Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

Lech, Żubr

Collapse
X
 
  • Filtruj
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

  • #16
    Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika Mario_Lopez Wyświetlenie odpowiedzi
    Żeby nie popełnić po raz kolejny błędu, i nie pomylić działu specjalnie sprawdziłem numer partii i wyszło na to, że zakupiłem Żubra z Tychów,
    Hmmm...
    Last edited by Pendragon; 13-03-2010, 17:35.

    moje piwne mapy // Piwny Informator (facebook) // Browarek Camelot


    Lepiej siedzieć w gospodzie nad piwem i rozmyślać o kościele, niż siedzieć w kościele myśląc o gospodzie

    Comment


    • #17
      No tak, ale kolega jest częściowo usprawiedliwiony, bo Żubra z Tychów nie da się jeszcze, zdaje się, ocenić. A Poznań zawsze to bliżej Tychów niż sliedziowa kraina
      "You can't be a real country unless you have a beer and an airline - it helps if you have some kind of a football team, or some nuclear weapons, but at the very least you need a beer."
      (Frank Zappa)

      "It is not from the benevolence of the butcher, the brewer, or the baker that we expect our dinner, but from their regard to their own interest. We address ourselves, not to their humanity but to their self-love" (Adam Smith)

      Comment


      • #18
        Przepraszam, mój kolejny błąd, Żubr oczywiście poznański...
        Last edited by Mario_Lopez; 25-03-2010, 12:44.
        Ale nie o tym, bo to u Was, nie u mnie
        Ale nie o tym, bo to u Was, nie u mnie...


        EBE EBE

        Comment


        • #19
          Po raz kolejny muszę się poskarżyć, wracając dzisiaj z zajęć wstąpiłem po drodze do całodobowego sklepu, mając do wyboru Tyskie, Lecha i Żubra skusiłem się na dwa Żubry w butelce, w domu otworzyłem, przelałem do pokalu pierwszy łyk i od razu szok, był najnormalniej w świecie kwaśny, może to wina przechowywania w owym sklepie, gdyż termin ważności miał do 10.06.2010... Obydwa niestety byłem zmuszony wylać do zlewu.
          Last edited by Mario_Lopez; 27-03-2010, 15:11.
          Ale nie o tym, bo to u Was, nie u mnie
          Ale nie o tym, bo to u Was, nie u mnie...


          EBE EBE

          Comment


          • #20
            Mario Lopez, ja to Cię podziwiam. A to Żubra sobie zapodasz, a to Warkę i inne tam takie...
            Oczywiście Twoja wolna wola, ale czy Ty się trochę nie znęcasz nad sobą i umartwiasz niepotrzebnie?. Leży mi trochę na sercu zdrowie i dobre samopoczucie współforumowiczów, dlatego radzę byś olał te poświęcenia (wszak wszyscy tu wiemy co to za napoje piwopodobne robi KP czy GŻ) i napił się dobrego piwa. Twoje zdrowie Mazowieckim np.

            Comment


            • #21
              Bardzo mi miło że dbasz o moje zdrowie i samopoczucie, i przyznaję Ci rację co do tych "piw", ale niestety nie zawsze mam czas chodzić i szukać ciekawych pozycji, mieszkam w miejscu gdzie w każdym sklepie jest alkohol, ale niestety same koncerniaki, jedyną deską ratunku zostaje kerfur, ale tam raczej też jedyne ciekawe piwa to zagraniczne, których większość już próbowałem i zwykle są kilkukrotnie droższe od normalnych, ale przyznaje się do błędu który popełniam, obiecuje poprawę i pochodzę i poszukam sklepów z odpowiednim asortymentem. Twoje zdrówko.
              Last edited by Mario_Lopez; 31-03-2010, 08:40.
              Ale nie o tym, bo to u Was, nie u mnie
              Ale nie o tym, bo to u Was, nie u mnie...


              EBE EBE

              Comment


              • #22
                Puszka z Poznania czyli z kodem 2

                Piana - niezła na początku, potem na dłużej cieniutka warstewka.
                Lacing - prawie go nie ma.
                Barwa - jasny bursztyn.
                Gaz - średni.
                Aromat - nie przykra zbożowość.
                Smak - słodowe, trochę zbożowe, słodkawe z minimalną goryczką. Estrowej owocowości prawie nie ma... może śladowy aldehyd.

                Myślałem że będzie gorzej .
                Attached Files

                Comment


                • #23
                  Poładniał Żuberek od tej wersji z 2016

                  Poznań wypuszcza nie zawsze w identycznym smaku swoje produkty, czasem (i z czasem) bardziej smak jest przykry a czasem nawet znośny.
                  Przeważnie wyczuwamy zbożowość, trawiastość, słodkawe owoce lagerowe... ten smak za zwyczaj jest bardzo płaski z małą goryczką.

                  Ale lud to lubi i zawsze dużo kupi.
                  Attached Files

                  Comment

                  Working...
                  X