PDA

Wersja pełna: : Moje pierwsze zacierane !!!


Standarte
10-10-2003, 21:13
Po siedmiu warkach z ekstraktów postanowiłem wreszcie zasłużyć na miano prawdziwego piwowara ;) . Zanim opiszę moje zmagania chciałbym w tym miejscu podziękować Pawciowi, który na forum "Browamatora" pomógł mi rozwikłać tajemnice filtracji zacieru.

Standarte
10-10-2003, 21:23
Do wykonania piwa postanowiłem użyć 9 kg słodu (a co się będę rozdrabniał!), chmielu aromatycznego i goryczkowego w postaci szyszek oraz 2 razy po 7 g drożdży Braupartner - dolna fermentacja. Wlałem ok. 30 litrów wody do kupionego 40 litrowego gara i podgrzałem ją do temperatury blisko 60*C. Po dodaniu słodu temperatura ustaliła się na ok. 54*C. Tutaj zrobiłem postój ok. 10 minut. Następnie ponownie podgrzałem do 62*C i przeczekałem 30 min.(próba jodowa granat, za cholerę nie chciała przejść w czerwień) Ostatnia przerwa przy temperaturze 74*C - również 30 min. Próba jodowa - kolor złoty. Następnie podgrzewanie do 79*C i początek filtracji.

Standarte
10-10-2003, 21:35
Kadź filtracyjną wykonałem z plastikowego wiaderka zgodnie z opisem Pawcia (ciekawe czy Pawcio z Browamatora i Pawcio1 z tego forum to ta sama osoba :rolleyes: ). Zacier zacząłem przenosić porcjami do kadzi filtracyjnej, starając się najpierw ułożyć z gęstego młóta złoże filtracyjne. Początkowo filtracja przebiegała sprawnie, lecz wkrótce warstwa młóta w wiadrze stała się bardzo gruba znacznie spowalniając proces. Pod koniec musiałem część zalegającej łuski usunąć z kadzi, wyciskając z niej przy okazji soki. Jednak przy takiej ilości słodu filtracja staje się uciążliwa. :kac: Niemniej jednak kadź działa wspaniale. Nie dowiary jak ta biaława papka zmienia się w piękną, czystą brzeczkę! Po przemyciu wodami wysłodkowymi uzyskałem 23,5 litra brzeczki przedniej o gęstości 17*Blg. Po dolewce wody uzyskałem 28,5 l o gęstości 14,7 Blg.

Standarte
10-10-2003, 21:49
Po dość długotrwałym podgrzewaniu rozpoczęło się gotowanie brzeczki. Po dwudziestu minutach dodałem chmiel goryczkowy, po kolejnych dwudziestu - aromatyczny. Gotowanie zakończyłem po godzinie po czym gar przeniosłem do wanny wypełnionej zimną wodą. Po półtorej godziny temperatura brzeczki spadła do ok. 28*C, wtedy rozpocząłem dekantację do fermentora połączoną z odcedzaniem szyszek chmielowych. Ubytki wody z gotowania uzupełniłem do 26l. tak, aby podtrzymać zamierzoną gęstość 14,7*Blg. Ponieważ brzeczka nastawna wydawała mi się jeszcze zbyt ciepła odczekałem trzy godziny chłodząc w tym czasie fermentor mokrym t-shirtem. Gdy temperatura wynosiła już 22*C zaszczepiłem brzeczkę zrehydratyzowanymi uprzednio drożdżami. Pierwsze oznaki fermentacji pojawiły się dopiero po ok. 10 godzinach, ale przy brzeczce ze słodu to chyba normalne. W tej chwili temperatura fermentacji wynosi 14*C i piwo pokrywa gruba warstwa gęstej, beżowej piany. Dalsze plany to cicha fermentacja w balonie (dwa tygodnie) i butelkowanie.

Standarte
10-10-2003, 22:01
Przekonałem się, że warzenie ze słodu to długotrwały i pracochłonny proces. Niemniej jednak satysfakcja olbrzymia, nieporównywalna z dotychczasowymi eksperymentami. Chwile zwątpienia :D przeżyłem wsypując słód do wody. Nie mogłem wprost uwierzyć, że ta biaława breja zmieni się w czystą brzeczkę. Z uwagi na duże rozmiary kotła zaciernego miałem początkowo problemy z pomiarem temperatury - w poszczególnych miejscach gara bardzo się od siebie różniła. Do efektywnego wyrównywania temperatury potrzeba trochę wprawy, natomiast nie stanowi problemu utrzymywanie stałej temp. przez cały czas trwania przerwy. Największym znojem jest sama filtracja, zwłaszcza przy takiej ilości słodu, jaką użyłem.

Mam nadzieję, że ten opis skusi jakiegoś początkującego piwowara do rezygnacji z "konserw" i wypłynięcia na szersze wody. Mam również nadzieję, że efekty smakowe okażą się godne włożonego wysiłku. Degustacja za 4 miesiące. Pozdrawiam. :stout:

slado
09-02-2004, 19:56
Standarte napisał(a)
--ciach--
Degustacja za 4 miesiące. Pozdrawiam. :stout:

Nie odpuszczę. Jutro mija 4 miesiące.
Jak wyszło zatem to :stout: ?

Krzysiu
10-02-2004, 07:34
Jedna uwaga: z 9 kg słodu powinno wyjść ok. 45 litrów brzeczki o stężeniu ok. 11 Blg. Wychodzi więc, że twoja wydajnośc była dużo niższa i sporo maltozy zostało jeszcze w wysłodzinach.

Standarte
10-02-2004, 20:34
slado napisał(a)
Nie odpuszczę. Jutro mija 4 miesiące.
Jak wyszło zatem to :stout: ?

Trochę się odwlekło, bo cicha fermentacja w balonie okropnie się przeciągała (butelkowałem po 6 tygodniach, a fermentacja jeszcze całkowicie nie ustała). Pierwsza degustacja odbędzie się więc na początku marca. Wrażenia opiszę!

Standarte
01-03-2004, 20:45
A więc stało się! Dziś otwarłem pierwszą butelkę "zacieranego". Przy otwieraniu dość mocno psyknęło, lecz piwo okazało się raczej słabo nagazowane. Pienistość poniżej przeciętnej, piękny aromat monachijskiego piwa, kolor ciemno wiśniowy. Smak nadspodziewanie przyjemny, kojarzący mi się z ciemniakiem z C.K. Browaru, tudzież Dublinem od Juranda. Piwo nie posiada charakterystycznego dla dotychczasowych "ekstraktowych" warek mdławego, mało sympatycznego posmaku choć niewykluczone, że tłumi go karmelowa nuta. W każdym razie jest to moje pierwsze piwo (9 warka) z którego jestem w pełni zadowolony, już się nie mogę doczekać gdy zrobię "zacieranego" pilsa ! :) :stout: