Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

Desnoes and Geddes, Dragon Stout

Collapse
X
 
  • Filtruj
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

  • #16
    Kupione na początku listopada w Londynie w małym pakistańskim sklepie za 1,69£.

    Pite 13 lutego 2012.

    Kolor: Bardzo silny brąz, ale nie smoła, widać czerwone przebłyski.
    Piana: Dość wysoka, brązowa, trwała.
    Zapach: Bardzo silny, palony, kawowy, z wyraźną nutą winną, minimalnym alkoholem i orzechami. Po zamieszaniu pojawia się trochę mlecznej czekolady.
    Smak: Bardzo gęsty i treściwy, trochę słodki, mocno alkoholowy. Czuć dobzre nuty winno-owocowe, ale paloność nie jest zbyt silna jak na stouta.
    Opakowanie: Jak na zdjęciu Andiego. Buteleczka 0,5 pinty z zachowawczą etykietą, na której widnieje dość kiczowaty smoczek.
    Uwagi: Piwo fajne dzięki nutom winno-owocowym, ale raczej to nie stout.
    What's the matter Lagerboy, afraid you might taste something?

    Mój piwny blog: Chmielowisko.pl | Na Facebooku
    Ostatnie posty: 50 twarzy grodziskiego, Browarnia Lidla - co dalej?, Koronka Brabancka – saison w Janie Olbrachcie
    Cykl o odleżakowanych porterach

    Comment


    • #17
      Dragon Stout

      Browar: Desnoes and Geddes

      Styl: Foreign Stout

      Zapach: Słodowy, czekoladowy.

      Wygląd: Czarne, klarowne. Piana koloru mleka z kawą, bardzo nietrwała.,

      Smak: Słodkie, goryczka bardzo słaba. Alkohol wyczuwalny. Pozostawia trochę

      Tekstura: Treściwe.

      Ogólne wrażenia: Mój pierwszy foreign stout. W sklepie spodziewałem się czegoś w stylu Guinessa. Piwo dobre chociaż ze względu na to że jest słodkie i treściwe lepiej pasowałoby do zimy niż do lata.

      Comment


      • #18
        Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika Mason Wyświetlenie odpowiedzi
        W książce "Stout" autorstwa Michael'a J. Lewis'a jest garść informacji o tym piwie, wprost z browaru. Książka jest co prawda z 1995 roku, ale np. zawartość alkoholu się nie zmieniła od tego czasu. Zawartość ekstraktu 18,4%, w składzie poza słodami karmel barwiący i syrop glukozowy. I ciekawostka: drożdże dolnej fermentacji, choć piwo było fermentowane w 21 stopniach.
        Gdzie indziej wyczytałem, że używają cukru brązowego, karmelu i palonego słodu oraz innych europejskich słodów. Piwo miało być wprowadzone na rynek w 1920 r.

        Aromat - wyraźny, słodowy, wyraźne tony owoców w alkoholu, trochę suszonych owoców /śliwka/, plus nuty palone. Bardziej stoutem pachnie belgijskim dubblem, ale zapach przyjemny
        Piana - umiarkowanie wysoka, kremowa, trwała
        Barwa - prawie czarna, pod światło ledwo widoczne mahoniowo-wiśniowe przebłyski
        Wysycenie - średnie, przyjemnie musuje
        Smak - ciemne owoce /wiśnia, śliwka/, lekko słodkie, ale też trochę cierpkie, zatopione w alkoholu, który przyjemnie rozgrzewa, trochę palonych nut, ciut karmelu, w ustach pozostaje przyjemna palona goryczka, ciut kawowa i ona dopiero trochę nawiązuje do stouta
        Treściwość - wysoka, ale nie przesadnie

        To piwo smakuje jak dubbel/bruin a zdecydowanie mniej jak stout. Najważniejsze jednak, że smakuje dobrze. Fajna ciekawostka, wypita ze smakiem.

        Na kontrze napisane, że warzy je Red Stripe /najbardziej chyba znana marka ich piw/ w Kingston.

        Alk. 7,5%
        buteleczka 284 ml

        Etykieta prawie bez zmian od tej na poprzedniej fotografii.
        Attached Files

        Comment


        • #19
          Piwo dalej ma 7,5% alko i lane jest do brązowych buteleczek po 284 ml ...czyli pół pinty.

          Piana - średnia, na dłużej cienka warstewka.
          Lacing - szału nie ma.
          Barwa - ciemny rubin /pod światło/.
          Gaz - średni.
          Aromat - fajnie palona słodowość ze śliwką suszoną a po ogrzaniu więcej nut alko.
          Smak - lekko słodka śliwka suszona /nasza/ mała goryczka, alko grzeje trochę.

          Bardzo lekko pijalne, alko bardzo nie przeszkadza, fajna ta śliwka.

          W sumie
          Attached Files

          Comment

          Working...
          X