Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

Ekstremalne ostrości

Collapse
X
 
  • Filtruj
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

  • Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika abernacka Wyświetlenie odpowiedzi
    Od kiedy surowe papryczki habanero nie robią na mnie już większego wrażenia zacząłem poszukiwać czegoś naprawdę pikantnego. Dzięki uprzejmości kolegi Piotrrata mogłem skosztować dwóch nowych ostrych sosów.
    Pierwszy, którym miałem okazję skosztować był 357 Mad Dog Hot Sauce . Bardzo smaczny, treściwy, ale do piekielnego ognia daleko mu było. Uwaga, po tym sosie dostałem czkawki
    Drugi, no to w moim mniemaniu to inna liga. Widow Hot Sauce to naprawdę palący sosik. Niestety po za ostrością nie wyczułem w nim żadnych aromatów.
    Czy to oznacza, że Widow jest ostrzejszy od 357 Mad Dog Hot Sauce?
    Last edited by Ramrege; 24-10-2010, 22:47.

    Comment


    • Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika abernacka Wyświetlenie odpowiedzi
      (...) 357 Mad Dog Hot Sauce . Bardzo smaczny, treściwy, ale do piekielnego ognia daleko mu było. Uwaga, po tym sosie dostałem czkawki
      Drugi, no to w moim mniemaniu to inna liga. Widow Hot Sauce to naprawdę palący sosik. Niestety po za ostrością nie wyczułem w nim żadnych aromatów.
      Mad Dog tytułow ma 357 000 jednostek w skali Scoville'a, a Widow Hot Suace ma zaledwie 87 000 jednostek....czegos tu nie rozumiem.

      Jeśli chcesz poczuć średniowieczny rozżarzony pręt w ustach do tego porządne kopnięcie z glana w splot i w żołądek poprawione uderzeniem bokiem siekiery na oklep w głowę z poczuciem, że Indianie na żywca ściągają Ci skalp i sypią na ranę sól, do tego czkawka taka, że nie możesz złapać tchu i poczucie, że oczy wystrzelą Ci jak na amerykańskim trzecio-klasowym horrorze to spróbuj zjeść cokolwiek polanego sosem mającym ponad 1 500 000 jednostek.


      Jak tak się własnie czułem po opisywanej mojej ostatniej wizycie w Spoco Loco, dodatkowo ból brzucha 24 godziny po.
      Gdybyśmy nie mieli Warszawy w Generalnym Gubernatorstwie, to nie mielibyśmy 4/5 trudności, z którymi musimy walczyć. Warszawa jest i pozostanie ogniskiem zamętu, punktem, z którego rozprzestrzenia się niepokój w tym kraju - Hans Frank 14.12.1943 http://zamkidwory.forumoteka.pl

      Comment


      • Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika becik Wyświetlenie odpowiedzi
        Mad Dog tytułow ma 357 000 jednostek w skali Scoville'a, a Widow Hot Suace ma zaledwie 87 000 jednostek....czegos tu nie rozumiem...
        No właśnie dlatego zadałem pytanie na temat tych sosów bo też mi coś nie pasowało. Jest jeszcze druga sprawa abernacka nawiązuje do ostrości habanero które też potrafi dać ostrość ponad 300tyś jednostek czyli podobnie do Mad Dog'a. Czyli tak naprawdę z tych trzech "produktów" tylko Widow jest najłagodniejszy. Oczywiście każdy sosik i każda papryczka może się różnić swoją ostrością od średniej ale żeby aż takie różnice w odczuciach ostrości były to nie wiem. Przeważnie te produkty są trochę łagodniejsze od tego co podaje producent. Jeśli chodzi o papryczki to też jest podobnie bo rosną często w trochę innych warunkach niż w naturalnym miejscu występowania.

        Comment


        • Panowie takie były doznania. Po MadDogu poczułem przyjmną pikantność a Widow Hot Suace lekki ból.
          Piwna turystyka według abernackiego

          Comment


          • Osobiście posiadam 357 Mad Dog Hot Sauce w edycji 600k SHU muszę przyznać słuszny ogień, kosztowałem też 1 mln SHU Mad Dog Revenge. Do tego z Ostrej Kuchni polecam paczkę chili bird eye 250 g za niecałe 30 zł starcza na długo ok. 150-200k SHU idealne do potraw wszelakich i kakao
            "Jak tam było, tak tam było,
            Ale jeszcze nigdy tak nie było,
            Żeby jakoś nie było."

            Comment


            • Jakiś czas z temu, będąc na głodzie, zdecydowałem się w jakiś sposób wykorzystać suszone chilli, które kiedyś dostałem od matki. Nie używałem go, bo zawsze miałem w lodówce coś świeżego lub przynajmniej jakiś wypalający sos.

              Ale przyszła kryska na Matyska. Zalałem chilli wrzątkiem, coby zmiękło, po czym wrzuciłem sobie kilka do spaghetti, a resztę zasłoikowałem w oliwie. No i świetna sprawa - chilli zawsze pod ręką bez zmartwień, że zacznie gnić. A najlepsze, że oliwa nabrała porządnej pikanterii i po spożytkowaniu chilli miałem wspaniały dodatek na szybko do różnych potraw.

              Z innej beczki, kupiłem sobie dziś Laysy o smaku wasabi. Samego wasabi oczywiście w tym nie ma ani grama (skład czyta się jak zadanie z chemii), ale uch, idzie przez nos aż do oczu, jak prawdziwy chrzan. Pewnie nie umywa się do chipsów z tego sklepu z ostrościami, ale przyjemnie kopie i nawet smakuje, jak na chipsy.
              na to wylata z bufetu dama
              pierwś jej z biusthaltra wytryska
              mówi że ze mnie jest kawał chama
              i grabe w oko mnie wciska

              Comment


              • Spróbowałem te Laysy wasabi. Ostre, owszem, ale przez nos mi daleko nie zawędrowały

                Fajnym "ostrym" miejscem dla Warszawiaków jest odwiedzona przeze mnie w sobotę tajska restauracja "Little Thai Gallery" na pl. Dąbrowskiego 2/4. Mają sporą liczbę potraw oznaczonych od 1 do 3 papryczek. Wypróbowałem czerwone curry z warzywami (2 gwiazdki) i wprawdzie szkliwo z zębów mi nie zeszło, ale było fajnie. Sporo potraw jest zarówno w wersjach mięsnych, jak i warzywnych.
                What's the matter Lagerboy, afraid you might taste something?

                Mój piwny blog: Chmielowisko.pl | Na Facebooku
                Ostatnie posty: 50 twarzy grodziskiego, Browarnia Lidla - co dalej?, Koronka Brabancka – saison w Janie Olbrachcie
                Cykl o odleżakowanych porterach

                Comment


                • Po czipsy sięgam bardzo rzadko, ale te Wasabi nawet mi zasmakowały. Brakuje mi tego przyjmnego wiercenia w nosie jaki doznaję podczas spożywania wasabi np z tubki.

                  W Chorzowie jest taka jedna z popularniejszych restauracji, nazywa się Szuflada. Serwują tam zupę o nazwie Sopa de Nopal, w karcie jest to przetłumaczone jako rosół meksykański z kaktusa.
                  Obsługa przestrzega że zupa jest naprawdę ostra i że reklamacji nie przyjmują .
                  Jadłem kilkakrotnie i jej smak zależy od kucharza, czasami była całkiem delikatna ale częściej była odpowiednio doparwiona. Zlewałem się potem a policzka się znieczulały jak przy zastrzyku u dentysty, czułem tylko mrowienie. Do tego jest bardzo smaczna i aromatyczna. Próbowałem w domu coś w tym stylu zrobić ale nie osiągnałem tego aromatu, co najwyżej tępą pikenaterię.
                  Katusa w puszcze kupiłem w Bomi, były tam jeszcze pędy bambusa, kurczak posiekany, papryka słodka, conajmniej dwa rodzaje papryk jalapeno i (chyba) hubanero, marchewka, pieczarki... groszek ptysiowy do posypania przed spożyciem.

                  Comment


                  • Zna ktoś z was sklep, w którym mógłbym się zaopatrzyć w Chipotle, Serrano, i Ancho w wersjach suszonych, bez żadnych zalew i dodatków? Internetowy lub stacjonarny w Warszawie. Sprawdzałem już ostrakuchnia.pl, tam mają tylko Chipotle.
                    JEDNO PIVKO NEVADI!

                    Comment


                    • Posiadam i używam Mad Dog Inferno 90 000 jednostek.Czytałem że ma dużo nagród w USA ,dzięki swojemu składowi(melasa) nie tylko jest ostry i octowy ale ma swój ciekawy smak.Dla mnie to już granica między ostrością a czuciem smaku potrawy.Nie rozumiem po co są sosy o skali 1 milion jednostek.Wtedy wystarczy jedna kropla i można jeść gazetę czy torebkę foliową ,wszystko jedno


                      Comment


                      • Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika becik Wyświetlenie odpowiedzi

                        Dla zobrazowania jej ostrości: np pepperoni ma 100 ~ 500 jednostek Scoville'a (stopień poziomu ostrości), papryczka Jalapeno posiada 2.500 ~ 8.000 jednostek, Tabasco ma 30.000 ~ 50.000 jednostek ostrości



                        Znalazłem na stronie Ostra Kuchnia ,że tradycyjne Tabasco ma 2140 jednostek a nie 30.000 - 50.000? Gdzies jest błąd ?
                        Last edited by ART; 26-06-2012, 08:34. Powód: cyt


                        Comment


                        • Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika Mason Wyświetlenie odpowiedzi
                          Zna ktoś z was sklep, w którym mógłbym się zaopatrzyć w Chipotle, Serrano, i Ancho w wersjach suszonych, bez żadnych zalew i dodatków? Internetowy lub stacjonarny w Warszawie. Sprawdzałem już ostrakuchnia.pl, tam mają tylko Chipotle.
                          Suszone chipotle widziałem chyba w Kuchniach Świata w Galerii Mokotów, może mają coś z pozostałych. Przedzwoń, na pewno ci powiedzą. Ewentualnie do Arkadii, tam jest większy sklep.
                          Last edited by żąleną; 26-06-2012, 10:33.
                          na to wylata z bufetu dama
                          pierwś jej z biusthaltra wytryska
                          mówi że ze mnie jest kawał chama
                          i grabe w oko mnie wciska

                          Comment


                          • Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika supersklep Wyświetlenie odpowiedzi
                            Znalazłem na stronie Ostra Kuchnia ,że tradycyjne Tabasco ma 2140 jednostek a nie 30.000 - 50.000? Gdzies jest błąd ?
                            2140 ma sos, a 30.000 do 50.000 papryka.

                            Co do sosów o ostrości ok 1mln jednostek to zależy od podniebienia. Ja Jersey Death bardzo lubię na czysto i w potrawach, również ba bardzo przyjemny smak, taki jak Habanero, tylok, że bardziej skoncentrowany, więc przy używaniu papryki nie uzyskamy tak intensywnego efektu w potrawie.

                            Comment


                            • Ja dzis probowalem wypic piwo "Ghost Face Killah" z browaru Twisted Pine, ktore zostalo uwarzone z dodatkiem szesciu roznych papryczek chilli.
                              Serrano, jalapeno, habanero, fresno, anaheim i ostatniej najostrzejszej na swiecie Bhut Jolokia znanej rowniez jako Ghost Pepper, ktora jest 200 razy ostrzejsza od jalapenos.
                              Jako ze moje doswiadczenie z wybitnymi ostrosciami jest znikome, wypalenie ryjka bylo straszne i nie dalem mu rady
                              Ale pewnie kilku forumowiczom by sie udalo
                              4905 kapsli z wypitych piw
                              874 nowe piwa opisałem na forum (w tym 774 z USA).
                              "Beer is proof that God loves us and wants us to be happy."- Benjamin Franklin
                              http://latarniknj.web-album.org/
                              Freedom is the right to tell people what they do not want to hear– George Orwell

                              Comment


                              • A to mój ostatni nabytek, wypatrzony na bazarku. Sprzedawca nie miał pojęcia, co to za gatunek, mnie wygląda trochę jakby jalapeno. Kopie przyjemnie, choć chyba mniej od tych, które na zlot zabieram. Zobaczymy, jak wytrzyma na parapecie jesienią i w zimę.

                                PS Dziwne, u mnie na kompie zdjęcie wygląda ostro i porządnie, a tu jak przedwojenną komórka cyknięte.
                                Attached Files
                                Last edited by żąleną; 15-09-2012, 13:31.
                                na to wylata z bufetu dama
                                pierwś jej z biusthaltra wytryska
                                mówi że ze mnie jest kawał chama
                                i grabe w oko mnie wciska

                                Comment

                                Working...
                                X