PDA

Wersja pełna: : quduaty -pierwsza warka


quduaty
07-07-2003, 20:27
Rozpoczęto w niedzielę - pierwszy dzień stworzenia, to i moment niezły. Ze względu na brak wiedzy - gotowiec (John Bull - Extra Strong Lager). Dodatkowo 1,25 ekstraktu słodowego jasnego z Brwoamatora (tam też kupiłem niezbedne utensylia- zdezynfekowane chloraminą - dzięki za radę odnośnie rękawiczek). Wynik - 18 litrów brzeczki (12 blg przy temperaturze 24C). Zapach zupełnie nie piwny :( ! Zadałem drożdży z kitu. Po 12 godzinach pojawiła się piękna pianka a i zapach się zmienił. Poczekam do jutra (wtorek ) i delikatnie zamieszam ;)

quduaty
07-07-2003, 20:59
Nie wytrzymałem i zajrzałem! Pianki więcej i NAPRAWDĘ pachnie piwem!Coś niezwykłego:)

arzy
07-07-2003, 21:23
Oby tak dalej :kwiatek:
Trzymam kciuki.
:stout:

quduaty
09-07-2003, 19:14
Hmmm... po trzech dniach blg spadło do 3, piana zniknęła...Płyn w miarę przejżysty, gorzki. Zastanawiam się, czy zlać znad osadu do drugiego fermentora, czy butelkować. Suchy ekstrakt słodow mam.
Co robić?:confused:

arzy
09-07-2003, 21:20
Nie mam zbyt dużej wiedzy, ale mogę Ci doradzić to co mnie doradzono :)
Przelej do balonu.
Podobno tak jest lepiej:D

pjenknik
10-07-2003, 11:22
quduaty napisał(a)
Hmmm... po trzech dniach blg spadło do 3, piana zniknęła...Płyn w miarę przejżysty, gorzki. Zastanawiam się, czy zlać znad osadu do drugiego fermentora, czy butelkować. Suchy ekstrakt słodow mam.
Co robić?:confused:
A może przejrzysty? FCJP!!
Ja zlewam do butelek i już. Nie widziałem większej różnicy między dofermentowanymi w butelkach, a w balonie.

kangurpl
10-07-2003, 16:44
W zasadzie masz rację, ale jak ktoś się pomyli przy pomiarze Blg i za wcześnie zabutelkuje?
Przelanie do balonu daje piwu troche czasu na dofermentowanie.

ps
Właśnie warzę pszeniczne :stout:

quduaty
10-07-2003, 20:31
oops... Ż ... a przy okazji - co to jest to FCJP:o

quduaty
13-07-2003, 16:24
Fermentacja zakończona - wyszło mniej niż się spodziewałem - 14 litrów :( - ale to może dlatego, że nie przelewałem do konca. ZAbutelkowane z ekstraktem, butelki przepłukane tym... natrium... echh... no i pozostawione do wyschnięcia. Butleczki zakapslowane (kapslownica Greta po prostu rulez!).
W jakiej temperaturze powinno to teraz dojrzewać?


Teraz poczekamy przynajmniej ze dw tygodnie.
Teraz na tapecie jasne (z gotowca Browamatora)

kangurpl
13-07-2003, 16:54
quduaty napisał(a)
oops... Ż ... a przy okazji - co to jest to FCJP:o
I co nikt nie chce pomóc w rozszyfrowaniu owego tajemniczego FCJP?
Forum Czystości Języka Polskiego.
Terroryści z FCJP na tym forum ostro potrafią się dobrać do skóry ;)

quduaty
13-07-2003, 22:58
Heh... jako niedobity filolog :D powinienem wziąć to pod uwagę:)
No ale między nami piwowarami :stout:

quduaty
22-07-2003, 22:02
Hmmm. Właśnie otworzyłem butelkę... Brak piany, średno zgazowane ale klarowne (i niezłe w smaku przyznaję, że pije po kilku komercyjnych). Dojrzewało w tych potwornych temperaturach (bez piwniczki). Głowny prob to brak gazu - może dodałem za mało ekstraktu do butelek?:(
A może wywieźć to do piwniczki?

ART
22-07-2003, 22:04
nie minęło nawet 10 dni od zabutelkowania - cierpliwości! daj zawartości popracować.

quduaty
22-07-2003, 22:17
No doobrze... Ale czy to się bardziej zgazuje? Smak całkiem przyjemny. Czy powinienem to wywieźć w chodniejsze miejsce?

ART
23-07-2003, 00:00
na mój gust powinieneś swoje piwo leżakować w chłodniejszym miejscu i to jeszcze kilka tygodni - zapewne wytworzy się więcej gazu niż jest dotychczas. co prawda nie jestem jeszcze praktykiem, ale tak wnioskuję z opisywanych przez inne osoby doświadczeń.

quduaty
26-07-2003, 20:37
Tym razem gotowiec Browamator jasne pełne i mała puszeczka ekstraktu. Nalało mi się troszkę więcej wody - 21 litrów. Ty razem cały nabój idzie do chłodnej piwniczki - a potem się zobaczy :stout:

kangurpl
27-07-2003, 20:25
quduaty napisał(a)
Dojrzewało w tych potwornych temperaturach (bez piwniczki).
Dojrzewało, ale jeszcze nie dojrzało. Poczekaj 2-3 miesiące :D
Głowny prob to brak gazu - może dodałem za mało ekstraktu do butelek?:(
A ile dałeś ekstraktu na butelkę?
Ja daję czubatą łyżeczkę.
A może wywieźć to do piwniczki?
Na pewno byłoby wskazane.

quduaty
27-07-2003, 20:38
Kuurde - dałem mniej :( - zgodnie z receptą - 3/4 łyżeczki:( I co teraz będze?
:confused:
Do piwniczki wywiozłem - stoi tam teraz fermentor z drugą warką..
Za tydzień pewnie rozleję.
Tylko co z tym ekstraktem? Bałem się więcej, bo grożą eksplozją:(

kangurpl
28-07-2003, 12:39
quduaty napisał(a)
Kuurde - dałem mniej :( - zgodnie z receptą - 3/4 łyżeczki:( I co teraz będze?
...

Nic strasznego przecież to nie apteka,
A i recepta mało dokładna, ile to tak naprawdę ma ta łyżeczka?
I jaka ma być: płaska, czubata?
Nic sie nie przejmuj, może to ja będę miał za dużo gazu :)

quduaty
04-08-2003, 21:20
Rozlałem jasne browamatora do buteleczek. Tym razem poszły do piwniczki - a tam chłodno i symaptycznie:ice:
Poprzednia warka robi się miła w smaku, tyle, że mało gazu:(
W kolejnym obrocie zamierzam testować ten sam gotowiec borwamatora - tyle że z dużą puszką słodu (1,85). Do wtórnej fermentacji chcę przećwiczyć suchy ekstrakt z cabsyd, tyle, że dodatkowo nachmielany.
Czy ktoś ma jakieś uwagi?

quduaty
15-08-2003, 19:34
Właśnie sporządziłem kolejną warkę - jasne browamatora + duża puszka słodu. Warunki meteorologiczne świetne. Temperatura spadłą do jakichś 17 stopni - a w nocy będzie pewnie jeszcze chłodniej. Niestety nie zabrałem ze sobą nachmielonego ekstraktu i będę musiał skorzystać z normalnego - ale co robić... Przy okazji - mam nadzieję, że w ciągu 4 dni przebiegnie fermentacja burzliwa i będę mógł przelać piwko do butelek

mapajak
16-08-2003, 07:25
quduaty napisał(a)
Przy okazji - mam nadzieję, że w ciągu 4 dni przebiegnie fermentacja burzliwa i będę mógł przelać piwko do butelek

Nie przewidujesz cichej fermentacji w gąsiorze?
Piwo wtedu nieźle się sklaruje a na dnie gąsiora osiądzie gruba warstwa drożdży, które można wykorzystać do fermentacji następnej warki.

quduaty
17-08-2003, 07:51
Właściwie to chętnie... Problem w tym, że cała operacja odbywa się 300km od mojego miejsca zamieszkania. We wtorek muszę wyjechać a wcześniej zabutelkować i wstawić do piwniczki- a tam poczeka na swój dzień...:stout:

slado
01-09-2003, 08:28
mapajak napisał(a)
Nie przewidujesz cichej fermentacji w gąsiorze?
Piwo wtedu nieźle się sklaruje a na dnie gąsiora osiądzie gruba warstwa drożdży, które można wykorzystać do fermentacji następnej warki.
Witam.
Czy oznacza to że można nastawić nową brzeczkę na pozostałym osadzie zaraz po ściągnięciu do balona/butelek? Czy drożdże pozostałe z ciemnego mogą posłużyć do nastawienia jasnego lagera? Co zrobić jeśli ta następna brzeczka będzie o połowę obiętości mniejsza? Odlać połowę osadu (drożdży)?
Pozdrawiam

mapajak
01-09-2003, 09:03
slado napisał(a)
Witam.
Czy oznacza to że można nastawić nową brzeczkę na pozostałym osadzie zaraz po ściągnięciu do balona/butelek? Czy drożdże pozostałe z ciemnego mogą posłużyć do nastawienia jasnego lagera? Co zrobić jeśli ta następna brzeczka będzie o połowę obiętości mniejsza? Odlać połowę osadu (drożdży)?
Pozdrawiam

Ja używam drożdży zostałych dopiero po cichej fermentacji w balonie.
Bez problemu można użyć drożdży z piwa jasnego do ciemnego i na odwrót.
Ile dodać - nie wiem, ja dodaję zawsze "na oko", raczej cały osad zebrany po danej fermentacji i piwo zawsze wychodzi.
Po trzech, czterech razach drożdze wymieniam na świeże, z torebki. Tak na wszelki wypadek.
I jeszcze jedno, gdy nie warzysz piwa od razu, można drożdże zebrać do wyjałowionego słoiczka i przechowywać w lodówce do kilku tygodni, raz na tydzień zmieniając wodę na świeżą.

slado
01-09-2003, 09:16
mapajak napisał(a)
Ja używam drożdży zostałych dopiero po cichej fermentacji w balonie.
Bez problemu można użyć drożdży z piwa jasnego do ciemnego i na odwrót.
Ile dodać - nie wiem, ja dodaję zawsze "na oko", raczej cały osad zebrany po danej fermentacji i piwo zawsze wychodzi.
Po trzech, czterech razach drożdze wymieniam na świeże, z torebki. Tak na wszelki wypadek.
I jeszcze jedno, gdy nie warzysz piwa od razu, można drożdże zebrać do wyjałowionego słoiczka i przechowywać w lodówce do kilku tygodni, raz na tydzień zmieniając wodę na świeżą.

I tak też zrobię... na oko. Oczekuję na zestaw surowców do lagera, ale jest jeszcze za ciepło, nawet w piwnicy na dolną fermentację.
Oczekuję że dziś nadejdzie przesyłka. Dziś również przypada dzień na odciągnięcie ciemnego do drugiego fermentora, na cichą. Nastawię zatem jasne na bazie "mułu" i będzie można spać spokojnie bo ten szczep z ciemnego był do górnej fermentacji.
Dzięki za wskazówki i :stout: Wasze zdrowie !!