Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

Ekstremalne ostrości

Collapse
X
 
  • Filtruj
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

  • Ekstremalne ostrości

    Może i oprócz mnie są osoby na forum lubiące ostrości w każdym wydaniu.
    Nie ukrywam, ze już dawno przestały mi wystarczać ogólnodostępne przyprawy. Obecnie jestem na etapie spożywania (a przede wszystkim wyszukiwania - bo dostać ciężko) wszystkiego z zielonych papryczek habenero.
    Dla zobrazowania jej ostrości: np pepperoni ma 100 ~ 500 jednostek Scoville'a (stopień poziomu ostrości), papryczka Jalapeno posiada 2.500 ~ 8.000 jednostek, Tabasco ma 30.000 ~ 50.000 jednostek ostrości, a obecnie pochłaniane przeze mnie sosy z zielonych Habanero mają 100.000 ~ 325.000 jednostek.
    Jedna z najostrzejszych ostrych przypraw jest Banditos, ciężko dostępny ale do kupienia m.in na doskonalej stronie, którą polecam wszystkim spragnionym dobrej ostrości.

    http://www.ostrakuchnia.pl/component...page/Itemid,1/

    Niedługo będę mógł skosztować sos Blair's Jersey Death Sauce (skala 650.000) na który sie już zdecydowałem, a o którym na stronie jest napisane: Sos ten jest 300 razy bardziej ostry od sosu Tabasco, dlatego potrawy powinny być nim zaledwie skraplane. Jedna kropla wystarczy by nadać im nie tylko wyjątkowej ostrości, ale także wyjątkowego smaku

    Można tam także znaleźć doskonale przepisy na palące potrawy.

    Czy ma ktoś jeszcze wypalone wnętrzości?
    Jakieś inne doświadczenia z sosami czy innymi ostrymi przyprawami? Może ktoś już próbował czerwonej habanero?
    Gdybyśmy nie mieli Warszawy w Generalnym Gubernatorstwie, to nie mielibyśmy 4/5 trudności, z którymi musimy walczyć. Warszawa jest i pozostanie ogniskiem zamętu, punktem, z którego rozprzestrzenia się niepokój w tym kraju - Hans Frank 14.12.1943 http://zamkidwory.forumoteka.pl

  • #2
    Lubię ostre rzeczy, choć nie mam takich teoretycznych podstaw jak Becik.

    Podzielę się pewną ciekawostką. W USA istnieje prężny ruch hodowców ostrej papryki. Chwalą się swoimi osiągnięciami w uzyskanej jadowitości papryki. I najwyższą satysfakcją jaka może ich spotkać są łzy w oczach kolegi po fachu, któremu nieznana dotychczas odmiana wyparzyła gębę i wnętrzności.

    Temat będę śledził z najwyższym zainteresowaniem.

    Comment


    • #3
      Dzięki Becik za fajną stronę, nie raz szukałem po sklepach czegoś piekielnego i dość ciężko dostać. Lubię na ostro np lekko słodkie naleśniki z moim diabelskim majonezem do tego po chwili musi być piwko lub straż pożarna
      Wspieraj swój Browar! Stań się Premium - Użytkownikiem!
      Moje warzenie
      Termometr piwowara

      Moja galeria

      Piwo z rana jak śmietana ;)

      Comment


      • #4
        Bardzo cieszę się, że są jeszcze oprócz mnie ludzie którzy lubią wyrazisty smak. Szkoda tylko, że w realu trudno takich spotkać, nie mówiąc już o dobrze przyprawionym jedzeniu. Niestety dla większości społeczeństwa ostro i pikantnie znaczy słono i octowo, bo od paru drobin zwykłego pieprzu się duszą. Ze mnie też w sumie żaden extremista, bo sama jadowitość jakoś mi nie wystarcza i muszę mieć jeszcze inne smaki. Ale lubię zagryzać to co jem świeżymi papryczkami z krzaczka w doniczce. Ostatnio kolega przyniósł piwo z papryczką w środku. Niestety na pierwszy plan wysuwał się smak badylo-drewniany i jako tako mi to nie smakowało. Wolę osobno dobre piwko i papryczkę razem z czymś do jedzenia. Swoją drogą nigdy nie przypuszczałem, że można tak teoretycznie podbudować odczucia smakowe !

        Comment


        • #5
          Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika becik Wyświetlenie odpowiedzi
          Może i oprócz mnie są osoby na forum lubiące ostrości w każdym wydaniu.
          Są, są

          Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika becik Wyświetlenie odpowiedzi
          Czy ma ktoś jeszcze wypalone wnętrzości?
          Jakieś inne doświadczenia z sosami czy innymi ostrymi przyprawami? Może ktoś już próbował czerwonej habanero?
          Swoje wnętrzności wypalam raz na jakiś czas tajskim curry.
          Kocham to połączenie ostrości (czasami piekielnej), słodyczy mleka kokosowego i cukru palmowego (lub innego brązowego) i kwaśności limonki, tamaryndowca........
          Curry jest bardzo złożone w smaku tak jak belgijskie triple czy trapiści

          W dużych ilościach stosuję chili "ptasie oko" (kilka lat temu udało mi się kupić za niewielkie pieniądze sporą ilość tej papryczki).
          Np. zalewam suszone chili oliwą z oliwek (najostrzejsza oliwa wychodzi jak zaleje się nasionka) i po kilku tygodniach otrzymuję ostrą, aromatyczną oliwę do sałatek, makaronów itd.
          Chili dodaje nawet do kiszenia ogórków. W nie pamiętam jakiej książce kucharskiej czytałem, że jakieś plemię Indian z Arizony czy Nowego Meksyku robi kiszone chili. To mnie zainspirowało i dodałem do ogórów chili
          Spaghetti, mięsiwa i warzywa, sosy obowiązkowo z chili - zwłaszcza w takie upały jak dziś!
          Chili powodują pocenie, a to przyczynia sie do schładzania organizmu.
          Ponadto zawierają dużo witaminy C, pobudzają apetyt i wywołują poczucie spokoju, wyciszenia (odpowiedzialny za ostrość alkaloid -kapsaicyna- jest jednym z czynników powodujących wytwarzanie endorfiny).

          Wasabi jest też niczego sobie choć to zupełnie inne doznania.
          Już niewielka ilość pasty "zatyka" człowieka, wywołuje solidne łzawienie i ból potylicy - ale właśnie o to chodzi

          Czerwonej habanero jeszcze nie próbowałem.

          Palącą ostrość chili można zniwelować jedząc cukier, pijąc jogurt lub mleko. Piwo i woda nie pomagają.
          „Amatorom konopi indyjskich należy się przypomnienie, że naczelną zasadą rządzącą chemią mózgu jest zasada równowagi.
          Nie można bezkarnie zmieniać składu tej biochemicznej zupy, a przynajmniej nie można tego robić na dłuższą metę...”
          Dr hab. med. Przemysław Bieńkowski

          Wspieraj swój Browar! Stań się Premium - Użytkownikiem!

          Comment


          • #6
            Stosuję od czasu do czasu sos do mięs imbirowo-paprykowy. Mimo, że jest ciut słodkawy to wypala gębę. Nie każdy może jeść takie ostrości, więc zwykle robię tylko dla siebie.
            Tabasko dla mnie za bardzo zalatuje ordynarnym octem, więc wole orientalne ostrości.
            Last edited by e-prezes; 17-07-2007, 11:11.

            Comment


            • #7
              Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika pezet Wyświetlenie odpowiedzi
              Chili dodaje nawet do kiszenia ogórków.
              A to można nie dodawać?

              Comment


              • #8
                Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika pezet Wyświetlenie odpowiedzi
                (...) Chili dodaje nawet do kiszenia ogórków. W nie pamiętam jakiej książce kucharskiej czytałem, że jakieś plemię Indian z Arizony czy Nowego Meksyku robi kiszone chili.
                My marynujemy chilli z czosnkiem, robimy zawsze kilkanaście słoiczków które z czasem zanosimy gdzieś w gości. Kończy się na tym, że sami je później zjadamy. A jeszcze potem popitka tej wody ze słoiczka uchhh
                Gdybyśmy nie mieli Warszawy w Generalnym Gubernatorstwie, to nie mielibyśmy 4/5 trudności, z którymi musimy walczyć. Warszawa jest i pozostanie ogniskiem zamętu, punktem, z którego rozprzestrzenia się niepokój w tym kraju - Hans Frank 14.12.1943 http://zamkidwory.forumoteka.pl

                Comment


                • #9
                  Może jakiś przepis? Albo próbka do degustacji?

                  Comment


                  • #10
                    Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika e-prezes Wyświetlenie odpowiedzi
                    Tabasko dla mnie za bardzo zalatuje ordynarnym octem, więc wole orientalne ostrości.
                    Podzielam zdanie na temat Tabasco i też wolę orient

                    Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika becik Wyświetlenie odpowiedzi
                    My marynujemy chilli z czosnkiem, robimy zawsze kilkanaście słoiczków które z czasem zanosimy gdzieś w gości. Kończy się na tym, że sami je później zjadamy. A jeszcze potem popitka tej wody ze słoiczka uchhh
                    Brzmi nieźle! Można prosić jakiś przepis?
                    Last edited by pezet; 17-07-2007, 11:29.
                    „Amatorom konopi indyjskich należy się przypomnienie, że naczelną zasadą rządzącą chemią mózgu jest zasada równowagi.
                    Nie można bezkarnie zmieniać składu tej biochemicznej zupy, a przynajmniej nie można tego robić na dłuższą metę...”
                    Dr hab. med. Przemysław Bieńkowski

                    Wspieraj swój Browar! Stań się Premium - Użytkownikiem!

                    Comment


                    • #11
                      Kiedyś zdaniem postronnych "przesypało" mi się chili do utopenców - moim zdaniem były to moje najbardziej udane utopence.

                      Lubię pojeść ostro, niestety na ogół muszę brać pod uwagę zdanie współkonsumentki. Nie przepadam za to za solą.

                      PS. Mi piwo pomaga. Ale to już chyba zależy od temperatury.

                      Comment


                      • #12
                        3 szklanki wody, 1 szklanka octu, 1 łyzka soli, czosnek-ilość ząbków wedle uznania, listek, ziele ang. czyli podobnie jak do ogórków, oczywiście papryczki w całości z pestkami.
                        Spróbować gotowca można w W-wie
                        Gdybyśmy nie mieli Warszawy w Generalnym Gubernatorstwie, to nie mielibyśmy 4/5 trudności, z którymi musimy walczyć. Warszawa jest i pozostanie ogniskiem zamętu, punktem, z którego rozprzestrzenia się niepokój w tym kraju - Hans Frank 14.12.1943 http://zamkidwory.forumoteka.pl

                        Comment


                        • #13
                          Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika becik Wyświetlenie odpowiedzi
                          Spróbować gotowca można w W-wie
                          Zostanie Ci coś do września?

                          Przepis na jaką pojemność naczynia?
                          Last edited by arcy; 17-07-2007, 12:01.

                          Comment


                          • #14
                            W zależnosci od tego ile słoiczków czy słoików chcesz napełnić, zawsze robimy to na oko. Do września napewno zostanie 5 litrowy słój pełen papryczek, małych też chyba kilka się ostało. Więc napewno będzie co degustować
                            Gdybyśmy nie mieli Warszawy w Generalnym Gubernatorstwie, to nie mielibyśmy 4/5 trudności, z którymi musimy walczyć. Warszawa jest i pozostanie ogniskiem zamętu, punktem, z którego rozprzestrzenia się niepokój w tym kraju - Hans Frank 14.12.1943 http://zamkidwory.forumoteka.pl

                            Comment


                            • #15
                              To chciałbym się już teraz na degustację zapisać.

                              1. arcy

                              Comment

                              Working...
                              X