PDA

Wersja pełna: : Wakacje, wakacje, wakacje....


Strony : [1] 2

Radegast
29-06-2001, 08:57
Stary chłop ze mnie a ja wciąż mam okazje zaliczac takie coś jak wakacje;)

Ale nie oto chodzi.
Ja wakacje zapewne spędze gdzieś pracując-gdzie to jeszcze nie wiem.
Lipiec z pewnością we Wrocku, ale dalej... losy piwne pokarzą.

Z tego względu, że nie wiadomo jak to u mnie będzie z siecią przez ten okres, gdyż czas lub miejsce mogą na to nie pozwolić,
pragne wszystkim forumowiczom i tym starym i tym których jeszcze nie ma, życzyć mile spedzonych wakacji lub urlopów i duuuuużo słońca-a jak słońce to tylko ZIMNE PIWO.

ALWAYS OKOCIM
:)

Marusia
29-06-2001, 09:09
Będę z Tobą w kontakcie telepatycznym i telefonicznym, obiecuję SMSować co ważniejsze wydarzenia forumowe :):kwiatek:

Radegast
29-06-2001, 09:13
No ja wole przy piwku pogawędzic o forum niż przez smsy;)

Marusia
29-06-2001, 09:24
No jak będziesz we Wrocku, to pewnie!
A właśnie, knujemy z Mają w najblizyszym czasie odwiedziny w naszej ulubionej spelunce:)

djot
29-06-2001, 10:20
Zabiorę trochę złośliwości Krzysiowi, ale Radegast powiedz za co maja Cię pokarać te losy piwne. Podpadłeś jakiemus browarowi czy barmanowi? :D :D

Marusia
29-06-2001, 10:25
Powinniśmy dostać jakąs nagrodę im. prof. Miodka za pilnowanie czystości języka polskiego:)

djot
29-06-2001, 11:50
Proponuję aby ta nagroda była w ekwiwalencie piwnym.:kwiatek:

maryhh
29-06-2001, 11:58
to może możliwość wypicia piwa z profesorem Miodkiem?:D

Marusia
29-06-2001, 12:01
A Ty Maryhh, co się interesujesz - TY jej nie dostaniesz:D

maryhh
29-06-2001, 12:04
dostane cy nie dostane ale zasógerowadź mogie:p

Radegast
01-07-2001, 20:26
Ale sie narobiło:)

Chodzi o to, że jak nie będe miał pracy to równiez nie będe miał na piwo, a jak nie pije piwa to zawsze coś się złego dzieje.
Więc musze pracowac na piwo bo mnie kara jakaś jeszcze spotka.

Simon
05-07-2001, 14:10
....DOSTAŁEM URLOP !!!!!!!!!!!!!!!
W związku z tym wydarzeniem planuję zwieszenie wszelkiej korespondencji na okres dwóch tygodni. Dotyczy to również Forum.
W związku z planowanymi "działaniami" proszę o dostarczanie informacji do Marusi i/lub Krzysia ( to gwarancja sukcesu organizacyjnego :) )
Pozdrawiam serdecznie.
Życzę wielu miłych chwil in i out forumowych.
Obiecuję piwne karczmy, puby, piwiarnie, kluby i inne przybytki chmielowym nektarem słynące odwiedzać i forum godnie reprezentować, a po przyjeździe obserwacjami się podzielić...
Pa pa,
Simon

ART
05-07-2001, 14:15
no taaaak :) chyba tylko ART nie będzie miał tu długiego urlopu ;);)

ale poza tym życzę udanego dpoczynku wszystkim, których pobłogosławiono wolnymi dniami :)

a bezurlopowym życzę lekkiej roboty.

Marusia
05-07-2001, 14:18
...i nie do Marusi LUB Krzysia, a tylko do Marusi - bo się zamieszanie zrobi....

Wypoczynku udanego życzę, Art, ja w tym roku też nie poszaleję:(

Krzysiu
05-07-2001, 14:22
A co to jest urlop?

djot
05-07-2001, 14:29
To jest coś takiego, co musisz wykorzystać do końca pierwszego kwartału roku następnego (oczywiście tylko w przypadku jeśli się szykuje kontrola z Państwowej Inspekcji Pracy):D

ART
05-07-2001, 14:31
ale ci co nigdy nie mieli urlopu, nie wiedzą co to jest, więc w ich odczuciu nic nie tracą...

gul_gul
10-07-2001, 11:44
i dla nich wszystkich, ale przede wszystkim dla tych którzy wiedzą co tracą najszczersze wyrazy współczucia.
Ja już jestem spakowany, a jutro w drogę.:cool: Nie będzie mnie na tyle długo, że pewnie o mnie zapomnicie. :(
Więc pozdrawiam i nie porzyklejajcie się z tego upału do krzeseł.:D

Radegast
10-07-2001, 11:47
Jak na razie to upału nie ma;)

Miłych wrażeń piwnych no i wypoczynku:)

Misiekk
13-07-2001, 03:56
Wakacje wakacje i chyba przez to bede miał ograniczony dotęp do forum. Nie wiem jak sobie z tym poradze. Mam nadzieje że coś wymyśle.:p

Misiekk
13-07-2001, 03:57
Spadam do Bolca, a tam nie mam kompiutra...:(

ART
13-07-2001, 08:29
a gdzie to???

Krzysiu
13-07-2001, 08:34
skrót od Bolesławca :) :) :)

Misiekk
13-07-2001, 08:36
Chopie nie wiesz gdzie leży Bolesławiec?:(

Krzysiu
13-07-2001, 08:41
To proste: 20 km na północ od Nowogrodźca ;)

Misiekk
13-07-2001, 08:45
Dlaczego od Nowogrodźca? Przecież i tak nie będzie wiedzieć!!!

Lepiej było napisać że to rzut chomikiem od Lwówka śląskiego.
W tyma wypadku napewno będzie wiedział!!!;)

ART
13-07-2001, 09:08
Bolec kojarzy mi się z audycją radiową pt. Bolec Kolec,

Bolesławiec jeszcze wiem gdzie jest, nie jest ze mną tak żle. :D

Misiekk
13-07-2001, 09:24
Ale ze mna chyba jest żle. Jestem strasznie niewyspany. Chlapne sobie powko i odeśpie tę nieprzespaną noc.

ART
13-07-2001, 09:32
ja sobie nie odpuszczę dizsiaj, idę łowić piranie wieczorem :)

Marusia
13-07-2001, 09:37
Ja sobie wczoraj odespałam nieprzespane noce z całego tygodnia:)

Dziś mogę zaczynać od nowa:D

Misiekk
13-07-2001, 10:53
A ja już śpię wrrrr wrrrr wrrrrrr:D

Radegast
13-07-2001, 11:01
A ja myślałem, że misie to raczej zime przesypiają;)

Faltarn
13-07-2001, 11:21
Ja na szczęście nie mam problemów z urlopem :) i dzisiaj wieczorem wyjeżdżam na borneo (koło szczecinka) na ostatni tydzień obozu żeglarskiego (niestety przez chorubsko tylko na ostatni). Nie będzie mnie więc na Forum, pozdrowionka i obietnica zdania relacji z bezpiwnego :( wyjazdu.

Marusia
13-07-2001, 11:26
No to teraz rozumiem, czemu umilkłes w sprawie wyjazdu do SG, tam to bys chyba zwariował, piwo się leje, a Ty pic nie możesz!!!
Długo jeszcze tak musisz cierpieć?

Faltarn
13-07-2001, 11:33
Umilkłem w sprawie wyjazdu do SG gduż leżałem wtedy z emperaturką pow. 39C. A cierpieć muszę (teoretycznie) do końca grudnia :( (ale sylwestra nie przepuszcze):) .

Cezar
13-07-2001, 12:08
Fajne te Wasze skróty : Wrocek, Bolek itd. Proponuję dalsze : Warka (od Warszawy), Świnka (od Świdnicy), Cieszek (od Ciechanowca), Bojko (od Bojanowa) itd. itp.

Krzysiu
13-07-2001, 15:41
Od Świdnicy to raczej Świca, chociaż faktycznie dzika świnka jest w herbie :)

grzech
14-07-2001, 07:12
Akurat Cieszek to już istnieje i jest to skrót od Cieszkowskiego, który w C-cu mieszka.

Misiekk
14-07-2001, 10:43
Teraz to już naprawde znikam. Ale postaram się tu wkrótce wrócić...:p :p

Krzysiu
14-07-2001, 12:43
Gadu gadu :D

Zanim naprawdę znikniesz, to powiem jeszcze, że Bolesławiec wywodzi swój początek od trzech karczem znajdujących się przy przeprawie przez Bóbr, na starym szlaku handlowym z Wrocławia do Zgorzelca.
Tak więc praprzodków masz godnych, i tak wsparty moralnie przez chwalebne dzieje miasta możesz ruszyć na podbój miejscowych karczem, nawet bez kompiutra ;)

Krzysiu
18-07-2001, 07:17
Wypatrzyłem na dole strony głównej Forum, że Misiekk ma dzisiaj urodziny, składam więc w tym miejscu najserdeczniejsze życzenia zdrowia i długich lat życia spędzonych głównie na degustowaniu samych smakowitych piw :) :) :)

Marusia
18-07-2001, 07:32
Z tego co wiem, to Misiekk spędza urodziny w Bolcu;)
Ale żżżyczczenia muszą być:)

STO LAT:kwiatek:

ART
18-07-2001, 07:34
Miesiekk najlepszym naszym przyjacielem jest....

Maja
18-07-2001, 07:49
i ode mnie parę goździków i urodzinkowy uścisk prawicy
wypiję dziś za Twe zdarowie troszkę chmielu!
:kwiatek:
:kwiatek:
:kwiatek:
:kwiatek:

Marusia
18-07-2001, 08:04
Maja, jak to są wg Ciebie goździki, to Ty już lepiej nie pij....:D

Maja
18-07-2001, 08:26
ale ło co chodzi?????

Krzysiu
18-07-2001, 08:28
Że te goździki są już trochę zakręcone ... :)
nie masz jakichś trzeźwych kwiatków ?

Maja
18-07-2001, 09:07
hmmm, to są najzwyklejsze na świecie biało - czerwone goździki!

Krzysiu
18-07-2001, 09:51
Takie jak w Sejmie koło estrady ??? tamte się nie kręcą :(

Misiekk
18-07-2001, 12:01
Dzieki za tak wspaniałe życzenia. Obiecuję że dziś wieczorem wypiję również wasze zdrowie. Oj będzie się dzisiaj działo...:)

Marusia
18-07-2001, 12:05
No to dodatkowo zyczenia udanej imprezy:)

maryhh
18-07-2001, 14:33
Misiekk życzę wiele miłych wrażeń podczas spotkań forumowych i morza piwa.

Radegast
18-07-2001, 20:27
Ja również życze Ci zdrowia i wszystkiego czego sobie życzysz:D

Fajnie jest wiedzieć że ktoś pije moje zdrowie, gdy ja sam nie moge:D

Cezar
27-07-2001, 14:20
Ja również wreszcie rozpoczynam urlop. W związku z tym znikam z FORUM na pewien czas, podczas którego będę się raczej trzymał z dala od komputera, ale za to możliwie jak najbliżej piwa. Pozdrawiam wszystkich i życzę tego samego.

djot
31-07-2001, 14:54
Ogłaszam wszem i wobec, że udaję się na jak najbardziej zasłużony wypoczynek. :)
Żadnego komputera, żadnych dokumentów - jak urlop to urlop.
Miłego forumowania
Odmeldowuję się :D

pieczarek
31-07-2001, 14:59
Djot, prawidłowa komenda brzmi:
Odforumowuję się.

Krzysiu
31-07-2001, 16:57
Spocznij i otwórz ;)

pieczarek
01-08-2001, 12:12
Wszyscy tu piszecie o wyjazdach na wakacje. Ja coś napiszę o smutnym powrocie.
Moja nastoletnia córka od pierwszego dnia wakcji do końca lipca siedziała sobie w Belgii. Tuż po powrocie pytam ją jakie tatusiowi piwko przywiozła. Dziewczę zrobiło duże oczy i powiedziało: Jak to, przecież powiedziałeś, żeby ci nic nie kupować.

Tak więc żadnej recenzji piwnej nie będzie.

Marusia
01-08-2001, 12:34
Jak mogłeś tak jej powiedzieć:eek: ;)

Marusia
02-08-2001, 11:40
Od jutra jestem na urlopie!!!!

Ale nie zniknę zupełnie z forum, od czasu do czasu jak będę we Wrocku, to nie omieszkam skontrolować, czy mnie Krzysiu w postach nie wyprzedził:D

Całkiem aktywnie wracam dopiero 20 sierpnia!!!!

Krzysiu
02-08-2001, 11:52
Zaraz zabieram się do ględzenia, tylko kupię sobie trochę piwa ;)

Marusia
02-08-2001, 11:55
W sumie w 20 dni możesz sporo nabroić - spoko wystarczy 10 postów dziennie:(

Będę musiała zamieszczać puste ramki, żeby nadgonić:D

Krzysiu
02-08-2001, 12:37
Już obmyśliłem chytry plan - skopiuję jakąś listę dyskusyjną, tak z półtora tysiąca wypowiedzi. Dwa dni roboty, ale później nikt mnie nie dogoni :D

Krzysiu
08-08-2001, 16:44
bdfhghvvbsdvxvnhndcfbxfbfbcv ...

co to są wakacje ????????????????

RATUNKU!!!

Marusia
20-08-2001, 07:09
Wróciłam, z duuuużą niechęcią, do pracy:( Takie długie wakacje są demoralizujące;)

I co widzę - Krzysiu mnie przegonił w postach! Nie wiem, czy będę miała czas nadrobić...

:eek:

ART
20-08-2001, 07:23
weźmiesz sobie kilka nadgodzin w pracy i po sprawie :D

maryhh
20-08-2001, 07:29
Ty nie dasz rady?:D

Marusia
20-08-2001, 07:47
Narazie to siedzę od 7.50 na Piwo - ogólne i końca nie widać. A trzaby popracować, w dodatku pracy mam dziś w cholerę:mad: :mad: :mad:

Krzysiu
20-08-2001, 08:29
... a świstak siedzi i zawija wszystko w sreberka ...

Faltarn
20-08-2001, 13:07
... :D :D :D ...

baklazanek
20-08-2001, 13:47
Swistak mile stworzenie moze nawet tak mile jak ryjówka:)

djot
21-08-2001, 07:26
Wróciłem z wakacji. Jako człowiek mieszkający "blisko" morza (100 km) oczywiśćie .... chodziłem po górach.
Niestety w sklepach, barach i schroniskach panowało Tyskie. Dodatkiem były Zywiec, Warka i Tatra. Obiecywałem sobie więcej po tym wyjeździe. :(
Niestety nie wybrałem się do południowych sąsiadów bo wydział paszportowy pracuje gorzej niż w latach 80-tych i nie zdążył z paszportami dla dzieci (żona samego nie chciała mnie puścić - jak wakacje z rodziną - to z rodziną).
A świstaka nie widziałem :confused:

maryhh
21-08-2001, 07:34
a ja widziałem dwa lata temu i siedział, ale nie zawijał:(

Maja
23-08-2001, 20:14
wszystko zeżarł :(
toż to świnia, nie świstak!:eek:

Krzysiu
23-08-2001, 20:52
A może świnka górska (bo morska to raczej kopalna, jakieś 70 mln lat :) )

Maja
24-08-2001, 07:37
Świnka Wysokogórska, Żarłoczna [łac. Bydlentus Skalistus] - zamieszkuje partie globu powyżej 1568 m.n.p.m.; porośnięta gęstą szczeciną, czesto o blond lokach; zżera wszystko, co jej wpadnie w zęby; popija Leszkiem ze Żnina;

Maja
24-08-2001, 07:38
.... a potem beka...

Fruńka
24-08-2001, 09:29
hmmm Też jestem bląd :D( szczeciny brak - zato cudne pierze) mieszkam nieco niżej bo na czwartym sztoku, też mi mówią Skalistus odmiana jeszcze bardziej żarłoczna a popijam Żywcem:stout: i to nie jednym :stout: Kulturka nie pozwala mi bekać...zbyt głośno:eek:

maryhh
24-08-2001, 09:41
pamiętaj podstawową zasadę:
Tylko twardziele pierdzą przy laniu":)

Maja
24-08-2001, 11:30
a to już trochę z innej dziedziny.........
nie wiem co na takie motto rzekną świnki...?

Krzysiu
25-08-2001, 06:59
rzekną:
- Nażarłem się jak świnia ...
- Pumba, przecież ty JESTEŚ świnią!

adam16
25-08-2001, 07:58
Forum piwne, a to co czytam brzmi jak ze stron miłośników gryzoni.

PS
Ja mam chomoki dżungarskie. Kiedyś jedem wędrował po stole i wyił kapinkę piwa, co mi skapło na blat.
A i już mniej na temat - mój pies też czasami popija piwo.

Fruńka
25-08-2001, 11:40
Twój pies po prostu nie ma innego wyjścia:)
Pan birofil opiekunka birofilka :) tylko spytaj się swego czworonoga komu wypił pierwsze piwo ?
Nie napiszę, że mnie :p skromnośc nie pozwala

adam16
25-08-2001, 12:19
No ja to wiem. Pamiętam jak raz mój piesek wrócił od TEJ opiekunki do domu. Potem żona pytała, czemu to biedne stworzenie czuć piwem. I znowu było na mnie...:rolleyes:

Faltarn
25-08-2001, 12:22
Może byś jeszcze chciał żeby pies ci piwo stawiał ?

Fruńka
25-08-2001, 12:30
Ktoś być winny musi:p
A ten pies prędzej mi piwko postawi, bo mam lepsze podejście do wszystkich ZWIERZĄT.

Fruńka
25-08-2001, 12:31
.....i Gadów

Faltarn
25-08-2001, 12:34
a Gad to nie zwierze :confused:

Fruńka
25-08-2001, 12:48
czasami TEŻ zwierze (przeczyta temat http://www.browar.biz/forum/showthread.php?s=&threadid=489)

adam16
25-08-2001, 13:37
Originally posted by Faltarn
Może byś jeszcze chciał żeby pies ci piwo stawiał ?
To jest możliwe, bo to straśnie inteligentna bestia.

Maja
27-08-2001, 17:14
i pewnie jeszcze Cię zaprowadza z knajpy do domu, co?

Fruńka
27-08-2001, 18:00
Tak inteligenta bestia, że nie tylko przyprowadza z knajpy, ale byście musieli widzieć jak bezbłędnie rozpoznaje komędy do której się idzie. Zawsze się zastanawiam kto psa i jak tego nauczył :confused:

Misiekk
30-08-2001, 20:55
Witam wszyskich Starych i Nowych forumowiczów. Wakacje, wakacje i po wakacjach. Właśnie zaczęła sie kompania wrześniowa więc jestem juz we Wrocławiu i trochę tu posiedzę.
Mam straszne tyły na forum więc nie wiem kiedy będe się orientował w dyskusjach. Ale wypije jakieś Ale:stout: i jakoś to przezwycięże.:D

Misiekk
30-08-2001, 21:01
O Boże !!!
Naprawdę nie wiem kiedy dojde do ładu z tymi wszyskimi tematami:confused:

adam16
30-08-2001, 21:15
Nie dziwota. Ja tu jestem prawie na bieżąco i się pogubiłem.

ART
30-08-2001, 21:34
Originally posted by Misiekk
O Boże !!!
Naprawdę nie wiem kiedy dojde do ładu z tymi wszyskimi tematami :confused:

no to kolejna lekcja: nigdy nie wyjeżdżaj na wakacje ;) :D :D bo się pogubisz :D

maryhh
31-08-2001, 12:36
u mnie każdy "łikend" to wakacje, więc chyba zacznę się już cieszyć
może jutro rano na rybki?

Marusia
31-08-2001, 12:39
No własnie, precz z wakacjami, same straty:eek:

Simon
31-08-2001, 12:57
Niech stracę , jadę na łikend !
:D

Marusia
31-08-2001, 13:02
No ale ja mówiłam o DŁUŻSZYCH WAKACJACH...

zythum
31-08-2001, 13:28
ja jade na dłuższe wakacje, całe dwa tygodnie urlopu, od jutra jabadabaduuuuuuuuuuuuuuuu:) :stout: :p :stout: :p :stout:

maryhh
31-08-2001, 13:44
wypij zdrowie tych co nie jadą:)

zythum
31-08-2001, 13:49
z przyjemnością:stout: razy sto

Maja
02-09-2001, 15:59
łłłłee, ten temat działa mi na nerwy...........:ice:

grzech
04-10-2001, 11:46
Juhuuuu, chacha, hihi, hejże hola !!!!!!!!!!!!!!!!!

Dostałem urlop, jadę do Czech, ze szczególnym uwzględnieniem stolicy tego pięknego kraju.:)

Marusia
04-10-2001, 11:59
Grzechu, to zahacz o Wrocek w drodze tam lub z powrotem!

K..., a za tydzień miałam być w Pradze, ale zaczynam studia podyplomowe:(

maryhh
04-10-2001, 12:05
czy to znacza że nie będziesz chodzić na piwo, bo będziesz musiała się uczyć????

grzech
04-10-2001, 12:35
Z zahaczaniem może być problem, będę jechał przez Kraków i Katowice.

Nie ma co demonizować studiów, ja swoje zaczynam w Krakowie i na pewno zeksploruję tamtejsze piwodajnie.:stout:

Marusia
04-10-2001, 12:42
Tiiiaaa.... tylko, że ja zaczynam we Wrocku, a że tu juz mieszkam nie powiem ile lat, to knajpy mam wyeksplorowane :D

Maryhhh, nie przesadzaj, po prostu muszę iść na pierwsze zajęcia, coby rozpoznac ekipę. Przecie wiesz, że łatwiej w czymś tkwić od początku, niz się później wkręcać:)

Obejrzę potencjalnych kandydatów na towarzyszy do picia, tfu - do NAUKI, ma się rozumieć:eek:

piwo
04-10-2001, 12:45
Nie wiem dlaczego ale mi się zawsze trafiają tacy co to lubią wypić czy to dlatego, że siadam na ostatniej ławce? Czy dlatego, że nie lubię w garniturze chodzić? Pamiętam jak mnie po tym rozpoznawali na uczelni gdy nie przyszedłem na inaugurację w gajerze.

Marusia
04-10-2001, 12:49
Wiesz, ja tez tak jakoś trafiam. Po prostu swój swego rozpozna.
Po zapachu?
:stout:

piwo
04-10-2001, 13:07
Temat wakacje a my o szkole a tfu...

Krzysiu
04-10-2001, 15:32
A ja na podyplomowych trafiłem taką ekipę, że tylko trzech gości z Braniewa piwkowało ze mną, a reszta (ponad 100 osób) się uczyła :(

Marusia
04-10-2001, 16:28
Trochę mnie teraz wystraszyłeś;)

Kudłaty
04-10-2001, 19:48
Zawsze znajdzie się ekipa co lubi wypić piwko :)

adam16
05-10-2001, 15:57
grzech napisal/a
Z zahaczaniem może być problem, będę jechał przez Kraków i Katowice.

Nie ma co demonizować studiów, ja swoje zaczynam w Krakowie i na pewno zeksploruję tamtejsze piwodajnie.:stout:

Hmmmm... Przez Katowice mówisz... Hmmmm...
A kiedy???

Marusia
08-10-2001, 14:51
Oj, chyba juz wyjechał...

maryhh
19-10-2001, 09:53
co tu dużo gadać
jadę dziś w Bieszczady na 9 dni:D:stout:

arti
19-10-2001, 10:36
to chlapnij nasze zdrowie:stout: I pokłoń się niedźwiedziom, a może z nimi wypijesz jakiś browiec. Ale kurczaczki Ci zazdroszczę.:(

Marusia
19-10-2001, 11:34
Bawcie się dobrze!!!!

Radegast
27-06-2002, 22:17
Nadeszła pora, aby odświerzyć temat założony rok temu.
Powracać będzie on z wiadomą częstotliwoscią jak bumerang.
Mam nadzieje, że przy każdym jego powrocie wpisywać się będą wciąż te same osoby, no i miło będzie również witać nowych piwoszy, ale do rzeczy bo się rozczulać zaczynam;)

Śmigam na jakieś dwa miechy do Włoch, aby się bawić, zarabiać i wiadome primo smakować tamtejszego piwka:)
Nie wiem jak będzie z dostępem do sieci, ale jeżeli taki się przydaży, to na gorąco podziele się z Wami swoimi doznaniami smakowymi;)

Ludziska bawcie się dobrze, pijcie tyle piwa na ile tylko będziecie mieli ochotę, no i w ogóle wszystkiego najzdrowszego na tych wakacjach.

Kudłaty
28-06-2002, 14:31
Mnie się zacznął wakacje po pierwszym lipca :P.

slavoy
28-06-2002, 15:02
Trzy czwarte wakacji w Wawie w robocie, jedna czwarta we Wrocu...
Takie życie :rolleyes:



:D

celt_birofil
28-06-2002, 15:27
slavoy napisał(a)
Trzy czwarte wakacji w Wawie w robocie, jedna czwarta we Wrocu...
Takie życie :rolleyes: :D
W tym Wrocławiu jakąś fuchę podłapałeś ? :D

Misiekk
28-06-2002, 15:38
On ma etat w *****.:D

dropun
05-07-2002, 19:27
Nareszcie wakacje w moim przypadku jest to aż dwa tygodnie.Ciekawe czy pogoda dopisze ponieważ tak się składa że będe przez tydzień w Świnoujściu
:stout: :stout: :kwiatek:

Qbric
05-07-2002, 20:46
Miałem jechać do Szwecji zbierać "runo leśne" i nieźle zarobić- nie wypaliło, miałem jechać do Niemiec do roboty- nie wypaliło, tak więc wakacje będą spod znaku zdechłego Azorka, bez grosza przy duszy. :ice: Jedyne co pewnie to to, że wyłożyłem za domem kostke, kłade krawężnik oddzielający trawkę od reszty ogródka, na działce muszę postawić z tatem altanke... ech. Nie ma to jak wakacje z łopatą... :(

żąleną
05-07-2002, 23:53
A ja właśnie wróciłem z placu budowy i stwierdzam, że wakacje z łopatą (czy raczej z siekierką i dłutem) to jest to! Pomagam znajomemu w budowie domu - ciosamy kamulce, miąchamy zaprawę w taczce, wieczorem idziemy na piwko. Jak na to mówią w reklamach - aktywny styl życia? ;) Niesamowita satysfakcja tak coś stworzyć z niczego.

Może byś chciał wybrać się na kajaki w połowie sierpnia? Impreza z tych niedrogich, a jest dziewięć dni niezłej jazdy:

kajak 20 zl/doba (już nie pamiętam, czy od łebka czy od kajaka) + 360 zl transport wszystkich kajaków (jeśli bedzie 16 osob to po 22,5 zł na głowę) + bilety wstępu na teren rezerwatu (bo będziemy płynąć Biebrzą) na każdy dzień (5 zł normalny, 3 zł ulgowy). Czyli 250 zł (lub 160, zależnie od ceny za ten kajak) plus żarcie i pola namiotowe, których nie będzie raczej zbyt wiele, więc tak z połowa postojów będzie na dziko, czyli za friko. :)

celt_birofil
08-07-2002, 11:37
Jutro o tej porze będę już za granicą (polsko-czeską;) )

Już nie mogę się doczekać :D

Marusia
08-07-2002, 11:57
A ja i Slavoy właśnie wczoraj zza tej granicy wróciliśmy. Szkoda....

adam16
09-07-2002, 10:13
Jeśli chodzi o przekraczanie granic, to mój szef przekracza granice mojej wytrzymałości nerwowej.:mad:

Qbric
09-07-2002, 20:53
żąleną napisał(a)
[...] wakacje z łopatą (czy raczej z siekierką i dłutem) to jest to! [...]
Niestety Twój znajomy, tak jak mój tato, nie ma na działce pszczół... :mad:

Do tego w takie upały są one wyjątkowo złośliwe, więc wstaję o 5 rano by już przed 11 uciekać z działki :o Wkacje z łopatą to może być coś wspaniałego (bo znam takie przypadki, również na sobie), można pić piwo, rzeźbić muskulaturę przy betoniarze ;) , ale trzeba mieć do tego jakieś odpowiednie zaplecze. Mam nadzieję, że przy tych pszczołach to chociaż kondychę złapię podczas biegania... ech :(
Dobre tyle, że wieczorem tato zawsze piwo stawia :D

PS. Przepraszam za dużą ilość mordek :-)

żąleną
09-07-2002, 21:43
Przy betoniarze to można rzeźbić palcem w nosie! ;) My miąchamy zaprawę w taczce. :D Podczas tej czynności wyglądam mniej więcej tak::eek:

Przy pszczołach też możesz złapać trochę mięśnia - wystawiaj na żądła klatę i bicepsy a zaraz będziesz wyglądał jak Schwarzenegger.

Qbric
10-07-2002, 15:54
żąleną napisał(a)
[...] My miąchamy zaprawę w taczce. :D Podczas tej czynności wyglądam mniej więcej tak: :eek: [...] No Staaary... ktoś mnie w końcu rozumie! Ale ja mam wanienke. :)
żąleną napisał(a)
[...] będziesz wyglądał jak Schwarzenegger. Już prawie wyglądam: brudny na twarzy, w żebach liście, białe ręce od cementu, podarte, różnokolorowe spodnie, obok siekiera, łopata, szpadel, kielnia, motyka i inny osprzęt... prawie jak w Terminatorze :D
Tylko żeby nikt się mnie nie przestraszył i mnie nie "zachepał", bo w drugiej części już raczej nie wystąpie ;)

żąleną
10-07-2002, 16:07
Wanienka - to już coś. Przynajmniej nie wylejesz tego, co przez pół godziny w pocie czoła miąchałeś. Taczkę trzeba mocno zakotwiczyć, inaczej można się niemiło zaskoczyć. Można wręcz osiwieć. :)

Nie przeforsuj się! Żebyś na samym wstępie nie zaprzepaścił obiecującej kariery piwosza. :D



:stout:

And69
13-07-2002, 17:16
adam16 napisal/a
Jeśli chodzi o przekraczanie granic, to mój szef przekracza granice mojej wytrzymałości nerwowej.:mad:

Nie tylko ty to masz , u mnie wszystkie urlopy są wstrzymane do końca wakacji więc z wypoczynku nici :mad:

żąleną
13-07-2002, 18:05
Wypoczywaj w pracy! :)

And69
13-07-2002, 18:12
Trudno jest wypoczywać w pracy spędzając ok. 10 -12 godzin w samochodzie w warszawskich korkach lub w sklepach wykładając piwo na półki i wykłucając się z kierownikiem o zamówienie .

Qbric
13-07-2002, 19:21
Wiedz zatem, że to co robisz jest piękne! :kwiatek: Wszyscy Piwosze, ci zrzeszeni na Forum i ci nieświadomi, są Ci wdzięczni!
Nie przejmuj się, Twoja praca jest potrzebna :)

Piwofil
16-07-2002, 23:14
Jade jutro na suwalszczyzne nad jeziorko Serwy, do wsi Dalny Las między Augustowem a Sejnami.

Będe siedział i testował wyroby z Suwałk, Łomży, Białegostoku, a po drodze mam przesiadke w Gliwicach, więc zobacze co oferuje browar zabrzański.

Nie ma to jak wakacje, można poznać wiele nowych piw.

żąleną
16-07-2002, 23:52
Niestety (albo czasem stety), wakacyjne znajomości najczęściej kończą się wraz z wakacjami... Człowiek zostawia świeżo poznane piwko i wraca do oferty sklepiku osiedlowego. ;)

Piwofil
17-07-2002, 00:59
No coż, ale można zawsze zabrać piwko ze sobą, trzeba spróbować do niego wrócić, zdecydowanie gorzej kiedy pozna się na wakacjach nie tylko piwo;)

żąleną
17-07-2002, 11:29
Otóż to, otóż to...

Taaak, te wakacje to trudny czas dla człowieka. :D

zythum
18-07-2002, 08:35
Między 3 a 16 sierpnia będę razem z moją zythumową ładniejszą i mądrzejszą połową na Pojezierzu Drawskim (okolice jez. Siecino i Drawskiego). Jakby ktoś był to chętnie bym się spotkał.

Ahumba
18-07-2002, 09:17
ja z kolei chętnie napiję się z kimś piwa w dn.28.07 - 16.08 na campingu w Charzykowych koło Chojnic. :stout:

kiszot
19-07-2002, 23:33
Jeszcze tylko 19 dzionków i .....kierónek Dalmacja.:stout:

kiszot
19-07-2002, 23:34
Oczywiście kierunek:D

Piecia
20-07-2002, 16:36
nie udzielałem się jeszcze w tym temacie więc niniejszym to czynię: własnie wróciłem ze słonecznego Costa del Maresma (15 km od Barcelony) gdzie raczyłem się piwem w ptysiowej butelce ze sklepu a'la polska Biedronka o nazwie Lager :stout: a w drodze powrotnej zrobili nas w balona nie zatrzymując się w czechach na wolnocłówce tylko na stacji......zakupilem tylko 3 Gambrinusy a mialem jeszcze 20 sztuk zakupić.......:( ale jeszcze ponad miesiąc wakacji przede mną i może wybiore się na Słowacje....... :D

i jeszcze może ktoś z Was będzie w Augustowie lub w Białymstoku to chętnie spożyje z nim :stout:

maryhh
22-07-2002, 12:01
tak sie składa, ze od jutra (chyba) mam urlop i jedziemy do lasu:)

ART
22-07-2002, 15:40
Maryhhu Maryhhu powiedz LAS :D

Piwofil
25-07-2002, 11:30
Piecia napisal/a
...i jeszcze może ktoś z Was będzie w Augustowie lub w Białymstoku to chętnie spożyje z nim :stout:

No szkoda że się za późno dowiedziałem, bo właśnie wróciłem z Augustowa ( prawie ), byśmy Łomże wypili, ale niestety jestem już we Wrocku.

A tak w ogóle to testowałem sporo piwa, ale z dostępnościę jest dużo gorzej niż myślałem. Króluje Tyskie i Żywiec:(

Piecia
25-07-2002, 12:08
ano szkoda wielka :( ale następnym razem już nie daruje ;) a jeśli chodzi o wybór piwa z beczki to w okolicach tylko jednej plaży (w tej chwili mam na myśli tą nieopodal wyciągu) to jest: Królewskie, Żywiec, Lech, odrębna knajpka z Pilsnerem, no i oczywiście regionalne Łomża i Dojlidy

Piwofil
27-07-2002, 19:54
Tym razem jade do Włoch, na południe od Rzymu, postaram się spróbować jak najwięcej piw, oprócz poznania koleżanek jest to cel numer jeden, ale z tego co wiem to Włoskie piwa nie nadają się do picia.

Piecia
27-07-2002, 22:45
nie jest AŻ takie złe :D nadaje się do picia. a ceny w zwykłych sklepach są niewysokie (ok 0,5 euro za 0,66 butelke) miłego urlopu!!! ja wyjeżdżam szukać koleżanek do Holandii.......i na dobre :stout:

celt_birofil
29-07-2002, 11:05
Niektórzy urlopik mają już za sobą i bardzo im z tego powodu:(
Dobrze, że chociaż komputer pod ręką :D

CHRISeM
04-08-2002, 02:06
a no właśnie jestem po paru warkach pstrong. niestetu konsumowanych w tych samych miejscach od miesiąca
no i mam pytanie, czy jak remontuje chate to juz nie jezdem studendem? :confused:

kiszot
05-08-2002, 00:09
Jeszcze tylko 4 dni i wwwwwwwwwaaaakkkaaacccccjjjjjeeeeee!!:stout: :) :D :cool: :stout: :kwiatek: :impreza: :stout:

celt_birofil
07-08-2002, 09:48
Niektórym to się powodzi. Taki Slavoy na ten przykład. Zgadnijcie, gdzie spędza wakacje? ... :D

slavoy
07-08-2002, 09:55
No własnie? Gdzie?

Klosterkeller
07-08-2002, 11:54
to nieprawda.

nawyk
07-08-2002, 12:39
Znaczy co nie jest prawdą? :confused:

kiszot
09-08-2002, 09:27
Całusy dla wszystkich:D
Właśnie odjeżdżam do Dalmacji na zimne Karlovacko,Ożujsko.............itd,itp:stout:
pa pa

ART
09-08-2002, 09:44
cmok! :D

celt_birofil
09-08-2002, 09:52
Ooo, a ja jestem ładnie uczesany :p :cool:

Piwofil
09-08-2002, 22:30
Wróciłem z Włoch, testy wykonane, piwo Włoskie jest całkiem niezłe.

Niestety mimo tego, iż jestem pięknie opalony był to najgorszy ze wszystkich tegorocznych wyjazdów:( .

żąleną
09-08-2002, 22:41
Dlaczego?

Piwofil
09-08-2002, 23:17
Bo cztery dni lało, bo piwo bylo drogi i skromny wybór, bo nie miałem pełnej swobody, bo chcieli mnie wyrzucić za zbyt dużą ilość alkoholu, bo celnicy czepiali się flaszki na bezcłowej, bo 4 godziny siedziałem w parku w Wenecji, a miałem tylko dwa 0,33 ; bo autobus spóźnił się ponad dwie godziny, bo nie poznałem żadnej nowej fajnej koleżnaki, bo....
Nie chce mi się już pisać, ogólnie było do d****, tylko zwiedzenie Rzymu na koniec było miłym akcentem.

żąleną
10-08-2002, 00:18
Jak żyję, jeszcze celnicy nie przetrząsneli mi bagażu... Musiałeś mieć pecha, albo ja byłem szczęściarz.

Za parę godzin wyjeżdżam na kajaki - pakowałem się po czterech piwach (w tym dwóch porterach). :D Ciekaw jestem, co jutro zastanę w plecaku, który jest bardziej wypakowany, niż wtedy, kiedy taskałem też manele Lubej. :confused:

:stout:

baklazanek
10-08-2002, 11:46
Pewnie schowałeś tam całą lodówkę z piwem :D

And69
10-08-2002, 11:59
Pewnie kega z pompką:D

Piwofil
10-08-2002, 15:57
Z tą flaszką to było troche inaczej.
Po prostu kierowcy zakupili cały karton wódki, czyli troszkę za dużo, ktoś tam się zdenerwował, ja też miałem tequille na widoku, bo w plecaku nie było już miejsca. Na szczęście jedno 0,7 to dopuszczalna ilość, dlatego leży u mnie w szafce, ale sam incydent nie był przyjemny.

adam16
11-08-2002, 18:26
Piwofil napisał(a)
... był to najgorszy ze wszystkich tegorocznych wyjazdów:( .

Szczęściarz, a ja nigdzie nie byłem i zanosi się, że nigdzie nie będę.:(

talrasha
11-08-2002, 20:01
Ja w tym roku byłem w Grecji i wszystkim forumowiczom polecam. Jest naprawdę świetnie - ciepło, niezłe piwko, ciepłe morze ceny w normie.

And69
11-08-2002, 21:56
adam16 napisal/a


Szczęściarz, a ja nigdzie nie byłem i zanosi się, że nigdzie nie będę.:(

To tak samo jak ja :mad:
Ledwo się urwałem żeby zawięść a potem przywieść żone i dziecko znad morza .

jerzy
11-08-2002, 22:53
And69 napisał(a)
... żeby zawięść a potem przywieść ... A nie: przywięść ;) :D

And69
11-08-2002, 23:08
Przyznaję się do błędu i proszę o łagodny wymiar kary :)

Piwofil
12-08-2002, 00:51
talrasha napisal/a
Ja w tym roku byłem w Grecji i wszystkim forumowiczom polecam. Jest naprawdę świetnie - ciepło, niezłe piwko, ciepłe morze ceny w normie.

Byłem rok temu, rzeczywiście jest bardzo ciepło, czasami aż do przesady, piwka to raczej jak na lekarstwo, tylko mytos i hellas w puszkach, ew amstel lub heineken.
Ceny rzeczywiście były tańsze niż w innych krajach UE, ale ja płaciłem drachmami, nie wiem jak teraz jest z tym euro, bo we Włoszech np. dużo drożej.
Pozatym do Grecji nie ma dojazdu, ja miałem to szczęście że leciałem samolotem:)

talrasha
13-08-2002, 21:04
Pisząć, że piwko jest niezłe chodziło mi oczywiście, że to co jest jak się zmrozi to w temp. jaka panuje w Grecji smakuje wyśmienicie. Za piwko płaciłem 0,5 euro więc bardzo tanio.
Z dojazdem nie wiem jak jest bo ja jechałem na wycieczkę z biura.

Piecia
13-08-2002, 21:55
racja!!! we Włoszech jest drożej po wprowadzeniu Euro!!! (w ub. roku najtańsze piwo kosztowało 900 lirów a w tym roku 0,6 euro-ta sama marka) czyli ok 20 % drożej........to samo się tyczy Hiszpanii gdzie gdyby nie dyskont Dia (coś jak nasza Biedronka tylko piwo o niebo lepsze niż Vip z biedronki......) i piwo po 20 centów za 0,33 i 57 centów za litrową butelkę to bym nie wytrzymał.............

żąleną
18-08-2002, 20:59
Właśnie wróciłem z kajaków - faktycznie lepiej by było, jakbym miał w plecaku lodówę piwa albo kega, bo byłby z tego jakiś pożytek, a tak ze wszystkich majtek i koszulek, jakie wziąłem, użyłem po jednej sztuce.

Płynęliśmy Biebrzą - wszystko fajnie, tylko że rzeka miała trochę obniżony poziom i z widoków najczęściej pozostawała nam linia brzegu i niebo. :rolleyes: Podobno na wiosnę jest wyżej i szerzej, no i zlatuje się mnóstwo ptaków. Ale poza tym było świetnie.

Jutro chyba do Zakopca, a stamtąd rzut beretem do... :D



:stout:

Piecia
18-08-2002, 21:09
rzeczywiście wiosną jest wyższy poziom ale teraz też jest pięknie a niski poziom wody jest spowodowany tak suchym latem na Podlasiu i we wszystkich rzekach wody jest mało.

żąleną
18-08-2002, 21:32
Bez dwóch zdań jest pięknie, ale z kajaka niestety nie zawsze było to widać. :(

Jednak najbardziej brakowało mi atrakcji typu zwalone drzewo, czy niski mostek, pod którym trzeba by było się przeciskać. Za to dzięki małej, czy wręcz żadnej ilości przeszkód można było popłynąć sobie nocą, co część grupy uskuteczniła. Nie wybrałem się z nimi, bo byłem zmęczony i rozleniwiony piwkiem, ale zrobię to na pewno na przyszłorocznym spływie - doznania podobno niesamowite, dwie godziny zlatują jak pół godziny.

Piecia
18-08-2002, 21:41
więc czekamy na relację jakim piwkiem się tak rozleniwiłeś (mam nadzieję że lokalnym) :D a tak na marginesie to są włąśnie na Biebrzy organizowane spływy na tratwach i chyba jest to bardziej oryginalne przeżycie niż kajaczki. I można zawsze zahaczyć o Białystok w celu spożycia:stout: - to wkońcu niedaleko... :D

żąleną
18-08-2002, 21:53
Zaraz wstawię odpowiedni wpis z cyklu 'Patrol piwny.'

:stout:

żąleną
18-08-2002, 21:57
W jaki sposób są organizowane te spływy tratwą?

zythum
19-08-2002, 10:09
A ja już po urlopie. W takich momentach naprawdę zazdroszczę ludziom młodym ich wakacji. Urlop jest tak krótki, że nawet nie można zauważyć, że się na nim było. Ale cóż czekam do następnego a wspomnienia z tego pozostaną mi na zawsze. Myślę, że jeszcze dziś zamieszczę raport piwny z Pojezierza Drawskiego a w Piwo - Gdzie opisy kilku fajnych knajp. Już jest zresztą Złocieniec.

Piecia
19-08-2002, 19:28
W jaki sposób są organizowane te spływy tratwą?

organizują to przedsięwzięcie miejscowi rolnicy pod nadzorem Biebrzańskiego Parku Narodowego z siedzibą w Osowcu i tam można się dowiedzieć wszystkiego na ten temat ale z tego co mi wiadomo trwa to od kwietnia do października a koszt jest minimalny

maryhh
23-08-2002, 08:43
pewnie wielu z Was zapomniało już o tym co zwie sie urlopem, ale nie ja:) właśnie od jutra rozpoczynają sie dla mnie upragnione mazurskie wojaże:stout:

zythum
23-08-2002, 08:59
To życzę znajdowania miejsc z lanym BK i Jurandem:stout:

Kudłaty
23-08-2002, 09:34
A ja co weekend jeżdżę na zloty :))))))

Piecia
23-08-2002, 15:52
maryhh napisał(a)
pewnie wielu z Was zapomniało już o tym co zwie sie urlopem, ale nie ja:) właśnie od jutra rozpoczynają sie dla mnie upragnione mazurskie wojaże:stout:

to poza BK i Jurandem są jeszcze Dojlidy!!! napisz na PW lub na publicznym gdzie się wybierasz bo i ja zahaczam o Mazury!!!

kiszot
27-08-2002, 12:00
Wakacje,wakacje i już po.:(
Chorwacja jest bardzo ciepła,ładna i ma całkiem niezłe piwo.
Niestety ceny nie są najmniejsze.Piwa miejscowe ok.4,8 kun,Tuborg(pełno go wszędzie)5,15-5,50 kun,Stella Artois(trudna do zdobycia)5,55 kuna.

W Słowenii piwka na tutejszych cpn'ach ok. 200 chyba tolarów?
W Austrii też na stacjach benzynowych, piwka w cenach przyprawiających o ból głowy.W granicach 1,65-1.90 euro.
Tradycyjnie Słowacja bezkonkurencyjna.A piw w Tesco tyle że dostałem oczopląsów.

maryhh
03-09-2002, 07:37
Piecia napisal/a

napisz na PW lub na publicznym gdzie się wybierasz bo i ja zahaczam o Mazury!!!
niestety już wróciłem:(

Cyrkonia
03-09-2002, 10:47
maryhh napisał(a)

niestety już wróciłem:(
No właśnie. Niestety. :(

yendras
03-09-2002, 13:47
Piwofil napisał(a)

Pozatym do Grecji nie ma dojazdu, ja miałem to szczęście że leciałem samolotem:)
Jak to nie ma dojazdu :confused: Znam ludzi, którzy jechali przez Ruminię/Bułgarię i zyją. A poza tym z Włoch pływa mnóstwo promów do Grecji.

No, a poza tym wreszcie wakacje zaczynają się i dla mnie :cool: W środę wieczorem znikam, a po powrocie mam nadzieję wzbogacić "Piwo-konkretnie" o jakieś egzotyczne nowości :stout:

adam16
03-09-2002, 17:40
yendras napisał(a)

Jak to nie ma dojazdu :confused: Znam ludzi, którzy jechali przez Ruminię/Bułgarię i zyją...
Można i przez Węgry, Jugosławię i Macedonię.

Piecia
03-09-2002, 18:03
maryhh napisał(a)

niestety już wróciłem:(

trudno :( może w przyszłym roku będzie nam dane się spotkać...

yendras
03-09-2002, 20:14
adam16 napisał(a)

Można i przez Węgry, Jugosławię i Macedonię.
Pewnie, że można, nawet chciałem rok temu ruszyć tym szlakiem, ale w Jugosławii nadal trzeba było wykupić osobne ubezpieczenie (nie honorują zielonej karty), a paliwo było tylko na talony, a na dodatek zaczęła się wówczas na dobre zadyma w Macedonii, więc wybrałem prom z Ancony.

adam16
03-09-2002, 20:43
Ja jechałem tamtędy trzy lata temu.

albeertos
04-09-2002, 07:19
adam16 napisal/a

Można i przez Węgry, Jugosławię i Macedonię.
W tym roku sprawdzone przez moich kumpli. Trasa przejezdna bez problemu i niech nikt nie próbuje wizy jugosłowiańskiej załatwiać w Polsce. Na granicy szybciej i taniej.

Piwofil
04-09-2002, 16:00
Chodziło mi o to, że jest dojazd, ale dość utrudniony, jak sami widzicie, moja siostra też w tym roku jechała przez Macedonie, ale nie jest to przyjemna podróż, jak np. do Hiszpani autostradą, dlatego do Grecji lepiej lecieć.

talrasha
20-09-2002, 18:42
Lecieć - pewnie, że lepiej ale jak to podnosi koszty podróży, przelot w jedną stronę to około 200 euro.

adam16
04-10-2002, 08:09
I ja miałem wreszcie chwilę wakacji i byłem we Francyji, i ichniego piwa pokosztowałem, ale relacje szczegółowe już gdzie indziej, jak tylko przebrnę przez nieczytane posty z prawie czterech tygodni.

szostak
11-10-2002, 09:09
A ja byłem w takim miejscu, że nawet piwa mi się nie chciało pić:D Zwykle dzień zaczynam od kawy, a kończę piwem. A będąc w Jaśliskach nie chciało mi się pić ani jednego ani drugiego. Nóg nie żałowałem na tamtejszych górach, więc wieczorem byłem cokolwiek padnięty. A do piwa mnie nie ciągnęło. To sprawka tamtejszej doskonałej wody.

baks12
11-10-2002, 09:13
Ja w tym roku roznosiłam kataklizmy:( Byłam na Majorce, wróciłam do Polski oglądam sobie telewizję a tu pokazuję że Majorka pływa :( Zastanawiam się co się stanie z Dubrovnikiem ?:(

celt_birofil
24-06-2003, 07:11
Pora zaktualizować temat.
Ja raczej nie planuję dalekich wojaży: ewentualnie wypady do południowych sąsiadów. Z nieco dalszych - jednodniowe wycieczki autokarowe do Budapesztu i Egeru, a poem się zobaczy, na co budżet pozwoli

marcopolok
24-06-2003, 08:08
Krótki wypad w Bory Tucholskie (leśniczówka) biorę przyczepę bo droga prowadzi via Nakło nad Notecią;)

breslauer
24-06-2003, 10:06
Ja zamierzam posiedzieć tydzień w sierpniu u teściów pod Szczyrkiem, popić Brackiego, wyskoczyć z żoną gdzieś w górki - może na Halę Miziową? Resztę czasu spędzę we Wrocku - może wybiorę się do Archiwum Budowlanego trochę poszperać w historii.

celt_birofil
24-06-2003, 10:09
breslauer napisał(a)
Ja zamierzam posiedzieć tydzień w sierpniu u teściów pod Szczyrkiem,
a gdzie dokładniej?

breslauer
24-06-2003, 10:32
Dokładnie w Mesznej.

Cyrkonia
24-06-2003, 10:34
Moje plany (aktualne obecnie, ale nie wiem jak długo):
Lipiec:
z powodu egzaminów wstępnych i innych pierdół, jedynie jedno- dwudniowe wypady. Planowane: Wilno, Kaliningrad, Bornholm, Sopot. Nie wiem niestety co z tego zostanie zrealizowane.
Sierpień:
z powodu urlopu - 2 tygodnie na Słowacji :D

plany niestety mogą ulec zmianie, jeśli nie znajdę opiekunki/a dla CocaColi (mój kot)

celt_birofil
24-06-2003, 10:36
breslauer napisał(a)
Dokładnie w Mesznej.
Coś czuję, że szykują się małe poprawiny z Żywca :D

yendras
24-06-2003, 10:47
Cyrkonia napisał(a)
plany niestety mogą ulec zmianie, jeśli nie znajdę opiekunki/a dla CocaColi (mój kot)
No wiesz co :confused: CocaColi chyba też się coś od życia należy - wpisz ją sobie do paszportu i w drogę ;)

...a ja już po wakacjach ... :(

breslauer
24-06-2003, 10:54
celt_birofil napisał(a)
Coś czuję, że szykują się małe poprawiny z Żywca :D

No ba, pewnie !!! A tak przy okazji, Celcik podeślij mi na PW jakieś namiary na Twoje miejsce pracy, to być może Cię odwiedzę, bo na pewno będę załatwiał wtedy w sierpniu w Bielsku pewne sprawy w Wydziale Komunikacji.

Cyrkonia
24-06-2003, 10:58
yendras napisał(a)
No wiesz co :confused: CocaColi chyba też się coś od życia należy - wpisz ją sobie do paszportu i w drogę ;)

...a ja już po wakacjach ... :(
Póki co życie mojego kota jest mi miłe i nie zamierzam 12-letniej staruszki wozić po świecie.

Piecia
24-06-2003, 11:51
Cyrkonia napisał(a)
Moje plany (aktualne obecnie, ale nie wiem jak długo):
Lipiec:
z powodu egzaminów wstępnych i innych pierdół, jedynie jedno- dwudniowe wypady. Planowane: Wilno, Kaliningrad, Bornholm, Sopot. Nie wiem niestety co z tego zostanie zrealizowane.
Sierpień:
z powodu urlopu - 2 tygodnie na Słowacji :D

plany niestety mogą ulec zmianie, jeśli nie znajdę opiekunki/a dla CocaColi (mój kot)

Do Wilna przez białystok??

A ja planuję w tym roku wypad na Mazury (Augustów, Szeligi koło Ełku),
jak się uda to może Szczecin i na 100% Zlot!!!
Reszta zależy od egzaminów przez które ja jeszcze wakacji nie mam :ice:

zythum
24-06-2003, 13:05
marcopolok napisał(a)
Krótki wypad w Bory Tucholskie (leśniczówka) biorę przyczepę bo droga prowadzi via Nakło nad Notecią;)

Od Nakła już naprawdę niedaleko do Czarnkowa i chyba nie jest tak tragicznie po drodze zawadzić o Żnin;)

yendras
24-06-2003, 13:53
zythum napisał(a)
Od Nakła już naprawdę niedaleko do Czarnkowa i chyba nie jest tak tragicznie po drodze zawadzić o Żnin;)
No jasne :cool: A najkrótsza droga powrotna z Czarnkowa na południe prowadzi przez Miłosław.

Marusia
24-06-2003, 20:20
A ja mam urlop dopiero 2-3 tydzień września. Zwieńczony będzie Zjazdem Forum, a wcześniej to może jakiś wypadzik do Czech, krótki, bo jak z Wroca do Gdyni bedziem jechać szlakiem browarów to może i z tydzień nam zejść:D

marcopolok
24-06-2003, 21:17
zythum napisał(a)
Od Nakła już naprawdę niedaleko do Czarnkowa i chyba nie jest tak tragicznie po drodze zawadzić o Żnin;)

będę miał małą przyczepę i niezbyt przychylną ekipkę - kilka kszynek wystarczy na wczasy a na powrót to się zobaczy:D

Ahumba
25-06-2003, 06:25
a ja tak jak już pisałem za tydzień jadę do Charzykowych koło Chojnic.
zwieńczeniem mojego pobytu będzie udział w giełdzie w Człuchowie.:)

Johnus_Beer
25-06-2003, 15:31
Jutro z grupą znajomych wyruszam gdzieś, niedaleko Żywca. Nie wiem dokladnie gdzie, ale piwa nie zabraknie. I do Czech niedaleko...:D :stout:

celt_birofil
25-06-2003, 15:33
Johnus_Beer napisał(a)
Jutro z grupą znajomych wyruszam gdzieś, niedaleko Żywca. Nie wiem dokladnie gdzie, ale piwa nie zabraknie. I do Czech niedaleko...:D :stout:
że o Słowacji nie wspomnę

iron
25-06-2003, 15:37
A nasze wakacje pewnie będą stały pod znakiem stolycy i ewentualnie krótkich wypadów podjazdowych. Takie życie. No i pewnie niedługo z pewnych tajnych względów obrzydnie mi Ciechanów:D

Grzegorz_J_bie
26-06-2003, 05:46
A ja jutro wyruszam na Wyspy Brytyjskie. Musiałem się pochwalic :D

zythum
26-06-2003, 09:48
A ja drżę ze zniecierpliwienia na sierpień. Dwa tygodnie z piwem Noteckim w oklicach wałcza. Tak je kocham (Noteckie), że chyba popełnię bigamię i wezmę z nim ślub:D

pjenknik
26-06-2003, 10:41
iron napisał(a)
A nasze wakacje pewnie będą stały pod znakiem stolycy i ewentualnie krótkich wypadów podjazdowych. Takie życie. No i pewnie niedługo z pewnych tajnych względów obrzydnie mi Ciechanów:D
Mamy nadzieję, że do nas dotrzecie na Namysłów za 1,87 flaszka N full'a i 2,50 kufel?

iron
26-06-2003, 10:49
No a jak myślałeś. Jesteście przewidziani w temacie: krótkie wypady podjazdowe:D

Małażonka
26-06-2003, 11:58
Pjenknik, przecież Iron nie potrafi się pozbierać po Waszym wyjeździe ze stolycy, a jeszcze świeżutki N-full... Na pewno przyjedziemy, tylko niech wreszcie opuszczę ten Ciechanów:mad:

żąleną
27-06-2003, 00:14
Grzegorz_J_bie napisał(a)
A ja jutro wyruszam na Wyspy Brytyjskie. Musiałem się pochwalic :D

Jesteś zatem potwierdzeniem mojej ostatniej teorii, że na Wyspy wyjeżdżają wszyscy oprócz mnie.:cool:

breslauer
27-06-2003, 07:40
żąleną napisał(a)
Jesteś zatem potwierdzeniem mojej ostatniej teorii, że na Wyspy wyjeżdżają wszyscy oprócz mnie.:cool:

Mogę obalić Twoją teorię - ja nie wyjeżdżam ... :D

pjenknik
27-06-2003, 10:05
Małażonka napisał(a)
Pjenknik, przecież Iron nie potrafi się pozbierać po Waszym wyjeździe ze stolycy, a jeszcze świeżutki N-full... Na pewno przyjedziemy, tylko niech wreszcie opuszczę ten Ciechanów:mad:
Nie bardzo kojarzę po czym On ma się zbierać wieczór był nadzwyczaj delikatny:confused: ;)

Małażonka
27-06-2003, 10:19
pjenknik napisał(a)
Nie bardzo kojarzę po czym On ma się zbierać wieczór był nadzwyczaj delikatny:confused: ;)

Tydzień temu mógł chociaż popatrzeć i pomarzyć, a teraz co... Do tego wszystkiego jest od dzisiaj na urlopie i nie ma dostępu do internetu - tęskni więc podwójnie.

żąleną
28-06-2003, 00:07
breslauer napisał(a)
Mogę obalić Twoją teorię - ja nie wyjeżdżam ... :D

Teoria jest ponadczasowa - na pewno wyjedziesz zanim ja wyjadę (o ile w ogóle wyjadę). :D

pjenknik
28-06-2003, 09:49
Teoria jest do bani bo ja się do Angoli nie wybieram:D

żąleną
28-06-2003, 20:53
Żebyś się nie zdziwił. Ja swoje wiem. ;)

żąleną
22-07-2003, 01:33
Za 2,5 godziny rozpoczynam wyprawę rowerową. Pierwszy etap: moje osiedle-Dworzec Zachodni. Dalej - wyjdzie w praniu. :D

Na pewno będzie dobrze. Spakowałem się bez specjalnego obcyndalania się, a i tak mam sporo miejsca (na piwo) w sakwach. Nawet wziąłem gumową piłkę, co robi BĘ. Niezastąpiona na postojach... Planujemy zahaczyć o Litwę, bo tam ponoć niezłe ciemniaki warzą.

BĘDZIE RAPORT. Specjalnie wziąłem długopis.

:stout:

Małażonka
22-07-2003, 07:31
W taki upał? :eek: Ty to masz zdrowie...

zythum
22-07-2003, 09:05
A ja zaliczyłem już jeden wyjazd . Było wspaniale. Piwo pyszne, jezioro czyste, poznałem jeszcze żyjących partyzantów z którymi uciąłem kilkugodzinną pogadankę pod sklepem w Monkiniach. Do tego rowerek, kąpiele i wędrówki lasem. Po raz kolejny przekonałem się, że chciałbym pracować jako hydrobiolog, niekoniecznie naukowiec ale mógłbym też pracować w gospodarstwie rybackim. Jeziora i praca na wodzie to jest mój żywioł a wielkie miasto mnie prztłacza i zabija.

Piwofil
22-07-2003, 15:18
zythum napisał(a)
A ja zaliczyłem już jeden wyjazd . Było wspaniale. Piwo pyszne, jezioro czyste, poznałem jeszcze żyjących partyzantów z którymi uciąłem kilkugodzinną pogadankę pod sklepem w Monkiniach. Do tego rowerek, kąpiele i wędrówki lasem. Po raz kolejny przekonałem się, że chciałbym pracować jako hydrobiolog, niekoniecznie naukowiec ale mógłbym też pracować w gospodarstwie rybackim. Jeziora i praca na wodzie to jest mój żywioł a wielkie miasto mnie prztłacza i zabija.

To widzę że byłeś blisko tych rejonów gdzie ja byłem rok temu, Suwalszczyzna jest rzeczywiście piękna! W tym roku także chcę tam jechać.

Ja także byłem już na dwóch wyjazdach w tym roku, pierwszy do Władysławowa, gdzie starałem się pić jak najwięcej Amberka, ale cieżko go dostać, tak więc piłem pyszne Specjale, chociaż z wielkiej grupy :( Ogólnie jednak piłem piwa o które cieżko we Wrocławiu.

Następny wyjazd to Sława pod namioty z całą ekipą. Tu już więcej ciekawych piw udało mi się dostać, najważniejesze to jednak to, iż udało mi się zorganizować wyprawę do browaru EDI i spróbować wyśmienitego E Plus.
Ogólnie wyjazdy udane, mam nadzieje że jeszcze gdzieś pojadę w tym roku, najlepiej na wspomnianą suwalszczyznę!

zythum
23-07-2003, 08:46
W sumie obszedłem południowy brzeg Wigier plus wypad nad Blizno. Przepiękne okolice i pewnie się tam jeszcze kiedyś wybiorę. Mnóstwo pięknych i spokojnych zagubionych w lesie pól namiotowych, szczególnie nad Bliznem które ma całkowicie przezroczystą wodę i miłe dla stóp piaszczyste dno. Naprawdę polecam.

celt_birofil
28-07-2003, 10:10
Jedni idą na urlop, inni wracają. Ja niestety zaliczam się do tych drugich.:cool: Ale jest jeden istotny pozytyw mojej sytuacji - w miarę stały dostęp do forum

Qbric
28-07-2003, 20:15
Wczoraj wróciłem z okolic Kołobrzegu, było super! wszystkim polecam te okolice! a szczególnie plażę nudystów kolo Grzybowa... :) Przez czesc wyjazdu sprzedawałem tam na plaży zimne piwko, wrzeszcząc rózne slogany typu: "Słonko praży cale ranki, piwo lepsze od kochanki" ;) bylo super! Pozdrawiam wszystkich swoich klientów:)

żąleną
02-08-2003, 22:31
Właśnie wróciłem i chce mi się płakać, bo jeszcze w południe pluskałem się w jeziorku.

Wyjazd był ekstra, dołączam się do piewców piękna Suwalszczyzny, chociaż z ilością podjazdów trochę przesadzili. ;) Namierzyłem po drodze kilka ciekawych knajp (relacja niebawem), przywiozłem soczystą szklankę Gubernijosa (grube szkło, wysoka jak pszeniczniak, z uchwytem) podskoczyłem z Zyźkiem na dzionek do Cyrkonii i ogólnie wyszalałem się za wszystkie czasy.

Za rok również rowerem szlakiem jezior! Może po Kaszubach?

:stout:

breslauer
18-08-2003, 08:34
No i po urlopie ... Niestety z powodów niezależnych ode mnie spędziłem go w całości prawie we Wrocławiu. Półtoradniowy tylko pobyt w górach pod Szczyrkiem zaowocował przynajmniej tym, że przywiozłem sobie całą skrzynkę Brackiego.

marcopolok
19-08-2003, 07:35
No to i ja dzsiaj po prawie 2 miesiącach koszmarnej pracy znikam sobie na urlopik. Rybki, grzybki, jeziorko, leżaczek, cień i:stout: w dłoni.

wriggle
21-08-2003, 15:02
Jako student jestem człek uprzywilejowany (jak narazie). Olawszy pracę sezonową pojechałem z kobietą na 2 tygodnie nad Bałtyk, potem na tydzień do Londynu. Obecnie mamy 21 sierpnia, więc jeszcze przez ponad miesiąc rowerek, to Nałęczów, to Kazimierz, piwko, jeszcze jedno piwko...:)

wriggle
21-08-2003, 15:04
pjenknik napisał(a)
ja się do Angoli nie wybieram:D

Nigdy?

Ahumba
22-08-2003, 09:07
wriggle napisał(a)
Nigdy?

nigdy nie mów nigdy;)

Piwofil
23-08-2003, 14:56
A ja w ramach poszukiwania sensu w ostatnich chwilach wakacji pojechałem pod namioty do Międzyzdroi, chociaż pogode miałem nienajlepszą, to wyjazd był rewelacyjny. Jeśli chodzi o piwo to głownie piłem Bosmana, ale udało mi się także dostać Lwówek czy Jabłonowskie Mocne. Do tego popłynęliśmy promem do Albecku, gdzie udało mi się zakupić całkiem sporo Niemieckich piw, troszke ponad dozwolone ilości, jeśli chodzi o przepisy celne:)
W Międzyzdrojach panuje niesamowity klimat, można poznać wielu miłych ludzi, także sympatczną policję ( koledzy dostali mandaty za picie alkoholu w miejscu publicznym:D )
W ogóle wyjazd obfitował w masę pozytywnych zdarzeń, jestem z niego bardzo zadowolony.