Petrovice, to malownicza miejscowość w kraju środkowoczeskim położona niedaleko Rakovníka, -powstała w XVI wieku. Zasłynęła dzięki uzdrawiającemu źródełku z wodą żelazistą i do dziś odbywa się tu Mariánská pouť.
Prace nad budową browaru rozpoczęły się w 2023 roku, a start nastąpił w styczniu tego roku. Budynki browaru, oraz restauracji stoją zaraz przy głównej drodze na Rakovnik i sąsiadują z miejscowym XIX wiecznym pałacem.
Na miejscu zameldowaliśmy się w piątek 05.06 tuz po godzinie 13. Pora wczesna, pora obiadowa, a klientów jak na lekarstwo. Przed restauracją ogródek piwny, a w środku dwie spore sale, oraz sala na piętrze. Tam cała ściana przyozdobiona gablotami z medalami, pucharami nie tylko hokejowymi. Nie wiem, kim są właściciele, ale po trofeach można sądzić, że to był/byli zawodnicy hokeja.
Browar znajduje się za restauracją (patrząc od parkingu) i pomimo piątku wszystko było pozamykane na głucho. Natomiast nudzący się kelner, rzucił krótko: browaru nie pokazujemy. Na szczęście od strony ulicy, przez spore szklenie można popatrzeć na warzelnię, oraz część tanków. Z drugiej strony przez okna widać spilkę.
W karcie trzy piwa, a w rzeczywistości tylko dwa:
-jasna 11-ka w cenie 40/49 Kc
-ciemna 13-ka w cenie 47/55
Brak vycepni horke 11-ki, szkoda, no szkoda
Piwa określam jako przyzwoite. Jasne lepsze od ciemnego, ale za bardzo nasycone. Nie są to trunki, sesyjne, i popołudnia przy nich nie chciałbym spędzać, ale na jedno, dwa, czemu nie
. Jest menu dnia, jedzenie przyzwoite i słone na maxa. Czynni codziennie od 11.
Prace nad budową browaru rozpoczęły się w 2023 roku, a start nastąpił w styczniu tego roku. Budynki browaru, oraz restauracji stoją zaraz przy głównej drodze na Rakovnik i sąsiadują z miejscowym XIX wiecznym pałacem.
Na miejscu zameldowaliśmy się w piątek 05.06 tuz po godzinie 13. Pora wczesna, pora obiadowa, a klientów jak na lekarstwo. Przed restauracją ogródek piwny, a w środku dwie spore sale, oraz sala na piętrze. Tam cała ściana przyozdobiona gablotami z medalami, pucharami nie tylko hokejowymi. Nie wiem, kim są właściciele, ale po trofeach można sądzić, że to był/byli zawodnicy hokeja.

Browar znajduje się za restauracją (patrząc od parkingu) i pomimo piątku wszystko było pozamykane na głucho. Natomiast nudzący się kelner, rzucił krótko: browaru nie pokazujemy. Na szczęście od strony ulicy, przez spore szklenie można popatrzeć na warzelnię, oraz część tanków. Z drugiej strony przez okna widać spilkę.
W karcie trzy piwa, a w rzeczywistości tylko dwa:
-jasna 11-ka w cenie 40/49 Kc
-ciemna 13-ka w cenie 47/55
Brak vycepni horke 11-ki, szkoda, no szkoda
Piwa określam jako przyzwoite. Jasne lepsze od ciemnego, ale za bardzo nasycone. Nie są to trunki, sesyjne, i popołudnia przy nich nie chciałbym spędzać, ale na jedno, dwa, czemu nie
. Jest menu dnia, jedzenie przyzwoite i słone na maxa. Czynni codziennie od 11.

Comment