest dobre w moim mniemaniu i teraz będę je pił:stout:

Piwowar
26-10-2001, 13:12
Gratulacje!!!

Może kiedyś dojdzie do spotkania forumowiczów, na którym będziemy się raczyć własnoręcznie przez siebie wyprodukowanym browarem.

slavoy
27-10-2001, 00:30
NoLeafClover, skąd ty bierzesz te swoje gotowce?
Chętnie bym coś takiego wypróbował na początek, bo jak na razie zabawa chmielem, drożdżami i słodem trochę mnie przeraża...
Z góry dzięki za info.

NoLeafClover
29-10-2001, 07:28
Michał Grossmann tel 607 655 930 sprowadza z Niemiec

z firmy http://www.braupartner.de/

Oczywiście liczy sobie za fatyge ale są to grosze a piwko pyszne jest;)

ART
01-11-2001, 13:36
Jak mogłem nie złożyć swoich gratulacji!
Jak miło słyszeć że wyszło!!

NoLeafClover
05-11-2001, 09:02
A dziękuję wszystkim za słowa uznania. Z gotowca to rzeczywiście nic trudnego ale przyjdzie czas na piwo od podstaw

Pozdrowienia

NoLeafClover
05-11-2001, 14:30
Oto etykietka mojego piweczka:)

Piwowar
05-11-2001, 15:43
Podoba mi się bardzo!!!

NoLeafClover
06-11-2001, 06:50
A dziękuję, dzięki niej piwko lepiej jeszcze lepiej smakuje:D

adam16
06-11-2001, 13:46
NoLeafClover napisal/a
Oto etykietka mojego piweczka:)

Co by to było gdybym chciał dołączyć taką etykietę do zbioru?:D

Cezar
09-11-2001, 12:45
Ja również przyłączam się do gratulacji.
Takie domowe warzenie piwa to musi być wspaniała zabawa.

"Grochowskie" - skąd taka nazwa?

Pytam, akurat sam mieszkam na Grochowie. ;)

NoLeafClover
09-11-2001, 13:08
Grochowskie bo mieszkam na Grochowskiej w Poznaniu (od bitwy pod Grochowem) Nie wiem czy zauważyłeś ale na etykiecie (zamieszczona na forum) nad napisem jest herb właśnie Grochowa:)

Cezar
09-11-2001, 13:12
Odpowiadam szczerze i ze wstydem :

nie znałem herbu Grochowa, ba, nie miałem nawet pojęcia, że Grochów ma takowy.
:(

NoLeafClover
09-11-2001, 13:38
Ja też nie znałem do czasu zrobienia piwa. A tak teraz znamy oba dwa. I niech ktoś powie że piwo (oprócz brzuchów) nie kształci:)

Krzysztof
28-11-2001, 03:53
Gratuluję pierwszego domowego piwa. Co prawda nie miałem okazji warzyć piwa w domu, ale tzw. pierwsze "swoje piwo" mam za sobą.

NoLeafClover
28-11-2001, 07:15
A gdzie warzyłeś Krzysztofie jeśli nie w domu ?????
A skoro warzyleś to jakie ? dolnie czy górnie ?
Gratuluję pierwszego własnego. jakie wyszło ?

ART
28-11-2001, 08:27
pewnie w szkole :)

Czes
28-11-2001, 10:51
Zajrzyj do profilu użytkownika Krzysztof i się domysl!

NoLeafClover
28-11-2001, 18:01
Och CZES dzięki za podpowiedź:D

volker
30-11-2001, 18:00
Czy dla profesjonalistów dostęp do tematu "browarnictwo amatorskie" nie jest zabronione??? ART, jak to???

;) ;) ;)

Krzysztof
30-11-2001, 18:13
Dlaczego temat "Browarnictwo amatorskie" miałoby być zabronione dla profesjonalistów. Myślę, że zawsze Ktoś może potrzebować ..... porady.

volker
01-12-2001, 09:48
To miałoby być żartem... Dodałem trzy takie mordki ;) i nie chciałem robić żadnego żartu kosztem nikogo!

Przepraszam.

Krzysztof
02-12-2001, 12:22
Nie ma sprawy.
W razie potrzeby postaram się coś wymyśleć i pomóc.

NoLeafClover
17-01-2002, 07:27
Do jednej z butelek warki no 2 dodałem szczyptę cynamonu. I najwięcej z tej butelki wypiła szmata bo nie przypuszczałem że wystrzeli przy otwieraniu jak szampan. Zostało mi na 2 łyczki. Ale nie było dobre. No i pływał jeszcze cynamon. Osobiście nie polecam. Dzisiaj otwieram z imbirem.

Krzysiu
17-01-2002, 07:55
Przyprawy winno się dodawać w czasie gotowania. A cynamon chyba akurat nie bardzo pasuje do piwa. Imbir zaś powinien być świeży z kłącza, nie suszony.

Czes
17-01-2002, 11:21
Wystrzeliła z dwóch możliwych powodów:
- dodając szczyptę cynamonu (czyżby paluchami?)do gotowego piwa prawdopodobnie zainfekowałeŚ je np. dzikimi drożdżami. Te w odróżnienium od drożdży piwowarskich mają zdolnoŚć fermentownia tzw dekstryn granicznych czemu towarzyszy dodatkowa produkcja CO2. W rezultacie piwo jest nadmiernie nagazowane...
- cząstki cynamonu stanowią centra okluzji (miejsca budowania pęchęrzyków gazu) dla CO2,który wydziela sie wtedy gwałtownie.

Tak jak stwierdził Krzysiu, przyprawy należy dodawać jeszcze w trakcie gotowania. Dokładniej w czasie ostatnich kilku minut gotowania - tak by uległy termicznemu zdezynfekowaniu i ekstrakcji gorąca brzeczką. Zbyt długie gotowanie prowadzić może do odparowania związków aromatycznych z parą wodną.

volker
17-01-2002, 20:03
Krzysiu napisal/a
A cynamon chyba akurat nie bardzo pasuje do piwa.
Nie zgadzam się. Zależy od rodzaju piwa. Do ciemnego stouta na przykład bardzo dobrze pasuje. Choć sztuka polega na tym, że nie powinieneś dodać tyle cynamonu, że każdy może zidentyfikować go, lecz tylko tak mało, że każdy czuwa, że "coś w tym jest", i mówi "ale nie mogę powiedzieć dokładnie, co..."

Ale zgadzam się z Tobą o tyle, że cynamon na pewno nie pasuje do piwa pszennego...

NoLeafClover
18-01-2002, 08:54
Wczoraj przyszła kolej na imbir. Otworzyłem i podobnie jak z cynamonem - wystrzelił gejzer. Ale byłem ubezpieczony głębokim talerzem. I wypiłem z talerza. Lepsze jak z cynamonem. Ostrzejsze i bardziej gorzkie w smaku. Nawet nawet... mimo że może powiedzą że do pszennego nie pasi

Czes
18-01-2002, 11:24
Zakładając, że dodajesz przy butelkowaniu właŚciwą porcję cukru...
wygląda na to, że zamykasz swoje piwa w butelce zbyt wczeŚnie!
Fermentacja powinna praktycznie ustać przed butelkowaniem! JeŚli stosujesz rurkę fermentacyjną na swoim fermentorze, to łatwo stwierdzić - koniec z bąbelkami! Piwo staje się "ciemne", bo większoŚć drożdży udaje sie na spoczynek w postaci tzw kłaczków i przestaje rozpraszać Światło.
Nie od rzeczy byłby też pomiar ciężaru właŚciwego areometrem, choćby takim w wersji "zrób to sam" wg Volkera. Fermetacja główna powinna obniżyć wskazania do poziomu 1/4 - 1/3 wartoŚci wyjŚciowej (tego co ponad 1) np.: jeŚli brzeczka nastawna miała d=1,060 g/ml (ca 15 Blg) to po odfermentowniu będzie miała nie więcej niż 1,020 g/ml (ca 5 Blg).

NoLeafClover
18-01-2002, 13:34
Nie od rzeczy byłby też pomiar ciężaru właŚciwego areometrem, choćby takim w wersji "zrób to sam" wg Volkera. Fermetacja główna powinna obniżyć wskazania do poziomu 1/4 - 1/3 wartoŚci wyjŚciowej (tego co ponad 1) np.: jeŚli brzeczka nastawna miała d=1,060 g/ml (ca 15 Blg) to po odfermentowniu będzie miała nie więcej niż 1,020 g/ml (ca 5 Blg). [/B][/QUOTE]


Niestety na razie robię to na oko, widzę kiedy zanika fermentacja i wtedy kiedy już nie jest taka burzliwa i osadu już trocha na dnie jest (jakieś 1.5 cm) wtedy zlewam. Ale chyb się przemęczę i skorzystam z doświadczeń Volkera i tego co zamieścił odnośnie areometru

volker
18-01-2002, 16:52
Czes napisal/a
JeŚli stosujesz rurkę fermentacyjną na swoim fermentorze, to łatwo stwierdzić - koniec z bąbelkami!
Tak łatwo czasami nie jest. U mnie rurka rzadko jest szczelna na 100 %. Jeżeli masz szklany fermentor (o których ja Ciebie zasdroczczę, mimo tego, że masz ryzyko rozbijania ich), to dobrze, ale ja mam tylko wiadra plastykowe z pokrywką, i rurka rzadko pokazuje bąbelki, ponieważ produkowany podczas fermentacji dwutlenek węgla znika przez nieszczelności między wiadrem i pokrywką.

NoLeafClover, jeżeli chcesz być pewny, że fermentacja się skonczyła, to lepiej przelewaj z pierwszego wiadra do drugiego po, no, powiedzmy, 4 lub 5 dniach, a potem cierpliwie poczekaj aż 2 lub 3 tygodnie. W takiej drugiej fermentacji możesz spokojnie schować piwo kilka tygodni. My osobisty rekord, to 5 tygodni, gdy w zeszłym roku leżałem w szpitalu. Wynikające piwo było dobre, i na 100 % wyfermentowane - stwierdziłem to bez araeometra...

NoLeafClover
21-01-2002, 07:11
Jeśli będę czekał do końca (aż przefermentuje całkowicie) to potem czy dodając cukier do butelek czy fermentacja się wznowi ? Bo jeśli nie to nie będę miał bąbelkowanego piwka

Krzysiu
21-01-2002, 10:01
Wznowi się. W piwie zawsze zostaje troszeczkę drożdży, które ruszą.

NoLeafClover
21-01-2002, 11:29
Teraz mam tak gazowne że hohoho
Ale czy stosując tą metodę Krzysiu wytworzy się wystarczająco CO2 ?

A propos Krzysiu jak tam Twoje dziewictwo ? browarniane ? amatorskie łoczywiście

Krzysiu
21-01-2002, 11:38
O moim byłym już dziewictwie możesz poczytać w osobnym temacie :)

Wytworzy się wystarczająco dużo CO2. Możesz sypać pół łyżeczki cukru na butelkę. Ja na razie eksperymentuję z mniejszą iloscią.

NoLeafClover
21-01-2002, 12:04
a w jakim ?? ooo styknęła mi dwusetka stary jestem stary
Sypię trocha mniej niż pół łyżeczki cukru

NoLeafClover
22-01-2002, 12:53
A czy wi ktoś co wyjdzie jak zapodam do kawy zbożowej (takiej zwykłej - nie Anatola) drożdży i być może cukru ? Może też piwo ? Znowu zadaje ciężkie pytania:D

NoLeafClover
23-01-2002, 07:02
To które zrobiłem z kolendrą wystrzeliło. Został tylko kapselek z odrobiną szkła. Reszta prysła w drobny mak tak że nie wiedziałem gdzie i co mam zbierać. Dobrze że postawiłem na innej półce bo mogło porazić swym ogniem resztę butelek. Ale i tak się boję, niektóre butelki mają aż wypukłe kapselki

oryks
23-01-2002, 09:49
Co do kawy zbożowej - kiedyś był popularny produkt zwany "Podpiwek". Ostatnio jest dobrze jak w sklepie wiedzą o co pytam, ale dostałem paczkeod kolegi. Skład tego "gotowca" to właściwie kawa zborzowa z symbolicznym dodatkiem chmielu; a i produkowane jest przez tego samego wytwórce.

Natomiast te wybuchające butelki ? Groza ! Ja swoje zabutelkowałem po prawie 3 tygodniach i po następnych 1-2 bynajmniej nie brakowało mu gazu.

NoLeafClover
23-01-2002, 10:28
Miło powitać nowego kolegę. Te zabutelkowane butelki po trzech tygodniach to z czym ??? Z piwem z podpiwku ???? Czy innym jeśli można wiedzieć ?

Krzysiu
23-01-2002, 10:30
NoLeafClover napisal/a
To które zrobiłem z kolendrą wystrzeliło... Z Twoich opisów wynika, że po prostu dajesz za dużo cukru do butelek. Pamiętaj, że mocno nagazowane piwo to wynalazek całkiem świeżej daty.

Następnym razem rób w syfonie. JEst bardziej odporny na ciśnienie ;)

NoLeafClover
23-01-2002, 12:20
Właśnie się zastanawiałem już kiedyś aby poczekać aż dofermentuje do końca i potem zabutelkować i jakby było mało gazowane to do syfonu i potraktować je nabojami. Ale znowu to wyszłaby pewno woda sodow a tak gazowanego to nie chce

albeertos
23-01-2002, 13:16
Ja jeszcze dziewictwa (piwnego) nie straciłem, ale na wiosnę to już na pewno... jak długa można z tym czekać!?

A dla chętnych podaję adres: www.bcjkobe.com - to japoński sklepik ze sprzętami, słodami i innymi cudami potrzebnymi do domowego warzenia piwka. Były tam nawet gotowe etykiety w zalezności co sobie nawarzymy... Może być trochę drogo z transportem, ale zajrzeć można :)

I zaopatrzyć się proszę w tabelę kursową bo ceny w jenach

NoLeafClover
23-01-2002, 14:36
wszystko fajnie piknie. Ale jak ktoś nie ma pod eksplorerem obsługi japońskiego to kicha. Zrozumiałem jedynie WYEAST. Ale chwila chwila po angielsku tyż jezd. Bliżej jednak do Niemiec niż Japonii. Poszukaj w katalogu Browaru tam znjdziesz niemieckie firmy

albeertos
23-01-2002, 14:53
Wiem, wiem - potraktowałem to jako ciekawostkę.

A takowy katalog już mam od Michała Grosmanna od lipca zeszłego roku. Tylko na razie nic z tego nie wyszło. Ale jak wspomniałem - już niedługo będzie :stout: i wtedy nie omieszkam się pochwalić. Muszę tylko wnikliwie przestudiować wszystkie tematy i wypowiedzi fachowców z działu tegoż forum... :)

Krzysiu
24-01-2002, 08:30
NoLeafClover napisal/a
Właśnie się zastanawiałem ... jakby było mało gazowane to do syfonu i potraktować je nabojami... Żartowałem z tym syfonem, chociaż na przełomie XIX i XX w. sprzedaż piwa w syfonach była dość popularna. Widziałem kilka takich - miedziane baniaki od 1,5 do 20 l. pojemności, różnych browarów.
Z nowych syfonów musiałbyś zastosować dwulitrowy z jednym tylko nabojem, ale w sumie to partyzantka. Za dużo paprania, a efekt nieciekawy.

oryks
24-01-2002, 08:47
Originally posted by NoLeafClover
Miło powitać nowego kolegę. Te zabutelkowane butelki po trzech tygodniach to z czym ??? Z piwem z podpiwku ???? Czy innym jeśli można wiedzieć ?

Podpiwek też próbowalem ale to była taka ...... kawa zbożowa :p
W butelki lałem natomiast już inne moje wyroby:
1- pierwsza próba zrobienia piwa, niestety jeszcze przed wizyta na stronie Browaru, na podstawie dziwnego przepisu z książeczki "Kuchnia straopolska". Trzeba było dużo dobrej woli żeby uznać to za piwo.
2- druga już lepiej, bo już byłem mądrzejszy o rady Kolegów z Browaru. Tej warki już nie ma.
3- trzecia, eksperyment z karmelizacją słodu no i klapa; zbytnio rozcieńczyłem, resztki chmielu. Właśnie przelałem to w buteli ale nie wiem czy da się wypić.
Ciekawostka, słód robiony własnoręcznie a chmiel z ogrodu.
Pewnie nie uzyskam z tego piwa najwyższych lotów ale sprawia więcej radości. Poza tym w bydgoskim browarze i słodowni nikt jeszcze się nie zjawiał z prośba o składniki do piwa więc nie wiedzą jak moga mi pomóc.
Może jest na forum jeszcze jakiś Bydgoszczak aby razem przecierać szlaki.

Krzysiu
24-01-2002, 09:23
Panowie, proponuję, żebyście założyli własne tematy o swoim warzeniu, tak, jak ja. Nie będziemy wtedy zakłócać innych, bardziej ogólnych tematów, a każdy będzie mógł szczegółowo opisać swoje wyczyny i doczekać się porad i komentarzy.

szarpik
16-02-2002, 02:12
No LEAF CLOVER czy będę niedyskretny jeśli zapytam ile kosztowało cię to piwo wliczając koszty wysyłki itd. Chodzi mi o to ile kosztuje cię 0.5.l browarku?????????????/:confused:

NoLeafClover
18-02-2002, 06:42
około 1.2 zł za 0.5 litra pszenicznego co w przypadku ceny sklepowej na poziomie 5 zł za Paulanera nie jest dużo
Ale w sumie tu nie chodzi głównie o koszty. Jest jeszcze coś takiego jak satysfakcja

pjenknik
18-02-2002, 10:50
W piątek rozlewam do butelek, na razie całe mieszkanie pachnie mi drożdżami. Będzie to pierwsze piwo "Walentynkowe".;)

NoLeafClover
19-02-2002, 10:50
czekamy pierwszej degustacji

kamyczek77
19-02-2002, 14:08
pjenknik napisal/a
W piątek rozlewam do butelek, na razie całe mieszkanie pachnie mi drożdżami. Będzie to pierwsze piwo "Walentynkowe".;) Szkoda,że mnie przy tym nie będzie.Boję się,że przesadzisz z cukrem-pamiętaj o wybuchach!

NoLeafClover
21-02-2002, 09:08
MOże to z browarnictwem nie ma nic wspólnego ale czy Ty Kamyczku jesteś drugą połową Browarnika Pjenknika ?

kamyczek77
23-02-2002, 19:33
Tak mój drogi-jam jest "Kamyczek-browarniczek"!Nasze maleństwa już zakapslowane czekają na wyniesienie do piwnicy.Brałam czynny udział w utrzymywaniu rurki w butli(pomimo koszmarnego zmęczenia związanego ze studiowaniem).
Ale lojalnie muszę dodać,e to Pjenknik odwalil najgorszą robotę.
Teraz pozostaje tylko czekać...

NoLeafClover
24-02-2002, 11:19
W takim to razie życze pociechy z Wszych "maleństw".

kamyczek77
27-02-2002, 16:39
NoLeafClover napisal/a
W takim to razie życze pociechy z Wszych "maleństw". Wszych?Sugerujesz,że wyjdzie coś podobnego do wszy?!

NoLeafClover
28-02-2002, 07:26
Oczywiście Waszych. Wkradła się mała literówka. Przepraszam
Miałem na myśli Wasze piwka

pjenknik
28-02-2002, 09:29
No bo już się bałem, że chodzi Ci o inne maleństwa:D
A piwko w piwnicy się klaruje:cool:

kamyczek77
05-03-2002, 13:51
Nawet już możnapowiedzieć,że jest klarowne i chyba będzie miało trochę pianki(ale nie będzie to "piana,piana,wszędzie piana).

Lesny
05-04-2002, 07:46
Wczoraj spróbowałem, po 2 tygodniach leżakowania mojego piwa z gotowca English Ale.
Piwo ma piękny rubinowy kolor, piankę akurat taką jak potrzeba, moc, ale czuć w nim dosyć mocno posmak drożdży.
Czy drożdże będą jeszcze pracowały i smak piwa może się z czasem zmienić ?
Mnie osobiście ten posmak drożdży nie przeszkadza - moje piwo, tak jak moje dziecko, zawsze będzie najpiękniejsze i najlepsze, ale chciałbym wiedzieć, może coś schrzaniłem.

wartburg
05-04-2002, 08:05
Ja bede degustowal jutro. Ale juz teraz gratuluje. Robiles z gotowca czy od podstaw?
Wartburg

Lesny
05-04-2002, 08:27
Dziękuję!
Z gotowca i zamówiłem już następne - pilsa i weizenka. Chcę powarzyć trochę z gotowców, nazbierać doświadczeń, a potem oczywiście spróbuję od podstaw.

wartburg
05-04-2002, 08:47
Ja tez jeszcze raz bede robil z gotowca, ale po tym jak poczytalem artykuly Volkera o warzeniu do podstaw to strasznie mnie kusi zeby tak sprobowac.
Gdzie kupujesz gotowce?

Wartburg

szostak
05-04-2002, 08:50
Gratuluję udanego piwa! Gdy sam zacznę robić, to się zwrócę o poradę. Gdybyś jeszcze do etykiety dołożył własne kapsle, ich zbieracze z moim trzyletnim potomkiem włącznie byliby szczęśliwi.

Lesny
05-04-2002, 09:14
Gdzie kupujesz gotowce?


Pierwszy kupiłem w sklepie piwosza www.piwosz.com.pl, a następne zamówiłem u M.Grossmana, ofertę znajdziesz na stronie głównej browar.biz w artykule o gotowcach.
Gotowce M.Grossmana są też z Braupartnera, tak jak w sklepie piwosza, tyle że tańsze.

volker
06-04-2002, 11:38
Lesny napisal/a
ale czuć w nim dosyć mocno posmak drożdży.
Czy drożdże będą jeszcze pracowały i smak piwa może się z czasem zmienić ?
Prawdopodobnie używałeś drożdży suchych, prawda-li?

Ja osobiście nie jestem zwolennikiem suchych drożdży, bo na początku kilka razy robiłem złe doświadczenia, a po zmianie do płynnych drożdży smak mojego piwa znacznie się zmienił do lepszego.

Chociaż wiem, że inni (na przykład Czes) używali suchych drożdży z dużym sukcesem (i dobrym smakiem...)...

Natomiast ja już nie chcę...

Więc, jako odpowiedź na twoje pytanie: Nie wierzę, że będzie lepiej. Wypij jak najszybciej (jeżeli masz kłopoty z tym, to zadzwoń, będę Ci pomagał :D ), a zrób nowe piwa z płynnymi drożdżami.

pjenknik
09-04-2002, 12:15
A ja spożyłem właśnie pierwsze egzemplarze "Pilsa walentynkowego" i muszę przyznać nieskromnie, że piwo robione w domu jest lepsze niż kupowane w sklepie.
I po raz pierwszy piwo typu pils ma taki kolor jak lubię, czyli bursztynowy;)

kamyczek77
09-04-2002, 12:35
Skromny nie jesteś,ale muszę Ci przyznać rację-doskonale się je pije.

Lesny
09-04-2002, 13:33
Czy ten pyszny Pils był zrobiony z gotowca, czy też uwarzony od podstaw?

NoLeafClover
12-04-2002, 07:23
Wyprzedzę Pjeknika i powiem że z gotowca. Ale to nie przeszkadza aby był pyszny jak twierdzi Kamyczek