Zasady dotyczące cookies: W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej „Polityce Cookies”/”Polityce Prywatności”. Po zalogowaniu komunikat nie jest widoczny.

Browar.biz
Nazwa Użytkownika Hasło
Sklep Wyszukiwarka Forum Browaru Poczta Zarejestruj się!

Dowiedz się więcej o PremiumUżytkownikach


Warz Session IPE!

Odpowiedz
 
Narzędzia Sposób wyświetlania
  #26  
Stare 24-09-2003, 07:24
mapajak mapajak is offline
Senior
 
Rejestracja: 12-2002
Miejscowość: Dębica
Posty: 1 187
Standardowy Odp: Dezynfekcja

Cytat:
panstasio napisał(a)
Witam Pozdrawiam i się pytam. Moje pytanko jest mianowicie takie-jakiś czas temu czytałem o możliwości dezynfekcji "ace" w pewnym jego stężeniu. Teraz nie mogę znależć tamtej dyskusji a potrzebne mi jest to poniewarz ma juz dość tej chloraminy, za wszelką pomoc z góry dziekuje
Ja używam roztworu 100 ml ACE na 10l wody, czyli 1:100
Odpowiedz cytując
  #27  
Stare 24-09-2003, 08:49
Fotka Użytkownika: pjenknik
pjenknik pjenknik is offline
Senior
 
Rejestracja: 08-2001
Miejscowość: Black Moustache City
Posty: 3 386
Standardowy

Ja używam stężenia 20 ml na litr wody. Dostatecznie mocno pachnie chlorem, a w ręce nie szczypie .
Nie wpadłem na to zeby wyparzać butelki w piekarniku, pytałem o to moich "mistrzów" (Piwowar, GulGul) i żaden z nich nie widział takiej potrzeby.
Odpowiedz cytując
  #28  
Stare 24-09-2003, 16:42
pawcio1 pawcio1 is offline
Senior
 
Rejestracja: 03-2003
Miejscowość: Warszawa
Posty: 363
Standardowy

Cytat:
pjenknik napisał(a)
Ja używam stężenia 20 ml na litr wody. Dostatecznie mocno pachnie chlorem, a w ręce nie szczypie .
Nie wpadłem na to zeby wyparzać butelki w piekarniku, pytałem o to moich "mistrzów" (Piwowar, GulGul) i żaden z nich nie widział takiej potrzeby.
Takie dawkowanie polecają w wielu publikacjach, tzn.20ml na litr wody

Przepraszam za wcześniejsze wprowadzenie w błąd.
Wynikało ono z minimalnego używania chemi do produkcji piwa.
__________________
Pozdrawiam.
Pawcio.
Odpowiedz cytując
  #29  
Stare 25-09-2003, 08:20
Fotka Użytkownika: oryks
oryks oryks is offline
Senior
 
Rejestracja: 01-2002
Miejscowość: Osielsko
Posty: 297
Standardowy

A ja z maniackim uporem:
nie ma majmniejszej potrzeby używania choćby grama chemii przy wyrobie piwa domowego.
Odpowiedz cytując
  #30  
Stare 25-09-2003, 08:35
Fotka Użytkownika: pjenknik
pjenknik pjenknik is offline
Senior
 
Rejestracja: 08-2001
Miejscowość: Black Moustache City
Posty: 3 386
Standardowy

I co do mycia po warce używasz piachu i popiołu?
Jeżeli zrobi się odpowiedni roztwór, a następnie pozwoli dobrze odcieknąć butelkom, to ilości "chemii" które trafią do piwa są w takiej ilosci, że można je pominąć.
Odpowiedz cytując
  #31  
Stare 25-09-2003, 08:49
burar burar is offline
Senior
 
Rejestracja: 09-2003
Miejscowość: satelita Warszawy
Posty: 238
Standardowy

A najgorsza rzecz to zarysować fermentor od środka. Wtedy dopiero bakterie mają raj !
__________________
Grodziski Browar Domowy
Odpowiedz cytując
  #32  
Stare 25-09-2003, 08:53
pawcio1 pawcio1 is offline
Senior
 
Rejestracja: 03-2003
Miejscowość: Warszawa
Posty: 363
Standardowy

Cytat:
pjenknik napisał(a)
I co do mycia po warce używasz piachu i popiołu?
Jeżeli zrobi się odpowiedni roztwór, a następnie pozwoli dobrze odcieknąć butelkom, to ilości "chemii" które trafią do piwa są w takiej ilosci, że można je pominąć.
Chciałem zauważyć że popiół to też chemia.
__________________
Pozdrawiam.
Pawcio.
Odpowiedz cytując
  #33  
Stare 26-09-2003, 11:03
Fotka Użytkownika: oryks
oryks oryks is offline
Senior
 
Rejestracja: 01-2002
Miejscowość: Osielsko
Posty: 297
Standardowy

Cytat:
pjenknik napisał(a)
I co do mycia po warce używasz piachu i popiołu?
...
No prawie trafiłeś

Gorąca woda i ... płyn do mycia naczyń. Tak, tak to już chemia wiem ale jak wspomniał Pawcio, popiół też chemia więc właściwie wszystko jest chemią. Tak jak wszędzie są wszelkiej maści bakterie, grzyby itp( i całe szczęście). Gdyby były takie straszne to kromkę chleba trzeba by moczyć w Ace przed zjedzeniem.
Robi się w kuchni wiele rzeczy bardziej podatnych na zepsucie niż piwo i co ? Czy jakiś kucharz szleje z tymi "azotoksami" ?
Odpowiedz cytując
  #34  
Stare 10-02-2004, 21:28
Fotka Użytkownika: jester_
jester_ jester_ is offline
Member
 
Rejestracja: 10-2003
Miejscowość: Elbląg
Posty: 88
Standardowy

Cytat:
Krzysiu napisał(a) tutaj

Cytat:

jester_ napisał(a)

A ja, mimo skromnych jeszcze własnych doświadczeń, upierałbym się przy zasadach klinicznej wręcz czystości. ...

Jestem za. Tyle, że do osiągnięcia takowej wystarczy zwykły wrzątek, nie trzeba się paprać chlorem.

Po chlorowaniu czym płuczesz sprzęty? Pewnie wodą z kranu.

Zgadza się - wodą z kranu. Choć przyznam szczerze, że mam wątpliwości co do skuteczności takiej dezynfekcji, bo wiadomo, że w kranówie zarazki też są. Ale czy lepsze jest przepłukanie wrzątkiem - nie wiem. Krótkotrwały kontakt z wrzątkiem (a o dłuższym nie może być mowy w przypadku np. plastikowego fermentora) nie zabije raczej wszystkich bakterii. Inna sprawa, że nie wszystkie sprzęty można potraktować wrzątkiem.

Najlepszym rozwiązaniem byłoby pewnie płukanie po chlorowaniu przegotowaną wodą - ale to znów dodatkowa robota i koszty...

Cytat:
oryks napisał(a) tutaj
(...) Przeraszam ale muszę bo mnie rozerwie ... co do tej klinicznej czystości. Nie zapomnijcie aby do sterylnego gara wlać odkażona wodę i słód moczony w Clorox-ie czy jakoś tam; chmiel też trzeba.
Co ? Nie trzeba, bo się gotuje ? Więc i gar się wygotuje. (...)

Nie bardzo widzę powody do ironizowania. Ja jako nowicjusz mogę się mylić, ale chloru lub innych środków dezynfekujących używa wielu doświadczonych piwowarów z tego forum (choćby Czes wypowiadający się wyżej) i nie tylko. Więc z czegoś musi to chyba wynikać.

Słodu nie moczę w Cloroksie, bo jeszcze nie zabrałem się za zacieranie, za to piwo uwarzone z ekstraktu rozpuszczonego w roztworze Ace smakuje wyśmienicie. No i nigdy nie zapominam wygotować termometru ze skalą do 50 st. C. - oczywiście w plastikowym fermentorze postawionym na gazie.
Odpowiedz cytując
  #35  
Stare 10-02-2004, 22:07
Fotka Użytkownika: Makaron
Makaron Makaron is offline
Senior
 
Rejestracja: 08-2003
Miejscowość: Musselburgh
Posty: 2 106
Standardowy

Według mnie.
Jesli będzie tak jak jest czyli 8 warka w trakcie fermantacji i dalej nic mi nie będzie kisnąc i kwaśnieć, to ominę część z cholrowaniem i zostane przy dość dokłądnym czyszczeniu płynem do mycia naczyń, ewentualnie parzeniem wrzątkiem takich rzeczy jak: kapsle oraz wężyki i łychy do nabierania próbek.
__________________
"If you see a beer, do it a favor, and drink it. Beer was not meant to age." Michael Jackson
Odpowiedz cytując
  #36  
Stare 14-02-2004, 08:35
Ka_Dar Ka_Dar is offline
Senior
 
Rejestracja: 03-2003
Posty: 248
Standardowy

Cytat:
jester_ napisał(a)
Nie bardzo widzę powody do ironizowania.(...) No i nigdy nie zapominam wygotować termometru ze skalą do 50 st. C. - oczywiście w plastikowym fermentorze postawionym na gazie.
Nie przejmuj się.
Cytat:
jester_ napisał(a)
A ja, mimo skromnych jeszcze własnych doświadczeń, upierałbym się przy zasadach klinicznej wręcz czystości. Zgadzam się, że zakażenie to zdarzenie w pewnej mierze losowe, ale im skuteczniejsza dezynfekcja, tym ryzyko zakażenia mniejsze.
Sprowakowałeś do dyskusji określeniem "klinicznej".
Piwowar domowy zaczyna traktować dezynfekcję z większą uwagą, od momentu postanowienia o warzeniu powtarzalnych warek.
Odpowiedz cytując
  #37  
Stare 14-02-2004, 08:51
Fotka Użytkownika: Krzysiu
Krzysiu Krzysiu is offline
Krzysiu
 
Rejestracja: 02-2001
Miejscowość: Świdnica
Posty: 14 864
Standardowy

Woda wodociągowa jest przeważnie chlorowana. Zawartość bakterii jest określona normami.

Od wielu miesięcy nic nie chloruję, używam tylko wrzątku i czystej wody z kranu, u mnie akurat jest bardzo dobra. Nie mam jakichś większych problemów z piwem.
Odpowiedz cytując
  #38  
Stare 14-02-2004, 11:32
Fotka Użytkownika: may
may may is offline
Senior
 
Rejestracja: 01-2002
Miejscowość: Białystok
Posty: 1 506
Standardowy

Cytat:
Krzysiu napisał(a)
..używam tylko wrzątku i czystej wody z kranu, u mnie akurat jest bardzo dobra. Nie mam jakichś większych problemów z piwem.
W moim warzeniu piwa również uzywam wody z kranu.Przynajmniej wiem, że jeżeli piwo smakuje świetnie to m.in. dzięki wodzie.
Odpowiedz cytując
  #39  
Stare 18-07-2005, 00:25
Fotka Użytkownika: peter_1000
peter_1000 peter_1000 is offline
Senior
 
Rejestracja: 05-2003
Miejscowość: Przemyśl
Posty: 583
Standardowy

Chciałbym ożywić wątek pewną moją wątpliwością. W jaki sposób szanowni koledzy dezynfekujecie miedzianą chłodnicę zanurzeniową? Niby wkładając ją do jeszcze wrzącej brzeczki sterylizuję się niejako samoistnie. Jednak ja nie mam do tej metody zaufania. Jeden jedyny raz, kiedy skontaktowałem niezdezynfekowaną chłodnicę z gorącą brzeczką, ta ostatnia w ciągu następnych dwóch dni nie zamieniła się w piwo, lecz w cuchnące szambo przy którym zapach wiejskich wychodków wydaje się być wspaniałym. Jednak kiedy chłodniczkę wkładam do roztworu Ace, na dnie fermentora, w którym tą dezynfekcję przeprowadzam pozostaje taki dziwny miedziany osad. I dlatego nie wiem czy kontakt miedzi z chlorem nie powoduje wydzielania się jakichś z deka trujących związków.
__________________
Przemyski Browar Forteczny oraz wędzarnia
Odpowiedz cytując
  #40  
Stare 07-11-2006, 14:28
Fotka Użytkownika: solozzo
solozzo solozzo is offline
Member
 
Rejestracja: 08-2006
Miejscowość: Oliva
Posty: 87
Standardowy

Cytat:
Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika Czes
Sodium metabisulphite to po polsku pirosiarczyn sodowy (Na2S2O5)

W roztworze wodnym szybko ulega reakcji hydrolizy do wodorosiarczynu sodowego:

Na2S2O5 + H2O ----> 2 NaHSO3

W srodowisku kwasnym (wino, piwo) wodorosiarczyn sodowy hydrolizue do słabego kwasu siarkawego:

NaHSO3 + H2O -----> H2SO3 + Na+ + OH-

Kwas siarkawy jest nietrwały i rozpada się z wydzieleniem dwutlenku siarki:

H2SO3 -----> H2O + SO2

To własnie SO2 jest dezynfektantem, a własciwie raczej tylko inhibitorem wzrostu / rozwoju bakterii i drożdży.

Białe plamy na szkle to osad soli: wodorosiarczynu sodowego albo raczej już produktu jego utlenienia tlenem powietrza - wodorosiarczanu sodowego. Obecnosć obu związków w piwie w takich ilosciach jest normalna i nieszkodliwa.
a jak ponownie rozpuszcze w wodzie SO2- to mi sie chyba to wytrąciło( takie żółte grudki) w słoiku z pirosiarczanem sodu i probuje juz wyżrec nawet zakrętke- to co mi wyjdzie tez kwas siarkawy?? nie wyżre mi to fermentatora??
__________________
vere sede vacante est
Odpowiedz cytując
  #41  
Stare 07-11-2006, 17:33
Fotka Użytkownika: Wielki_B
Wielki_B Wielki_B is offline
Senior
 
Rejestracja: 02-2005
Miejscowość: Wodzisław Śląski
Posty: 1 968
Standardowy

Cytat:
Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika peter_1000
Chciałbym ożywić wątek pewną moją wątpliwością. W jaki sposób szanowni koledzy dezynfekujecie miedzianą chłodnicę zanurzeniową? Niby wkładając ją do jeszcze wrzącej brzeczki sterylizuję się niejako samoistnie. Jednak ja nie mam do tej metody zaufania. Jeden jedyny raz, kiedy skontaktowałem niezdezynfekowaną chłodnicę z gorącą brzeczką, ta ostatnia w ciągu następnych dwóch dni nie zamieniła się w piwo, lecz w cuchnące szambo przy którym zapach wiejskich wychodków wydaje się być wspaniałym. Jednak kiedy chłodniczkę wkładam do roztworu Ace, na dnie fermentora, w którym tą dezynfekcję przeprowadzam pozostaje taki dziwny miedziany osad. I dlatego nie wiem czy kontakt miedzi z chlorem nie powoduje wydzielania się jakichś z deka trujących związków.
Jakoś tą wątpliwością, niestety, nie udało się ozywić tego wątku. Jednak przydałoby się chyba w tej sprawie powymieniać doświadczenia piwowarów...
Odpowiedz cytując
  #42  
Stare 07-11-2006, 17:37
Fotka Użytkownika: Maidenowiec
Maidenowiec Maidenowiec is offline
Senior
 
Rejestracja: 07-2004
Miejscowość: Warszawa
Posty: 2 286
Standardowy

Chłodnicę myję ludwikiem i szorstką stroną gąbki, spłukuję, a potem ląduje na 15 minut przed końcem gotowania do piwa. Ot i wsio.
__________________
Surowce i akcesoria piwowarskie i serowarskie - Piwodziej.pl

Thou shallt not spilleth thy beer!

Przy wysokim stężeniu alkoholu organizm człowieka znajduje się blisko śmierci i instynktownie dąży do przedłużenia rodu.
Odpowiedz cytując
  #43  
Stare 07-11-2006, 18:01
Fotka Użytkownika: darko
darko darko is offline
Senior
 
Rejestracja: 06-2003
Miejscowość: Grodzisk Maz.
Posty: 2 078
Standardowy

Cytat:
Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika peter_1000
Jednak kiedy chłodniczkę wkładam do roztworu Ace, na dnie fermentora, w którym tą dezynfekcję przeprowadzam pozostaje taki dziwny miedziany osad. I dlatego nie wiem czy kontakt miedzi z chlorem nie powoduje wydzielania się jakichś z deka trujących związków.
Ten osad nie pochodzi od miedzi. Czasami pojawia mi się taki sam gdy dezynfekuję fermentor silnym roztworem wybielacza. Nic miedzianego do fermetora nie wkładam.
__________________
"...zawsze jakoś mało piwa..."
Odpowiedz cytując
  #44  
Stare 07-11-2006, 18:32
Fotka Użytkownika: Wielki_B
Wielki_B Wielki_B is offline
Senior
 
Rejestracja: 02-2005
Miejscowość: Wodzisław Śląski
Posty: 1 968
Standardowy

Cytat:
Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika darko
Ten osad nie pochodzi od miedzi.
Tez tak mi się wydaje. Na powierzchni rurek powstaje ciemna błona, ktora odpada całymi łuskami, kiedy chłodnice poddam działaniu aktywnego tlenu (np. ChemiPro OXY). Taka operacje przeprowadzam co iles tam warek. Zastanawia mnie jednak, czy ta powłoka nie ma jakichs tam wpływów na chlodzona brzeczkę.

Natomiast jesli chodzi o mozliwość zakażenia brzeczki przez bakterie, grzyby czy dzikie drożdże, to moim zdaniem podczas chłodzenia największym zagrożeniem jest kontakt powierzchni brzeczki z otoczeniem, w którym to wszystko sobie swobodnie lata. Zwłaszcza latem.
Odpowiedz cytując
  #45  
Stare 07-11-2006, 19:32
Fotka Użytkownika: Krzysiu
Krzysiu Krzysiu is offline
Krzysiu
 
Rejestracja: 02-2001
Miejscowość: Świdnica
Posty: 14 864
Standardowy

To, co powstaje na powierzchni miedzi w brzeczce, jest zapewne jakimś złożonym kompleksem kwasów organicznych oraz miedzi i metali zawartych w brzeczce. Jedyny wpływ, jaki może wywrzeć, to pogorszyć parametry cieplne chłodnicy, jeśli tego kamienia utworzy się zbyt wiele.

Cytat:
Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika solozzo
a jak ponownie rozpuszcze w wodzie SO2- to mi sie chyba to wytrąciło( takie żółte grudki)...
Dwutlenek siarki to gaz, który nie odkłada się w postaci żółtych grudek w słoiku.
Jakbyś poprawniej skunstruował pytanie, to być może nawet domyśliłbym się, o co konkretnie chodzi.
__________________
Góry Sowie nie są tym, czym się wydają ...
Odpowiedz cytując
  #46  
Stare 07-11-2006, 21:22
Fotka Użytkownika: Wielki_B
Wielki_B Wielki_B is offline
Senior
 
Rejestracja: 02-2005
Miejscowość: Wodzisław Śląski
Posty: 1 968
Standardowy

Cytat:
Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika Krzysiu
To, co powstaje na powierzchni miedzi w brzeczce, jest zapewne jakimś złożonym kompleksem kwasów organicznych oraz miedzi i metali zawartych w brzeczce. Jedyny wpływ, jaki może wywrzeć, to pogorszyć parametry cieplne chłodnicy, jeśli tego kamienia utworzy się zbyt wiele.
Moje obawy dotyczą ewentualnych zwiazków metali. Bowiem doświadczyłem piwa, które ma w sobie właśnie okropny metaliczny posmak. Gdzies o tym pisał Mapajak, ale nie poddano tam w wątpliwość kwestii chłodnicy.
Robiłem piwa wg własnej sprawdzonej receptury, lecz ostatnie okazało się porażką, choć, prócz niby powleczonej jakimis tam związkami chłodnicy, cały proces od wsypania śruty, aż do zadania drożdży był niemal taki sam...
Oczekuję, że ktos mnie utwierdzi lub zaprzeczy w podejrzeniach o sprawcy - chłodnicy.
Odpowiedz cytując
  #47  
Stare 08-11-2006, 07:05
Fotka Użytkownika: Krzysiu
Krzysiu Krzysiu is offline
Krzysiu
 
Rejestracja: 02-2001
Miejscowość: Świdnica
Posty: 14 864
Standardowy

Cytat:
Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika Wielki_B
Moje obawy dotyczą ewentualnych zwiazków metali. Bowiem doświadczyłem piwa, które ma w sobie właśnie okropny metaliczny posmak...
Oczekuję, że ktos mnie utwierdzi lub zaprzeczy w podejrzeniach o sprawcy - chłodnicy.
Metaliczny posmak w piwie bierze się od soli żelaza. Związki miedzi nie dają takiego efektu smakowego.
__________________
Góry Sowie nie są tym, czym się wydają ...
Odpowiedz cytując
  #48  
Stare 08-11-2006, 17:18
Fotka Użytkownika: kangurpl
kangurpl kangurpl is offline
Rh-, piwo+
 
Rejestracja: 03-2002
Miejscowość: Szczecin
Posty: 2 658
Standardowy

Cytat:
Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika Wielki_B
...
Oczekuję, że ktos mnie utwierdzi lub zaprzeczy w podejrzeniach o sprawcy - chłodnicy.
Używam miedzianej chłodnicy zanurzeniowej od jakiegoś czasu.
Gdy jest nieużywana leży sobie w garnku zaciernym, przed użyciem płuczę ją pod bieżącą wodą i wyparzam w brzeczce przez ostatnie 15 min. chmielenia.
Żadnych metalicznych posmaków nie zaobserwowałem
__________________
Świat należy do młodzieży, młody robi - stary leży.
"W niebie nie ma piwa, więc pijmy je tutaj."

"denerwować się - mścić się na własnym zdrowiu za głupotę innych"
Odpowiedz cytując
  #49  
Stare 08-11-2006, 20:02
Fotka Użytkownika: Wielki_B
Wielki_B Wielki_B is offline
Senior
 
Rejestracja: 02-2005
Miejscowość: Wodzisław Śląski
Posty: 1 968
Standardowy

Cytat:
Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika kangurpl
Używam miedzianej chłodnicy zanurzeniowej od jakiegoś czasu.
Gdy jest nieużywana leży sobie w garnku zaciernym, przed użyciem płuczę ją pod bieżącą wodą i wyparzam w brzeczce przez ostatnie 15 min. chmielenia.
Żadnych metalicznych posmaków nie zaobserwowałem
To niemal tak, jak u mnie. Nie chce mi się przed kazdym użyciem chłodnicy robic kąpieli czyszczącej, więc robie to co ileś tam warek. W moim poszukiwaniu błędu najgorsze jest to, że kolejne warki były OK, choć nie czyściłem chłodnicy.
Zgodnie z sugestią Krzysia, zwróciłem uwagę na fakt, iż mój kocioł nie ma (jak kiedyś) grzałki powleczonej teflonem, bo wyłazi spod niej jakiś tam stop metali. Ale nigdy nie pozwalam mu na proces utleniania, no chyba ze dzieje się to w czasie zacierania i gotowania brzeczki, a potem jakoś tam odkłada na powierzchni chłodnicy.

To chyba jednak nie jest to, bo - jak pisałemk - kolejne warki były Ok, choc nie czysciłem chłodnicy.
Odpowiedz cytując
  #50  
Stare 12-02-2016, 11:11
Joosto Joosto is offline
Senior
 
Rejestracja: 12-2015
Miejscowość: Cieplice Śl.
Posty: 251
Standardowy

Ja używam do mycia i dezynfekcji fermentatorów: chlorheksydyny (MANUSAN) oraz Sekuseptu w proszku + aktywatora , potem płukanie wodą.
Póki co działa i nie ma niepożądanych zapaszków.
Odpowiedz cytując
Odpowiedz


Narzędzia
Sposób wyświetlania

Zasady
Zakładać nowe dyskusje: Nie możesz
Odpowiadać: Nie możesz
Dodawać załączniki: Nie możesz
Edytować własne wiadomości: Nie możesz

Kod vB: Tak
Mordki: Tak
Kod [IMG]: Nie
HTML: Nie

Podobne Wątki
Dyskusja Autor Dział Odp. Ostatnia odpowiedź
Dlaczego pijemy masówke? arzy Piwo - ogólne 361 12-04-2006 17:45
kosmiczna czystość zbysia Browarnictwo amatorskie 7 03-10-2004 20:25



Dowiedz się więcej o PremiumUżytkownikach

Godziny podane są wg strefy czasowej GMT +1. Stronę wygenerowano o 20:10.


Browar.biz: ©2000 - 2018, Pub.Net wszelkie prawa zastrzeżone | Serwis przeznaczony wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Oprogramowanie Forum: vBulletin ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.
Swoje piwo domowe uwarzysz z Centrum Piwowarstwa - zaopatrujemy Piwowarów domowych w surowce i sprzęt do warzenia a Piwoszy w wiedzę o piwie i piwowarstwie.