Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

Lindemans, Gueuze / Gueuze de Bruxelles

Collapse
X
 
  • Filtruj
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

  • #16
    Pite 19 stycznia 2013 r. z beczki w Piwotece Narodowej.

    Kolor: Złoty, opalizujący.
    Piana: Średnio wysoka, szybko opada do cienkiej warstwy, trochę osadza się na ściankach.
    Zapach: Po prostu kwaskowaty, ale niczego innego nie spodziewałem się po gueuze.
    Smak: A tu akurat kwasku nie ma za wiele, piwo jest cierpkawe, lekko słodkawe.
    Uwagi: Smaczny gueuze, ale taki lajtowy, daleko mu do ekstremalnych przedstawicieli gatunku.
    Last edited by Twilight_Alehouse; 28-01-2013, 14:55.

    Comment


    • #17
      Kolor bursztynowy.
      Piana średniowysoka i trwała.
      Aromat przyjemny bardzo owocowy, może lekka cytryna, lekka słodowość, lekka korzenność (od chmielu?) po zapachu powiedziałbym że to angielskie ale.
      Smak owocowość, lekka winność, kwaśność średnia, lekka słodowość, goryczka niska, wysycenie wysokie, finisz kwaśno-szczypiący (z powodu nagazowania) ale na pewno nie ekstremalny.
      Taki ułagodzony lambic, nie zmienia to faktu że to naprawdę dobre piwo, zwłaszcza na upały.

      Comment


      • #18
        Pite 21 czerwca 2013 r. z butelki, zakupionej na Mariackiej w Kato

        Kolor: bursztynowo-pomarańczowy,
        Piana: bardzo niewielka, ale trwała koloru białego, brudzi pokal,
        Zapach: delikatny owocowy-winny aromat,
        Smak: lambikowe połączenie kwaskowości świeżych cytrusów (właściwie to głównie cytryny) z gorzkawym posmakiem szampana, cierpki
        Uwagi: Na pewno nie jest tak kwaśne, jak się spodziewałem. Liczyłem na coś bardziej pojechanego... Idealny na upalny wieczór i chyba tylko na taką porę

        Więcej na blogu - w stopce.
        http://piwnepodroze.blogspot.com/

        Zapraszam też na FB!!
        https://www.facebook.com/PiwnePodroze

        Comment


        • #19
          Ciemnozłota barwa, ładna klarowność.
          Piana po nalaniu obfita i drobna, pozostawia ślady na szkle.
          Wyrazisty, winno-owocowy aromat.
          W smaku mocno kwaskowe, bardzo orzeźwiające. W tle owocowe akcenty.
          Nasycenie odpowiednie, umiarkowanie wysokie, bąbelki ładnie buzują w piwie.

          Miłe zaskoczenie bo w przypadku Lindemansa spodziewałem się jakichś słodkawych posmaków. Tak powinien smakować klasyczny sour ejl.
          Piwna Praha-przewodnik po praskich lokalach z prawdziwym piwem
          Przewodnik po miejscach gdzie warzy się i serwuje dobre piwo-Polskie Minibrowary
          Piwne podróże po Czechach-Piwne Czechy
          Polskie Minibrowary na FB - codziennie nowe informacje!

          Comment


          • #20
            Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika e-prezes Wyświetlenie odpowiedzi
            Ja wypiłem chyba za zimne, bo wszystko czym powinno się wyróżniać to piwo gdzieś mi umknęło... no poza kwaśnością. Może nie tak ostrą cytrynową jak w Berlinerze i nie tak przykrą w zapachu jak zepsute piwo, ale mimo to odrzucającą. Buteleczka 0,25 litra a łyk po łyku żałowałem 7,5 zł
            Po 4 latach znów powróciłem do tego piwa, ale znów bez przekonania wypiłem. Faro zdecydowanie bardziej mi smakuje.

            Piana rzeczywiście ładna, z początku nawet obfita, potem nieduża, ale oblepiająca szkło. W zapachu ja owoców nie czuję, ale jakiś taki niepiwny i nie winny zapaszek. W smaku wraz z każdym łykiem łagodnieje kwasowość i coraz lżej się pije. To nie mój styl

            Comment


            • #21
              Kolor: Jasny bursztyn, mętny.
              Piana: Biała, średnio gęsta, średnio obfita, niezbyt trwała. Opada do obrączki minimalnie oblepiając szkło.
              Zapach: Dominuje owocowo kwaśny aromat, głównie kwaśne jabłka, minimalna końska derka.
              Smak: Treściwość średnio niska. Spora jabłkowa kwaśność, która jednak jest kontrowana przez lekko słodkie nutki (dosyć dużo czasu zajęła mi walka z korkiem bez korkociągu i piwo zdążyło się trochę nagrzać, może przez to słodycz wyszła na wierzch). Całość bardzo cierpka, orzeźwiająca. W smaku końskiej derki już nie czuć. Goryczki brak.
              Wysycenie: Wysokie, musujące.
              Ogółem: Bardzo dobre.
              BeerFreak.pl

              Comment


              • #22
                Kolor: Jasny bursztyn, de facto klarowne
                Piana: Początkowo dość obfita, biała, drobna, szybko się dziurawi i szeleszcząc opada praktycznie do zera, zostaje na szkle
                Zapach: Kwaśno-owocowy, jabłkowy, przyjemny
                Smak: Kwaśny, winny, cierpko-owocowy, w miarę ogrzewania kwaśność delikatnie ustępuje (choć to może złudzenie powodowane przyzwyczajeniem podniebienia), na finiszu nieśmiało pojawia się pestkowa gorycz
                Wysycenie: Średnie ku wysokiemu
                Opakowanie: Fajne są etykiety Lindemansa, oszczędne w starym stylu
                Uwagi: Warka z datą przydatności do 28.01.2016.

                Bardzo dobre

                Comment


                • #23
                  Kolor: bursztynowy, lekko zamglony.
                  Piana: średnio obfita, drobnopęcherzykowa, strzelająca, ale powoli opada.
                  Zapach: owocowy, trochę jak by jabłkowy, winny.
                  Smak: tak jak w aromacie sporo owoców, nut winnych, jest przyjemna delikatna kwaśność, skontrowana wyraźna słodyczą, lekka cierpkość garbnikowa, goryczka niska.
                  Wysycenie: zdecydowanie w kierunku wysokiego.
                  Uwagi: butelka 375 mL z datą do 13.10.2016.

                  Comment


                  • #24
                    W aromacie czuć bardziej że jest to wino, kwaśne, winogronowo/cytrusowo-octowe. W smaku wyraźne są kwaskowe nuty, nuty winne, agrest. Lekka minimalna wręcz goryczka nasila się w kolejnych łykach. Piwo jest mocno wysycone, lekkie i orzeźwiające.
                    Piwo jest jednowymiarowe, zdominowane przez kwas, nie mniej przyjemne i do powtórzenia.

                    Comment


                    • #25
                      Kolor jasnego bursztynu. Piana niewysoka jasnobeżowa, szybko opada.
                      Kwaskowy aromat jabłek, lekko winny, bardzo delikatnie stajenny.
                      W smaku podobny, winny, znaczna kwaskowość - jakby jabłkowa, skontrowana umiarkowaną słodyczą, średnio-niska goryczka.

                      Kolejne podejeście do lambika, nie zawiodłem się, piwo szybko wypiłem z przyjemnością.
                      Według mnie lepsze od Krieka i Framboise Lindemansa, no może i od Faro, przez tą goryczkę.
                      Last edited by rafalek21; 09-04-2016, 15:07.

                      Comment


                      • #26
                        KOLOR: ciemnozłoty, klarowne.
                        PIANA: biała, mało obfita, drobnopęcherzykowa; szybko zniknęła.
                        ZAPACH: winny, ocet jabłkowy, lekko owocowe. Aromatu konia czy też stajni nie wyczułem (może to i dobrze) .
                        SMAK: początkowo lekka słodycz, która szybko ustępuje kwaśnemu, długo zalegającemu w jamie ustnej posmakowi. Nuty winne, szampańskie, delikatnie octowe, nieco drewna.
                        WYSYCENIE: średnie.
                        OGÓLNIE: jako ciekawostka, bądź też urozmaicenie od czasu do czasu to ok. Po trzecim podejściu do lambików już wiem, że nie jest to styl piwny, który preferuję. Butelka o pojemności 0,25L, termin do 17.10.2019. Zmieniona szata graficzna etykiety, ale zdjęcia niestety nie zrobiłem.
                        604 piw (Polska: 366, Czechy: 93, Belgia: 71, pozostałe: 74). Razem 216 browarów z 19 krajów.

                        Comment

                        Working...
                        X