PDA

Wersja pełna: : Mikrobrowar białoprądnicki "Henryk XVI" ruszył z kopyta


Titus_Fox
17-11-2005, 17:42
Witam :kwiatek:
2 tygodnie temu do butelek trafiła moja pierwsza warka - Coopersowy Lager z cukrem, którym nie za bardzo jest się pochwalić, bo co butelka to inne piwo. Jedne gazowane na cukrze, drugie na ekstrakcie, jedne bursztynowe, drugie "kanarkowe", tu z gazem, tu bez, tu z piana jak z bialek, a tam jak z Ludwika ;) A że nie opisałem sobie butelek, odstawiam teraz loterię za każdym razem, gdy po jakąś sięgnę.

W poniedziałek natomiast nastawiłem Pale Ale, na które składał się ponownie gotowiec Coopersa, tym razem jednak wsparty esktraktami jasnym i barwiącym z BA. Pierwsza doba była nader burzliwa, z obfitą pianą i solidnym cuchem. Następnie piwko wyhamowało tak, że aż zacząłem zachodzić w głowę, czy aby coś mu się złego nie stało. Absolutny brak zewnętrznych oznak fermentacji skłonił mnie do przetestowania brzeczki spławikiem i szybko wyjawił prawdziwy zamiar drożdży. Z początkowego 12 Blg w 3 dni udało się zjechać do ok. 4.5-5 Blg, a dzisiejsze próby organoleptyczne wypadły nader zachęcająco. Barwa ciemna i to tak, że nie prześwietla tego 60W żarówka, pyszny goryczkowy smak, brak posmaku drożdży i neutralny zapach. Gdyby nie wiadome niedobory gazu, piwko byłoby już do picia. Wkrótce trafi na cichą, później zaś do beczek, a następne w kolejce jest Brewferm Abdij. Potem naturalna przerwa świąteczno-uczelniana, a od 2006 zacieranie :) :impreza:

Titus_Fox
04-02-2006, 19:38
Jakoś około 25 listopada Coopersowe Ale, zaciemniaje esktraktem barwiącym, trafiło do beczek i butelek. Od tego czasu udało mi się jedną beczkę skonsumować i rozdać flaszki po znajomych. Okazuje się, że po zabarwieniu piwo niewiele ma już wspólnego z "Pale Ale". Obecnie jest to raczej stout i to całkiem szlachetny i dojrzały - pycha :) Szkoda, że zostało już tylko 5 butelek, bo z puszki ciężko popijać po trochu - to raczej solidne działo na większe zgromadzenia [tak max. 3 osoby ;)]

31 stycznia moja trzecia warka, "klasztorniak" z gotowca Brewfermu, trafiła wreszcie do butelek. Ponieważ musiałem odreagować trwającą wciąż sesję, zaprojektowałem do niej tym razem etykiety. Trzeba przyznać, że poprawiło to wybitnie mój humor. Piwko wyszło mocne, o ciekawym bukiecie, lecz jest zdecydowanie za wcześnie, żeby je oceniać. Będzie w sam raz na zapijanie smutków nadchodzącej wielkimi krokami czerwcowej sesji ;)

Klasztorne było ostatnim piwskiem z gotowców, teraz przerzucam się na piwa "WESołe" ;) Kombinujemy z kumplami części do automatycznego kociołka, po czym będziemy to składać do kupy i programować, przyjdzie więc czas na piwa zacierane. Narazie jednak najbliższy wyrób to pszeniczniak [drożdże w drodze], po nim jakieś łagodne ale do podpijania. Miejmy nadzieję, że kocioł będzie gotowy do tego czasu i będzie się można wciąć za jakieś smakowite zacieranko.
Tymczasem

Shlangbaum
05-02-2006, 00:24
Narazie jednak najbliższy wyrób to pszeniczniak [drożdże w drodze], po nim jakieś łagodne ale do podpijania.
A nie za zimno jest na pszeniczniaka :confused:

Titus_Fox
05-02-2006, 08:24
Mam to szczęście [a może pecha], że mój blok jest ocieplony. W związku z tym najniższa temperatura, jaką mogę osiągnąć w pokoju, otwierając okno i wyłączając kaloryfer, wynosi 18*C. Idealnie się w tych warunkach warzyło klasztorniaka i nie sądze, aby problemem był też przeniczniak. Kłopot będzie z lagerami, bo nawet w piwnicy jest obiektywnie gorąco :/ Ale to się coś wymyśli, najwyżej zawiozę wiadra na działkę i tam nastawię...

Titus_Fox
17-02-2006, 11:25
Oto i wreszcie po wielkich przejściach udało mi się nastawić WESołego pszeniczniaka. Piwko powstało w czwartek jako odreagowanie wtorkowego egzaminu i dwutygodniowej nerwówki w przygotowaniach. Proporcje mogą się wydawać chybione, ale wynikają z faktu, że żyłem do tej pory w przeświadczeniu, iż mam dwie puszki ekstraktu pszenicznego.

Skład :
ekstrakt jasny - 2.9 kg
ekstrakt pszeniczny - 1.2 kg

Chmielenie 30g Lubelskiego : 20 minut gotowania + 3h moczenia się + kolejne 20 minut gotowania [dlaczego tak wesoło - opiszę później]
Końcowe Blg 20-litrowej brzeczki wyszło 11.5 [dlaczego tak wesoło - opiszę później]

Przefiltrowana i przelana do fermentora została potraktowana drożdżami Wyeast 3068 Weihenstephan, mnożonymi pieczołowicie od wtorku.
Piwko już solidnie wystartowało w nocy, oscylując wokół 21*C.

Ponieważ dziś rano ogłoszono wyniki wtorkowego egzamu, postanowiłem nadać temu piwsku znaczącą nazwę: ZŁOTY STRZAŁ :impreza:

Titus_Fox
26-02-2006, 23:52
"Złoty Strzał" - warka numer 4 - po 10 dniach wreszcie na cichej ! Blg spadło do 2.5 - 3, co nastraja bardzo optymistycznie. Barwa piwka jest prześliczna, powiedziałbym słomkowo-bambusowa, w smaku bardzo delikatne, nawet przypomina ukraiński Obołoń, co mnie jeszcze bardziej cieszy :impreza:
Etykieta już zaprojektowana, załączam poniżej. A jakby się ktoś pisał na gęstwę Weihenstephan - dajcie znać.
Następny w kolejce jest Dunkel Weizen, lecz to dopiero gdy przyjdzie przesyłka ze słodami.

monne
27-02-2006, 18:38
etykietka niezła :D

P.S.
twórczość własna?

Titus_Fox
27-02-2006, 21:22
twórczość własna, acz oczywiście nie wystrzeliwałem kuli z pistoletu - to już gotowy obraz.

monne
28-02-2006, 08:57
;) wszysto przed Tobą jeszcze :D

Titus_Fox
06-03-2006, 06:50
Warka nr 5 : WeizenboCK

"Złoty Strzał" już w butelkach, a wprost na świeżej gęstwie Weihenstephan po cichej wylądowało już kolejne piwko. Oryginalnie miał to być dunkel weizen, ale postanowiłem spróbować wpisać się w krakowski nurt i przygotować coś lajboCKowego :)
Po konsultacjach z E-prezesem narodził się następujący przepis :

3 kg Weyermann hefeweizen
1.2 kg WES jasny
0.5 kg WES ciemny
0.33 kg słód Caramunich II
0.33 kg słód Caraaroma

Chmielenie : 20 g Lubelskiego przez 45 minut
Blg końcowe : 16*

Było to pierwsze łączone piwko zacier/esktrakt, co było próbą mojego zorganizowania w tej materii przed spodziewanym 100% zacieranym ale/stoutem pod koniec marca. Drożdże już zajęły się apetyczną brzeczką (uff, udało się), a mnie pozostało tylko posprzątać, ponaklejać etykiety na "Złoty Strzał" i cierpliwie czekać na efekt ich pracy, projektując następną etykietę.

Titus_Fox
26-03-2006, 23:06
Świeżutka warka #5 - "Kasztan" Dunkel Weizenbock - już grzecznie zaległa w butelkach, poniżej załączam jej etykietę. Nie za bardzo lajboCKowa, choć startowałem od takowej. Koncepcja zmieniała się jednak dość szybko, a końcowy projekt pozbawiony był już praktycznie jakichkolwiek związków ze wstępnie planowaną stylistyką. Cóż, bywa, w zasadzie to nawet lepiej, bo jestem z niego diablo zadowolony ;)
Nie mogę się już doczekać leniwego letniego popołudnia okraszonego degustacją "Kasztana". Ciekawym, jak też się rozwinie...

Najbliższe zaś plany to w całości zacierany stout, z którym ruszam jak tylko listonosz przyniesie mi jutro lub we wtorek świeżo zakupiony garnek. Receptura będzie raczej amalgamatem tych, które pojawiły się tu do tej pory, ale co tam - od czegoś trzeba zacząć :D

Shlangbaum
27-03-2006, 13:41
:eek: Wyrąbista etykieta :eek:

Titus_Fox
27-03-2006, 22:16
Heh, dzięki :) Podkład nie jest własnoręcznej roboty, wygooglałem tak jak poprzednio i obrobiłem... Co ciekawe, teraz już nie potrafię powtórzyć tego wyszukiwania, a szkoda :/ Następnym razem gdzieś dorzucę info o źródle.

Titus_Fox
10-04-2006, 20:40
Ponieważ nie mogłem się zabrać do jakiejkolwiek uczciwej roboty, postanowiłem nastawić kolejne piwko. Nic specjalnego, gdyż ponownie w pełni z ekstraktów, ale nie chciało mi się bawić w zacieranie w chwili, gdy tuż po świętach dojedzie wkład filtracyjny. Przy okazji jednak przetestowałem nowiuśkiego Bachmayra, którego nabyłem z myślą o przyszłym zacieraniu, gotując całą objętość przyszłej warki.

A zatem warka #6, WESołe niby-ale :

2,9 kg ekstraktu jasnego WES
1,2 kg ekstraktu bursztynowego WES

chmielenie: 50g Marynki (7% a-k) przez 60 minut [mniam]

drożdże : Safale S-04

Wyszło mi z tego ostatecznie 20 litrów brzeczki o Blg 16, co postanowiłem rozcieńczyć ukochaną Primaverą do 22 litrów i 14 Blg. To powinno wystarczyć, aby po zlaniu na cichą, a z niej w butelki, do ostatecznego rozlewu poszło 20 litrów w miare klarownego piwka plus nieco pozostałości do białych butelek testowych. Zobaczymy co z tego wyniknie.

Titus_Fox
03-05-2006, 20:46
Czas uzupełnić nieco ten dziennik. Na krótko przed przerwą majową, 24 kwietnia, warka numer 6 trafiła do butelek. Z racji prostoty jej składu i specyficznej barwy, postanowiłem nazwać ją "Red Lobster" w nawiązaniu do Dr Zoidberga (postaci z kreskówki Futurama), którego prosty i gorzki żywot ciśnie się na myśl z każdym łykiem wczesnych próbek piwka. Zwyczajowo załączam etykietę w całej swej okazałości i prostocie, a jednocześnie o komicznym wydźwięku należnym tej arcyuroczej postaci, co podkreśla delikatna nutka słodyczy i przyjemny chmielowy aftertaste. Wow, chyba jeszcze nigdy nikt nie skreślił tak wiele o czymś tak niewielkim. Poniżej zatem etykieta, a wkrótce opis stouta - warki numer 7 [prace właśnie trwają].

Titus_Fox
07-05-2006, 13:06
W środę popełniłem kolejną, siódmą już warkę. Tym razem w przeważającej większości zacieraną z pewnym dodatkiem ekstraktu, gdyż trzeba pokończyć zapasy. Ponieważ w głowie przepis miałem pięknie poukładany, ale przez dość chaotyczny dobór wyszło z tego czort wie co i teraz ani to ale, ani stout - warka otrzymała wymowną nazwę.

Warka #7, "Ni w ch... ni w oko"

Słód pale ale - 3 kg
słód caraaroma - 0.4 kg
słód caramunich II - 0.3 kg
słód carafa I - 0.2 kg
ekstrakt WES ciemny - 1.2 kg /dodany przy chmieleniu/

Przerwy :
40*C - 30 minut
63*C - 45 minut
72*C - 30 minut

Chmielenie :
50 g Magnum (13,7% a-kw.) - 45 minut

Drożdże : Safale S-04 z gęstwy po "Red Lobster"

W ostatecznym rozrachunku otrzymałem z tego 18 litrów brzeczki o Blg 16, co rozrzedziłem wysłodzinami do 20 litrów i 15 Blg. Część brzeczki pozostawiłem do refermentacji.
Zaraz mnie ktoś zje za taki dobór składników, ale czas pokończyć pewne zapasy. Poza tym, do odważnych świat należy, lubię eksperymenty. Trwają prace nad adekwatną etykietą ;)

Titus_Fox
07-05-2006, 13:10
Od czwartkowego poranka warka numer 7 odfermentowała już do 4,5 Blg. Kolor, mimo Carafy i ekstr. ciemnego - ciemnobrązowy jak PRLowska meblościanka. Smak różnoraki, z chwili na chwilę zmienny w odbiorze - i dobrze :) Tymczasem składam myśli ku następnemu piwu, w dalszym ciągu katując niezmordowane Safale ;)

Titus_Fox
31-05-2006, 22:33
Warka numer 7 trafiła w poniedziałek do butelek. Dobra data na zabutelkowanie, przynajmniej na etykiecie jakiś ślad po mnie zostanie ;). Wciąż jednak nie do końca ustaliłem, jakaż ta etykieta będzie w ostateczności i co to za gatunek piwa. Tymczasem wybiegam myślami naprzód, ku prostemu piwku na Dzień Dziecia, aby właściwie uczcić ten bezsensowny pomysł prohibicji 1 czerwca. Zrzucę całkowicie zapasy ekstraktów, jako że i tak będzie to zakończenie sezonu 2005/2006 i przygotowania do wakacji :)

Titus_Fox
09-06-2006, 08:29
Tak jak to sobie ustaliłem, w Dzień Dziecka powstała kolejna, ósma już warka. Warka na wykończenie zapasów i przygotowanie do wakacji (aby było co po nich pić).

Warka #8 - tymczasowo bez nazwy

Ekstrakt WES bursztynowy - 1.7 kg
Ekstrakt WES ciemny - 1.7 kg
Ekstrakt WES jasny - 0.5 kg
Ekstrakt WES barwiący - 0.5 kg
płatki owsiane - 0.25 kg
kawa Fort [esencja z] - 0.1kg

chmielenie : Marynka 8,7% [granulat] 25 g przez 60 minut
drożdże : niezmordowane Safale S-04 ;)

Blg końcowe w 20 litrach brzeczki : 16* Blg


Wczoraj brzeczka odfermentowała do 5* Blg i została zlana na cichą. Po sesji trafi do butelek, a później jeszcze tylko LajboCKowa sesja warzelnicza i wakacje :)

Titus_Fox
19-06-2006, 11:30
Warka numer 7 doczekała się po dwóch tygodniach etykiety i nazwy :impreza: Oto przed wami :

e-prezes
19-06-2006, 12:35
mniam, mniam... bajecznie. może i ja coś wyprodukuje ;)

kiszot
20-06-2006, 11:14
Etykieta śliczna.

Titus_Fox
28-06-2006, 12:26
Jak powiedziałem, tak zrobiłem. Warka numer 8 już od wczoraj w butelkach, a ja mogę zacząć myśleć o wakacjach :) Sezon 2005/2006 zakończony, sesja takowoż - mnie już w zasadzie tu nie ma :stout: :impreza: