Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

potrawy godne śmiechu

Collapse
X
 
  • Filtruj
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

  • #31
    Czekam na kurczka ze słonia.
    Attached Files
    "Spotkałem się z kolegą / Bo kolega jest od tego / I wypada czasem spotkać się z nim"

    Wspieraj swój Browar! Stań się Premium - Użytkownikiem!
    Bractwo Piwne
    Skład Piwa
    Piszę poprawnie po polsku!

    Comment


    • #32
      Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika cielak
      Jadłem ostatnio "steki sojowe"
      Albo pasztet sojowy - musze przyznać, że jedząc miałem wrażenie iż przegryzam drewniane wióry . Dlatego też skłonny jestem do potraw mięsnych, a szczególnie do pasztetów mięsnych.

      Comment


      • #33
        [QUOTE=emes]Taka, że jak potrawa wegetariańska nie jest jakimś rarytasem smakowym, to widocznie wina złego przyprawienia lub nie przyprawienia. [QUOTE]

        Zaraz, sugerujesz, że każde żarcie, które nie zawiera w sobie mięsa, jest z definicji niesmaczne?
        Nie wiem, kto Ci gotuje, ale serdeczne wyrazy współczucia
        Last edited by Marusia; 28-01-2005, 11:07.
        www.warsztatpiwowarski.pl
        www.festiwaldobregopiwa.pl

        www.wrowar.com.pl



        Comment


        • #34
          Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika Marusia
          ... sugerujesz, że każde żarcie, które nie zawiera w sobie mięsa, jest z definicji niesmaczne? ...
          Smaczne to może i bywa, ale co z tego, skoro zaraz jestem głodny?
          Góry Sowie nie są tym, czym się wydają ...

          Comment


          • #35
            [QUOTE=Marusia][QUOTE=emes]Taka, że jak potrawa wegetariańska nie jest jakimś rarytasem smakowym, to widocznie wina złego przyprawienia lub nie przyprawienia.

            Zaraz, sugerujesz, że każde żarcie, które nie zawiera w sobie mięsa, jest z definicji niesmaczne?
            Nie wiem, kto Ci gotuje, ale serdeczne wyrazy współczucia
            To nie tak. Moim zdaniem emes sugeruje, że cyborg_marcel sugeruje...
            Kol. emes na pewno tak nie myśli - np. naleśniki są pycha.
            XXX

            Comment


            • #36
              Też jestem typowym wszystkożercą (choć z wyraźną przewagą mięsiwa ) i wcale nie uważam, że potrawy bezmięsne są niesmaczne. Problemem może być, a i owszem , doprawienie owych, ale to już problem Emesa, skoro tego nie potrafi
              Wracając do potraw śmiesznych: również czekam na kurczaka ze słonia, bo takiego z soi już widziałam

              Comment


              • #37
                nie przyprawienia
                Strażnicy FCJP są strasznie wymagający....

                Co do kotletów sojowych, też mi nie smakowały - w smaku trociny
                Dalekosiężny
                Obserwator
                Obiektów
                Dynamicznie
                Epatujących
                Ciekawymi
                Koncepcjami

                Comment


                • #38
                  [QUOTE=grzech][QUOTE=Marusia]
                  Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika emes
                  Taka, że jak potrawa wegetariańska nie jest jakimś rarytasem smakowym, to widocznie wina złego przyprawienia lub nie przyprawienia.

                  To nie tak. Moim zdaniem emes sugeruje, że cyborg_marcel sugeruje...
                  Kol. emes na pewno tak nie myśli - np. naleśniki są pycha.
                  Wiem, Grzechu, przyczepiłam się z czystej złośliwości
                  www.warsztatpiwowarski.pl
                  www.festiwaldobregopiwa.pl

                  www.wrowar.com.pl



                  Comment


                  • #39
                    [QUOTE=Marusia][QUOTE=emes]Taka, że jak potrawa wegetariańska nie jest jakimś rarytasem smakowym, to widocznie wina złego przyprawienia lub nie przyprawienia.

                    Zaraz, sugerujesz, że każde żarcie, które nie zawiera w sobie mięsa, jest z definicji niesmaczne?
                    Nie wiem, kto Ci gotuje, ale serdeczne wyrazy współczucia
                    Kompletne niezrozumienie przekazu
                    Nigdzie też nie twierdzę , że potrawy bezmięsne są niesmaczne, więc dziekuję za współczucie chociaż nietrafne Jedynie co mogę sugerować, że potrawy mięsne są przynajmniej dla mnie smaczniejsze.
                    Raczej jestem smakoszem i miłośnikiem dobrej kuchni, tak więc współczucie do tego co jem raczej nie pasuje

                    Comment


                    • #40
                      [QUOTE=emes][QUOTE=Marusia]
                      Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika emes

                      Kompletne niezrozumienie przekazu
                      A może by tak kolega przeczytał mój post zamieszczony bezpośrednio nad swoim?
                      www.warsztatpiwowarski.pl
                      www.festiwaldobregopiwa.pl

                      www.wrowar.com.pl



                      Comment


                      • #41
                        Ja tam i kraszone zjem, i z postem - zupełnie jak Ziutek Kaziuków
                        A jak z postem to mogę i soję, i ciecierzycę, i soczewicę i inne takie ale broń Boże nie w formie kotletów. Chyba że te kotlety to falafele, ale falafel to falafel, a nie kotlet z tłuczonej fasoli.
                        A ze śmiesznych potraw / produktów to wczoraj widziałem w sklepię "polędwiczankę"

                        Comment


                        • #42
                          [QUOTE=Marusia][QUOTE=emes]
                          Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika Marusia

                          A może by tak kolega przeczytał mój post zamieszczony bezpośrednio nad swoim?
                          No niestety nie. Wybaczysz ?

                          Comment


                          • #43
                            Jak to fajnie odkryć temat sprzed miesiąca, ostatnio często mi się to zdarza.

                            Dlaczego potrawy sojowe nazywają się po mięsnemu? Bo nazwa ma sugerować, przybliżać smak, a że ten jest często odległy od mięsa jak Antypody od Polski, to inna sprawa. Z drugiej strony, mięsożercy są skłonni rezerwować część nazw tylko dla potraw mięsnych, ale ja osobiście nie rozumiem, dlaczego z mięsa to kotlet, a nie z mięsa to od razu falafel, czy inna nazwa własna. Kotlet to kotlet, a z czego zrobiony, to jego sprawa. Oczywiście można dyskutować, gdzie kończy się kotlet, a zaczyna placek, ktoś chętny? To samo tyczy się pasztetu (notabene, dobre jadłem jedynie od dwóch producentów, z czego jeden jest od dłuższego czasu niedostępny). Flaki sojowe - ktoś robił wiwisekcję, widział że soja nie ma wnętrzności? Dobra, akurat ta nazwa jest zupełnie bez sensu. Co do etymologii - lista wyrazów, które rozszerzyły swoje znaczenie przez wieki rozwoju języka, jest taaaaka a może nawet taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaka. Dkrasnodębskiemu kiełbasa kojarzy się wyłącznie z mięsem, ale raczej nie dlatego, że wie, skąd ów wyraz bierze swój początek... Jeśli się mylę, odszczekam.

                            Są plusy i minusy mięsnego nazwenictwa potraw wege. Plusem jest przybliżenie smaku potrawy i w tym kontekście szynka sojowa oznacza po prostu wędzonkę sojową w plastrach. Osobiście nie lubię jej na kanapkę, natomiast usmażona z jajecznicą jest ekstra. Minus - potrawy wege aspirują do miana mięsnych, zamiast tworzyć własną kategorię. Trochę asertywności w nazewnictwie i pojawią się schabowe a' la sojowe.
                            na to wylata z bufetu dama
                            pierwś jej z biusthaltra wytryska
                            mówi że ze mnie jest kawał chama
                            i grabe w oko mnie wciska

                            Comment


                            • #44
                              Nie chcę insynuować, iż Kol. Krasnodębski nie wie, ale skoro wywołano temat - kiełbasa (tur.) kal - mięso, bazar - wszystko. I raczej wszystkie mięso miż wszystko co się nawinie.
                              XXX

                              Comment


                              • #45
                                Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika Krzysiu
                                Smaczne to może i bywa, ale co z tego, skoro zaraz jestem głodny?
                                I nic dziwnego skoro produkty pochodzenia zwierzęcego są przyswajane przez organizm człowieka w dużo większym stopniu niż te pochodzenia roślinnego. Jajka są przyswajane w dziewięćdziesięciu kilku procentach a sałata w kilkunastu czy dwudziestu kilku. Niestety nie pamietam dokładnie.
                                www.collections.pl
                                Forum Kolekcjonerów Rzeczy Najróżniejszych

                                Comment

                                Working...
                                X