Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

Przepis na porterówkę

Collapse
X
 
  • Filtruj
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

  • Pancernik
    replied
    Przypomnij przed najbliższym odwołanym zlotem.
    Wtedy będzie już zapewne krąglejsza...

    Leave a comment:


  • Warzywo
    replied
    Pancerny - dawaj te porterówkę, ustawimy się na mieście

    Leave a comment:


  • Pancernik
    replied
    Wczoraj po raz pierwszy do porterówki użyłem, zamiast cukru trzcinowego, miodu FACELIOWEGO .
    Zastosowałem przelicznik 3/4 pojemności miodu zamiast 1 pojemności cukru (wymaga trochę ćwiczeń z kuchennymi gadżetami).
    Porter to porter "żywiecki" z naprawdę dobrej warki z terminem do 16.05.2021 (jak znajdę, to jeszcze dokupię i zachomikuję w garażu).
    Świeżynka, pita krótko po ochłodzeniu rokuje całkiem dobrze. Teraz tylko trzeba ćwiczyć silną wolę, żeby za szybko nie... ...wyparowała .

    Leave a comment:


  • Petitpierre
    replied
    To do takiej można już śmiało dolewać młodziaki

    Leave a comment:


  • grzeber
    replied
    Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika nikita_banita Wyświetlenie odpowiedzi
    Najstarsza moja porterówka jest z 2014.
    Przy okazji świątecznych porządków znalazłem zachomikowaną butelkę z 2005

    Leave a comment:


  • Petitpierre
    replied
    System solera, gdzie do starego dolewa się nowego, stosowałem przy dereniówce i efekt był nie najgorszy, ale do pewnego momentu, kiedy nalewka osiągnęła equilibrium i się po prostu pogorszyła. Nowa dereniówka trafiała najpierw do gliny na okres 6 miesięcy i tym 500ml uzupełniałem butelkę 750ml, w której znajdowały się kolejne roczniki, potem znowu coś się wypiło, znów uzupełniało, ale ostatnia dereniówka po glinie wyszła bardzo kwaśna i ziemista, więc jej nie dolewałem, ostatnie 100ml solery się wypiło i nastawiłem nową świeżynkę, która zapoczątkuje nową solerę.

    Z porterówką powinno się udać, ale pod warunkiem zachowania składników-czyli jeśli porterówkę robiłem na tym i tym porterze, to następną na tym samym.

    Leave a comment:


  • e-prezes
    replied
    Ja tego nie neguję.

    Ja widzę dwa aspekty. Szybki ubytek starszej partii i poprzez blend krótszy czas dojrzewania blendu. Przecież to co masz z 2014 roku i tak leży i zanim spożyjesz to miną lata.

    Wiem, że jest to droga na skróty, ale może być kontrolowana. Czyli jeśli dana partia leżakowała np. 2 lata, to spust z blendu może być nie wcześniej niż za 2 lata. Warki są różne, ale chyba nie ma to aż takiego wpływu?!
    Last edited by e-prezes; 21-12-2018, 23:57.

    Leave a comment:


  • Pancernik
    replied
    Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika nikita_banita Wyświetlenie odpowiedzi
    Najstarsza moja porterówka jest z 2014.
    Twardyś!

    Leave a comment:


  • nikita_banita
    replied
    Ja nie mieszam w jednym wypuście różnych porterów i nie mieszam starych i nowych porterówek.

    Z każdej "partii" odstawiam butelkę na leżakowanie i tym samym do smakowania - na wyjątkową datę i do porównań.

    Najstarsza moja porterówka jest z 2014.

    Leave a comment:


  • Pancernik
    replied
    Ja też tego nie ćwiczyłem.
    Każdy nastaw porterówki robiłem z tego samego portera.
    Mogę tylko dodać, że w (rzadkiej) sytuacji braku porterówki "na składzie" odczuwam pewien niepokój .

    Leave a comment:


  • e-prezes
    replied
    Myk polega na tym, że nie chcę się pozbywać całości wyleżakowanej. Tracąc całe dobro i pozbawiając się wypustów na długi okres. Tego typu blendowanie piw było znane już wieki temu. Chciałem wiedzieć czy ma to miejsce także w przypadku porterówki.

    Leave a comment:


  • Blackbeard
    replied
    Wspomnianego myku nigdy nie stosowałem, natomiast mieszanie porterów zdarzało mi się, lecz nie odnotowałem jakichś spektakularnych efektów tego zabiegu.

    Leave a comment:


  • e-prezes
    replied
    Nie doczytałem, ale czy stosujecie taki myk, że gdy partia porterówki jest już dojrzała, ulewa się pół (lub inną część) do spożycia, a resztę dalej leżakuje z nową dolewką, może niekoniecznie zupełnie świeżą, ale młodą. Mieszacie różne portery czy raczej jedną markę?

    Leave a comment:


  • leona
    replied
    Ja niemal znalazłem porterówkowego Graala szytego na moje gardło.

    Po półrocznym leżakowaniu bardzo dobrze wyszedł test butelki zrobionej z:
    500 ml Argus Porter
    200 ml spirytus 95%
    50 ml rum ciemny
    70 g cukier biały

    Koniec, kropka. Proste, nie przegadane, bez dodatków. Słodyczy w sam raz żeby wypełnić lukę po dość skąpym porterze ale nie na tyle aby zniechęcić do nalania kolejnego kieliszka. Eksperymenty z wanilią i cynamonem uznaję za niezbyt udane.

    Leave a comment:


  • Petitpierre
    replied
    No bo z trójniakiem tak jest że może wchodzić w rejestry miodu półwytrawnego do słodkiego, ale nadal nie tak słodkiego jak dwójniak, dlatego użycia słowa "bardziej." Chodzi o stosunkowo rozbudowane pojęcie słodyczy.

    Leave a comment:

Working...
X