Zapraszamy na Wroclawski Festiwal Dobrego Piwa!

Wyświetlenie postu osobno
 
Stare 21-02-2014, 11:31
Fotka Użytkownika: kony
kony kony is offline
breweriarz
 
Rejestracja: 08-2005
Miejscowość: Poznań
Posty: 1 701
Standardowy

Nie wiem kto jest autorem ani gdzie zostało pierwotnie opublikowane. Ot tak z cyklu "znalezione w internecie" ale że w temacie to wrzucam tutaj. Jedynie na poparcie tezy, że "o tym się mówi". Czyli dobrze dla marki. I Marka

Cytat:
Każdy prawdziwy smakosz chmielowego trunku łatwo odróżnia tzw. piwa przemysłowe od piw tradycyjnie warzonych zgodnie z regułami sztuki piwowarskiej. Stąd tak duży sukces rynkowy grupy browarów regionalnych, które warzą piwo spokojnie i bez pośpiechu, ale za to z dobrym skutkiem dla podniebienia. Z zamkniętymi oczyma odróżnimy poszczególne piwa z lokalnych browarów od niezmiennie tego samego smaku posiadanego przez prawie wszystkie piwa i napoje piwopodobne z dużych browarów. Warto też zauważyć, że browary przemysłowe to z reguły własność transnarodowych korporacji, zaś browary regionalne mają swoich konkretnych indywidualnych właścicieli. Konkretnych, bo z krwi i kości, noszących imiona i nazwiska - będących solą tej ziemi polskich przedsiębiorców.

Klasycznym przykładem dobrego smaku i sukcesu rynkowego jest znany wszystkim Ciechan. Znany wszystkim, ale nie z drogich reklam, lecz z podawanej z ust do ust informacji, że mamy dobre polskie piwo. Ten marketing szeptany uczynił z tego piwa markę samą w sobie. Trzeba wiedzieć, że od Ciechana się zaczęło, gdy jego właściciel wykupił podupadający browar w mazowieckim Ciechanowie i zaczął warzyć niezapomniane gatunki z Ciechanem Miodowym na czele, który bodaj jako jedyny w kraju zawiera naturalny miód. Teraz Ciechan to nadal podstawa, ale też i część Browarów Regionalnych Jakubiak składających się także z prastarego browaru w Lwówku Śląskim i właśnie odnowionego w wielkopolskim Bojanowie.

No właśnie, Jakubiak... Marek Jakubiak to polski lotnik, który został przedsiębiorcą. Osiągnął sukces na trudnym rynku poprzez udaną rywalizację z międzynarodowymi gigantami. Oni szli na masę, a on na jakość i to zostało docenione przez wielu z nas. Jednak bogata osobowość prezesa Jakubiaka prowadzi go od polskiego piwa ku polskiej historii. To on jest inicjatorem i propagatorem ciekawej akcji społecznej "Husaria przed Pałac". Proponuje on, aby przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie stała nie zwykła wojskowa warta, jak na całym świecie, ale warta husarska! Husarska, bo na całym świecie tylko my mieliśmy husarię. Jego ideą jest, aby odwiedzający nasz kraj przysłowiowy Obama czy Putin zapamiętywał Polskę jako kraj jedyny w swoim rodzaju i z chwalebną historią. Fejsbukowy profil akcji "Husaria przed Pałac" cieszy się ogromną popularnością i jest jednocześnie kopalnią wiedzy o polskiej tradycji militarnej i chwale naszego oręża.

Tenże właściciel Ciechana reklamuje się także na portalu kresy.pl, który ostatnimi czasy stał się najbardziej profesjonalnym źródłem wiedzy o sytuacji politycznej, etnicznej i społecznej na kresach wschodnich dawnej Rzeczypospolitej. Cieszyć powinno, że temu profesjonalizmowi towarzyszy analiza geopolityczna twardo oparta o realia polskiego interesu narodowego i przywracają prawdziwie endecki realizm w spojrzeniu na wschód. Wszystko to wynika z prostego, ale fundamentalnego faktu, iż Marek Jakubiak jest ni mniej ni więcej, ale patriotą! Kto widział jego zdjęcia osobiście kroczącego w husarskiej zbroi, nie może o tym wątpić...

Nie powinno więc za bardzo dziwić, że obywatel Marek Jakubiak prowadzący polskie przedsiębiorstwo w Ciechanowie wziął udział jako widz w spotkaniu z krajowymi i mazowieckimi liderami Ruchu Narodowego organizowanym przez Narodowy Ciechanów. Wziął udział nie jako członek ruchów społeczno-politycznych, nie jako zadeklarowany sympatyk, nie jako przyszły wyborca, ale po prostu jako zainteresowany obserwator. Spotkanie było ciekawe dla uczestników, a lokalny tygodnik opisał je w następujący sposób: "po spotkaniu zauważano, że wniosło ono do praktyki imprez tego typu w Ciechanowie nową jakość organizacyjną, a głoszone treści wolne były – jak to formułowano – od jakże często spotykanego rozmemłania umysłowego, bajek, urojeń i sennych majaków oraz siania popeliny pod publikę. O sprawach konkretnych mówiono konkretnie". Może było ciekawe także dla mieszkańca Ciechanowa i lokalnego podatnika Marka Jakubiaka, którego obecność zauważono (wspomina o tym relacja Przemka Czyżewskiego: http://narodowcy.net...m-w-ciechanowie), choć tego nie wiemy na pewno, bo podczas dyskusji nie zabierał on głosu i nie zadawał pytań, lecz słuchał uważnie.

Najlepsze zaczęło się teraz: marginalne środowiska lewackie wezwały do bojkotu Ciechana! Są to jakieś tam Vogule Poland (udający międzynarodowe wydawnictwo Vogue), Lewacka Muzyka, LGBTQ SGH i jeszcze jakieś równie paradne. Nie odniosą sukcesu, bo są groteskowi w swoich odkryciach: ani Ruch Narodowy nie jest "faszystowski", ani Marek Jakubiak nie jest działaczem Ruchu Narodowego. Lewacy są jak w tym przysłowiu, iż słyszeli, że dzwoni, ale nie wiedzą w którym kościele. Cytując portal narodowcy.net o obecności Marka Jakubiaka na spotkaniu narodowców w Ciechanowie, piszą oni na swoich profilach: "zachęcamy do uważnego wybierania piwa - picie Browaru Ciechan na placu Zbawiciela jest zabawną ironią losu - jego właściciel sympatyzuje z obozem narodowym". Trzeba ich wyśmiać tak, jak niektórzy ich czytelnicy: "lol, przypomina mi to bojkot Nutelli i Polskiego Busa przez środowiska LGBT", "a co was interesuje, jakie kto piwo pije?", "straszne! patriota! łolaboga!"...

Śmiejmy się z lewaków, doceniajmy patriotów i wychylmy kufel Ciechana. Na zdrowie!


Chłop z Mazowsza
Odpowiedz cytując