PDA

Wersja pełna: : Piwo "Tęgie"


Archer
05-11-2003, 12:35
W minioną sobotę uwarzyłem piwo "Tęgie" W około 17-20litrach brzeczki zabrakło skali Ballingometru, myślę, że było ok 25stopni. Rozcieńczyłem wodą i wyszło 18 stopni. Do uwarzenia użyłem 9 kg. słodu
Ciekawe, co wyjdzie...Barwa jest bardzo mocno ciemno bursztynowa.

mapajak
05-11-2003, 12:47
Archer napisał(a)
W minioną sobotę uwarzyłem piwo "Tęgie" W około 17-20litrach brzeczki zabrakło skali Ballingometru, myślę, że było ok 25stopni. Rozcieńczyłem wodą i wyszło 18 stopni. Do uwarzenia użyłem 9 kg. słodu
Ciekawe, co wyjdzie...Barwa jest bardzo mocno ciemno bursztynowa.

Jak uzyskałeś ze słodu takie steżenie brzeczki?

Archer
05-11-2003, 12:59
9 kg. słodu i 17 ltr. wody. Myślę, że tak to się stało...

mapajak
05-11-2003, 13:03
Archer napisał(a)
9 kg. słodu i 17 ltr. wody. Myślę, że tak to się stało...

Bez wysładzania?

lukuj
05-11-2003, 14:28
mapajak napisał(a)
Bez wysładzania?

Wysładzanie zmniejsza stężenie brzeczki...
Pozdrawiam,

Archer
05-11-2003, 15:02
Nie wiem, co to jest wysładzanie, ale jak w czasie filtracji kapnęło mi parękropli zacieru na stół, to myślę, że mogłoby to konkurować z najlepszym klejem......

Ka_Dar
05-11-2003, 17:12
Archer napisał(a)
9 kg. słodu i 17 ltr. wody. Myślę, że tak to się stało...
Jak zacierałeś? :cool:

pawcio1
05-11-2003, 19:56
Archer napisał(a)
9 kg. słodu i 17 ltr. wody. Myślę, że tak to się stało...


W czym zaterłeś jednorazowo aż 9 kg słodu??
Masz 50 litrowy garnek??:eek:
ale pomijam tę kwestię musiałeś to zalać 36 litrami wody , i wyszło Ci tylko 17 litrów brzeczki przedniej??
Nie stosowałeś wysładzania??
Przecież to ogromne marnotrawstwo!!!!

Osobiście myślę że bujasz :D :D :D

Krzysiu
06-11-2003, 06:28
Mogło tak być. W późnym średniowieczu stosowano podobne metody. Np. w Świdnicy piwo z pierwszego waru (Gutbier)miało, wg moich obliczeń, ok. 30 Blg. Wysłodziny zalewano drugą porcją wody i otrzymywano tzw. piwo stołowe (Tafelbier), zapewne ok. 10 Blg. W XVI przemywano wysłodziny trzeci raz i otrzymywano cienkusza (Fudrigbier, Geringerbier).

Ale faktem jest, że w przypadku kolego Archera nasąpiło marnotrawstwo straszne. Z tej ilości słodu można było otrzymać spokojnie 40 litrów dobrej brzeczki.

Archer
06-11-2003, 11:17
Panowie, o co chodzi z tym wysładzaniem ? Jeśli popełniłem straszne marnotrastwo, to nieświadomie-wyciągnijcie mnie z tych mroków niewiedzy !!
Zacierałem w 25ltr. garze, gęste było, jak cholera. Najpierw 62stp. C, potem 72. Podgrzeałem do 78 i filtracja. Młóto przelałem paroma litrami, tak, że wszystkiego było z 24 litry i gotowanie, chmielenie, studzenie, drożdże. Jak powinienem był postąpić z taką ilością słodu i moim garem ?

Archer
06-11-2003, 11:19
pawcio1 napisał(a)
W czym zaterłeś jednorazowo aż 9 kg słodu??
Masz 50 litrowy garnek??:eek:
ale pomijam tę kwestię musiałeś to zalać 36 litrami wody , i wyszło Ci tylko 17 litrów brzeczki przedniej??
Nie stosowałeś wysładzania??
Przecież to ogromne marnotrawstwo!!!!

Osobiście myślę że bujasz :D :D :D
Pawcio !
Nic nie bujam. Wyszło 17ltr. bo długo gotowałem, chyba z 2 godziny i odparowało, zresztą nie mam podziałki w garze, ani w fermentorze, oceniłem tę ilość na oko....ale nie mogłem się wiele pomylić...
O co chodzi z tym wysładzaniem?

Ka_Dar
06-11-2003, 14:30
Archer napisał(a)
Pawcio !
Nic nie bujam. Wyszło 17ltr. ...
Opisz sposób Twojego zacierania. Temperatury, czasy, przerwy.
:rolleyes:

Archer
06-11-2003, 14:52
Podgrzałem 16-17ltr. wody do 35 stopni, potem wsypałem słód. Praktycznie ciągle mieszając doprowadziłem do temp.62stopni i trzymałem godzinę. Potem nieświadom bezsensowności podgrzałem do 72stopni i trzymałem 30 minut. Następnie podgrzałem do 78 stopni , potrzymałem kilka(może 5, może 10)minut i przeniosłem do filtracji. Filtrowało się godzinę z kawałkiem. Młóto oczywiście przelałem kilkoma litrami wody o temperaturze 80 stopni. Brzeczkę doprowadziłem do wrzenia i gotowałem 2 godziny. 30 gramów chmielu goryczkowego w granulkach dodałem godzinę przed końcem, a aromatycznych szyszek ok. 20gramów na kwadrans przed końcem gotowania. Ot i wszystko. Ostudziłem,odcedziłem chmiel, dodałem wody tak, że wszystkiego będzie z 25-28 litrów zadałem drożdżami. Po dobie fermentacji korzuch chciał wyjść z fermentora. Mija czwarta doba fermentacji i korzuch nadal jest, pachnie pięknie. Może jednak będzie z tego piwo...? Panowie, co Wy na to ?

Archer
06-11-2003, 14:53
Powiedzcie mi w końcu co to jest wysładzanie.!

crizz
06-11-2003, 14:54
Archer napisał
Młóto przelałem paroma litrami, tak, że wszystkiego było z 24 litry [..]

To tak jakby wysładzanie, nieprawdaż?

pawcio1
06-11-2003, 15:24
crizz napisał(a)
To tak jakby wysładzanie, nieprawdaż?

Coś jakby, ale 17 litrów z 9 kg słodu , przecież to kosmos.:eek:
Z takiej ilości młóta możesz uzyskać w procesie wysładzania około 20 litrów 12 Blg.Przelanie tego kilkoma litrami to straszne marnotrawstwo.
Tym bardziej że potem pisze że dolał wody do 28 litrów.
Poza tym nie wyobrażam sobie jak to zacierał 25 litrów garnek+ 9 kg slodu i powiedzmy 15 litrów wody, ja jak dodam na 5kg slodu 15 litrów to jest za gęste i sie przypala.:rolleyes:
9kg w 15 litrach to nawet nie kit tylko zbita masa.Jak w tym utrzymać temperaturę??
Może się czepiam , ale nie bardzo rozumiem postępowanie kolegi Archera:confused:
Jeśli chcial zrobić piwo o wysokim Ballingu, to czemu nie wzioł połowy tych proporcji , miałby znacznie łatwiej.:confused:
IMO, niemożliwe jest zatarcie 9 kg słodu w 25 litrowym garku.:kwiatek:
Nie uwierzę nawet jak zobaczę.Ja bym się tego nie podjoł w 30 litrowym,minimum to 30 litrów wody a najlepiej 36, do tego trzeba chyba jakiegoś parnika, albo takiego gara jak w wojsku gotują.:D

Ka_Dar
06-11-2003, 15:52
pawcio1 napisał(a)
... niemożliwe jest zatarcie 9 kg słodu w 25 litrowym garku.:kwiatek:
Nie uwierzę nawet jak zobaczę.Ja bym się tego nie podjoł w 30 litrowym,minimum to 30 litrów wody a najlepiej 36, do tego trzeba chyba jakiegoś parnika, albo takiego gara jak w wojsku gotują.:D
Ale ON o tym nie wiedział, więc się podjął i chyba MU się uda! :)
Eksperymentuj Archer. W tym cała radocha. :cool:

Krzysiu
07-11-2003, 06:34
Ale tu nie chodzi o eksperyment, ale o marnotrawstwo. Bo ze wyszło 17 litrów brzeczki bardzo tęgiej, to jest OK, ale z tego, co wyrzucił, można było wycisnąć jeszcze ze dwadzieścia litrów dobrego piwa.

crizz
07-11-2003, 07:06
Krzysiu napisał
Ale tu nie chodzi o eksperyment, ale o marnotrawstwo.

Bez przesady. Każdy się uczy. A słód nie jest przecież taki drogi. Archer, kontynuuj relację. Co z fermentacją główną?

Krzysiu
07-11-2003, 07:15
No przecież go nie opieprzam, tylko zwracam uwagę na pewne rzeczy. W warzeniu domowym w ogóle nie chodzi o ekonomię, bo jak ktoś chce tanio i szybko, to pędzi bimber.
Faktem jest, że nie lubię piw mocnych, sam raz takie zrobiłem i stoi w piwnicy już ponad rok. Wczesnym latem robiłem wręcz dziewiątki do beczki i było OK.

Ale Pawcio ma rację - taką masę źle się zaciera i trudniej kontroluje przebieg procesu. Metody dekokcyjnej przy czymś takim nie zastosujesz. Jeśli wszystko wyszło - to bardzo dobrze.

pawcio1
07-11-2003, 09:38
Krzysiu napisał(a)
ale z tego, co wyrzucił, można było wycisnąć jeszcze ze dwadzieścia litrów dobrego piwa.


Dokladnie o to mi chodziło!!!
Eksperymenty eksperymentami, a marnotrawstwo marnotrawstwem.:D

Archer
07-11-2003, 10:19
Panowie, rozumiem stanowisko każdego z Was i cieszę się znowu, że udało mi się Was sprowokować do ciekawej dyskusji, bo z tych właśnie dyskusji dowiaduję się nowych rzeczy. Widzicie, to jest tak, że przemywając to młóto wpadłem na pomysł, żeby mierzyć stężenie kolejnych wysłodzin. Nalałem płynu do menzurki cukromierza, ale ponieważ miała pewnie conajmniej z 65 stopni, chciałem ją ostudzić w słoiku z wodą i menzurka wyśliznęła mi się z ręki, tłukąc się w tymże słoiku, a ponieważ było już koło trzeciej nad ranem nie wpadłem na pomysł, żeby menzurkę zastąpić czymś innym i nie zmierzyłem, skończyłem przemywanie młóta. To moja druga warka z zacieraniem, nie mam jeszcze doświadczenia i obycia z "procesami" rozumiecie....A chciałem rzeczywiście, żeby piwko było tęgie, poprzednie, to raczej słomka, 13 Blg. na początku i odfermentowało tylko do trzech. "Tęgie" ma po 4 dniach 12,5Blg i jest ku mojemu zaskoczeniu barwy żółtej(po ostudzeniu brzeczki i przy dodawaniu drożdży było mocno ciemno bursztynowe........)

pawcio1
07-11-2003, 10:24
Archer napisał(a)
Panowie, rozumiem stanowisko każdego z Was i cieszę się znowu, że udało mi się Was sprowokować do ciekawej dyskusji, bo z tych właśnie dyskusji dowiaduję się nowych rzeczy. Widzicie, to jest tak, że przemywając to młóto wpadłem na pomysł, żeby mierzyć stężenie kolejnych wysłodzin. Nalałem płynu do menzurki cukromierza, ale ponieważ miała pewnie conajmniej z 65 stopni, chciałem ją ostudzić w słoiku z wodą i menzurka wyśliznęła mi się z ręki, tłukąc się w tymże słoiku, a ponieważ było już koło trzeciej nad ranem nie wpadłem na pomysł, żeby menzurkę zastąpić czymś innym i nie zmierzyłem, skończyłem przemywanie młóta. To moja druga warka z zacieraniem, nie mam jeszcze doświadczenia i obycia z "procesami" rozumiecie....A chciałem rzeczywiście, żeby piwko było tęgie, poprzednie, to raczej słomka, 13 Blg. na początku i odfermentowało tylko do trzech. "Tęgie" ma po 4 dniach 12,5Blg i jest ku mojemu zaskoczeniu barwy żółtej(po ostudzeniu brzeczki i przy dodawaniu drożdży było mocno ciemno bursztynowe........)


A może kiedyś, kolega spróbuje bez prowokowania??:D :D :D

Archer
07-11-2003, 10:28
No ale Wy jakby trochę przyleniwi jesteście, jak Was nie sprowokować, to na odpowiedź na takiego posta czeka się i czeka, a tak - proszę bardzo : cała dyskusja....;)

lukuj
07-11-2003, 10:43
Archer napisał(a)
No ale Wy jakby trochę przyleniwi jesteście, jak Was nie sprowokować, to na odpowiedź na takiego posta czeka się i czeka, a tak - proszę bardzo : cała dyskusja....;)

Co prawda szkoda „wylewać ekstrakt z kąpielą” ale dzięki temu Archer ma za sobą następną warkę z zacieraniem a nabranego tak doświadczenia nijak nie można przełożyć na °Blg.
Życzę Archerowi udanych Warek i zachęcam do korzystania z wiedzy i doświadczenia kolegów z forum. To oszczędza zadawania pytań, na które już padły odpowiedzi...
PS
Z tym „prowokowaniem” to bym nie przesadzał,
Pozdrawiam z Rakowca

Archer
07-11-2003, 12:41
Dzięki Lukuj !! Mam to, dam znać......

Archer
17-11-2003, 08:39
Zielone piwo tęgie po 2 tyg. fermentacji burzliwej smakuje bardzo dziwnie-mocno owocowo, nie wiem skąd ten posmak, bo fermentowało w temp. 12 stopni C.