Mmmm Porter Warszawski!

Dyskusja: Yavo warzy
Wyświetlenie postu osobno
  #42  
Stare 15-09-2018, 17:17
yavo yavo is offline
Senior
 
Rejestracja: 03-2009
Miejscowość: Warszawa
Posty: 276
Standardowy Warka #19

Mleczak Atakuje

Skład - Bruntal jasny 3.4 kg + WES bursztynowy 1.2 kg;

Drożdże - FM53 Voss Kveik + wsparcie w postaci całej saszetki Safale US-05 (starter z FM przez trzy dni nie wystartował w sposób zadowalający);

Woda - z kranu.

Warzenie - 15.09.2018 - gotowanie 7 L przez 60 minut.

Chmiel:
16g Taurus PL 13% - 0'
17g Taurus PL 13% - 30'
10g Iunga PL 11% - 30'
17g Puławski PL 8.9% - 50'
25g Smaragd DE 7.3% - 50'
Dodatkowo 750g laktozy - 50'

Planowo na zimno 5 dni: 17g Taurus PL, 33g Puławski PL, 25g Smaragd DE;
Planowo na zimno 3 dni: 50g Huell Melon DE 6.8%.

Hop do fermentatora, dolewka do 24 litrów (łącznie ze starterem drożdżowym). Wyliczone BLG ok. 12.0º (z laktozą 13.7º). Planowana goryczka IBU 52. Minus to co laktoza wyrówna

Piwo jest oczywiście powtórką z #13, która rozeszła się jak ta... no... trzynasta warka - oprócz tego że ma być równie niesforne, to ma być dodatkowo jeszcze nieobyczajne (cokolwiek ma to oznaczać w określeniu piwa). Dorzuciłem na próbę słodu bursztynowego i postanowiłem zaszaleć z pięcioma chmielami. I ma być tego piwa więcej, bo mi smakuje. I mojej Przyjaciółce też. I nawet Teściowej smakuje. Żonie nie smakuje, ale ona będzie sobie piła coś innego! Właśnie kazała mi iść do sklepu po Pierwszą Pomoc (pfff).

----------
#15 (Amerykańska Pszenica) - w pracy chwalą, w domu chwalą, znaczy się wyszło dobre. Ale moim zdaniem potencjał osiągnie za jakieś dwa - trzy tygodnie.
#16 (Afryka Powraca) - nieco za mało nagazowana, ale nadal zadziorna, bardziej aromatyczna i minimalnie bardziej gorzka. Mam nadzieję, że będzie miała takie wzięcie jak #10. A dlaczego? A bo mam sentyment do tego piwa. A jaki? Och, co to za pytanie.
#17 (Lekka Marynka Mozaikowa) - rozlana 10.09, końcowo 18 litrów, z cukrem 2.75g na każde pół litra. W pierwszym odbiorze bardzo delikatna, lekko gorzka, ale taka miała być. Obecnie się nagazowywuje, pierwsza degustacja nawet może jeszcze dziś. No chyba że Żona zadowoli się Pierwszą Pomocą, to sam se zdegustuję.
#18 (Nowozelandzki Pale Ale) - tak sobie na burzliwej leżało do wczoraj, bałem się że skwaśniało, bo drożdże nie chciały po sobie sprzątać i do tego kwaśniewskim dawało, ale ten chmiel po prostu tak pachnie (tak sobie tłumacz, hehe). Przelany na cichą i precz do garażu przy 2.5º BLG (końcowe alko ok. 5.1%). Chmielimy na zimno jutro, rozlewamy w czwartek.
Odpowiedz cytując