PDA

Wersja pełna: : Mikrobrowar Lupus - historia choroby


mwojtaszek
05-12-2005, 16:46
W tym wątku będę się starał prowadzić pamiętniczek piwowara dot. moich nędznych piwowarskich dokonań. Z uwagi na to, że nie prowadziłem zapisów od pierwszego dnia - na początek zapodam krótkie uzupełnienie pierwszych warek. Od tego momentu postaram się być systematyczniejszy. Dziękuję za uwagę ;)

mwojtaszek
05-12-2005, 17:43
Miejce, data: Kraków, 24-09-2005
Nazwa: Zimowe Mocne, z imbirem
Uwagi: Piwo z ekstraktów
Skład:
- ekstrakt słodowy jasny 4,8 kg
- granulat chmielu aromatycznego Marynka 25 g
- granulat chmielu goryczkowego Lubelskiego 50 g
- suche drożdże piwne Safale S-04 2 x 11,5 g
- 80 g świeżego imbiru

Woda - kranówa + 5 litrów wody Eden (do uzupełnienia do 20l po przed dodaniem drożdży)

Przygotowanie brzeczki:
Warzenie standardowe - 60 min. Chmiel goryczkowy i połowa aromatycznego - na początku gotowania, reszta chmielu i imbir - 10 min przed końcem warzenia.
Chłodzenie - w wannie z zimną wodą. Po chłodzeniu - przelew do fermentora z zimną wodą Eden, przez metalowe sitko.
Gęstość początkowa - 16 Blg.
Drożdże zrehydratowane w przegotowanej wodzie.
Temperatura otoczenia przed dodaniem drożdży (i w czasie całej fermentacji) - ok. 20-22 st.

Fermentacja burzliwa
W plastikowym fermentorze, lekko przykrytym pokrywką. Drożdże ruszyły już po 5-6h ostrą pianą. Czas trwania - równiutki tydzień.

Fermentacja cicha
Początek: 01-10-2005
Przelane do drugiego fermentora i przykryte pokrywą z rurką. W czasie fermentacji nie wydostał się przez rurkę ani jeden bąbel CO2. Czas trwania - dwa tygodnie.

Rozlew do butelek
Data: 14-10-2005
Butelki vichy, 20 szt. zdezynfekowane pirosiarczynem sodu dezyfekatorem Eko. Nie jestem z tego rozwiązania zadowolony. Przy dezynfekcji płyn sikał po całej kuchni a na butelkach po wyschnięciu pozostał paskudny biały osad.
Surowiec do refermentacji - 180g glukozy rozpuszczony w 200ml wody i pogotowany ok. 10min.

Leżakowanie
Po ok. 10 dniach w temp. pokojowej przeniesione do piwnicy o temp. 17-18 st.
Bardzo intensywny zapach imbiru.

Degustacja
Po dwumiesięcznym leżakowaniu piwo bardzo złagodniało względem imbirowego posmaku i zapachu. Jest dość ciemne jak na jasne ;), klarowne i o dość zaokrąglonym smaku. Pianka trzyma się wysoko przez kilka minut, potem pozostaje jako ok. 5cm warstewka. Jeszcze do dojrzałego piwo trochę mu brakuje, ale jak dla mnie jest już b. smaczne. Wiecej fachowego opisu można przeczytać tutaj (http://www.browar.biz/forum/showthread.php?p=523465#poststop)

mwojtaszek
05-12-2005, 17:50
Zapomniałem dopisać, że ekstrakt przed zabutelkowaniem wynosił ok. 3 blg, co wraz z przerobioną glukozą daje ok. 7% alkoholu. Piwo bardzo szybko i wyraźnie kopie w grzywkę, co jest jednym z jego przyjemnych walorów. :stout:

mwojtaszek
05-12-2005, 18:22
Miejce, data: Kraków, 08-10-2005
Nazwa: "Prawdziwy" Stout (wg Browamatora)
Uwagi: Piwo z ekstraktów

Skład:
- ekstrakt słodowy jasny 3,3 kg
- ekstrakt barwiący 0,5 kg
- granulat chmielu aromatycznego Marynka 25 g
- granulat chmielu goryczkowego Lubelskiego 50 g
- suche drożdże piwne Safale S-04 2 x 11,5 g
- szczypta gałki muszkatałowej, 1 ziarnko pieprzu, 180g miodu kwiatowego, 10szt goździków, kawałeczek kory cynamonu

Woda - kranówa. ok. 10 litrów - wcześniej przegotowana i schłodzona, przygowana do uzupełnienia do 20l

Przygotowanie brzeczki:
Za cholerę nie dało się normalnie otworzyć puszki z barwiącym ekstraktem ciągnąc za uszko. Nacisnąłem więc je do środka - i to było poważny błąd. Ekstrakt rzygnął na mnie i na pół kuchni. Zmywanie tego paskudztwa z ubrań i mebli było wielkim wyzwaniem... ;

Warzenie standardowe - 60 min. Chmiel goryczkowy i połowa aromatycznego - na początku gotowania. 30 min przed końcem dodany miód. Reszta przypraw i chmielu - 10 min przed końcem warzenia.
Chłodzenie - w wannie z zimną wodą. Po chłodzeniu - przelew do fermentora z zimną wodą, przez metalowe sitko. Coś źle wyliczyłem i wyszło więcej niż 20 l.
Gęstość początkowa - 11,5 Blg.
Drożdże zrehydratowane w przegotowanej wodzie.
Temperatura otoczenia przed dodaniem drożdży (i w czasie całej fermentacji) - ok. 20-22 st. Temp. brzeczki - 27-28 st C. Fermentacja na ostro ruszyła po 3h. CHyba ciut za ciepło - zniosłem fermentor do piwnicy (ok. 17 st)

Fermentacja burzliwa
W plastikowym fermentorze, lekko przykrytym pokrywką. Pierwsze dwa dni - w piwnicy. Po schłodzeniu się piwa do ok. 20 st - powróciło do kuchni. Czas trwania - równiutki tydzień.

Fermentacja cicha
Początek: 15-10-2005
Przelane do drugiego fermentora i przykryte pokrywą z rurką. W czasie fermentacji nie zauwazyłem 1 (jeden) bąbelek CO2. Czas trwania - dwa tygodnie.

Rozlew do butelek
Data: 08-11-2005
Butelki vichy, 20 szt. zdezynfekowane pirosiarczynem sodu dezyfekatorem Eko.
Surowiec do refermentacji - 200g glukozy rozpuszczony w 200ml wody i pogotowany ok. 10min.
Gęstość - ok. 3 Blg - a więc alk = 4,2% (nie licząc refermentacji)

Leżakowanie
Po ok. 9 dniach w temp. pokojowej przeniesione do piwnicy o temp. 17-18 st.

Degustacja
Cóż, była już takowa - przyznaję się :) Piwo ma dziwny, sztucznawy zapach, ale w smaku jest dość przyjemne, chmielowe, innych przypraw praktycznie nie czuć. Baardzo ciemne - nic nie prześwituje, nawet silne światło się nie przebija. Nieźle nagazowane (przyjemnie szczypie w język). Pianka jest duża po nalaniu, po 3-4 min wyraźnie opada i zostaje jej kilka mm. Wyraźnie wymaga jeszcze leżakowania.

mwojtaszek
11-12-2005, 18:37
Miejce, data: Kraków, 22-10-2005
Nazwa: Korzenny Ale
Uwagi: Piwo z ekstraktów

Skład:
- ekstrakt słodowy jasny 3,6 kg
- chmiel goryczkowy Marynka (szyszka 2005) 40 g
- chmiel aromatyczny Lubelski (szyszka 2005) 50 g
- suche drożdże Safale S-04 2 x 11,5 g
- miód wielokwiatowy 370g
- goździki 3g
- imbir 20g
- cynamon 10g

Woda - kranówa. ok. 10 litrów + jako uzupełnienie - tania woda w 5-litrowych baniakach, z hipermarketu

Przygotowanie brzeczki:
Warzenie standardowe - 60 min. Chmiel goryczkowy i połowa aromatycznego - na początku gotowania. 30 min przed końcem dodany miód. Reszta przypraw i chmielu - 10 min przed końcem warzenia.
Chłodzenie - po raz pierwszy własnoręcznie wykonaną chłodnicą z rurki miedzianej - fi=10, ok. 6,5m, nawinięta z teściem na starą bańkę na mleko.

Gęstość początkowa - 13 Blg.
Drożdże zrehydratowane w przegotowanej wodzie.
Temperatura otoczenia przed dodaniem drożdży (i w czasie całej fermentacji) - ok. 20-22

Fermentacja burzliwa
W plastikowym fermentorze, lekko przykrytym pokrywką. Czas trwania - równiutki tydzień. Gęstość na koniec fermentacji burzliwej: 3,5 blg

Fermentacja cicha
Początek: 29-10-2005
Przelane do drugiego fermentora i przykryte pokrywą z rurką. W czasie fermentacji nie zauwazyłem 1 (jeden) bąbelek CO2. Czas trwania - dwa tygodnie.

Rozlew do butelek
Data: 12-11-2005
Surowiec do refermentacji - 200g glukozy rozpuszczony w 200ml wody i pogotowany ok. 10min. Gęstość - ok. 3 Blg - a więc alk = 5,15% (nie licząc refermentacji).
W piwie pojawiły się bardzo liczne, niepokojące farfocle, stanowiące jakby zawiesinę o składającą się z bardzo dużych kawałków (wielkości 0,5 - 1 mm).
Butelki vichy, 20 szt. Pożegnałem się z dezynfekatorem Eko i przerzuciłem na wypiekanie w piekarniku. Trwa to niewiele dłużej, ale nie mam już tego smrodu i białego nalotu na butelkach.

Leżakowanie
Po ok. 10 dniach w temp. pokojowej przeniesione do piwnicy o temp. 15-16 st.

Degustacja
Co prawda, jeszcze trochę na nią za wcześnie (miesiąc po zabutelkowaniu), ale już piwo wykazuje bardzo ciekawy, przyjemny smaczek, z przebijającymi się nutkami korzennymi, ale nie bardzo nachalnymi. Farfocle bardzo wyraźnie utrzymywały się przez kilka dni w butelce (zupełnie nie miały ochoty opadać), ale ponieważ przy naklejaniu etykiet piwo było bardzo mocno wstrząsane, po kilku dniach okazało się, że wszystkie paprochy poopadały na dno i piwo jest całkiem klarowne.
Nie wiem, co to tak pływało w piwie, może było to spowodowane miodem (które nie zostało prawidłowo oszumiowione przed dodaniem), może to innr przyprawy się sfarfocliły - pojęcia nie mam. Ważne, że już wszystko jest OK i piwo zapowiada się bardzo przyjemnie.

W następnym odcinku - mój pierwszy lager, a potem - pierwsze piwo z zacierania.

mwojtaszek
05-01-2006, 17:08
Miejce, data: Kraków, 05-11-2005
Nazwa: Lager
Uwagi: Piwo z ekstraktów (ostatnie)

Skład:
- ekstrakt słodowy jasny 3,6 kg
- chmiel goryczkowy Marynka (szyszka 2005) 50 g
- chmiel aromatyczny Spalter (szyszka 2005) 70 g
- suche drożdże Saflager S-03 2 x 11,5 g

Woda - kranówa. ok. 10 litrów + jako uzupełnienie - tania woda w 5-litrowych baniakach, z hipermarketu

Przygotowanie brzeczki:
Warzenie standardowe - 60 min. Chmiel goryczkowy i połowa aromatycznego - na początku gotowania. Reszta chmielu - 10 min przed końcem warzenia.

Gęstość początkowa - 12 Blg.
Drożdże zrehydratowane w przegotowanej wodzie.

Fermentacja burzliwa
W plastikowym fermentorze, lekko przykrytym pokrywką. Czas trwania - równiutki tydzień, w tenperaturze ok. 15 st. Gęstość na koniec fermentacji burzliwej: 3,5 blg

Fermentacja cicha
Początek: 11-11-2005
Przelane do drugiego fermentora i przykryte pokrywą z rurką. Czas trwania - dwa tygodnie. Dodałem 1/3 tabletki Hop aroma tabs.

Rozlew do butelek
Data: 25-11-2005
Surowiec do refermentacji - 200g suchego ekstraktu słodowego, jasnego, rozpuszczonego w 200ml wody i pogotowany ok. 10min. Gęstość - ok. 3 Blg - a więc alk = 4,6% (nie licząc refermentacji).
Butelki vichy, 30 szt. + mini-keg 5l, wypiekane w piekarniku.


Leżakowanie
2 tygodnie temp. 15 st.

Degustacja
Kolor: Jak na jasne to dość ciemny, lekko bursztynowy. Nieźle wyklarowane.
Piana: Bardzo obfita, prawie jak w pszeniczniakach i dość trwała (po kilku minutach wciąż ok. 1 cm - utrzymuje się praktycznie do końca
Zapach: Chmielowy, z lekkim akcentem słodowym
Smak: Jak dla mnie - wyborne. Chyba najlepsze z dotychczasowych, choć dość klasyczne. Przebija się wyraźnie chmiel, ale goryczka nie jest przesadnie silna.
Wysycenie: Bardzo duże utrzymujące się do końca i ładnie podtrzymujące piankę.
Uwagi: Efekt w porównianiu z ale'ami skłania mnie do tego, aby jednak skupić się na lagerach - już po 3-4 tygodniach leżakowania smak był bardziej dojrzały i przyjemny niż ale'e po dwóch miesiącach.