Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

Moja wymarzona knajpa w Warszawie

Collapse
X
 
  • Filtruj
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

  • Moja wymarzona knajpa w Warszawie

    witam to swietnie nareszcie w stolicy bedzie mozna napic sie czeskiego do oporu takiego asortymentu jaki jest zapowiadany to nigdzie nie widzialem a troche juz widzialem a w warszawie to już wogóle posucha czeskiego wiec czekam z niecierpliwoscia odnosnie komentarzy kolegow to osobiscie wole 80 rodzajow butelkowego niz cztery z kija to tak z zachlannosci hehe po co aplikowac w kolko to samo jak mozna codziennie zafundowac sobie cos innego poza tym moim skromnym zdaniem piwo butelkowe jest bardziej esencjonalne moze ktos na forum to skomentuje potwierdzi zaprzeczy uzasadni ciekawy temat do dyskusji argumenty za i przeciw butelka vs kij dorzuce swoje dwa pytania do czeskiej baszty czy bedzie chodovar skalni lezak? i tambor svetly lezak 11,12 a i oczywiscie kiedy otwarcie?

  • #2
    Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika chmielak1 Wyświetlenie odpowiedzi
    [nieczytelny strumień świadomości]
    Człowieku, litości, tego się nie da czytać! Słyszałeś może o przecinkach?
    What's the matter Lagerboy, afraid you might taste something?

    Mój piwny blog: Chmielowisko.pl | Na Facebooku
    Ostatnie posty: 50 twarzy grodziskiego, Browarnia Lidla - co dalej?, Koronka Brabancka – saison w Janie Olbrachcie
    Cykl o odleżakowanych porterach

    Comment


    • #3
      Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika Twilight_Alehouse Wyświetlenie odpowiedzi
      Człowieku, litości, tego się nie da czytać! Słyszałeś może o przecinkach?
      Zapewne słyszał, nawet zastosował jeden:

      Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika chmielak1 Wyświetlenie odpowiedzi
      i tambor svetly lezak 11,12
      JEDNO PIVKO NEVADI!

      Comment


      • #4
        Witam! To świetnie, nareszcie w stolicy będzie można napić się czeskiego do oporu.Takiego asortymentu, jaki jest zapowiadany, to nigdzie nie widziałem a trochę już widziałem (a w Warszawie to już w ogóle posucha czeskiego), więc czekam z niecierpliwością.Odnośnie komentarzy kolegów to osobiście wolę 80 rodzajów butelkowego niż cztery z kija - to tak z zachłanności hehe.
        Czym się rózni sklep monopolowy od lokalu według twojej definicji? Sklep to miejsce gdzie kupuje się piwo za 3-4zł, a lokal to miejsce gdzie...za to samo piwo płaci się 12-15zł?

        Comment


        • #5
          To prawda. Piwa z butelki zakupione w pubie i sklepie różnią się jedynie ceną.

          Comment


          • #6
            Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika chmielak1 Wyświetlenie odpowiedzi
            Po co aplikować w kółko to samo jak można codziennie zafundować sobie coś innego?Poza tym moim skromnym zdaniem piwo butelkowe jest bardziej esencjonalne.Może ktoś na forum to skomentuje?
            Jak będą 4 krany, to piwa mogą się spokojnie zmieniać. Taki system jest np. w krakowskim Non Iron. Nikt nie każe właścicielom knajpy kupować cały czas tego samego beczkowego. Czeskie piwo butelkowe możesz odbierać jako bardziej esencjonalne ze względu na powszechną niepasteryzację piw beczkowych w Czechach i równie częstą pasteryzację wersji butelkowych. Stąd też piwa beczkowe mogą wydawać się nieco lżejsze w odbiorze. Z mojego doświadczenia z czeskimi piwami wynika, że wersje beczkowe są na ogół wyraźnie smaczniejsze niż butelkowe.
            Last edited by delvish; 01-01-2011, 15:53.
            "You can't be a real country unless you have a beer and an airline - it helps if you have some kind of a football team, or some nuclear weapons, but at the very least you need a beer."
            (Frank Zappa)

            "It is not from the benevolence of the butcher, the brewer, or the baker that we expect our dinner, but from their regard to their own interest. We address ourselves, not to their humanity but to their self-love" (Adam Smith)

            Comment


            • #7
              Z opisu wygląda, że przybędzie jeszcze jedna frajerownia. Zapewnienia o naśladownictwie czeskich klimatów raczej żenują niż zachęcają.
              Last edited by rohozecky; 01-01-2011, 15:54.
              ... a poza tym twierdzę, że SAB Miller winien zostać zniszczony.

              Comment


              • #8
                Najgorsze jest to, że to jest nowa moda, pub z piwem butelkowym. U mnie w okolicy mam co najmniej dwa lokale idące w myśl bardzo zbliżonej idei. Pierwszy (opisana w odpowiednim dziale Cegielnia) kiedyś serwował z beczki Irlandzkie Mocne, Czarnego Smoka i Czarne plus butelkowe Krajany, Ambery i koncernówki. Ostatnimi czasy kiedy tam nie pójde nie ma albo żadnego piwa z nalewaka, albo jest tylko słodkie Czarne, generalnie wszyscy bywalcy raczą się butelkową Fortuną lub Amberem. Drugi lokal to Browar Pub, który z nalewaka serwuje jedynie Warkę, ale piw butelkowych mają całą furę. Niestety czeskie wyroby chodzą po 15 zł i więcej a Ciechan Miodowe czy Raciborskie po 12 zł. Więc pytam się gdzie tu logika?

                Comment


                • #9
                  Jeślli mamy na myśli sklepy w Warszawie, to poza standardowym koncernowym repertuarem w stylu Pilsner Urquell, Budweiser, Bernard, Staropramen, Krusovice, Zubr, Primator, czy Samson, to niewiele więcej można się spodziewać.A jak już na takowe "piwa" się zdecydujemy, to i tak trzeba płacić za nie średnio po 5 zł w zwykłym sklepie lub supermarkecie.Nie wiem jak Wy, ale ja byłbym za schwyceniem kufelka z Postrizinskim albo produktem z Policki. Butelka vs. kij w obliczu takiej alternatywy - mnie wsio ryba!Niech stracę i dopłacę parę złociszy do tego piątaka.Knajpa to knajpa a nie supermarket i kurs z siatką z browarami do własnego pokoju.

                  Comment


                  • #10
                    Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika czeskabaszta Wyświetlenie odpowiedzi
                    Jednym zdaniem – na piwnej mapie Warszawy pojawi się wreszcie pierwszy punkt z tak ogromnym wyborem “niechrzczonego” złocistego płynu.
                    Dopiero teraz doczytałem. No to wszystko jasne. Bedzie tylko butelkowe-"niechrzczone". Czyli w Kongresówce bez zmian
                    Last edited by delvish; 01-01-2011, 16:08.
                    "You can't be a real country unless you have a beer and an airline - it helps if you have some kind of a football team, or some nuclear weapons, but at the very least you need a beer."
                    (Frank Zappa)

                    "It is not from the benevolence of the butcher, the brewer, or the baker that we expect our dinner, but from their regard to their own interest. We address ourselves, not to their humanity but to their self-love" (Adam Smith)

                    Comment


                    • #11
                      Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika Rzeszowiak Wyświetlenie odpowiedzi
                      To prawda. Piwa z butelki zakupione w pubie i sklepie różnią się jedynie ceną.
                      A co z unikalnym i niepowtarzalnym klimatem knajpy?

                      Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika rohozecky Wyświetlenie odpowiedzi
                      Z opisu wygląda, że przybędzie jeszcze jedna frajerownia. Zapewnienia o naśladownictwie czeskich klimatów raczej żenują niż zachęcają.
                      Oj tam, dajmy im szansę. Niech chociaż otworzą knajpę

                      Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika pioterb4 Wyświetlenie odpowiedzi
                      Niestety czeskie wyroby chodzą po 15 zł i więcej a Ciechan Miodowe czy Raciborskie po 12 zł. Więc pytam się gdzie tu logika?
                      Ileeeee???? I ktoś to kupuje w ogóle?

                      Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika aipom Wyświetlenie odpowiedzi
                      Jeślli mamy na myśli sklepy w Warszawie, to poza standardowym koncernowym repertuarem w stylu Pilsner Urquell, Budweiser, Bernard, Staropramen, Krusovice, Zubr, Primator, czy Samson, to niewiele więcej można się spodziewać.
                      Z jakich koncernów są Primator i Bernard??
                      JEDNO PIVKO NEVADI!

                      Comment


                      • #12
                        Po pierwsze Primator, Zubr i Bernard to nie są koncernówki, Budziejovicki Budvar chyhyba też nie, ale tu pewności nie mam. Jak jest z dostępnością Czechów w Warszawie tego nie wiem, ale czytałem już tematy o asortymencie Joli na Koszykowej czy Rodzince Bis i jestem święcie przekonany że Warszawiacy na piwne ubóstwo narzekać nie mogą.

                        Niech stracę i dopłacę parę złociszy do tego piątaka.Knajpa to knajpa a nie supermarket i kurs z siatką z browarami do własnego pokoju.
                        To wytłumacz mi na czym polega różnica na plus między takim lokalem a sklepem? W jednym i w drugim sprzedają butelkowe piwo, tylko w tym pierwszym nie koniecznie o kilka złociszy więcej, raczej 3x drożej.

                        Dość ciekawe obserwuję zjawisko w tym temacie. Po kilku mniej "hurra optymistycznych" wypowiedziach pojawiło się kilka opinii obronnych, napisanych przez userów - debiutantów. Coś tu jest na rzeczy czy doszukuję się na siłę drugiego dna?

                        EDIT:

                        Ileeeee???? I ktoś to kupuje w ogóle?
                        Jak ostatnio byłem to siedizało wewnątrz sporo ludzi, wszyscy przy lanej Warce za 4,50 czy 5 zł. Byłem tam pierwszy raz od dłuższego czasu, zobaczyłem co jest grane i opuściłem lokal. Najtańsze butelkowe które wypatrzyłem to Irish Beer z Kormorana za 8 zł.
                        Last edited by pioterb4; 01-01-2011, 16:17.

                        Comment


                        • #13
                          Myślę ,że różnica między ceną zakupu butelki w sklepie a pubie jest uzasadniona.Oczywiście nie 12-15zl.Cena wynika z kosztów utrzymania lokalu i kosztów zakupu.Litr piwa zakupiony w beczce jest tańszy niż litr zakupiony w butelce, więc paradoksalnie bardziej nas strzygą puby z kija, nie mowiąc o sztuczkach na piwie z beczki - wiemy o co chodzi. Być może zmobilizujemy właścicieli czeskiej baszty do jakiegoś kijka, żeby było i cosik dla pasjonatów piwa beczkowego?

                          Comment


                          • #14
                            Dobra,
                            Szkoda strzępić języka.
                            Niektórzy nie widzą zasadniczych róźnic pomiędzy knajpą a sklepem monopolowym oraz starają się nie zauważać "piwnej pustyni" w 2 milionowej stolicy kraju w środku Europy.
                            Jest nadal o wiele za mało i zbyt "bylejako".
                            W większości miejsc Tyskie, Lechy, Warki i inne "specjały", a "moda" na choćby polskie mniejsze browary dopiero wyrasta w siłę.
                            A gdzie miejsce na Czechy, Belgię?
                            Tego jest tyle, że większość z Nas pewnie do końca życia nie zdąży wszystkiego popróbować.
                            Takie moje zdanie.
                            Ale malkontenctwo i podejrzliwość to nasz sport narodowy.
                            I tak po czynach a nie po słowach ich poznacie.
                            Może im się uda.
                            Najlepszego w Nowym Roku!

                            Comment


                            • #15
                              Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika chmielak1 Wyświetlenie odpowiedzi
                              nie mowiąc o sztuczkach na piwie z beczki - wiemy o co chodzi.

                              Nie wiemy, mógłbyś wyjaśnić?
                              Milicki Browar Rynkowy
                              Grupa STYRIAN

                              (1+sqrt5)/2
                              "Nie ma (...) piwa, które smakowałoby wszystkim. Każdy browarnik, który próbuje takie przygotować, skazany jest na klęskę" - Michael Jackson
                              "Dobrzy ludzie piją dobre piwa" - Hunter S. Thompson
                              No Hops, no Glory :)

                              Comment

                              Working...
                              X