PDA

Wersja pełna: : Jak na krańcu Trójmiasta piwo warzono.


Bombadil13
14-01-2006, 23:17
Co prawda to powstania mojego piwa jeszcze długa droga, ale wątek zakładam :)
I to z dwóch powodów:

Pierwszy: Już na początku swych browamatorskich starań spotkałem się z ogromną życzliwością. I dlatego pragnę na forum podziekować kol. Rolkowi za to, że bezinteresownie podzielił się ze mną swą wiedzą i warzelniczych instrukcji udzielił, a także za to, że wypożyczył mi śrutownik, dzięki czemu słód migiem przygotowałem (moja wdzięczność i zaskoczenie tym przejawem dobrego serca jest tym większa, że poznaliśmy sie parę dni temu, a propozycja wypożyczenia sprzętu od niego samego wyszła).
Jeszcze raz wielkie dzięki Rolku. Twoje zdrowie :stout:

Drugi: Wiele niespodzianek i zagadek teraz przede mną i zdaję sobie sprawę, że Waszej Forumowicze pomocy potrzebować będę, a wątek ten pomocny w tym będzie.
Pierwszy problem na jaki napotykam to kłopot ze skompletowaniem odpowiedniej ilości butelek. Wymarzyłem sobie (choć może to i fanaberia), że gotowe piwko naleję do butelek z zamknięciem patentowym. Kupuję w tym celu Fischera i Grolscha, ale ich cena trochę przygnębia. Gdyński dom piwa ma w ofercie Kelta, więc pewnie niedługo parę sztuk tego trunku nabędę. Ale to wszystko mało. Gdyby ktoś z Was Forumowicze chciał pozbyć się takowego szkła ze swojej piwnicy to każdą ilość z chęcią przyjmę.

Na razie to tyle. Ale o postępach w przygotowaniach informować będę i zapisywać wszystko co mnie przy okazji spotka, a może kiedyś moje pierwsze kroki komu innemu pomocą będą.
A może jak już będę stary i sławny jak Heweliusz, ktoś na podstawie tych notatek książkę o mnie pisać będzie;)

Shlangbaum
14-01-2006, 23:40
Kupuję w tym celu Fischera i Grolscha, ale ich cena trochę przygnębia. Gdyński dom piwa ma w ofercie Kelta, więc pewnie niedługo parę sztuk tego trunku nabędę. Ale to wszystko mało. Gdyby ktoś z Was Forumowicze chciał pozbyć się takowego szkła ze swojej piwnicy to każdą ilość z chęcią przyjmę.
Nie potrzeba całych butelek kupować. Możesz kupić porcelanowe (http://browamator.pl/szczegoly.php?aukcja=&grupa_p=6&przedm=507308&pwd[6]=%2F163929%2F165992%2F183146&grp=&sortuj=kod) lub plastykowe (http://browamator.pl/szczegoly.php?aukcja=&grupa_p=6&przedm=947325&pwd[6]=%2F163929%2F165992%2F2053250&grp=&sortuj=kod) zamknięcie patentowe (odpowiednio po 1 zł. 80 gr. i 65 gr.), które mocuje się do butelek za pomocą opaski (http://browamator.pl/szczegoly.php?aukcja=&grupa_p=6&przedm=946995&pwd[6]=%2F163929%2F165992%2F2053250&grp=&sortuj=kod) za 35 gr. Zapatentowałem :D tak nawet butelki 0,75 l po koniaku i 1,5 l po szampanie. e-prezes (http://browar.biz/forum/member.php?find=lastposter&t=55757) patentował tak (http://browar.biz/galeria.php?id=5151) butelki po miodach.

Bombadil13
14-01-2006, 23:56
Nie potrzeba całych butelek kupować. Możesz kupić porcelanowe (http://browamator.pl/szczegoly.php?aukcja=&grupa_p=6&przedm=507308&pwd[6]=%2F163929%2F165992%2F183146&grp=&sortuj=kod) lub plastykowe (http://browamator.pl/szczegoly.php?aukcja=&grupa_p=6&przedm=947325&pwd[6]=%2F163929%2F165992%2F2053250&grp=&sortuj=kod) zamknięcie patentowe (odpowiednio po 1 zł. 80 gr. i 65 gr.), które mocuje się do butelek za pomocą opaski (http://browamator.pl/szczegoly.php?aukcja=&grupa_p=6&przedm=946995&pwd[6]=%2F163929%2F165992%2F2053250&grp=&sortuj=kod) za 35 gr. Zapatentowałem :D tak nawet butelki 0,75 l po koniaku i 1,5 l po szampanie. e-prezes (http://browar.biz/forum/member.php?find=lastposter&t=55757) patentował tak (http://browar.biz/galeria.php?id=5151) butelki po miodach.

Widziałem je ale nie doczytałem, że mozna je montować na zwykłych butelkach!!!
To rozwiązuje problem :)
Dziękuję Mr. Shlangbaum :stout:

Shlangbaum
15-01-2006, 00:23
Widziałem je ale nie doczytałem, że mozna je montować na zwykłych butelkach!
Tylko lepiej używać takich butelek, które mają większy kołnierz, bo z małym może być problem, o co opaskę zaprzeć :)

Bombadil13
15-01-2006, 00:29
Tylko lepiej używać takich butelek, które mają większy kołnierz, bo z małym może być problem, o co opaskę zaprzeć :)

Czyli np. od Bosmana Polarnego?

Bombadil13
17-01-2006, 10:26
Czytam i czytam browarowe forum i inną dostępną literaturę i wiedzy przybywa. I sa chwile, gdy myslę, że gdy więcej wiem, to wiem mniej. Coraz więcej pytań się nasuwa. Co powstanie gdy tą przerwę wydlużę, a tą skrócę? Jak zachowa się mój twór gdy mimo niewskazań przerwę zakwaszającą i b-glukanową uczynię? I wiele wiele innych. Stwierdzam jednak, że sam sobie na te pytania odpowiem gdy więcej warek popelnię.
Teraz jednak stoję przed pierwszą warką i ogromną tremę czuję, bo zbliża się ona do mnie coraz to większymi krokami i pewne zalożenia poczynić muszę. Chcialbym podzielić sie z Wami tym co uczynić mam zamiar i o ewentualne komentarze prosić :kwiatek:

Piwo, które ma powstać chcialbym by bylo treściwe, niezbyt mocne i mialo sporą pianę...

Dlatego też mam zamiar zacierać (3kg slodu monachijskiego i 2kg pilzeńskiego) w następujący sposób:
1.przerwa biakowa 7 min
2.przerwa scukrzająca 20 min
3.przerwa dekstrynująca 40 min do uzyskania negatywnego wyniku próby jodowej.

Ad1. Wyczytalem, że gdy ta przerwa jest zbyt dluga to piwo może byc puste w smaku i piany może być pozbawione. Wyczytalem również, że max. dlugośc tej przerwy to ok.15 min. Mam zamier spróbować 7min. Ale chcialbym do butelek dodać suchego ekstraktu, czy może nie wartoby bylo wogóle zrezygnować z przerwy bialkowej? Przy zacieraniu pelnoslodowym jest to ponoc dopuszczalne...

A2 i 3 Co chce uzyskac napislem, ale czy dobre czasy dobralem?

Wydaje mi, że najskuteczniej jest dochodzić do wiedzy samemu przez doświadczenie. Do pierwszej swej warki chcialbym jednak podejsc w sposob ukierunkowany na ewentualny wynik, bo tylko świadomośc mając tego co czynić chcę, blędy naprawić i wnioski wyciągnąc będę mógl.
Prosze zatem o wszelkie komentarze i rady na temat tego co czynić mam zamiar :stout:

Krzysiu
17-01-2006, 11:07
1. Przerwę białkową odpuść sobie całkowicie. W warunkach amatorskich nie ma ona żadnego znaczenia.
2. Przerwę scukrzającą skróć do 10 minut, lub nawet zrezygnuj całkowicie. U mnie kiedyś przy brzeczce 10 Blg próba jodowa po 20 minutach wykazała brak skrobi.
3. Przerwa dekstrynująca wbrew swej nazwie nie prowadzi do wyłącznego wytworzenia dekstryn, nadal powstaje sporo cukrów fermentujących, a udział dekstryn nie przekracza, o ile dobrze pamiętam, 30%.

Więc jeśli chcesz otrzymać gęstsze piwo o mniejszej zawartości alkoholu, zastosuj jedną przerwę w temp. 73 C, do negatywnej próby jodowej.

Shlangbaum
17-01-2006, 12:21
Przerwę białkową odpuść sobie całkowicie. W warunkach amatorskich nie ma ona żadnego znaczenia.
A piana nie zależy od przerwy białkowej? Większość osób mówi i pisze, że dla piany należy stosować tą przerwę?

Bombadil13
17-01-2006, 12:31
A piana nie zależy od przerwy białkowej? Większość osób mówi i pisze, że dla piany należy stosować tą przerwę?

To z artykuu Adama Sadownika "Cud zacierania". Ja nie mam doświadczeń na ten temat (może wkrótce je będę mial:) ). Teraz musze opierać się na tym co wyczytam i wyciągnę od doświadczonych piwowarników.
To cóz czynic by piana byla piękna i dostojna?

Krzysiu
17-01-2006, 12:52
A piana nie zależy od przerwy białkowej? Większość osób mówi i pisze, że dla piany należy stosować tą przerwę?To znaczy, że większość osób się myli. Im więcej białek, tym lepsza piana, bo białka zwiększajac lepkośc piwa, utrudniają wydostanie się z niego gazu. Stosowanie tej przerwy, czyli częściowy rozkład białek, pogarsza trwałość i gęstość piany.

Przerwa ta jest ważna tylko w przemyśle, z dwóch powodów:
1. nadmiar białek zwiększa lepkość brzeczki, a więc spowalnia filtrację,
2. w pasteryzowanych i odfiltrowanych do bólu piwach, białka mogą aglutynować, tworząc mało estetyczne archimedesy.

Bombadil13
17-01-2006, 14:01
Więc jeśli chcesz otrzymać gęstsze piwo o mniejszej zawartości alkoholu, zastosuj jedną przerwę w temp. 73 C, do negatywnej próby jodowej.

Krzysiu, a to nie jest zbyt proste;)
Te cale kombinowanie z przerwami bylo takie atrakcyjne. Ale poslucham rady i zrobie jedną przerwę. Może to faktycznie lepiej spróbować prostszego sposobu na początek, a potem w miarę warzenia kolejnych piw więcej eksperymentować (na brewkita chyba nikt by mnie nie namówil- ilez mialem przyjemności gdy śrutowalem slod, a ileż jeszcze milych wrażeń podczas zacierania i filtrowania, za nic w świecie z tego bym nie zrezygnowal).

Twilight_Alehouse
17-01-2006, 14:17
Taki sposób może wydawać Ci się prosty, ale jest powszechnie stosowany. Całe brytyjskie piwowarstwo górnej fermentacji opiera się właśnie na jednej przerwie. I takie zacieranie wcale nie psuje zabawy :)

Marusia
17-01-2006, 14:23
Zrób sobie tę przerwę w 63 st. 10 minut, przecież nie musisz się ściśle stosować do przepisu Krzysia:) Pobaw się:)

A co do przerwy białkowej, to wiedziałam, że to jakaś bzdura z tą pianą, fajnie, że Krzysiu potwierdził:)

Ostatnio zrobiłam piwo z ekstraktów WES i pianę mam kiepską, zatem raczej nie wynika to ani z żadnej przerwy, ani z "błędów w zacieraniu", bo w profesjonalizm WESa nie śmiem wątpić:)

Bombadil13
18-01-2006, 19:56
Jeśli ktoś na tym forum będzie narzekał na "falę" to go chyba sam z falami puszczę :)

Ja tu trafiam na samych życzliwych, otwartych i chętnych do pomocy ludzi.
SERDECZNIE WAM WSZYSTKIM DZIĘKUJĘ :stout:

Makaron
18-01-2006, 22:25
Czy zawsze nalezy pomijac przerwe bialkowa? Wszystkie slody w Polsce sa na tyle dobre jakosciowo by omijac ta przerwe? Bo mialem jeden przypadek ,ze ze slodu z innego zrodla niz zwykle piwo wychodzilo mi metnawe, mimo ,ze niewykazywalo oznak zepsucia. A przy uzywaniu slodu z BalticMaltu nigdy takiej sytuacji nie mialem.

endrio
18-01-2006, 22:29
Ja tu trafiam na samych życzliwych, otwartych i chętnych do pomocy ludzi.
SERDECZNIE WAM WSZYSTKIM DZIĘKUJĘ :stout:

Trochę nie w temacie, ale potwierdzam w 100% i dopisuję się do Twoich słów.
Pozdrawiam.:stout:

Bombadil13
19-03-2006, 16:49
No i jestem po pierwszym razie :) ale czycoś z tego wszystkiego wyjdzie??? Parę błędów popełniłem, ale póki co piwo fermentuje... Ale lepiej zacznę od poczatku.

Składniki:
3 kg słód monachijski
2 kg słód pilzeński
30 g Marynki
15 g Lubelski
drożdże Danstar Windsor

Tak miało być:
zacieranie 15 min w 63-65 st. i 45 min w 73-75 st.
chmielenie 60 min marynka na ostatnie 15 min lubelski

I zaczęły sie schody! Nie dostałem płynu Lugola, ale mimo wszystko zdecydowałem się kontynuować.
Nie wiedziałem o ile stopni spadnie temperatura 18 litrów wody, gdy dosypię do niej słód. Zaryzykowałem doprowadzenie wody do 80 st i dodałem słód. I tu problem bo temperatura spadła do 73 st. I co teraz??? Postanowiłem odczekać aż temp spadnie do 63 st.Trwało to 42 min. Uznałem że w takim razie nie ma co przeciągąć przerwy scukrzająceji podgrzałem do 75 st. Trwało to 14 min. Następnie stygło do 72 przez kolejne 13 min. Razem zacieranie trwało już ok 70 min., stwiedziłem, że to może już wystarczyć. Podgrzałem więc tylko brzeczkę do 80 st. i ropzpocząłem filtrowanie. Poszło rewelacyjnie. Korzystając z doświadzcenia kol. skandala wycisnąłem słód przez ściereczkę. Blg wynosiło wtedy ok 16,5
Więc przyszedł czas na chmielenie. Tu poszło wszystko zgodnie z założeniami. Problem zaczął się gdy chciałem chmiel z piwa usunąć. Jakoś sie udało, ale torebki do gotowania chmielu są jednak niezbędne. Teraz problem ze schłodzeniem piwka. Trwało to jakieś 2,5-3 godziny, ale w koću temperatura spadła do 25 st i dodałem drożdże które już wystartowały.
Nazajutrz pojawiała się pianka i mocne bąblowanie , czyli drożdże pracują. Temperatura fermentacji ciutek za wysoka bo w ppomieszczeniu mam 21 st., a piwo ma ok. 23 st Martwię się, że to trochę za wysoka temperatura.

Mam do Was ogromną prośbę napiszcie proszę swoje uwagi na temat błędów które popełniłem , ewentualnie doradzcie co zmienić, bo za dwa tygodnie szykuję kolejne warzenie. :stout:

PS. Byłbym niewdzięcznikiem, gdybym w tym miejscu nie podziękował przyjaciołom, którzy w ilości 5 osób przybyli mi na pomoc. To dzięki Wam to piwo wogóle mogło próbować powstać. :stout:

Infam
19-03-2006, 17:16
Nie wiedziałem o ile stopni spadnie temperatura 18 litrów wody, gdy dosypię do niej słód. Zaryzykowałem doprowadzenie wody do 80 st i dodałem słód. I tu problem bo temperatura spadła do 73 st. I co teraz??? Postanowiłem odczekać aż temp spadnie do 63 st.Trwało to 42 min.
:stout:

Też popełniłem kiedyś podobny błąd. Schłodziłem wówczas zacier poprzez dodanie zimnej wody.

Gratulacje za start. Witaj w klubie.

Infam
19-03-2006, 17:22
Jeszcze jedno... Istnieją opinie, że nie powinno się podgrzewać zacieru przed filtracją. Jest trochę materiału na ten temat na forum.
Miłej lektury.

skandal
20-03-2006, 19:03
Gratulacje! To kiedy robimy kolejne podejście? Jakieś zamówienie? :)

Krzysiu
20-03-2006, 20:00
... Istnieją opinie, że nie powinno się podgrzewać zacieru przed filtracją...To znaczy co - zacier ma być zimny?

Bombadil13
20-03-2006, 20:32
No i klops.
Burzliwa się zakończyła, a blg spadło do 8,5.
Zgodnie z rady Ahumby dotleniłem troszkę zielone piwko, ale póki co drożdze nie wznowiły pracy.
Co robić????????
Poczekać jeszcze ze dwa dni i przelewać na cichą?????
Ale wiecie co...? Ono jest dobre :) :) :) nawet takie młode, trochę trąci drożdzami, ale... teraz to ja już wiem jak powinno smakować piwo ;) :D

Marusia
20-03-2006, 23:30
PS. Byłbym niewdzięcznikiem, gdybym w tym miejscu nie podziękował przyjaciołom, którzy w ilości 5 osób przybyli mi na pomoc.

I tu chyba własnie był błąd - wszak wiadomo - gdzie kucharek 6 ... :D

A tak serio: burzliwa się nie skończyła po jednym dniu, poczekaj jeszcze, spadnie więcej blg, bez paniki.
Co do temp. wody: dodając średnio 6 kg słodu podgrzewam wodę do 68 st., po dodaniu slodu spada do 62. Pytanie dodatkowe: ile bylo wody, a ile słodu?

Shlangbaum
20-03-2006, 23:36
I tu chyba własnie był błąd - wszak wiadomo - gdzie kucharek 6 ... :D
...tam 12 piersi :D

Infam
21-03-2006, 09:47
To znaczy co - zacier ma być zimny?

Kwestia przekroczenia temperatury zacieru pow. 75 st.C w końcowej fazie zacierania jest Ci b. dobrze znana. Nie dla Ciebie więc zamieszczam poniższy link:
http://www.browar.biz/forum/showthread.php?t=43077

Bombadil13
28-03-2006, 08:53
Chyba mało cierpliwy ze mnie piwowar ;)
Po 7 dniach od nastawienia piwa, czyli 5 dniach od ustania fementacji burzliwej, przelałem na cichą. Postało jeden dzień i stwiedziłem (szukając rady u zacnych forumowiczów), że jednak ponownie dodam drożdży. No i dodałem wczoraj. Czekam teraz na efekty, bo póki co nic się nie dzieje, no może trzy 5 mm bąbelki piany wystąiły na powierzchni. ;)

anteks
28-03-2006, 20:17
w jakim celu dodałeś je tam ponownie :confused: ,drożdże które były w piwie po przelaniu na cichą i tak by je jeszcze ewentualnie odermentowały

huanghua
28-03-2006, 21:14
Chyba mało cierpliwy ze mnie piwowar ;)
...stwiedziłem ... że jednak ponownie dodam drożdży.
Raczej to nie miało sensu, ale będzie dobrze:D
Zresztą pare postów wcześniej napisałeś, że czuć było drożdże przed przelaniem na cichą.:rolleyes:
Powodzenia życzę :) Uda się:stout:

Infam
29-03-2006, 09:34
...że jednak ponownie dodam drożdży. No i dodałem wczoraj. ;)

Ja bym tego nie zaryzykował w opisanej przez Ciebie sytuacji.
Czy przynajmniej były to te same drożdże (Danstar Windsor)?

Marusia
29-03-2006, 09:58
Ja bym tego nie zaryzykował w opisanej przez Ciebie sytuacji.
Czy przynajmniej były to te same drożdże (Danstar Windsor)?

A jesli można wiedzieć - dlaczego byś nie zaryzykował? Ja swojego czasu po 9 dniach oczekiwania, gdy zeszło mi blg z 13 tylko do 9 dodałam zupełnie innych drożdzy, piwo wyszło dobre. Boisz się, ze się szczepy zeżrą nawzajem?:D;)

Jeśli było tak jak Bombadil pisał, ze po tygodniu balling zszedł do 8 blg z 14 to raczej najlepszym ruchem było tu własnie dodanie drożdży, skoro tamte leniwe takie:)

anteks
29-03-2006, 10:51
Jeśli było tak jak Bombadil pisał, ze po tygodniu balling zszedł do 8 blg z 14 to raczej najlepszym ruchem było tu własnie dodanie drożdży, skoro tamte leniwe takie:)
może wystarczyło napowietrzyć:)

Marusia
29-03-2006, 11:08
może wystarczyło napowietrzyć:)

Przy takim strasznym lenistwie to nie wiem, czy by wystarczyło, ale nie jestem specem od napowietrzania, a wręcz odwrotnie:D

Bombadil13
30-03-2006, 08:55
może wystarczyło napowietrzyć:)

Ja właśnie napowietrzyłem poprzednie drożdże i nic nie ruszyło. Kolejnym etapem było dodanie drożdży, ale też nieruszyło. Widocznie taki będzie urok mojego piwka. Jutro ponownie przeleję na cichą i już nic nie będę kombinował. Tak wogóle to przyznam, że bardzo przyjemny zapach jest po dwóch szczepach Danstara (określiłbym go jako słodowo-chmielowo-owocowy i coraz mniej w nim zapachu drożdży), mam nadzieję, że smak też będzie przyjemny. Strasznie fajna zabawa z tym piwem :) Już czekam na kolejne podejście. Niech ja tylko zabutelkuję pierwszą warkę i ruszam z pszeniczniakiem (tym razem krok po kroku wg przepisu).
Dziękuję wszystkim za rady, uwagi, podpowiedzi, krytykę...
Sporo się przy tym wszystkim można nauczyć :stout:

Bombadil13
30-03-2006, 08:59
może wystarczyło napowietrzyć:)

A co do tego napowietrzania...
Na ulotce dołączonej do drożdży jest uwaga: "Producent nie zaleca dodatkowego napowietrzania brzeczki"!
Jak to jest z tym napowietrzaniem?

huanghua
30-03-2006, 09:11
...
Na ulotce dołączonej do drożdży jest uwaga: "Producent nie zaleca dodatkowego napowietrzania brzeczki"!
Jak to jest z tym napowietrzaniem?

Albo to jakiś lapsus linguae tłumacza, albo...... sam nie wiem:confused: :rolleyes:
Bo sensu to to nie ma :D:eek:

ART
30-03-2006, 10:29
Sens to ma taki, że producent twierdzi że nie jest to konieczne :D

Bombadil13
01-04-2006, 10:06
A ja kolejny raz przelałem moją pierwszą warkę na cichą ;) Tym razem definitywnie. W przyszły weekend planuję butelkowanie.
Ale i tak najważniejsze jest to, że zapach i smak tego mojego wytworu jest naprawdę zadawalający, a co tam zadawalający jest wyśmienity. Procentów to moje piwo nie ma zbyt wielu, ale nie to jest najważniejsze :) Perypetie byly spore, ale jak no moje zmysły wszystko jest ok!
Już się nie mogę doczekać chwili kiedy po trzech miesiącach stania w butelce otworzę moje pierwsze piwo!!!

huanghua
01-04-2006, 10:58
Sens to ma taki, że producent twierdzi że nie jest to konieczne :D
Czyli sensu nie ma, skoro doświadczenie mówi że jest koniczne, a przynajmniej wskazane :D

miodzik
01-04-2006, 12:49
Już się nie mogę doczekać chwili kiedy po trzech miesiącach stania w butelce otworzę moje pierwsze piwo!!!
:eek: Albo masz stalowe nerwy albo wrzucisz piwo do morza zeby wróciło z letnim prądem.
Pozdrawiam i :stout:

Twilight_Alehouse
01-04-2006, 13:17
Ja się raczej zastanawiam jak Bombadil wytrzyma te trzy miesiące stojąc w butelce :D

Bombadil13
09-04-2006, 09:31
Wczoraj to moje niepowtarzalne piwo wylądowało w butelkach. Powtarzam: "piwo wylądowało w butelkach". Nie ja! jak wcześniej napisałem ;) i złośliwy TA wychwycił ;) :D :) . Jest tego 15 butelek 0,5l i 23 butelki 0,33l, czyli około 15 litrów piwa, którego nikt nigdy nie pił i którego chyba nigdy nie uda się powtórzyć ;) :D Ciekaw tylko jestem czy będzie pijalne :rolleyes:

Infam
09-04-2006, 10:59
Bombadil13 (...)Ciekaw tylko jestem czy będzie pijalne(...)
Na pewno będzie (dopóki nie skwaśnieje;) )
Spożywaj więc, nie czeka za długo.
(ten post jest prowokacją dla wysłodka ;) )

Bombadil13
07-05-2006, 09:44
Wczoraj nastąpiła degustacja. Piwo już miesiąc leżakuje w butelkach. Pierwsze wrażenia jak najbardziej pozytywne!
Kolor: mętny, jasno bursztynowy-miodowy,, taki trochęciemniejszy jasno-ciemny pszeniczniak
Piana: potężna, piwo 0,33l musiałem rozlać do dwóch szklanek 0,5l; pęchęrzyki dość duże, opada szybko, choć i tak sporo czasu upływa zanim cała piana opadnie
Zapach: jeszcze drożdżowy, przypomina lekko zwietrzałego pszenicznika
Smak: drożdżowo- słodowy, drożdże już delikatne, aczkolwiek jeszcze wyraźne w tle delikatna goryczka; szczypie w język drożdżowa świeżość, alkohol nie jest wyczuwalny, aczkolwiek ta odrobina, którą wypiłem wyraźnie mnie rozgrzała.
Wysycenie CO2: na początku w porządku, ale nie jest trwałe, już w połowie wypitej ilości zaczyna go zdecydowanie brakować.
Opakowanie: w procesie produkcji

Ach jakież to przyjemne pić swoje własne piwo. Najważniejsze, że było pijalne, aj uż ogromną radością jest fakt, że mnie nawet smakowało (znajomym, którzy uczestniczyli w degustacji również- mam nadzieję, że to nie była kurtuazja ;) ). Czas się zabierać za kolejną warkę:)

Mam wiele wątpliwości i wiele cech tego jeszcze świeżego piwo mnie martwi, trzeba nad tym popracować. Mam nadzieję, że przy kolejnych uda się jakoś zlikwidować nadmiar piany, sprawić by była ona trwalsza i poprawić wysycenie CO2.

Bombadil13
16-05-2006, 13:20
Ciekaw tylko jestem czy będzie pijalne(...)?
Na pewno będzie (dopóki nie skwaśnieje;) )
Spożywaj więc, nie czeka za długo.

No i stalo się. Nasuwa mi się parę pytań. Może poradzicie cokolwiek:kwiatek:
Kolejna degustacja i... mam wrażenie jakby piwo bylo odrobinę kwaśniejsze? Czyżby znaczylo to, że zaczyna się psuć? Wstawilem wszystkie butelki do lodówki i stoję przed dylematem: Wypijać teraz, czy też odczekać jeszcze te dwa miesiące by dojrzalo (ale czy czasami nie skawśnieje)?

A jeszcze o samym piwie: Moim zdaniem jest coraz lepsze, drożdżowość jakby zanikala i zastępuje ją wyraźniejsza slodowość. Nagazowania trzymalo dluzej gdy calość nalana byla do jednej szklanki 0,5l (czyli tu już jest ok!).
Ciekawym jest fakt, że przy otwieraniu butelki 0,33l piana ucieka z butli, natomiast przy otwieraniu butelki 0,5l- nie! Czy to normalne i dlaczego tak jest?
Piana wciąż malo stabilna. Po nalaniu tworzy się piękna czapa, ale jak na mój gust opada zbyt szybko, pęchęrzyki są zbyt duże i jest za malo gęsta. Szukam informacji na temat dlaczego tak się dzieje, ale nie wiele mogę wywnioskować i nie wiem gdzie popelnilem bląd? Czyżby przerwa bialkowa byla zbyt dluga?:confused:

PS. W niedzielę powstala druga warka- pszeniczna :D

Bombadil13
16-05-2006, 21:54
Surowce:
-20 litrów wody
-słód pszeniczny Weyermann 2,5kg
-słód pilzneński 1,6kg
-słód Carahell 0,2kg
-chmiel aromatyczny granulat 35g
-drożdże suche BA

Zacieranie:
1. 47 st. - 10 min
2. Podgrzewanie do temperatury 54 st. - 8 min
3. 54 st. - 15 min
4. Podgrzewanie do temperatury 63 st. - 13 min
5. 63 st. - 30 min
6. Podgrzewanie do temperatury 72 st - 13 min
7. 72 st. - 40 min
8. Podgrzewanie do temperatury 78 st - 11 min

Chmielenie:
17 g przez 70 min
8 g przez 30 min
8 g przez 5 min

Wyszło ok 14 litrów piwa o BLG 14

huanghua
16-05-2006, 22:35
A ja mam słój Wyeast'ów 3068. W sam raz na tę warkę.
Znów w posiadaniu mam te drożdżyki:)
Sezon na pszeniczniaki się zaczyna:D

Bombadil13
14-01-2007, 20:39
Składniki:
5 kg słód monachijski
30 g Marynki
15 g Lubelski
drożdże płynne Trapsist

Zacieranie:
57,3st podgrzewanie do 64st przez 11 minut
64- 62,3st przez 22 minuty
podrzewanie do 74st przez 23 minuty
74- 71,2 34 minuty
podrzewanie do 77 przez 12 minut

Chmielenie:
45 minut goryczkowy
15 minut aromatyczny

Fermentacja burzliwa 7 dni, cicha 7 dni

Wyszło 45 flaszek 0,33 piwa o Blg 13.

Nazwałem je KLASZTORNE :D

Bombadil13
14-01-2007, 20:51
Surowce:
-20 litrów wody
-słód pszeniczny Weyermann 2,5kg
-słód pilzneński 1,6kg
-słód Carahell 0,2kg
-chmiel aromatyczny granulat 35g
-drożdże suche BA

Zacieranie:
1. 46,4 st.- 10 minut
2. Podgrzewanie do temperatury 54 st. - 20 min
3. 54 st. - 15 min
4. Podgrzewanie do temperatury 63 st. - 25 min
5. 63 st. - 30 min
6. Podgrzewanie do temperatury 72 st - 30 min
7. 72 st. - 40 min
8. Podgrzewanie do temperatury 78 st - 20 min

Chmielenie:
17 g przez 70 min
8 g przez 30 min
8 g przez 5 min

Fermentacja burzliwa 7 dni
Fermentacja cicha pierwsza cześć 6 dni, druga 8 dni

Byłem tak zajęty że nie miałem kiedy rozlać do butelek. Pierwszę porcję 20 butelek 0,5l rozlałem po 6 dniach. Drugą po 8 dniach.

Przy nalewaniu tej drugiej części czułem lekki kwasek i jak się okazało, że całość trzeba wylać.

Ta pierwsza część-> pijalna choć smakuje jak pszeniczne z cytrynką. Ekskuziw :D

Bombadil13
14-01-2007, 20:58
Surowce:
-20 litrów wody
-słód Pale Ale Weyermann 3,2kg
-słód Carafa Typ II 0,1kg
-jęczmień palony 0,3kg
-płatki jęczmienne 0,5kg
-chmiel goryczkowy granulat 25g
-drożdże Safale S-04

Zacieranie:
1. 66-69,2 st. - 45 minut (słód jasny i płatki)
2. Dodane słód ciemny i jęczmień palony- podgrzewanie do temperatury 72,5 st. - 22 min
3. 70,5-72,5 st. - 13 min
4. Podgrzewanie do temperatury 78 st. - 15 min

Chmielenie
Gotownie 5 minut
Po 5 minutach 15 g
Po 40 minutach 10 g
Koniec po 60 minutach

16 litrów piwa o Blg 12,5

Fermentacja burzliwa 7 dni
Obecnie leżakuje na cichej

mark33
15-01-2007, 16:56
Jeśli można coś wtrącić w Twój wątek, np. dodatkowe 4-6 litrów piwa:D .
Warz w 10 lirach wody a zaoszczędzone 10 użyj do wysładzania.
Pozdrawiam :stout: :stout:

skandal
15-01-2007, 17:09
Marek słusznie prawi, słuchaj się Marka :D Sam skorzystałem z tej rady bo jakoś wcześniej do mnie to nie doszło nie wiadomo czemu :) i wydajność się zwiększyła. :stout:

Bombadil13
15-01-2007, 20:48
Jeśli można coś wtrącić w Twój wątek, np. dodatkowe 4-6 litrów piwa:D .
Warz w 10 lirach wody a zaoszczędzone 10 użyj do wysładzania.
Pozdrawiam :stout: :stout:

Wielkie dzięki! Skorzystam niebawem.
Póki co nie wysładzałem wogóle (no raz, ale nie wyszłoto na zdrowie piwu), tylko wyciskałem co sił słod przez ścierkę.:D

mark33
15-01-2007, 20:55
Wielkie dzięki! Skorzystam niebawem.
Póki co nie wysładzałem wogóle (no raz, ale nie wyszłoto na zdrowie piwu), tylko wyciskałem co sił słod przez ścierkę.:D

Niecodzienny sposób filtracji :D ,

Bombadil13
15-01-2007, 21:00
Niecodzienny sposób filtracji :D ,

Ale skuteczny. Uzyskiwałem naogół więcej brzeczki niż w przepisach. Dopiero po usunięciu drożdży traciłem jakieś 2-3 litry.

Jeszcze jedno robię w sposób niecodzienny :D Po cichej, przed nalaniem do butelek przepuszczam piwo przez ścierę filtrując piwo. Napewno grozi to zakażeniem, czymć jeszcze?

PS. Niemniej przy kolejnej warce chciałem próbować wysładzać tak jak prawi Mark33

huanghua
15-01-2007, 21:13
Nie będzie Ci wygodniej skorzystać z bogactwa "systemów filtracji";)
Rurki filtracyjne, worki zacierne, czy chociażby wiadro plastikowe za 8 zł z nawierconymi otworami w dnie?
Ten pomysł ze ścierą jest raczej nie do przyjęcia.

Bombadil13
15-01-2007, 21:17
Nie będzie Ci wygodniej skorzystać z bogactwa "systemów filtracji";)
Rurki filtracyjne, worki zacierne, czy chociażby wiadro plastikowe za 8 zł z nawierconymi otworami w dnie?
Ten pomysł ze ścierą jest raczej nie do przyjęcia.

Ależ ja mam wiadro z dziurkami i tak sobie filtruję. Jeno po przefiltrowaniu wrzucam młóto na ścierę i kręcę. Tak sobie wykoncypowałem, że moje własne graby wycisną więcej dobroci niż wysładzanie. Nie upieram się przy tym, że mój sposób jest dobry. Poprostu uczę się na błędach własnych. :D

A że tak zapytam dlaczego jest nie do przyjęcia. Zakażenie? Przysięgam, że to poważne pytanie :stout:

huanghua
15-01-2007, 21:21
Poprostu uczę się na błędach własnych. :D
Rozumiem. I tak powinno być.

A że tak zapytam dlaczego jest nie do przyjęcia. Zakażenie? Przysięgam, że to poważne pytanie :stout:
Zakażenie z pewnością. Inna sprawa, że to jakoś mało eleganckie. Nie udało Ci się zlać tak aby maksymalnie odseparować gęstwę i/lub inne śmieci?

Marusia
15-01-2007, 21:23
Składniki:
5 kg słód monachijski
...
...Wyszło 45 flaszek 0,33 piwa o Blg 13.


Na pewno się nie pomyliłeś? Powinno Ci wyjść conajmniej 50 x 0,5 l....

Bombadil13
15-01-2007, 21:33
Na pewno się nie pomyliłeś? Powinno Ci wyjść conajmniej 50 x 0,5 l....

No to jednak nie jestem efektywny :D

skandal
15-01-2007, 21:34
Ależ ja mam wiadro z dziurkami i tak sobie filtruję. Jeno po przefiltrowaniu wrzucam młóto na ścierę i kręcę. Tak sobie wykoncypowałem, że moje własne graby wycisną więcej dobroci niż wysładzanie. Nie upieram się przy tym, że mój sposób jest dobry. Poprostu uczę się na błędach własnych. :D

A że tak zapytam dlaczego jest nie do przyjęcia. Zakażenie? Przysięgam, że to poważne pytanie :stout:

Przecież po wciskaniu potem gotujesz więc nic nie zakazisz bo potem się przy gotowaniu i tak zdezynfekuje. Zresztą ja z 3 warki też tak wyciskałem ale porządne wysładzanie to jednak zupełnie inna bajka.

Za to to przelewanie przez ścierkę przy butelkowaniu jest naprawde niebezpieczne, pozatym kontakt piwa z powietrzem i jego napowietrzenie jest nie wskazane (oprócz napowietrzenia przed fermentacją)

Bombadil13
15-01-2007, 21:37
Zakażenie z pewnością. Inna sprawa, że to jakoś mało eleganckie. Nie udało Ci się zlać tak aby maksymalnie odseparować gęstwę i/lub inne śmieci?

Może i się udało, ale chciałem być dokładniejszy:)

Pytam o tą ścierę używaną jako wyciskać słodu jeszcze przed chmieleniem. Eleganckie to nie jest. Fakt! Ale czy szkodliwe! Czytając post Marusi widzę, że jadnak nie efektywne.

Bombadil13
15-01-2007, 21:40
Za to to przelewanie przez ścierkę przy butelkowaniu jest naprawde niebezpieczne, poza tym kontakt piwa z powietrzem i jego napowietrzenie jest nie wskazane (oprócz napowietrzenia przed fermentacją)

Robię to ponieważ moje pierwsze piwo było zbyt mętne i zbyt drożdżami smakowało i pachniało. Chciałem się w ten sposób pozbyć nie pożądanych przeze mnie nut. Pewnie są lepsze sposoby na uzyskanie klarowności, ale ja wpadłem na taki :D

huanghua
15-01-2007, 21:41
Może i się udało, ale chciałem być dokładniejszy:)

Pytam o tą ścierę używaną jako wyciskać słodu jeszcze przed chmieleniem. Eleganckie to nie jest. Fakt! Ale czy szkodliwe! Czytając post Marusi widzę, że jadnak nie efektywne.
Żeby sięgnąć tej wydajności, to jednak wysładzać trzeba. I to dość porządnie.

Marusia
15-01-2007, 21:49
Może i się udało, ale chciałem być dokładniejszy:)

Pytam o tą ścierę używaną jako wyciskać słodu jeszcze przed chmieleniem. Eleganckie to nie jest. Fakt! Ale czy szkodliwe!

Szkodliwe nie jest, możesz napluć, wsadzić niemyte od tygodnia nogi - wszystko i tak się potem wygotuje:) (Ale mam nadzieję, że dosłownie to nie będziesz tego sprawdzał:D)

Bombadil13
15-01-2007, 21:53
Szkodliwe nie jest, możesz napluć, wsadzić niemyte od tygodnia nogi - wszystko i tak się potem wygotuje:) (Ale mam nadzieję, że dosłownie to nie będziesz tego sprawdzał:D)

Nawet nie mam jak. Nogi myję częściej, a specjalnie kisić brudów nie mam ochoty :D
Fuj, nie rozwijajmy tematu, proszę.

Wielki_B
15-01-2007, 21:57
Do zacierania używaj wody w ilości 3-3,5 l/kilogram słodów. Za duża ilość wody nie służy dobrze procesowi zacierania.
Wyciskanie śruty przez "ścierkę" pewnie spowodowało uzyskanie 2-3 litrów mętnej brei.
Aczkolwiek zakażenie nie wchodzi w grę, bo całość i tak potem gotujesz.

W przypadku piwa 12-13 Blg spróbuj np. tak:
- 4 kg zasypu wrzuć do 12-14 l wody,
- po pierwszej filtracji uzyskasz 8-10 l brzeczki,
- młóto wysładzaj w 2-3 turach, w łącznej ilości 16-14 l.

Powyższy przykład wzięłem z własnego dziennika piwowara.

PS. Dla lepszej ekstrakcji w czasie wysładzania, proponuję wymieszanie wlanej wody z młótem. Staraj sie to jednak zrobić ostrożnie - zostaw nienaruszone kilka centymetrów od dna kadzi filtracyjnej.

Marusia
15-01-2007, 21:58
Nawet nie mam jak. Nogi myję częściej, a specjalnie kisić brudów nie mam ochoty :D
Fuj, nie rozwijajmy tematu, proszę.

Ja nie rozwijam, chciałam tylko zaakcentować brak istotności higieny na tym etapie warzenia:D Przyznasz, że udało mi się:D

Bombadil13
15-01-2007, 22:04
Ja nie rozwijam, chciałam tylko zaakcentować brak istotności higieny na tym etapie warzenia:D Przyznasz, że udało mi się:D

Aż nadto:kwiatek: :stout:

Bombadil13
15-01-2007, 22:05
W przypadku piwa 12-13 Blg spróbuj np. tak:
- 4 kg zasypu wrzuć do 12-14 l wody,
- po pierwszej filtracji uzyskasz 8-10 l brzeczki,
- młóto wysładzaj w 2-3 turach, w łącznej ilości 16-14 l.

Tak też się stanie. Dzięki wielkie wszystkim :stout:

Bombadil13
10-02-2007, 20:57
Dziwne rzeczy się dzieją. Otworzyłem dziś dwie flaszki. Jedna zepsuta, a druga nawet niezła. Jak to się stało :confused:

Bombadil13
10-02-2007, 21:08
Skład:
- słód wędzony Weyermann 1,5kg
- słód pszeniczny jasny Weyermann 1kg
- chmiel aromatyczny Lubelski w granulacie 50g
- drożdże Safbrew S-33

Zacieranie:
5 litrów wody o temperaturze około 40 st dadane słody
- 38,5st- 36,5st przez 30min
- podgrzewanie do 50 st przez 15min
- około 50st przez 20min
- podgrzewanie do 70st przez 43min
- około 70st przez 30min
- podgrzewanie do 75st przez 40min (problemy z palnikiem!?)
- około 75st przez 20min

Chmielenie:
Gotowanie 90min:
- 30g od początku
- 20 g po 20min

Wysładzanie:
- początkowo 11 blg piwa o temp ok. 65st
I etap 3 litry wody - Blg 10,5
II etap 2 litry wody - Blg 10,1
III etap 1,5 litra wody - Blg 10
- dalsze wysładzanie chyba nie miało sensu bo leciała ciecz o Blg 5

Fermantacja:
15 litrów piwa o Blg 11 w temp 18st.

mark33
11-02-2007, 14:11
Dziwne rzeczy się dzieją. Otworzyłem dziś dwie flaszki. Jedna zepsuta, a druga nawet niezła. Jak to się stało :confused:


Butelka musiała być niesterylna lub kapselek brudny:D .

Bombadil13
16-02-2007, 17:44
Skład:
5 litrów wody
2kg słodu monachijskiego
0,3kg słodu karmelowego jasnego
0,15kg kawy Inki
drożdże Safale04 (gęstwa z poprzedniej warki)

Zacieranie:
-słody dodane do 5 lirów wody o temp. około 53°C
-podgrzewanie od 50°C do 63°C przez 10 min
-temperatura ~63°C przez 40 min
-dodano 150g kawy Inki
-podgrzewanie od 62°C do 73°C przez 4 min
-temperatura ~73°C przez 25 min (do uzyskania negatywnej próby jodowej)

Chmielenie:
-20g aromatycznego (Lubelski- granulat) przez 80 min
-na ostatnie 20 min 15g goryczkowego (Marynka- szyszki)

Wysładzanie:
4 razy 1,5 litra

Wyszło 9,5 litra piwa o BLG 13

Bombadil13
20-02-2007, 21:01
Do warki VI użyłem drożdży Safbrew S-33. Gętwa z tych drożdży miała tak nieprzyjemny zapach, że ją wylałem. Czy to charakterystyczne dla tych drożdży? Podzielcie się proszę swoimi doświadczeniami.

Bombadil13
24-02-2007, 21:22
Właśnie zmierzyłem Blg mojej kranówki. W temp około 20st jest 2 Blg.
Czy to oznacza, że:
A. mam zepsuty Balingomierz i należy kupić nowy
B. mam zepsuty Balingomierz i jesli nie chcę kupować nowego wystarczy dodać 2 do każdego pomiaru i będzie ok.
C. mam kranówkę o Blg 2

Bardzo proszę o padanie prawidłowej odpowiedzi ;) :stout:

Krzysiu
24-02-2007, 22:26
Odpowiedź prawidłowa jest następująca - balingometr jako urządzenie pomiarowe, powinno być legalizowane. Te, którymi dysponujemy, nie są legalizowane, więc wyniki pomiarów są losowe. Proponuję się tym za bardzo nie przejmować.

Bombadil13
25-03-2007, 09:56
Skład:
5 litrów wody
2kg słodu monachijskiego
0,3kg słodu karmelowego jasnego
0,15kg kawy Inki
drożdże Safale04 (gęstwa z poprzedniej warki)


Korekta:
1,75 kg słodu monachijskiego
0,25 kg słodu karmelowego jasnego

Bombadil13
20-01-2008, 13:40
Skład:
13 litrów wody
3,5kg słodu pilzneńskiego
2kg słodu monachijskiego
0,75kg słodu karmelowego jasnego
0,25kg słodu karmelowego ciemnego
50g chmiel Marynka (granulat)
50g chmiel Lubelski (granulat)
drożdże S-23 i górniaki Noname Grand Cru


Zacieranie:
-słody dodane do 13 lirów wody o temp. około 53°C
-temperatura ~52°C przez 10 min
-podgrzewanie od 52°C do 63°C przez 10 min
-temperatura ~62°C przez 30 min
-podgrzewanie od 62°C do 73°C przez 10 min
-temperatura ~73°C przez 30 min (do uzyskania negatywnej próby jodowej)
-podgrzanie do 76°C

Chmielenie:
-50g Marynki przez 60 min.
-25g Lubelskiego przez 30 min
-25g Lubelskiego przez 10 min

Wysładzanie:
1,5 litra, 3 litry, 1,5 litra, 1,5 litra, 1 litr

Wyszło 19 litra piwa o BLG 17

Fermentacja:
A- drożdże S-23 w temeraturze 10°C do 17°C
B- drożdże Noname Grand Cru w temperaturze 20-22°C

Bombadil13
20-01-2008, 13:43
Tak dla porządku!
Popełniłem w międzyczasie Warkę VIII Weizenbock. 25litrów 15BLG. Po burzliwej pycha i to jak. Przy nalewaniu do butelek kwas :confused:
Trochę mi to podcięło skrzydła, ale IX Warka już stoi. Kolejna próba. Tym razem cichej nie będzie.

Marusia
20-01-2008, 17:57
Tym razem cichej nie będzie.

Fermentor na cichą musi być wyjątkowo porządnie zdezynfekowany, wtedy nic się nie dzieje. Sama kiedyś przeżyłam okres nie przelewania na cichą, nawet belgów, ale mi przeszło:D

Bombadil13
20-01-2008, 18:01
Fermentor na cichą musi być wyjątkowo porządnie zdezynfekowany, wtedy nic się nie dzieje.
Wg ostatnich opinii wina spada na wężyk.

Marusia
20-01-2008, 18:04
Wg ostatnich opinii wina spada na wężyk.

A, no tak też może być, jeśli zlewasz wężykiem. U mnie to wygląda tak, że Slav podnosi fermentor i przelewa do drugiego:)

Bombadil13
20-01-2008, 18:06
A, no tak też może być, jeśli zlewasz wężykiem. U mnie to wygląda tak, że Slav podnosi fermentor i przelewa do drugiego:)
To następnym razem wypróbuję Twój patent. Tylko czy Slav będzie chciał do Gdyni przyjechać...:confused:

jacer
20-01-2008, 19:02
Wg ostatnich opinii wina spada na wężyk.

Ja zawsze przed przelewaniem za pomocą węzyka wygotowuje go w garnku. Po przelaniu tez idzie na krótkie wygotowanie.

Wielki_B
20-01-2008, 19:13
Wg ostatnich opinii wina spada na wężyk.

Jeśli dotyczy etapu przelewania na f. cichą, to wężyk jest tu raczej wątpliwym winowajcą.
Wyrzuć drożdże, kup nowe.

Bombadil13
21-01-2008, 19:49
Wyrzuć drożdże, kup nowe.
Drożdże zawsze mam świeże, jeśli to byłaby wina drożdży to już po burzliwej byłoby cos nie tak, prawda?

Bombadil13
21-01-2008, 19:54
erreta
Zacieranie:
-słody dodane do 13 lirów wody o temp. około 53°C
-temperatura ~52°C przez 10 min
-podgrzewanie od 52°C do 63°C przez 10 min
-temperatura ~62°C przez 30 min
-podgrzewanie od 62°C do 73°C przez 10 min
-temperatura ~73°C przez 30 min (do uzyskania negatywnej próby jodowej)
-podgrzanie do 76°C


Przy temperaturze 62°C odjąłem 3 litry zacieru (większego garnka nie miałem ;))
-10 min w temparaturze 72°C
-podgrzanie do wrzenia
i z powrotem do głównego gara

Wielki_B
22-01-2008, 19:32
Drożdże zawsze mam świeże, jeśli to byłaby wina drożdży to już po burzliwej byłoby cos nie tak, prawda?

Niekoniecznie. Bowiem zakażenia mogą być niewyczuwalne tuż po f. burzliwej.
Świeże = z saszetki?

Bombadil13
23-01-2008, 12:20
Niekoniecznie. Bowiem zakażenia mogą być niewyczuwalne tuż po f. burzliwej.
Świeże = z saszetki?

Dokładnie! Martwi mnie nie możność znalezienie przyczyny niepowodzeń. Mam nadzieję, że tym razem wszystko będzie ok :stout:

Bombadil13
16-03-2008, 19:26
No to ja się poddaje!

Mój domowy browar zawiesza działalność:mad:

Kolejny kwas i to w obu warkach.
Albo klimat w moim mieszkaniu nie służy produkcji piwa, albo ja mam zły wpływ na moje wyroby, albo wogóle jestem Jonasz, albo zaraziłem czymś sprzęt.
Tak czy inaczej wszystko pójdzie do śmietnika.

Może w przyszłym roku zdecyduje się na kolejny zakup sprzętu i kolejne próby.

Na razie mam dość:(

huanghua
17-03-2008, 05:56
(...)Na razie mam dość:(
No szkoda. Straszna szkoda:(