Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

Otwieramy sklep z piwem

Collapse
X
 
  • Filtruj
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

  • #16
    Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika żąleną Wyświetlenie odpowiedzi
    Czekaj, ale masz w tej kwestii informacje, powiedzmy, bezpośrednie, czy po prostu zakładasz, że tak właśnie jest?
    Był sobie onegdaj bardzo dobrze prosperujący sklep we Wrocku, prowadzony przez ojca i syna. Do czasu... Nie przyjęli miłych chłopców na ochronę więc najpierw spłonął im samochód, potem ktoś pobił syna, potem mięli propozycję nie do odrzucenia. I sklepu już dawno nie ma...
    Moi bardzo bliscy założyli sobie przekąskowy bar, bez alkoholu...
    Obroty były niskie więc wprowadzili piwo. Po dwóch miesiącach pojawili się chłopcy...

    Comment


    • #17
      Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika Juby_piwosz Wyświetlenie odpowiedzi
      Był sobie onegdaj bardzo dobrze prosperujący sklep we Wrocku, prowadzony przez ojca i syna. Do czasu... Nie przyjęli miłych chłopców na ochronę więc najpierw spłonął im samochód, potem ktoś pobił syna, potem mięli propozycję nie do odrzucenia. I sklepu już dawno nie ma...
      Moi bardzo bliscy założyli sobie przekąskowy bar, bez alkoholu...
      Obroty były niskie więc wprowadzili piwo. Po dwóch miesiącach pojawili się chłopcy...
      Tzn. że ci "chłopcy" tylko w branży piwnej robią?

      Comment


      • #18
        Takie "uliczne akcje" kojarzą mi się z latami 90. kiedy raczkował polski kapitalizm. Od tego czasu mineły już 2 dekady. Nadal w Bulandzie występują takie sytuacje ?
        Jeśli tak to raczej muszą być w wykonaniu jakiegoś ortalionowego gnojstwa. Zera w hierarchi przestępczej.
        Piętnastego czerwca roku dwa tysiące czwartego zbóje z bandy Heńka zamkły "Królewskiego" !!!
        1944 - brunatni niszczą Browar Haberbuscha. W 60. rocznicę zieloni niszczą Browar Warszawski.

        Zbiór etykiet z Tanzanii, zbiór polskich bloczków kelnerskich sprzed 1945 roku i et z motywem borsuka na Facebooku

        Comment


        • #19
          Juby_piwosz - Ty tak serio? Zgłaszali to na policję? Jaki był tego efekt? Który sklep we Wrocku? Znam ich kilka i żaden nie miał tego problemu.
          "A we mnie samym wilki dwa, oblicze dobra, oblicze zła(...)Wygrywa ten, którego karmię!!"
          galeria spożytych piw
          Najlepszy Sklep z piwem w Oleśnicy

          Comment


          • #20
            Mi osobiście marzy się taki sklep z piwem takim bardziej wyszukanym a niżeli kolejny sklep obsypany setką tanich koncernowych piw, (chociaż te dla lepszego obrotu niestety też mieć trzeba) i skończyło się na tym że po przeliczeniu ile trzeba wpakować w taki średni asortyment nie rzucając się z motyką na słońce to wyszło mi że trzeba by mieć ok 20-30tys zł . A to tylko początek bo chcąc być najlepszym w okolicy trzeba swój asortyment poszerzać. Dodatkowym atutem mogłoby być sprzedawanie surowców do własnego wyrobu piw.

            Comment


            • #21
              Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika darekd Wyświetlenie odpowiedzi
              - z tym niestety wiąże się propozycja sponsoringu dla całej gamy krzewicieli tzw. kultury piwnej głównie piwnych blogerów, którzy we własnych oczach uchodzą za elitę piwoszy i wyrocznię sensoryczną, a w praktyce w sklepie monopolowym chcą odgrywać rolę celebrytów. Sprzedadzą Ci trzy lajki na swoim blogu, a Ty dodatkowo częstuj go piwem i informuj o nowościach ze świata. Z obserwacji wiem, że im młodszy bloger tym bardziej roszczeniowy
              Poważnie? Blogerzy domagają się od sklepów darmowego piwa?!

              Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika Cooper Wyświetlenie odpowiedzi
              Takie "uliczne akcje" kojarzą mi się z latami 90. kiedy raczkował polski kapitalizm. Od tego czasu mineły już 2 dekady. Nadal w Bulandzie występują takie sytuacje ?
              Jeśli tak to raczej muszą być w wykonaniu jakiegoś ortalionowego gnojstwa. Zera w hierarchi przestępczej.
              Mój znajomy prowadzi, a właściwie prowadził, mały lokalik w centrum średniej wielkości miasta na południu Polski. Był przekonany, że lokal jest mały, że nie potrzebuje ochrony. Szybko jednak został wyprowadzony z błędu przez kilku panów absolutnie bez szyi.

              Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika Cooper Wyświetlenie odpowiedzi
              Takie "uliczne akcje" kojarzą mi się z latami 90. kiedy raczkował polski kapitalizm. Od tego czasu mineły już 2 dekady. Nadal w Bulandzie występują takie sytuacje ?
              Jeśli tak to raczej muszą być w wykonaniu jakiegoś ortalionowego gnojstwa. Zera w hierarchi przestępczej.
              Kilka miesicy temu na Mariackiej w Katowicach, ulicy pełnej lokali (głównie z tanim piwem), na siekiery walczyły ze sobą kilkudziesięcioosobowe grupy bramkarzy z - jak się okazało - dwóch konkurencyjnych "grup ochroniarskich".

              Natomiast, z tego co słyszałem od właściciela innego lokalu, który jest w branży już od wczesnych lat 90., dawne gangi przekształciły się w legalne firmy ochroniarskie i to one ochraniają największe, najbardziej dochodowe knajpy. Innymi słowy - legalnie wymuszają haracze.
              Last edited by WojciechT; 09-12-2014, 21:43.

              Comment

              Working...
              X