PDA

Wersja pełna: : Warzymy PSZENICZNE!


Browarzyciel
02-09-2005, 10:49
Witam wszystkich fan'ów piwa pszenicznego... i nie tylko,

Uwarzyłem kilka warek pszeniczniaka i mam kilka pytań do bardziej doświadczonych w tej materii kolegów.

Piwo dojrzewa 2 tygodnie w butelkach. Nagazowanie jest ok. oraz dobrze rokuje obecny smak, jednak widać wyraźnie, że podzieliło się na dwie frakcje: jakieś 3-4 cm od góry jest "cristal", a później do dna jest nieklarowne. Dotyczy to dwóch obecnie dojrzewających warek Hefe-weizen i Dunkel, przy czym nieklarowność dolnej partii jest większa przy tym drugim piwku. W obu przypadkach filtrowałem brzeczkę przez wyjałowioną pieluchę tetrową tuż przed fermentacją burzliwą oraz zastosowałem cichą fermentację (wiem, wiem ... normalnie się nie stosuje). Mimo tego, nieklarowność jest zbyt duża (tak mi się wydaje), no i te frakcje ...

Pytanie jest: jak tego uniknąć i jak efektywnie zmniejszyć mocne zmętnienie do normalnego poziomu nieklarowności? A może to co uzyskałem, to właśnie norma dla domowych pszeniczniaków?

Będę wdzięczny za podpowiedź,
no i ..... piszcie jak macie coś o pszeniczniakach, chętnie wszyscy poczytamy, prawda ;) ?

Pozdrawiam
Browarzyciel

Twilight_Alehouse
02-09-2005, 10:52
Ale pszeniczniaki przecież powinny być nieklarowne! Na tym cały ich urok polega. To norma nie tylko dla domowych, ale i dla wszystkich pszeniczniaków (poza przemysłowymi klarowanymi, ale one przez to tracą na smaku).
Co do frakcji - każde piwo domowe w miarę leżakowania klaruje się stopniowo od góry. Pszeniczniak też się w ten sposób wyklaruje, ale jego akurat powinno się zamieszać przy nalewaniu :)

Browarzyciel
02-09-2005, 11:03
Witam Twilight,

No ja wiem, że ma być nieklarowne i aromatyczne. Tylko, czy stopień klarowności lub inaczej, nieklarowności jest odpowiedni. A co z tymi wyraźnymi frakcjami? Moim zdaniem, to są jakieś bardzo drobne zawiesiny białkowe, które praktycznie nigdy nie opadną. Obiecałem Ci butelkę, pamiętasz ;) ?

Pzdr

naczelnik
02-09-2005, 11:57
W obu przypadkach filtrowałem brzeczkę przez wyjałowioną pieluchę tetrową tuż przed fermentacją burzliwą oraz zastosowałem cichą fermentację (wiem, wiem ... normalnie się nie stosuje).

Co ta filtracja miała na celu?
Jeśli cokoliwek to dało, to stawiam, że zatrzymały się na tej pielusze największe, nawet kilku mm drobiny słodu, ew pozostałości chmielu. Nie masz szans, żeby zatrzymać na tkaninie coś więcej.
Jeśli frakcje ,o których piszesz przeszkadzają Tobie, to następnym razem sklaruj bardziej piwo na cichej fermentacji. Kto powiedział , że jest zabroniona? :)

Tą nieklarowność w pszeniczniakach wprowadzają wyłącznie drożdże, a nie inne osady.

Browarzyciel
02-09-2005, 12:25
Po zagotowaniu brzeczki wytrąciły sie jakieś farfocle, które pozostały na pieluszce razem z rozmoczonym granulatem chmielu. Nieklarowność chyba tworzą nie tylko drożdże, ponieważ większość z nich powinna opaść na dno. W moim przypadku, chyba jest coś jeszcze innego w butelkach, co powoduje nadmierną nieklarowność. Poza tym, mam dwie frakcje (!?).

Coś chyba schrzaniłem.

Pzdr

naczelnik
02-09-2005, 12:32
Nieklarowność chyba tworzą nie tylko drożdże, ponieważ większość z nich powinna opaść na dno.

Myślałem o piwach przemysłowych, ale nie tylko.
Ustane piwo pszeniczne jest klarowne, drożdże je zmętniają(w przypadku domowych nie są to wyłącznie drożdże, a też inne osady).

Twoje też się wyklaruje, ale nie w ciągu tygodnia.
To, że górna warstwa jest klarowniejsza, to normalna rzecz. Po dłuższym czasie w całej butelce będzie identyko.

A jeśli masz w piwie jakieś grubsze osady, drobiny, które bardzo wkurzają, to następnym razem na cichą do balona na tyle, by to wsyztsko opadło. Ew. możesz się wspomóc czymś wstępnie klarującym piwo, ale zapewniam - to nie powinno być potrzebne.
Powodzenia ! :stout:

Browarzyciel
02-09-2005, 12:42
Piwo w smaku jest obiecujące. Co do fermentacji cichej, to jak pisałem, miała miejsce, ale pomimo tyg. czasu dochodzenia, nie sklarowało się wystarczająco. Ponad to, już w balonie było widać wyraźną granicę pomiędzy frakcjami. Moim zdaniem, to co mam w butelce to oczywiście drożdże oraz chyba białka. Nie ma innych (gołym okiem) widocznych zanieczyszczeń :)

Może next time powinienem zastosować przerwę białkową i :confused: trochę mchu irlandzkiego na koniec gotowania? Osad z drożdży i tak pozostanie.

:stout:

Twilight_Alehouse
02-09-2005, 12:43
Te farfocle które zostały po zagotowaniu brzeczki to tzw. osady gorące - wytrącone białko. Owszem, są one niepożądane w piwie, ale wcale nie tzreba ich filtrować. Wystarczy zaczekać pół godziny aż opadną na dno, a potem brzeczkę zlać wężem znad nich.
A o piwie dla mnie pamiętam :) - odezwię się kiedyś przed przyjazdem do Warszawy.

Twilight_Alehouse
02-09-2005, 12:45
Może next time powinienem zastosować przerwę białkową i :confused: trochę mchu irlandzkiego na koniec gotowania? Osad z drożdży i tak pozostanie.
Przerwy białkowej nie rób. Słody są wystarczająco zmodyfikowane, nie jest ona konieczna.
A mech irlandzki jest dobrym pomysłem, ale akurat nie do pszeniczniaków - uwierz, one naprawdę powinny być metne :)

naczelnik
02-09-2005, 12:47
Pszeniczne piwa przemysłowe też klarują się b. wolno.
Żeby wyciągnąć z jednej butelki drożdże zawsze stawiam ją w miejscu i w ogóle jej nie dotykam. Dopiero po kilku tygodniach widać na dnie warstwę drożdży.
Szybkość klarowania piwa w butelce w głównej mierze zależy od drożdży . W dużej mierze to one "związują" to, co w piwie pływa, i "ściągaja" na dno.

Browarzyciel
02-09-2005, 12:56
Hmmmm, nieklarowne to sie zgodzę, ale mętne :confused: Gdyby było klarowne to byłby "Kristal", a nie o to chodzi. Wolę nieklarowne prawdziwe hefe weizen, ale niepokoją mnie te frakcje. Naprawdę to dziwne, bo nie jest to nieklarowność, która przechodzi łagodnie od dna do góry, tylko jest i frakcja mętna i krystaliczna. That's it!

;)

Browarzyciel
02-09-2005, 12:59
Może dzisiaj lub jutro uda mi się zrobić zdjęcie butelki (zależy od światła) i spróbuję pokazać jak to wygląda. Moje piwko stoi już 2 tyg w butelkach. Przy następnej warce napełnię jedną białą butelkę, żeby lepiej było widać co się dzieje w środku.

Pzdr

Twilight_Alehouse
02-09-2005, 13:38
Hmmmm, nieklarowne to sie zgodzę, ale mętne :confused: Gdyby było klarowne to byłby "Kristal", a nie o to chodzi. Wolę nieklarowne prawdziwe hefe weizen, ale niepokoją mnie te frakcje. Naprawdę to dziwne, bo nie jest to nieklarowność, która przechodzi łagodnie od dna do góry, tylko jest i frakcja mętna i krystaliczna. That's it!

;)
Próbujemy Ci z Naczelnikiem wytłumczyć od pewnego czasu, że to normalny proces w każdym leżakowanym piwie domowym :) Nie musisz się obawiać o frakcje, nie są tak groźne jak Ci się wydaje. A po nalaniu piwo będzie wyglądać jak przemysłowy pszeniczniak.

Twilight_Alehouse
02-09-2005, 13:39
Może dzisiaj lub jutro uda mi się zrobić zdjęcie butelki (zależy od światła) i spróbuję pokazać jak to wygląda. Moje piwko stoi już 2 tyg w butelkach. Przy następnej warce napełnię jedną białą butelkę, żeby lepiej było widać co się dzieje w środku.

Pzdr
Nie kłopocz się robieniem zdjęcia. Generalnie kazdy piwowar domowy wie jak to wygąda i powtarzam, że to normalny proces.

Marusia
02-09-2005, 14:00
Hmmmm, nieklarowne to sie zgodzę, ale mętne :confused: Gdyby było klarowne to byłby "Kristal", a nie o to chodzi. Wolę nieklarowne prawdziwe hefe weizen, ale niepokoją mnie te frakcje. Naprawdę to dziwne, bo nie jest to nieklarowność, która przechodzi łagodnie od dna do góry, tylko jest i frakcja mętna i krystaliczna. That's it!

;)

Browarzycielu, dołączę tu do kolegów z tłumaczeniem, żeby Ci to jeszcze na inny sposób "wyklarować":)
Naturalnym jest, że w początkowej fazie piwo jest na górze klarowne, a niżej mętne. Przecież cięższe cząsteczki opadają na dno, a że są niewiele cięższe od płynu, w którym są zawieszone, to opadają powoli. Jak będziesz obserwował buteleczki - nie potrząsając nimi - to zobaczysz, że dzień za dniem ta mętna warstwa będzie opadała coraz niżej, az osadzi się na samym dnie, a Ty całe piwko będziesz miał klarowne.
Piwa pszeniczne, klarują się tak jak zwykłe, i dopiero przy nalewaniu z butelki do szklanki musisz zamieszać płyn z drożdzami, żeby zmętniało:) I wtedy, zapewniem Cię, będzie równo mętne, bez podziału na sektory:D

Twilight_Alehouse
02-09-2005, 14:43
Dzięki za wsparcie, Pani Prezes :)

Browarzyciel
02-09-2005, 16:07
Witam Maryś,

Mam wrażenie, że tłumaczysz mi pewne rzeczy jak chłopu na miedzy lub blondynce w sklepie. Ja tym czasem rozumiem co do mnie mówili nasi koledzy, ale mam jednocześnie wrażenie, że ktoś nie rozumie, co to frakcja. Tymbardziej, że "normalne", jak nazywasz inne piwa, klarują się szybciej i inaczej ;) - własna obserwacja. Frakcje = płyn, linia, płyn
Pzdr

Marusia
03-09-2005, 09:56
Witam Maryś,

Mam wrażenie, że tłumaczysz mi pewne rzeczy jak chłopu na miedzy lub blondynce w sklepie. Ja tym czasem rozumiem co do mnie mówili nasi koledzy, ale mam jednocześnie wrażenie, że ktoś nie rozumie, co to frakcja. Tymbardziej, że "normalne", jak nazywasz inne piwa, klarują się szybciej i inaczej ;) - własna obserwacja. Frakcje = płyn, linia, płyn
Pzdr

Po pierwsze, za "Maryś" masz w trabę:p;)

Po drugie, tłumaczę jak chłop krowie na rowie, bo wydaje mi się, że nie rozumiesz, o czym my Ci tu piszemy. No, ale Tobie z kolei wydaje się, że my nie rozumiemy. Zatem może rzeczywiście dołącz jakąś fotkę, żebyśmy ostatecznie przekonali się, czy na pewno dobrze się rozumiemy w zakresie frakcji:) I wtedy albo potwierdzimy swoje poprzednie wypowiedzi, albo zastanowimy się nad innymi:)


P.S. FCJP: "tym bardziej" :D

naczelnik
03-09-2005, 11:20
Próbujemy Ci z Naczelnikiem wytłumczyć od pewnego czasu, że to normalny proces w każdym leżakowanym piwie domowym :)

Ja odniosłem wrażenie, że Browarzyciel robi sobie jaja :rolleyes:
Dlatego przeszła mi ochota na dalsze wyjaśnienia w tym temacie .

Browarzyciel
03-09-2005, 13:51
Hej,

No cóż, jaj sobie nigdy nie robiłem, ale skoro tak odebrałeś moje pytania i wątpliwości, to jest mi przykro. Niemniej jednak dzięki za dotychczasowe wyjaśnienia.
Pozdrawiam

Browarzyciel
03-09-2005, 14:00
Witam Marusia,

Trąbę mam tylko jedną więc nie narażę jej ponownie ;) Co do fotki, to próbowałem ale jakość zdjęcia jest do chrzanu, więc chyba nie wyjaśnimy tej kwestii. Sorry jeżeli poczułaś się urażona moim poprzednim postem ale byłem lekko poirytowany. Nie zrozumiałem P.S., pewnie nie był do mnie :)

Pozdrawiam i dzięki za pomoc

Marusia
04-09-2005, 10:02
Nie zrozumiałem P.S., pewnie nie był do mnie :)




Do Ciebie, do Ciebie: FCJP=Forum Czystości Języka Polskiego -> taka tutejsza organizacja terrorystyczna wytykająca byki w pisowni:) Ale Tobie raczej częste czepianie się nie grozi, piszesz na ogół jak człowiek:)