PDA

Wersja pełna: : Komputer Piwny


SAIMIR
22-11-2001, 22:12
Jak czesto podchodzimy do kompa po piwie?
Jest wtedy "łatwiejszy" czy robi nam "kawały"?

bo ja wyczuwam ,że po paru piwkach nie chce ze mną
współpracować...:stout:
Jest jak kobieta....

Jesli chcecie to przedstawie na to dowody.

slavoy
23-11-2001, 00:03
Jak często? Prawie zawsze!
I fakt-faktem klawisze się trochę piermylą.
Ale nie porównuj tego do kobiet. To całkiem inna bajka:D

pieczarek
23-11-2001, 07:19
SAIMIR napisal/a
Jak czesto podchodzimy do kompa po piwie?
Jest wtedy "łatwiejszy" czy robi nam "kawały"?

bo ja wyczuwam ,że po paru piwkach nie chce ze mną
współpracować...:stout:
Jest jak kobieta....


A to ciekawe porównanie. Komputer jak kobieta. Do tej pory najciekawsze porównanie kobiety z czymś tam słyszałem za Gierka w telewizyjnym turnieju miast. Ówczesna gwiazda telewizji Irena Dziedzic po jednej z konkurencji zapytałą kowala czy lubi swoją pracę. Kowal na to: O tak, żelazo jest jak kobieta.
Tu pani Dziedzic zrobiła zdziwioną minę. A kowal dokończył: Najpierw trzeba rozgrzać do czerwoności a potem kuć.

kamyczek77
23-11-2001, 13:26
Że rozgrzać -to zupełnie zrozumiałe,ale dlaczego od razu kuć?Od razu mi sie kojarzy ze skuciem (za przeproszeniem) mordy.

zythum
23-11-2001, 13:26
kuć póki gorące (a).

kamyczek77
23-11-2001, 13:28
A co masz na myśli pisząc:kuć?

Simon
23-11-2001, 13:29
może chodziło raczej o kłucie ...
:D

kamyczek77
23-11-2001, 13:31
Kłuł to mnie kolega cyrklem w podstawówce,ale to były tajie "końskie zaloty".No jeżeli o to chodzi to ja dziękuję!

ANDRO
23-11-2001, 13:37
Na temat: Przeważnie po pracy wieczorem siadam do peceta więc piwo - normalka. Problemy? Nie z powodu piwa.

zythum
23-11-2001, 13:45
kamyczek77 napisal/a
Kłuł to mnie kolega cyrklem w podstawówce,ale to były tajie "końskie zaloty".No jeżeli o to chodzi to ja dziękuję!
Muszę przyznać, że mnie się też zdarzało tak traktować koleżanki ale już wyrosłem.:D , Kuć aby uzyskać jej Chuć. Każdy ma inny sposób kucia dla uzyskania chucia.;)

kamyczek77
23-11-2001, 13:55
Taką gorącą poimy piwem na ochłodę-to się nazywa hartowanie!

slavoy
23-11-2001, 23:19
My bylismy trochę drastyczniejsi. Zdarzało się rzucać (chociaż nie specjalnie celować) kamieniami z nasypu kolejoego:D Głupie to, ale miło powspominać.

adam16
23-11-2001, 23:23
U mnie w podstawówce "podrywało się" dziewczyny z technikum, które mieściło się tuż obok, na śnieżki. Rzucaliśmy w nie ile wlazło.:D

grzech
23-11-2001, 23:51
Wracając do tematu - komputra mam w pracy, więc jak najbardziej na trzeźwo.

slavoy
23-11-2001, 23:59
Wysokie zapędy:D Już w podstawówce podrywać koleżanki z technikum. No no... Lubimy doświadczone co?:D :D

adam16
24-11-2001, 06:35
Ja tam nie wiem czy one były tak bardzo doświadczone. Na pewno stanowiły lepszy cel dla 3-4 klasisty niż malutkie koleżanki z klasy:D

Co do komputera i piwa to sytuachję mam podobną jak Grzech. Tylko od czasu do czasu idę do kawiarenki internetowej, a tam tuż odok jest "Nasza Chatka", to i po piwku czasami wchodzę na Forum.

J_BRAVO
24-11-2001, 12:14
Wracajac do tematu ZA CZESTO! Zawsze gdy wracam "wesoly" to od razu odpalam kompa a najgorsze ze wlacza mi sie klimat na pisanie e-maili w ktorych jestem szczery :-(((

Cordel
24-11-2001, 12:33
Co do podrywania panienek, to dzisiaj aż mnie cholera bierze i zawstydzenie na myśl o tym jak to sie robiło, no wiecie te całe końskie zaloty, chocią zaraz, za włosy nigdy nie ciągnąłem, kłuć cyrklem też nie, podcinać też chiba nie, ale i tak czerwony się robie jak sobie przypomnę, ale cieszę się również z tego, że czerwony robiłem się już około szóstej klasy podstawówki, gdy patrzyłem się na kumpli, którzy wręcz z siebie wychodzili, by dana przedstawicielka płci pięknej spojrzała na niego i dam sobie głowę uciać, myślała w duchu: rany co za idiota. Pamiętam jednak jedno, że grzało się korytarzem ile wlezie, bez zwalniania na zakretach i tylko to powodowało pewne ochy i achy, ale jak wiadomo, jak się tak pruło, to nie można było potem rozgryźć która wzdychała:(

ANDRO
25-11-2001, 01:16
J_BRAVO napisal/a
Wracajac do tematu ZA CZESTO! Zawsze gdy wracam "wesoly" to od razu odpalam kompa a najgorsze ze wlacza mi sie klimat na pisanie e-maili w ktorych jestem szczery :-(((

To szczerość jest teraz :-((( ?

SAIMIR
25-11-2001, 01:16
Cordel

znam (czujeeeeee) ,Twój ból..
ale
To JUŻ ,niekoniecznie do Ciebie
Zróbmy gadkę tylko dla zawiedzonych
w życiu, milości...

Stawiam temat : SF SX
dołączacie ?..

ART
25-11-2001, 08:43
chyba przed wejściem na forum będzie wysuwał się alkomat z monitora w celu autoryzacji.

SAIMIR
25-11-2001, 11:02
ART
alkomat? Ty policjant?
ja jechć po kompie , za moje pieniądz...

Ty być dobry !
Zgadnij , ile ja dzisiaj piwa wypić>?

slavoy
25-11-2001, 13:51
ANDRO napisal/a


To szczerość jest teraz :-((( ?

Niestety zbytniej szczerości można później żałować...

SAIMIR
26-11-2001, 13:35
slavoy napisal/a


Niestety zbytniej szczerości można później żałować...

I to jest prawda..:(
Często mi tez sie to zdarza ,
a gdy spojrze na drugi dzień co zrobiłem
to :mad: mnie strzela.
Nie wiem czemu , ale po paru piwkach
człowiek chce z kimś pogadać ,
nawet nie na temat:stout:

Cordel
26-11-2001, 14:22
Dlatego picie piwa w samotności jest oznaką posiadania pewnych problemów i początków alkoholizmu.

SAIMIR
26-11-2001, 20:38
Jeśli masz w tym temacie jakieś doświadczenie
to podziel się z nami,
spróbujemy wyciągnąć wnioski i z nich skorzystać.

slavoy
26-11-2001, 20:47
No właśnie Cordel. Co złego jest w wychyleniu jednego lub dwóch przed TV po 8-miu lub 16-tu godzinach w robocie? Większość nas tu obecych wypija Piwko prawie codziennie i nikt mi nie powie że ma zawsze wspólnika do tego.

ANDRO
26-11-2001, 21:16
No ja też nie widzę nic złego w piciu piwa w samotności. Nawet nieraz wolę w spokoju,bez stresów wysączyć browarka rozmyślając o tym i owym i nie tęsknię wtedy do towarzystwa. To jest czas dla samego siebie a piwko jest tego czasu uprzyjemnieniem.

SAIMIR
26-11-2001, 22:05
"Niczego nie można dokonać bezsamotności.Starałem się
stworzyć siebie jako najzupełniejszą samotność. Ale mi się
to nie udało. Odkąd istnieje zegar ,niemożliwe jest osiągnięcie
samotności. Czy wyobrażacie sobie pustelnika z zegarem?
Trzeba więc zadowolić się pozorowaną samotnością.
W tej ograniczonej samotności trzeba się jednak całkowicie
pogrążyć"
Pablo Picasso

Niektórzy swój widnokrąg biorą za koniec świata.
Piwko w samotności nie jest dla mnie żadnym grzechem.:stout:

Misiekk
27-11-2001, 00:43
Ja również nie mam nic przeciwko wypiciu piwka samemu. Czasami człowiek ma taką ochotę aby to zrobić, poczuc ten smak, wystarczy naprawdę to jedno, ale za to jaka satysfakcja, by nikt mi nie przeszkadzał, poprostu odpłynąć, delektować się, ugasić swoje rządze i takie tam... Ale co ty tam wiesz :stout: :cool:

Cordel
27-11-2001, 06:02
Misiekk napisal/a
Ale co ty tam wiesz :stout: :cool:To do mnie? Co ja wiem? Ja wiem tyle, że dwa piwka to po pracy można, można jednak zgubić granicę między piciem piwa dla smaku, a piciem piwa dla odjazdu. Oczywiście spokój jest w niektórych sytuacjach potrzebny, ja jednak nie potrzebuję w tych chwilach piwa, może dlatego, że nie oglądam prawie telewizji, to nie znam tej przyjemności picia jednego, lub dwóch browarków, przy jakimś meczyku. Mam nadzieję, że uszanujecie moje zdanie na ten temat i pozwolicie mi pić piwo tylko w towarzystwie o tak :stout: na:impreza:

SAIMIR
27-11-2001, 16:36
ok Cordel
Twoja sprawa jak i gdzie pijesz piwo,
potrafie to uszanować:)
niepotrzebnie jednak wyskoczyłeś z :
problemami
i alkoholizmem:ice:

już szykuję się na małą ucztę podczas
losowania grup piłkarskich mistrzostw swiata,
i nie będzie to tylko uczta złożona z wrażeń sportowych:stout: :impreza:

zythum
27-11-2001, 16:45
A ja uwielbiam wziąć książkę i zanurzyć się w knajpie i siedzieć teoretycznie sam ale tak naprawdę wśród ludzi. Można wtedy niezły stan uzyskać, a poza tym nawet jak przychodzę sam do knajpy to po paru piwach się z kimś pogada o byle czym.

Marusia
27-11-2001, 16:50
A ja zaraz idę się uczyć, mam jutro testy:(
Bez piwa ani rusz, chłodzi się na balkoniku:)

Kieliszek
27-11-2001, 17:11
Uwazaj!
zapowiadano przymrozki....:ice:

Marusia
27-11-2001, 17:19
O cholera, lecę do hotelu, jeszcze mi moje piwko zamarznie!!!!!!

Albo raczej już zamarzło:eek:

Cordel
27-11-2001, 21:13
SAIMIR napisal/a
niepotrzebnie jednak wyskoczyłeś z :
problemami
i alkoholizmem:ice: Ale o to mi chodziło i musiałem o tym powiedzieć, gdyż taki był motyw przewodni mego postu:oPo co ta lodowa morda, przy palących problemach? Choć faktycznie jest to coś strasznego i trzeba się pilnować;)

slavoy
27-11-2001, 22:21
zythum napisal/a
A ja uwielbiam wziąć książkę i zanurzyć się w knajpie i siedzieć teoretycznie sam ale tak naprawdę wśród ludzi. Można wtedy niezły stan uzyskać, a poza tym nawet jak przychodzę sam do knajpy to po paru piwach się z kimś pogada o byle czym.
Zythum! Przybijam piątkę! Mi też się to czasem zdarza. Szczególnie gdy jestem na musowych pobytach u rodzinki pod Krakowem. Biorę wtedy knigę i wyruszam na tour po knajpach na starówce.

Cordel
28-11-2001, 14:51
zythum napisal/a
A ja uwielbiam wziąć książkę i zanurzyć się w knajpie i siedzieć teoretycznie sam ale tak naprawdę wśród ludzi. Można wtedy niezły stan uzyskać, a poza tym nawet jak przychodzę sam do knajpy to po paru piwach się z kimś pogada o byle czym. No własnie Zythumie, to jest coś pięknego i rzeczywiście człowiek nie jest wtedy sam.

Radegast
29-11-2001, 00:01
Ważnym jest to co nas łączy czyli PIWO!

To gdzie je pijemy czyli reszta tak na prawde nie ma znaczenia.
Trunek ten jest czymś uniwersalnym, a zarazem czymś nie powtarzalnym.
U każdego potrafi wyzwolić odmienne emocje które lubią samotność a raz gwar.

Myślę, że to jest kwestia nastroju.
Ja osobiście lubie sobie usiąść i wysączyć piwko od tak sobie, mam smaka i tyle. Wspaniale dla przykładu rozmawia mi się przy piwku ze znajomymi, nie mówiąc już o spotkaniach mających jedyny cel:wypić ile kto zdoła.

Coby nie mówić nasuwa się jedno:PIWO JEST DOBRE NA WSZYSTKO!

Kieliszek
29-11-2001, 00:20
Radegast powinienes zostac bioenergoterapelta!
"PIWO JEST DOBRE NA WSZYSTKO!" pelna aprobata z mojej strony :stout:

Radegast
29-11-2001, 01:24
Kieliszek nie ma co ukrywać, że piwo jest zdrowe.
Od dawien dawna było składane bogom sprawującym pieczę nad ludzkim życiem, nie wspominając o starozytnym hinduskim piwie "Somia", które uważano za trunek nieśmiertelny.
Właściwości słodu doceniał już Hipokrates, a w Polsce już w pierwszej połowie IX w. wyrabiano z drożdzy piwowarskich mikstury lecznicze.

maryhh
29-11-2001, 06:20
zythum napisal/a
A ja uwielbiam wziąć książkę i zanurzyć się w knajpie ...
toś mnie chłopie zaciekawił.
chyba kiedyś spróbuję:)

Maja
29-11-2001, 17:34
Radegast napisal/a
Kieliszek nie ma co ukrywać, że piwo jest zdrowe.
Od dawien dawna było składane bogom sprawującym pieczę nad ludzkim życiem, nie wspominając o starozytnym hinduskim piwie "Somia", które uważano za trunek nieśmiertelny.
Właściwości słodu doceniał już Hipokrates, a w Polsce już w pierwszej połowie IX w. wyrabiano z drożdzy piwowarskich mikstury lecznicze.

ulala, Radeg, a Ty co, książkę będziesz pisał?? taki
Cię wziął ton popularno-naukowy..... :D

SAIMIR
30-11-2001, 05:56
Radegast
taki własnie nastrój "filozoficzny"
udziela mi się czasami po kilku piwkach wypitych
samemu:stout:
czasami nawet łapię za pióro....lub klawiaturę
Mam też wtedy ochotę albo poczytać Staffa,Leśmiana,
albo załatwic kilku gości w Diablo2 ...

:) :stout:
Nie widzę w tym nic złego
i mimo sugestii Cordela
nie mam ze sobą problemów i do alkoholizmu mi daleko:stout:

Radegast
30-11-2001, 15:07
Gwoli przypomnienia zamiast "Soma" wyszło mi "Somia".

Radegast
30-11-2001, 15:10
Maju, ależ to tylko poto aby się wszyscy uczyli:D

Radegast
30-11-2001, 15:14
Kieliszek, co do energoterapełtów to jak masz jakieś bóle lub coś takiego to zawiń do mnie ze skrzynką piwka a Cie ulecze:D

Maja
30-11-2001, 17:40
Radegast napisal/a
Gwoli przypomnienia zamiast "Soma" wyszło mi "Somia".

Somia i Gomoria ;)

SAIMIR
30-11-2001, 23:00
Sorry ,
ale o czym WY pieprzycie ?
Walcie na priva:stout:
i bedzie OK?

Cordel
01-12-2001, 09:22
Wrzuć na luz SAIMIR, O.K?

pieczarek
01-12-2001, 09:36
SAIMIR napisal/a
Sorry , ale o czym WY pieprzycie ?


Tak tu się jakoś na forum ustaliło, że takich stwierdzeń jak pieprzycie, pojebało, k... i tym podobnych raczej się nie używa. A już absolutnie nie stosuje się ich aby wyrazić swoją - nawet najmniejszą - agresję.
I tak jest dobrze, za to lubimy nasze forum.

ART
02-12-2001, 22:18
tak jest!
słuchać mi Pieczarka bo on słów na wiatr nie rzuca.

sensor
03-12-2001, 09:54
Picie piwa samotnie, w grupie, w tłumie, na wiecu itp jest totalnym zespoleniem z ogniem, wodą i ziemią. Złożonośc tego trunku uszlachetnia. Pijąc można wyobrazać sobie łany jęczmienia, pola chmielowe, górskie rzeki. Trzeba uswiadomić sobie ile zabiegów należy dokonac aby otrzymać piwo. Produkcja piwa jest unikalnym w skali swiatowej połączeniem procesów gotowania i fermentacji.

Można też pic piwo nie mysląc o niczym. Szukając ochłody, humoru, zapomnienia. Po prostu je pić.

Reasumując piwo pić można, wypada a nawet trzeba. O aspektach zdrowotnych już kiedyś pisałem.


Codziennie siedzę przy komputerze po piwie. Wpływa ono pozytywnie na jasność umysłu ( jeżeli jest to piwo jasne), a także na płynność pisania i wyrażania myśli.

S

SAIMIR
03-12-2001, 15:02
pieczarek napisal/a


pieprzycie, pojebało, k... i tym podobnych raczej się nie używa. A już absolutnie nie stosuje się ich aby wyrazić swoją - nawet najmniejszą - agresję.
I tak jest dobrze, za to lubimy nasze forum.

Pardou ( lub jak chcesz po francuzku , a może francusku) , skoro się "czerwienisz"
po słowie : pieprzycie,
a potem używasz : pojebało , k....
to nie wiem o co Ci chodzi?


Jest to fajne forum. Wciąga jak piwo,ale gdy ktoś "rozmydla "
temat, to chyba trzeba mu przysolić (pieczarku ,czy nie zgorszyłeś się tym "przeklenstwem"?)

zythum
03-12-2001, 15:06
Jak jest za dużo soli to potem głowa boli.:D

sensor
03-12-2001, 15:07
I wszystko sie p....:D

pieczarek
03-12-2001, 16:20
SAIMIR napisal/a

Pardou ( lub jak chcesz po francuzku , a może francusku) , skoro się "czerwienisz" po słowie : pieprzycie, a potem używasz : pojebało , k.... to nie wiem o co Ci chodzi? Jest to fajne forum. Wciąga jak piwo,ale gdy ktoś "rozmydla " temat, to chyba trzeba mu przysolić (pieczarku ,czy nie zgorszyłeś się tym "przeklenstwem"?)
Nie rozczulaj się nade mną. Zanim zostałem biuralistą byłem już pomocnikiem drwala, murarza, "pracowałem" na melinie i mnie takie słownictwo specjalnie nie wzrusza. Wszystkie takie słowa znam i rozumiem ich sens. A przecież miło, że ich nie ma na forum.
Jeśli nie było Twoją intencją gorszenie maluczkich to traktuj to co napisałem jako uwagę w sensie ogólnym, nie dotyczącą żadnej konkretnej osoby.
Jednocześnie zapewniam Cię, że zaklęcia typu "K.... , nie rozmydlać tematu!!!" na tym forum nie skutkują. Taka już jego uroda.

SAIMIR
03-12-2001, 16:34
Teraz spojrzałem na Twój profil i wszystko kapuję...
:stout:

Ja też nie lubię używać wulgaryzmów ,szczególnie na forum ,
bo tutaj można się przeciez kontrolowac:)

Życzę miłej ,
wspólnej zabawy podczas dyskusji.:stout:

Marusia
03-12-2001, 17:09
pieczarek napisal/a


Tak tu się jakoś na forum ustaliło, że takich stwierdzeń jak pieprzycie, pojebało, k... i tym podobnych raczej się nie używa...

Jak to, k... jak najbardziej się używa!!!! W końcu co komu szkodzi litera i trzy kropki?
:p

Cordel
03-12-2001, 17:32
Cztery kropki, badź gwiazdki, ale ja i tak nie używam i nie będę(gwiazdek):D

sensor
04-12-2001, 07:38
Weźcie sie wszyscy KROCDJKHWUOPS:D

sensor
04-12-2001, 07:39
TO NIC NIE ZNACZY, ALE NA PEWNO KAŻDY ZNAJDZIE COŚ DLA SIEBIE:D

zythum
04-12-2001, 08:36
Pitu Pitu Pierdu Pierdu Tralalalala, Bum Cyk Cyk

Maja
04-12-2001, 08:51
ehe, to jest piękny okaz regresiku intelektualnego czy przesilenie połikendowe?? :)

zythum
04-12-2001, 08:55
Przesilenie Regresiku:D

J_BRAVO
04-12-2001, 21:44
Widac mnie ?TAK udalo sie po wielu dniach mek i walenia puszka po piwie w kompa uruchomil sie ! Moral taki ze albo piwo albo komp !W piwnym amoku wykasowalem co sie dalo [do dzis nie wiem co] Dziala troche trzeszczy troche dymi ale co mi to .Na zdrowie [sokiem] a teraz wylaczam i na piwo !!!

pozdr J Bravo

ANDRO
04-12-2001, 22:46
[QUOTE]zythum napisal/a
[B]A ja uwielbiam wziąć książkę i zanurzyć się w knajpie i siedzieć...

Z książką to nie eksperymentowałem bo za słabe oświetlenie ale zdarzyło mi się parę razy w knajpie wyciągnąć ołówek i blok. Jak będę miał dostęp do skanera to Wam pyknę efekty.

ANDRO
04-12-2001, 22:49
SAIMIR napisal/a
Sorry ,
ale o czym WY pieprzycie ?
Walcie na priva:stout:
i bedzie OK?

Niezła zadyma. Ale trochę racji...

Radegast
04-12-2001, 22:57
Racja nie racja, mydliny zamiast piwa też się trafiaja;)

slavoy
06-12-2001, 02:36
Komputer ZBYT piwny:D

Cordel
06-12-2001, 16:11
O kurde, to już ręce mu nie wystarczały, by wypisywać sentencje na forum?:D

Radegast
06-12-2001, 17:38
Patrząc na odbicia na policzku to dopiero co na drugi bok się przewrócił:D

Piwomax
07-12-2001, 08:27
Co to ?
Ukryta kamera? Dopiero co zapisałem sie na forum
a juz jestem znany....

SAIMIR
31-12-2001, 11:33
No więc wskrzeszam ten temat:D

Własnie usiadłem przed kompem i mam go przed sobą.
Po lewej mam: a)6 Kujawiaków , po prawej : b) 6 Tab premium strong,
z tyłu : c) 6 Steffi.
Nie wiem od czego zacząc?
Czekam na SMSy: 997 (koszt połaczenia ok 50,99)
Sugeruję odpowiedz c). :stout:

celt_birofil
31-12-2001, 11:46
Originally posted by SAIMIR
No więc wskrzeszam ten temat:D

Własnie usiadłem przed kompem i mam go przed sobą.
Po lewej mam: a)6 Kujawiaków , po prawej : b) 6 Tab premium strong,
z tyłu : c) 6 Steffi.

zapomniałeś dopisać - a na ekranie monitora: www.browar.biz/forum :D

Piwomax
31-12-2001, 14:04
Stawiam na C!
Co wygrałem??

SAIMIR
31-12-2001, 20:03
Konkurs zakończony:D
Wybrałem "łódkę sport":D

ArturŁ
16-01-2005, 15:02
SAIMIR napisał(a)
Jak czesto podchodzimy do kompa po piwie?
Jest wtedy "łatwiejszy" czy robi nam "kawały"?

bo ja wyczuwam ,że po paru piwkach nie chce ze mną
współpracować...:stout:
Jest jak kobieta....

Jesli chcecie to przedstawie na to dowody.


Faktycznie,czasem dysponuję po paru piwkach mniejszą zręcznością przy obsłudze komputera,ale żeby buntował się - tego powiedzieć nie mogę.Jest zawsze sprzymierzeńcem.:stout: