Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

Ekstremalne ostrości

Collapse
X
 
  • Filtruj
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

  • Pytanie do hodowców. Mam problem z jalapeno, której owoce przestały rosnąć, tzn. ich wzrost zatrzymał się ok. 3 tygodni temu. Trochę poczytałem na forach i najprawdopodobniej przyczyną jest mała objętość ziemi przypadająca na jeden krzak. Z drugiej strony jednak nie mam tego problemu ze zwykłą papryką chilli, której krzaki rosną równie blisko siebie (jak nie bliżej) i w jej przypadku już od miesiąca regularnie zbieram owoce raz w tygodniu. Zauważyłem, że krzaki jalapeno zaczęły znowu się rozrastać w górę i częściowo na boki. Rośnie sporo nowych liści, wychodzą świeże pędy na szczycie; może to jest przyczyną zahamowania wzrostu owoców? Odstawiłem nawóz, może przytnę rośliny na szczytach. Miał ktoś taki problem i znalazł skuteczne rozwiązanie? Bo szczerze mówiąc przesadzanie do większych doniczek tych prawie metrowej wysokości krzaków byłoby sporym problemem. Załączam zdjęcie poglądowe
    Attached Files
    Lwówek Śląski - 800 lat tradycji piwowarskich.
    Kto piwem szynkuje, dawać ma właściwą miarę, kto to ominie, zapłaci 4 białe grosze kary - lwóweckie prawo piwowarskie AD 1609

    Comment


    • Zamiast sambalu robię ostatnio pastę wg przepisu na harissę, tyle że ze świeżych papryczek. Przepisy można znaleźć w sieci, ja przyrządzam tak:

      - miksuję garść papryczek, ząbek czosnku i sól
      - dosypuję roztartych ziaren kolendry
      - podgrzewam na oliwie szczyptę ziaren kminu rzymskiego, rozgniatam je w rondelku
      - do oliwy wciepuję pastę i gotuję wszystko parę minut, po czym przekładam do słoiczka
      - nalewam trochę oliwy na wierzch

      Gotowanie można pominąć, nawet nie występuje w przepisach, bo i bez niego pasta ma trwałość paru tygodni. Przewija się też motyw usuwania ziarenek papryki, ale to dla mnie jakaś herezja, miksuję wszystko.
      na to wylata z bufetu dama
      pierwś jej z biusthaltra wytryska
      mówi że ze mnie jest kawał chama
      i grabe w oko mnie wciska

      Comment


      • Następują czasem w życiu moim takie smutne chwile, że ani ostrej pasty, ani świeżych papryczek nie ma pod ręką. Na obiady to źle nie rzutuje, bo wtedy podsmażam sobie suszone papryczki zakupione w Little India. Ale wieczorem pod piwo i ser z oliwkami, suszonymi pomidorami i kaparami? Więc zalałem wrzątkiem raz, dwa, trzy, żeby zmiękli.

        Zmiękli. Ale sypnąłem na zapas z siedem i od słowa do słowa postanowiłem zapas zjeść, bo co mam lodówkę zagęszczać. Właśnie przestało trzymać za pysk. Przyjemnie.
        na to wylata z bufetu dama
        pierwś jej z biusthaltra wytryska
        mówi że ze mnie jest kawał chama
        i grabe w oko mnie wciska

        Comment


        • Z ostrych przypraw miałem okazję zjeść obiad z dodatkiem zasuszonej papryki chilli. Nigdy jeszcze nie czułem takiego palenia w gardle. Pamiętam, że piłem wtedy prawie wszystko co miałem pod ręką by ugasić pragnienie.

          Comment


          • Kupiłem dziś na bazarku garść papryczek, nakroiłem sobie sera, wyciągnąłem oliwek, suszonych pomidorów i kaparów i... o kurczę, chyba mi żarła nie starczy, żeby zakąszać tego piekielniaka. Ostatnio trafiały mi się takie, co paliły od połowy - ta sieka od samego czubka.

            Ciekawe, czy tylko jedna jest taka mocna, czy wszystkie. Będę informował na bieżąco i w razie pomyślnych kolejnych prób wezmę na zlot.
            na to wylata z bufetu dama
            pierwś jej z biusthaltra wytryska
            mówi że ze mnie jest kawał chama
            i grabe w oko mnie wciska

            Comment


            • W ostatni piątek randall w Strefie Piwa został "nadziany" ostrościami. Papryczką na torcie był(a) scorpion z domowej hodowli. Piwo, Uśmiech Anieli, mi nie smakowało ale spróbowałem solo i spokojnie przeżyłem. Nie był to kęs i przeżucie kawałka strączka a tylko nagryzienie i mlaśnięcie. Bardzo fajna ostrość i na swój sposób nie zalegająca. Najwyraźniej w naszym klimacie nie osiągnęła swoich 1,5 mln scovilli.
              Wiara w autorytet skraca drogę poznania i uwalnia nas od wysiłku - Święty Augustyn

              Władza, która nie istnieje dla wolności, nie jest władzą, tylko przemocą - J. Acton

              Robienie własnego piwa to fun, picie własnego to już lekka megalomania - Seta :D

              Comment


              • Ostatnio bardzo mi posmakował sos East End z zielonych papryczek.Pakowany w UK ale papryczki z Indii.Cena to kilkanaście zł i sos przeciorowy zero octu.Mogę wstawić foto jak ktoś jest ciekawy.Jest też z czerwonych papryczek ale inny smak ma niż ten zielony.Facet w Lublinie sprowadza orientalne przyprawy i ściągnął mi te sosy do mojego sklepu


                Comment


                • Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika leona Wyświetlenie odpowiedzi
                  W ostatni piątek randall w Strefie Piwa został "nadziany" ostrościami. Papryczką na torcie był(a) scorpion z domowej hodowli. Piwo, Uśmiech Anieli, mi nie smakowało ale spróbowałem solo i spokojnie przeżyłem. Nie był to kęs i przeżucie kawałka strączka a tylko nagryzienie i mlaśnięcie. Bardzo fajna ostrość i na swój sposób nie zalegająca. Najwyraźniej w naszym klimacie nie osiągnęła swoich 1,5 mln scovilli.
                  Kiedyś przegrałem zakład i karą miało być zjedzenie takiej papryczki. Ugryzłem od końca od tej cienkiej strony i byłem twardy paliło dość mocno, ugryzłem jeszcze kawałek i to co poczułem to było coś okropnego, to nie było nawet palenie to był potworny ból, mało tego trwający dobre 10-20 min, żaden kefir nie pomagał.

                  Comment


                  • Skończył mi się Mad Dog Inferno .Co polecacie zamiast tego sosu ? Raczej już mocniejszego nie trzeba ,chyba że ma ciekawy smak.


                    Comment


                    • East End też mnie przekonał, a pomyśleć, że jeszcze 2 lata temu stroniłem od ostrych rzeczy
                      Last edited by ART; 24-11-2015, 09:33.
                      Ciekawostki ze świata

                      Comment


                      • Zamówiłem EAST End ale tylko ten z czerwonych papryczek


                        Comment


                        • Odkryłem nowy smaczno-ostry sos ,po moim Mad Dog Inferno . To Dave's Insanity Hot Sauce
                          Ostrość jest podobna do Mad Doga ale może nawet lepszy smak i też podobnie miał sporo nagród

                          1993 rok – I miejsce na "Los Angeles Festival" w kategorii najostrzejszych sosów
                          1995 rok – I miejsce na "Aisle by Aisle Contest by Gourmet Retailer"
                          1995 rok – I miejsce na "Hot & Spicy Foods Festival" w kategorii najlepszy sos
                          1995 rok – II miejsce na "Hot Sauce Contest by Fancy Foods"

                          Skład: ostre papryki, pomidory, ekstrakt z chili, sól, ocet, cebula, zagęstnik, czosnek, kwasek cytrynowy, przyprawy.
                          Attached Files


                          Comment


                          • Ja się aktualnie zachwycam 357 Mad Dog Collector's Edition, który ze swoimi 600 000 jednostek w skali Scoville'a robi już wrażenie
                            Rzeczywistość jest po to, by podstawiać jej pod nos krzywe zwierciadła.
                            Serviatus status brevis est
                            3603 etykiety z zagranicznych piw wypitych osobiście, 1148 recenzji piw na browar.biz (z czego 733 zagraniczne opisałem i sfotografowałem jako pierwszy) - stan na 31.01.2020

                            Comment


                            • Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika wpadzio Wyświetlenie odpowiedzi
                              Ja się aktualnie zachwycam 357 Mad Dog Collector's Edition, który ze swoimi 600 000 jednostek w skali Scoville'a robi już wrażenie
                              Nie no to inny poziom Tamte sosy mają 100 do 150 tys max zależy od papryczek w danej partii


                              Comment


                              • Kiedyś mieliśmy ubaw z kolegi zjadł papryczkę super ostrą ciotka przywiozła z Anglii. Zaczęło go palić jak diabli, poradziliśmy mu popić wodą. Efekt można sobie wyobrazić
                                pyszne sałatki

                                Comment

                                Working...
                                X