PDA

Wersja pełna: : Austria, Graz, Triester Straße 359, Brauerei Puntigam


dadek
30-07-2011, 18:56
Wielkich koncernowych browarów raczej nie odwiedzam ale jadąc w Grazu tramwajem linii 5, natrafiłem na przystanek Brauhaus Puntigam (ostatni przed pętlą). Skoro już tam byłem to postanowiłem wysiąść i obejrzeć.
Cztery duże, stare budynki prezentują się ładnie, są świeżo wyremontowane. Za nimi, na terenie zakładu, znajdują się nowoczesne hale produkcyjne, naprzeciwko wielkie magazyny piwa. W ostatnim, jednym z największych budynków przy Triester Straße mieści się duża restauracja firmowa z kilkoma pojemnymi salami i wewnętrznym ogródkiem. Wnętrza przyjemne, mile by się tu piwkowało ale niestety nie ma piwa:(. Bo to co tu się proponuje to zwykły koncernowy produkt piwopodobny, w dodatku za 3,20€. Piłem Puntigamer Panther (12,6°Blg, 5,2% alk.) kupiony w butelce za 0,79€ w markecie i nie zdecydowałem się powtórzyć:kac:. Nikomu też nie polecam.
Fotki w galerii:
http://www.browar.biz/galeria.php?id=15440
http://www.browar.biz/galeria.php?id=15441
http://www.browar.biz/galeria.php?id=15442
http://www.browar.biz/galeria.php?id=15443

pebejot
04-07-2012, 00:48
Należy się kilka słów sprostowania, aby użytkownicy tego forum mieli jasny obraz tego, co oferuje restauracja firmowa browaru.
Będąc tam z ekipą na początku czerwca postanowiliśmy wysupłać parę euro (zaoszczędziliśmy jedząc jabłka i śliwki zamiast mięsa) i napić się oferowanego piwa.
Faktem jest, że Panther jest zwykłą koncernówą niewartą polecenia, ale za to piwo Zwickl, które piliśmy w drugiej kolejności było wyśmienite.
Jest to piwo jasne, niefiltrowane w cenie 2,90 / 3,40 euro za 0,3 / 0,5 l.
Oprócz Panthera i Zwickla było jeszcze półciemne - Mischbier.

W restauracji można kupić firmowe szkło - kufel 0,5 za jedyne 5,50 euro.
Nie brakuje też firmowych podstawek na stolikach.

Dorzucam kilka fotek do galerii:
http://www.browar.biz/galeria.php?id=16869
http://www.browar.biz/galeria.php?id=16870
http://www.browar.biz/galeria.php?id=16871

StefanP
05-07-2012, 10:45
Trzeba w szczególności zauważyć, że taki tryb odżywiania dla jak przedstawił kolega Pebejot jest strasznie wyniszczający psychicznie i fizycznie. Biorąc pod uwagę finansowe poświęcenie przeżycie tygodnia jest godne medalu Virtuti Militari! Napiłem się tego zacnego piwa, ale co działo sie potem, pozwolę sobie zachować tylko dla siebie, bo to temat bolesny:kac:. Zastanawiam sie, jak ci, co żyją tak na codzień, jeszcze się nie zawinęli:stout: