Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

Przepis na porterówkę

Collapse
X
 
  • Filtruj
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

  • Wanilię i cynamon kupiłem w laskach i w takiej też postaci zamierzałem dodać. Pytanie nr 1 zrodziło się z tego, że internetowe porady/przepisy kulinarne najczęściej mówią o tym, żeby przekroić laskę wzdłuż i wydłubać miąższ. Co prawda z rzadka dotyczą one wytwarzania napitków alkoholowych, ale laika i tak ogarnęły wątpliwości.

    Eksperymentować oczywiście zamierzam, ale przy pierwszym wyrobie będę miał do dyspozycji około 1,25 l spirytusu i 5 porterów (4 rodzaje), więc nie zdołam wprowadzić w życie wszystkich swoich pomysłów.

    Przy okazji - chętnie poznałbym relację z tego eksperymentu:

    Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika leona Wyświetlenie odpowiedzi
    Przekonaliście mnie. Zrobię stoutówkę z domowego RISa. Jak Bozia da przyjechać, będzie do wglądu na Zuocie.
    Mors ultima linea rerum.

    Comment


    • Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika Blackbeard Wyświetlenie odpowiedzi
      Pytanie nr 1 zrodziło się z tego, że internetowe porady/przepisy kulinarne najczęściej mówią o tym, żeby przekroić laskę wzdłuż i wydłubać miąższ.
      Racja. Cały aromat wanilii mieszka w tych malutkich ziarenkach wewnątrz laski.
      Dalekosiężny
      Obserwator
      Obiektów
      Dynamicznie
      Epatujących
      Ciekawymi
      Koncepcjami

      Comment


      • Ziarenka, ziarenkami ale kiedyś oczyszczoną z nich laskę zalałem wódką to po kilku tygodniach miałem "waniliówkę". Aromat był dość intensywny i nawet kolor przypalanki złapało. Operacja była robiona na małej ilości, niecały słoiczek po musztardzie.

        A co do "risówki" to eksperyment uznałem za nie udany z powodu złego materiały wyjściowego. Mój RIS miał mało smaków palonych przez co nalewka wydawała się mdła i pusta.
        Wiara w autorytet skraca drogę poznania i uwalnia nas od wysiłku - Święty Augustyn

        Władza, która nie istnieje dla wolności, nie jest władzą, tylko przemocą - J. Acton

        Robienie własnego piwa to fun, picie własnego to już lekka megalomania - Seta :D

        Comment


        • Koledzy to pitu-pitu o laskach i ich zawartości , a ja wczoraj przygotowałem sześć półlitrówek na zimę. Na porterze łódzkim i spirytusie lubelskim .
          Dzisiaj rano, jak ostygło, nastąpił rozlew do krachli. Został mi jeden kieliszek ekstra, więc rozpocząłem niedzielę kawą i porterówką (po grzybobraniu). Lajf yz bjutyful...

          Comment


          • Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika Pancernik Wyświetlenie odpowiedzi
            Koledzy to pitu-pitu o laskach i ich zawartości , a ja wczoraj przygotowałem sześć półlitrówek na zimę. Na porterze łódzkim i spirytusie lubelskim .
            Dzisiaj rano, jak ostygło, nastąpił rozlew do krachli. Został mi jeden kieliszek ekstra, więc rozpocząłem niedzielę kawą i porterówką (po grzybobraniu). Lajf yz bjutyful...
            Sześć to nie dwanaście ale jakoś mi się skojarzyło
            http://kabaret.tworzymyhistorie.pl/3...ie_butelek.php
            Wiara w autorytet skraca drogę poznania i uwalnia nas od wysiłku - Święty Augustyn

            Władza, która nie istnieje dla wolności, nie jest władzą, tylko przemocą - J. Acton

            Robienie własnego piwa to fun, picie własnego to już lekka megalomania - Seta :D

            Comment


            • Na szczęście na dwanaście flaszek nie mam gara . Tzn. mam, ale, jak to się teraz mówi, "dedykowany" do bigosu. Trochę się boję, że mi się w takim saganie cukier przypali...

              Comment


              • Kiedyś wspominałem o "Tygrysówce" (taka wariacja na bazie łódzkiego "Tygrysa" - piwa dla prawdziwych mężczyzn, tych, co to, wiecie, żują pszczoły... ).
                Otóż przeprowadziłem onegdaj taki eksperyment. Napój jest koloru miodowego, pije się nie najgorzej, ale brakuje mu pełni smaków i aromatów klasycznej porterówki.
                Jak ktoś chce - czymu niii..., ale ja na przyszłość pozostanę przy standardowej proporcji dwóch puszek portera z Łodzi plus jednej flaszki spirytu lubelskiego. No i dodatki...

                Comment


                • Dobra Pany.
                  Nadejdzie i na mnie pora
                  wreszcie

                  Wyliczając średnią z Waszych przepisów to:

                  Mam pół lytry spiru
                  2 okocimy porter 21.08.2016 czyli dość fajna słodka i owocowa warka
                  lasencję wanilii

                  cukier (ile? 100-200g?)
                  rumu brak

                  chęci są, kwestia czasu

                  Co do techniki robienia.

                  Jedni podgrzewają porter wraz ze spirem, cukrem oraz wanilią
                  Inni sam porter z dodatkami, a spirytus po schłodzeniu mieszanki

                  Jest sens podgrzewać spirytus?
                  Chyba najrozsądniej zrobić tak. Podgrzać porter + wanilia. Wyłączyć gaz. Chwilę odczekać dosypać cukru (aby się nie przypalił i "zkarmelizował" przez przypadek) i wymieszać. Znowu chwilę odczekać do temperatury ok. 40-50C i w butelki. Wrzucamy do ciemności i chłodu.
                  No i później cierpliwości.

                  Jak z dodatkami? imbirem, goździkiem, cynamonem, gałką muszkatołową, kardamonem?
                  Ktoś testował efekty? ja bym z miłą chęcią zrobił naraz 5 różnych wersji, ale brak mi taniego dobrego spirytusu, bo porterów i dodatków (oprócz rumu) u mnie zawsze od groma. A bimber ostatnio trafił się zbyt drożdżowy i poszedł na aroniówkę, która dość ładnie przeżarła niefajny posmak.
                  Last edited by dlugas; 13-07-2015, 17:33.
                  Google Zdjęcia - wypite piwa PL [brak częstych aktualizacji]
                  Instagram [zawsze świeże zdjęcia, nie zawsze świeże piwa]
                  FaceBook -To co na Instagramie, tylko że na FB

                  Comment


                  • 620ml porteru min. 20 blg, schłódź go trochę, żeby nie był pienisty
                    310ml spirytusu
                    cukier biały lub trzcinowy (300g lub 500g)
                    cukier waniliowy* torebka albo jedna laska wanilii przerżnięta wzdłuż

                    *to jest cukier z prawdziwą wanilią, nie mylić z wanilinowym

                    Porter zagotuj z dodatkami, do ostudzonego dodaj spiru. Po roku sprawdź, po 3-ech, pij na zdrowie.

                    Gdzieś w piwnicy mam ekstrakt, mogę Ci dać, to sobie dolejesz dla poprawy całości.
                    Last edited by Petitpierre; 13-07-2015, 19:01.
                    Mały porterek-przyjaciel nerek

                    Comment


                    • Po co gotować porter?

                      Comment


                      • Żeby wyekstrahować wanilię i łatwiej rozpuścić cukier.
                        Mały porterek-przyjaciel nerek

                        Comment


                        • no i przez gotowanie ładnie CO2 z piwa nam uleci

                          Wanilię prawdziwą w laskach mam
                          imbir, cynamon, gałkę, goździki itp także, ale mocy za mało by to wszystko przetestować

                          Porter Okocimski, bo treściwy
                          cukier biały lub trzcinowy (300g lub 500g)
                          cukru chyba aż tyle nie dam, myślę o 200 góra 300g jak będzie mało. Się sprawdzi

                          dzięki
                          Google Zdjęcia - wypite piwa PL [brak częstych aktualizacji]
                          Instagram [zawsze świeże zdjęcia, nie zawsze świeże piwa]
                          FaceBook -To co na Instagramie, tylko że na FB

                          Comment


                          • Petit podał małe proporcje (wiadomo - petit ), tylko na litr porterówki.
                            Prościej jest zrobić 1,5 litra, bo wtedy dwie flaszki piwa 0,5 (albo 2 puszki Łódzkiego ) i pół litra spirytusu i gites.
                            Co do cukru, ja bym nie przesadzał z ilością i użył (jak masz) trzcinowego... Przy nim ten kieliszek rumu lepiej się czuje .

                            Comment


                            • Zawsze przyjmuję mniejsze proporcje, bo lepiej zrobić mniej, a lepiej, niż więcej, a gorzej. Jeśli coś nastawiam to jest to przeważnie 500-700ml, czasem więcej, ale dzięki temu mam po sztuce tego czy owego i większy wybór czym można poczęstować. Alkohol to nie wino czy piwo, żeby nastawić 20 litrów i mieć stuprocentową pewność, że wyjdzie perfekcja.
                              Last edited by Petitpierre; 14-07-2015, 13:10.
                              Mały porterek-przyjaciel nerek

                              Comment


                              • Akurat Petit trafił w moją aktualną ilość spiru, bo kapkę mi się go ulało na zrobienie eksperymentu pod tytułem "potężny mors malinowy"

                                Muszę skołować dobry bimberek i na nim machnąć munszajnoporterówkę.

                                Dzięki za rady
                                Google Zdjęcia - wypite piwa PL [brak częstych aktualizacji]
                                Instagram [zawsze świeże zdjęcia, nie zawsze świeże piwa]
                                FaceBook -To co na Instagramie, tylko że na FB

                                Comment

                                Working...
                                X