PDA

Wersja pełna: : Coopers, Best Extra Stout


lzkamil
29-05-2004, 15:01
Alk. 6.3%, but. 0.375 l
Prawie czarne, nieprzejrzyste, metne. Gaz niewidoczny ale wyczuwalny na jezyku, srednio trwala bezowa piana.
Owocowo-podpalany zapach.
W smaku gorzko-mleczno-slodka czekolada przeplata sie z palona goryczka.

kloss
15-08-2004, 19:12
W smaku przydymione,jakby wędzone-przypomina posmakiem niemieckiego rauchbiera.Dymna goryczka miesza się z lekką kwaskowatością.Na dnie zostaje nieco drożdży/fermentuje w butelce/.

KubaCh
16-04-2006, 20:08
Mój egzemplarz po wlaniu do szklanki rozczarował niewielką ilością piany. Natomiast co do barwy nie mam zastrzeżeń – bardzo ciemny brąz (to że piwo jednak nie jest czarne widać dopiero pod światło), zupełnie nieprzejrzysty. Zapach korzenny, lekko przydymiony, z owocową nutą. W smaku wyczuć można gaz (a więc jednak brak piany nie był wynikiem braku gazu), piwo smakuje jakby było lekko wędzone, z wyczuwalną goryczką i nutą korzenną. W smaku wyczuwalny jest też alkohol (w końcu jest go w tym piwie ponad 6%).

Oczywiście jak ktoś chce przeczytać więcej (raczej o browarze niż o piwie) to polecam mój blog - adres w stopce

e-prezes
21-05-2006, 19:29
kolejne piwko z paczki urodzinowej od lajboCKów.
oj, dawno prawdziwego stouta nie piłem, bo pierwszy łyk to organaleptyczny szok :eek:
w smaku jak piwo domowe (nawet na dnie szklanki pływały drożdże); mocna palona goryczka z kwaskowymi posmakami, w zapachu lekko orzechowo-kawowe, po uzupełnieniu naczynia trochę drożdżowe. ciężko mi idzie! bardziej podchodził mi Murphy's Irish Stout.

Latarnik
20-06-2006, 04:20
A tak wyglada:

Kolesław
15-07-2006, 18:48
W moim też były gruzełki drożdży (gęste piwo). Wszystkie smaki, albo prawie wszystkie, o których pisali poprzednicy też były. :stout:

Dreamer
07-09-2006, 23:27
zaw. alk. 6,3%, but. 0,375 l
dostępne w sieci Piotr i Paweł

W Australii, znanej na piwnym rynku ze swych "bezsmakowych" lagerów, dokonania rodziny Coopersów są jak światełko w tunelu (;) ). Browar Coopers, którego barwną historię można sobie poczytać na stronie browaru (http://www.coopers.com.au/), jest dziś jedynym XIX-wiecznym australijskim browarem będącym wciąż niewielkim przedsięwzięciem rodzinnym. Thomas Cooper założył firmę w 1862 r., a że nie miał za dużo kasy kupił działkę na przedmieściach Adelaide. I tak dziś browar stoi w pięknym otoczeniu podmiejskich willi. Ciekawą teorię nt. tego jak taki niewielki browar uchował się przed żarłocznością koncernów piwnych wysnuwa M.Jackson w swoim "beerhunterze": założyciel browaru był metodystą, który nie miał nic przeciwko piwu, ale puby uznawał za "miejsca grzeszne". No i przez długi czas browar nie miał ani jednego swojego pubu. Dziś ma tylko jeden, w centrum Adelaide, a z jednym pubem jest mało atrakcyjnym kąskiem dla "wielkich pożeraczy" koncernowych.
Na szczęście :D

A stout, obok sparkling ale, jest piwem warzonym od samego początku powstania browaru:
Kolor - ciemnobrązowy, ale stwarza wrażenie absolutnej czerni, niemal idealnie nieprzejrzysty; w środku cała masa farfocli;
piana - mały jęk zawodu: beżowa w kolorze i kremowa w konsystencji, ale cieniutka, szybko pozostaje jedynie drobniutka warstewka;
nasycenie - porządne, szczypie w język aż miło (swoją drogą w stoucie to chyba przesada :confused: );
zapach - palonego słodu tłumionego silną nutą winno-owocową; pycha;
smak - na pierwszy ogień idą treściwe, oleiste nutki palonego słodu; dobrze wyważony smak, bez nadmiernej goryczki, za to z mocnym odejściem w stronę mocnej, gorzkiej czekolady; chwilę później podniebienie atakują delikatne wątki drożdżowe, no i kaskada szlachetnych, winnych smaczków owocowych - delikatnie słodkawych (bardzo "zmiękczają" smak piwa, powodują że nie jest takie wytrawne) i kwaskowatych (nadają świeżości, która pozostaje w posmaku).
Poprzez swoją słodkawą kwaskowatość piwo nieco różni się od wytrawnych irlandzkich stoutów, ale jest pyszne.

kopyr
05-06-2007, 19:41
Zakupione we wrocławskiej Almie za 12,99zł za but. 0,375l. Sporo, ale jak za piwo z drugiego krańca globu, to cena wydaje się uczciwa.

Piana - beżowa, drobnopęcherzykowa, ale niestety słabiutka. Udało mi sie wytworzyć 3-4 mm warstwę, ale i ta szybko zniknęła.
Kolor - czarno-brązowy, nieprzejrzysty, piwo jest refermentowane w butelce, więc był osad na dnie, ale w żaden sposób nie wpłynął na percepcje koloru. Nawet bez osadu było nieprzejrzyste.
Zapach - karmel i taka jakby mleczność, no nie potrafię opisywać zapachów. :mad:
Nasycenie CO2 - jakieś dziwne, niby nie jest mocno nagazowane, ale ten dwutlenek węgla jest jakiś taki ostry. Atakuje przełyk i wnętrze jamy ustnej jak w jakiejś mocno gazowanej wodzie mineralnej.
Smak - niebo w gębie. Słodowe, karmelowe, przechodzi w intrygującą goryczkę - na poły paloną, na poły alkoholową. Przyjemnie rozgrzewa. Nie jest wytrawny jak wyspiarskie stouty.
Opakowanie - nietypowa pojemność 0,375l. Etykieta i krawatka w kolorach zółto-czarnych. Na krawatce obowiązkowy kangur. I wszystko byłoby super, gdyby nie to, ze kapsel jest twist off. Co zresztą zauważyłem już po otwarciu w sposób tradycyjny. Wielka szkoda, bo już widziałem dalszą karierę tej butelki w BK. ;)

Reasumując piwo warte swojej ceny (głównie ze względu na odległość), świetne na początek przygody z tym stylem. Główny mankament to mizerna piana. Pomimo to, polecam.

smakosz_laki
12-07-2007, 19:51
Zakupione we wrocławskiej Almie za 12,99zł za but. 0,375l. Sporo, ale jak za piwo z drugiego krańca globu, to cena wydaje się uczciwa.

Piana - beżowa, drobnopęcherzykowa, ale niestety słabiutka. Udało mi sie wytworzyć 3-4 mm warstwę, ale i ta szybko zniknęła.
Kolor - czarno-brązowy, nieprzejrzysty, piwo jest refermentowane w butelce, więc był osad na dnie, ale w żaden sposób nie wpłynął na percepcje koloru. Nawet bez osadu było nieprzejrzyste.
Zapach - karmel i taka jakby mleczność, no nie potrafię opisywać zapachów. :mad:
Nasycenie CO2 - jakieś dziwne, niby nie jest mocno nagazowane, ale ten dwutlenek węgla jest jakiś taki ostry. Atakuje przełyk i wnętrze jamy ustnej jak w jakiejś mocno gazowanej wodzie mineralnej.
Smak - niebo w gębie. Słodowe, karmelowe, przechodzi w intrygującą goryczkę - na poły paloną, na poły alkoholową. Przyjemnie rozgrzewa. Nie jest wytrawny jak wyspiarskie stouty.
Opakowanie - nietypowa pojemność 0,375l. Etykieta i krawatka w kolorach zółto-czarnych. Na krawatce obowiązkowy kangur. I wszystko byłoby super, gdyby nie to, ze kapsel jest twist off. Co zresztą zauważyłem już po otwarciu w sposób tradycyjny. Wielka szkoda, bo już widziałem dalszą karierę tej butelki w BK. ;)

Reasumując piwo warte swojej ceny (głównie ze względu na odległość), świetne na początek przygody z tym stylem. Główny mankament to mizerna piana. Pomimo to, polecam.

Właśnie się zastanawiałem gdzie ja to piwo kupię a tu proszę - odpowiedź: "Zakupione we wrocławskiej Almie" :cool: Dziękówa, jutro postaram się spróbować i sam ocenię. Słyszałem, że warto...

Totus
30-03-2009, 20:33
smakoszowi_laki widocznie nie smakowało :D.

Ja dodam od siebie, że to najlepiej oceniony stout, z tych które piłem [jak na razie]. Bardzo głęboki smak w odróżnieniu np. do guiness-a butelkowanego gdzie dominuje gorycz.

fiodger
03-04-2010, 17:46
Witam, mam jedno pytanko. Wie ktoś gdzie można kupić to w piwo w Łodzi?! Byłem w Piwotece i Piotrze i Pawle ale tam nie było ;| Pozdrawiam

sibarh
05-04-2010, 17:04
Witam, mam jedno pytanko. Wie ktoś gdzie można kupić to w piwo w Łodzi?! Byłem w Piwotece i Piotrze i Pawle ale tam nie było ;| Pozdrawiam

Dwa lata temu było w marketach Bomi.

Promil03
23-05-2011, 15:51
Wspaniałe piwo. Kolor czarny, piwo lekko mętne z powodu już opisanego. Piana beżowa, rzeczywiście szybko zniknęła. W zapachu palony słód, a w smaku... super.
Mocno treściwe. Karmel, czekolada, lekka słodycz. Smakuje momentami jak niezły porter. Ciekaw jestem zawartości ekstraktu. Alkohol i wygląd aktualne (żółty kapselek).
Zapłaciłem 10 zł, warto było. Naprawdę smaczny stout.

Lesnick
11-05-2013, 10:00
To i kilka innych piwek z Coopersa pojawiło się w sieci Real.

fiodger
11-05-2013, 10:02
Dzięki! Jadę do Reala ; ) może w końcu spróbuję piwa na które czekam od paru lat ; )

Lesnick
11-05-2013, 21:33
Dzięki! Jadę do Reala ; ) może w końcu spróbuję piwa na które czekam od paru lat ; )

Słuszna decyzja. Mimo, że kosztuje 16,09 zeta, warte spróbowania.
Podzielam opinie przedmówców. To piwko trzeba spróbować.

wpadzio
11-05-2013, 22:28
Dżizas, w hipermarkecie kosztuje o 1/4 drożej niż w sklepie specjalistycznym... Ja dałem 12zł

DonZ
14-01-2014, 20:28
Piana:Niewysoka drobna brązowa, szybko znika
Kolor: Czarne, nieprzejrzyste a zarazem klarowne z syfem na dnie ;)
Zapach:Z butelki przyjemny zapach lekko owocowy, słodki palony, trochę czekoladowy, może delikatnie śliwkowy. Po przelaniu bardziej palony trochę kawowy, dalej owocowo.
Smak: Oj super, przyjemna paloność , kawa, czekolada, jest dość delikatne i kwaskowate a za razem pełne i treściwe. Wysycenie niby nie wysokie ale daje znać na policzkach. Goryczka niewysoka i przemijająca.

x57
19-05-2014, 19:42
Kolor czarny/ciemnobrązowy.
Piana niska, brązowa, grubo-pęcherzykowa, nietrwała.
Aromat intensywny, mnóstwo śliwki, słodowość, sporo czekolady, lekka paloność, lekki karmel, lekkie owoce, lekka dymioność, jakby lekki rozpuszczalnik.
Smak już płytszy, śliwka, słodowość, czekolada, kawa, lekkie estry, lekka słodycz, paloności już więcej, lekki dym, finisz bardziej wytrawny, palony.
Goryczka średnia-niska, czysta
Odczucie w ustach pełnia średnia, wysycenie średnio-wysokie, lekko kremowe, rozgrzewające.

Wreszcie jakieś wybitne piwo :)
Może trochę wysycenie zbyt wysokie.
Smakuje prawie jak dobry, dobrze wyleżakowany porter bałtycki.

sibarh
09-06-2014, 15:46
Aktualne foto z okolicznościowym kapslem:

fiodger
09-06-2014, 16:02
Kupione w Łodzi? Jeśli tak to gdzie? Pozdrawiam!