PDA

Wersja pełna: : Picie alkoholu a sukcesy zawodowe


pieczarek
20-04-2002, 13:12
Pewien kanadyjski profesor stwierdził, że istnieje korelacja między tymi zjawiskami. Jednym słowem osoby pijące więcej alkoholu osiągają sukcesy w życiu zawodowym. Na podstawie krótkiej notatki wydaje się, że naukowiec ma kłopoty na wskazanie co jest skutkiem a co przyczyną. Nie wgłębia się też w skutki przekroczenia pewnych granic w spożyciu alkoholu na karierę zawodową.

Szczegóły tutaj:
http://info.onet.pl/482323,69,item.html

D_Ojlidy
20-04-2002, 20:41
Bardzo jestem ciekaw jak się to odnosi do tych pięciu panów, którzy od 6 rano do 6 wieczorem stoją pod monopolem i tankują ile wlezie. Mam rozumieć, że ci oto dżentelmeni odnieśli w życiu sukces zawodowy? Może w dzień piją pod sklepem, a nocą prowadzą milionowe interesy :) Ten profesor lepiej by zrobił gdyby zabrał się za jakieś poważne badania a nie wymyślanie jakichś głupkowatych teoryjek. Naturalnie, nic tak nie rozjaśnia umysłu jak kufelek piwa :stout: No ale bez przesady...

Kemp
22-04-2002, 11:12
Coś w tym chyba jest. Można spojrzeć na temat pod kątem studentów, większość kończy uczelnie z dyplomem, a niektórzy zostają na uczelni i robią kariery naukowców niewiele zmieniając w swoim trybie życia...

szostak
22-04-2002, 11:57
Profesor ma rację. Alkohol w umiarkowanych ilościach pobudza krążenie krwi, a zatem i pracę mózgu. Spora część przygotowujących się do Wielkiej Gry stosuje środki wspomagające w postaci maksymalnego dowitaminizowania organizmu i piwko lub setka przed nauką. Sam to stosowałem i wiem, że działa.
Lepsze przy tym jest piwo, bo dodatkowo ma działanie uspokajające. Dzieki temu mało, że się uczysz czy rozwiązujesz skomplikowany problem, to jeszcze mniej się denerwujesz.
Ale oczywiście wszystko w rozsądnych ilosciach. Panowie sączący tanie wino przez cały dzień mocno przesadzają, więc na sukcesy nie mają co liczyć.
Inna sprawa, gdyby byli artystami. Większość twórców czegoś uzywa w nadmiarze. I niektórym dzięki temu wychodzą arcydzieła. Pamiętacie legendarną solówkę Ritchie Blackmore w "Child in time"? Ponoć zagrał ją w stanie niemal kompletnego urżnięcia. I potem juz więcej jej nie był w stanie powtórzyć.

Cyrkonia
22-04-2002, 12:02
Originally posted by Kemp
Coś w tym chyba jest. Można spojrzeć na temat pod kątem studentów, większość kończy uczelnie z dyplomem, a niektórzy zostają na uczelni i robią kariery naukowców niewiele zmieniając w swoim trybie życia...

Oj! Proponuję to sprawdzić. Mi osobiście piwko pomaga w dogadaniu się ze studentami. A sukcesy naukowe - no czasami po piwku to się umysł otwiera :D i się pisze więcej bzdu...... tzn. naukowych wywodów.

żąleną
22-04-2002, 22:42
szostak napisal/a
Profesor ma rację. Alkohol w umiarkowanych ilościach pobudza krążenie krwi, a zatem i pracę mózgu. Spora część przygotowujących się do Wielkiej Gry stosuje środki wspomagające w postaci maksymalnego dowitaminizowania organizmu i piwko lub setka przed nauką. Sam to stosowałem i wiem, że działa.
Lepsze przy tym jest piwo, bo dodatkowo ma działanie uspokajające. Dzieki temu mało, że się uczysz czy rozwiązujesz skomplikowany problem, to jeszcze mniej się denerwujesz.


A na mnie piwko działa demoralizująco. Kiedy pod koniec jakiejś roboty, ale jeszcze w jej trakcie, otwieram sobie piwko, to owszem, robię się pobudzony, ale w ten sposób, że z miejsca zaczynam pracować po łebkach.
A piwko przed nauką - dla mnie nierealne. Tylko by mnie rozdrażniło. Chyba, że dwa, albo trzy, tylko co to wtedy za nauka... :D

Radegast
22-04-2002, 23:04
Z tym jest naprawdę różnie, jednym pomaga, a innym niesty nie.
Moim zdaniem nie ma na to reguły.
Można się dopatrywać przeróżnych okazji kiedy to alkohol pomaga w osiąganiu sukcesów zawodowych, choć by spotkania na których popija się jakowyś trunek (szklaneczka nie więcej) i robi przy tym interesy. Jednak jeżeli ktoś go wypija zbyt wiele to niestety, ale raczej w niczym zawodowym mu to nie pomoże.

żąleną
22-04-2002, 23:29
Radegast napisal/a
Można się dopatrywać przeróżnych okazji kiedy to alkohol pomaga w osiąganiu sukcesów zawodowych

Alkohol najbardziej pomaga w osiągnięciu sukcesów zawodowych producentom alkoholu. :D

szostak
23-04-2002, 08:15
Piwko przed nauką? Nigdy! W trakcie lub po. Siedzisz sobie nad podręcznikiem czy innym zeszytem i od czasu do czasu pociągasz z kufla, kieliszka, czy co tam innego masz pod ręką. Ale uwaga! Pociągasz nie za często. Jedno piwo ma wystarczyć na czas nauki. A po odłożeniu książek można strzelić drugie. I wystarczy. Reszta po egzaminie.

Qbric
30-04-2002, 18:13
Przyjmując, że:
"... Stado bawołów posuwa się tak szybko jak najwolniejszy osobnik stada. W przypadku polowania na stado, to właśnie najwolniejsi zostają wybici najszybciej. Jest to pozytywne dla stada, bo pozwala na polepszenie zdrowia i szybkości ogólu poprzez regularne eliminacje najsłabszych członków.
Mniej więcej w taki sam sposób mózg ludzki jest tak szybki, jak najwolniejsza jego komórka. Nadmierne spożycie alkoholu - jak wszyscy wiedzą - niszczy neurony, ale w pierwszym rzędzie te najsłabsze i najwolniejsze. Tak więc regularne spożycie alkoholu pozwala, poprzez eliminację szarych komórek, na uczynienie z mózgu szybciej i sprawniej działającego narzędzia."

artykuł który ukazał się w "New England Journal of Medicine"

Życzę wielu owocnych polowań... :D

slavoy
30-04-2002, 18:44
O rany! Idę się urżnąć:D Wiedziałem że z tego mogą wyjśc tylko pozytywne skutki (kaca pomijam)

PICIE UINTELIGENTNIA :D :D

żąleną
30-04-2002, 20:21
slavoy napisal/a
O rany! Idę się urżnąć:D Wiedziałem że z tego mogą wyjśc tylko pozytywne skutki (kaca pomijam)

PICIE UINTELIGENTNIA :D :D

Kac tez jest pozytywny! Można zabić go klinem, a ponieważ klin musi być tym samym alkoholem, który spowodował kaca, to... :stout: :stout:

A z tym urzynaniem się to uważaj - możesz niechcący wybić całe stado... ;)

Qbric
30-04-2002, 20:32
... a wtedy pozostanie tylko pusta... ośla łączka... (bez bawołów) ;)
PS. Pozdrawiam znad kufla :)

żąleną
30-04-2002, 20:49
Qbric napisal/a

PS. Pozdrawiam znad kufla :)

O, bestio! Od tygodnia nie miałem chmielu w giębie, bo choruję, a ty... :D

pjenknik
04-05-2002, 11:07
A jednak piwo pomaga w studiowaniu! gdyby nie piwo to nie poradziłbym sobie z tak trudnymi egzaminami jak połoznictwo, chirurgia, interna. Jak nie wierzycie to zapytajcie Kamyczka. Piwo dodaje Ci skrzydeł.

kamyczek77
04-05-2002, 11:14
Gdyby nie piwo to nie poradziłbyś sobie z nadmiarem czasu.Po co kuć gdy można pić(sorry-spozywać)?!

żąleną
04-05-2002, 11:28
pjenknik napisal/a
Piwo dodaje Ci skrzydeł.

A w głupich reklamach wciskają, że jakiś redbul. :)

jerzy
06-04-2004, 13:44
Qbric napisał(a)
(...)
artykuł który ukazał się w "New England Journal of Medicine"
ciąg dalszy tego artykułu:

"Rezultaty tego bardzo poważnego studium epistemologicznego potwierdzają związek pomiędzy weekendowym popijaniem i wydajności w pracy.
Tłumaczy to jednocześnie dlaczego, kilka lat po studiach i po założeniu rodziny, większość inżynierów nie może konkurować ze świeżo dyplomowanymi kolegami, jeśli chodzi o osiągnięcia w pracy.
Jedynie ci, którzy kategorycznie zmuszają się do spożywania alkoholu w nieprzyzwoitych ilościach, mogą utrzymać poziom intelektualny ze swoich studenckich czasów."

;)