Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

Baltika, Žatecký Gus Ležák

Collapse
X
 
  • Filtruj
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

  • Baltika, Žatecký Gus Ležák

    Nowość z rosyjskiej Baltiki w "czeskiej" serii. Tym razem ležák. Ekstrakt 12% alkohol 5,0%. Na etykiecie jako miejsce warzenia podano macierzysty browar Baltiki w Sankt Petersburgu. Podstawowy skład.

    Złocista lagerowa barwa, w pełni klarowna.
    Biała piana o średniej teksturze. Utrzymuje się po nalaniu przez kilka minut, a potem opada do trwałej szumowiny, zostawiając wyraźne ślady na szkle.
    Aromat o wyczuwalnym i chmielu i słodach. Wydaje się dobrze zbalansowany, bez nieprawidłowych nut.
    W smaku charakterystyczna dla Baltiki słodowość o drewnianym, dość tępym charakterze. Wyraźna ziołowa, nieco gryząca goryczka. Finisz raczej wytrawny, posmaki szybko wygasają. Jako ostatnia pozostaje pewna chlebowość oraz specyficzne, jakby cebulowe nuty. Czyżby zatem DMS?
    Nagazowanie dość wysokie, rzekłbym, że nawet nieco zbyt. Bąbelki lekko łaskoczą w język.
    Zielona butelka oklejona w stylu poprzednich zateckich wypustów. Estetyczna etykieta, mająca nawiązywać wprost do czeskich sentymentów. Zamiast krawatki też po czesku - złotko. Pod nim goły kapsel.

    Bardzo przeciętne piwo, naznaczone wschodnią nutą w profilu smakowym. Nieco przeszkadza mi ta tępa, mało szlachetna słodowość. Posmaki również jakieś dziwne. Do stylowych czeskich braci mu równie daleko jak stąd do wieczności. Dlatego ode mnie 5,5 w skali 1-10.
    Attached Files
    Rzeczywistość jest po to, by podstawiać jej pod nos krzywe zwierciadła.
    Serviatus status brevis est
    3603 etykiety z zagranicznych piw wypitych osobiście, 1148 recenzji piw na browar.biz (z czego 733 zagraniczne opisałem i sfotografowałem jako pierwszy) - stan na 31.01.2020

  • #2
    Kolor złocisty, klarowny, lagerowa klasyka.
    Piana średnioobfita, szybko redukuje się do cienkiej, ale całkiem trwałej warstwy. Oblepia też do samego końca szkło.
    W zapachu wyraźny skunksik (zielona butla), ale przyjemnie podbity lekkimi aromatami chmielu i słodu. Mi tam skunks nie przeszkadza za bardzo, więc ujdzie.
    W smaku lekka nieco ziołowa chmielowa goryczka walczy ze słodowością. Tu wypada się zgodzić z przedmówcą, że ta słodowość jest taka jak w innych produktach Baltiki - dla mnie mdła, pustawa i trochę kojarząca się z chemicznością, a na finiszu wpadająca w banalną słodkawość. To samo czułem w innych baltikowych lagerach. Choć tu nawet jeszcze nie jest najgorzej. Poza tym przyjemna lekka goryczka rekompensuję ten dyskomfort w znacznym stopniu.
    Wysycenie jak dla mnie za wysokie. Po pierwszych łykach aż musuje w ustach.
    W sumie nie jest to rarytas, ale uważam to piwo za dość przyjemne w konsumpcji, smak jest lekki i dość orzeźwiający, brak przykrych doznań. W skali 1-10 ja dałbym 6 w porywach do 6,5.

    Comment

    Working...
    X