koledzy z Litwy
ale zbierali głównie PRIBAŁTIKU
ale zbierali głównie PRIBAŁTIKU
, będę miała w tej sprawie ostatnie zdanie: Ustalenia nie zmieniły się. Gdybyście wypili w Hubertusie choć jednego Jurandzika doczekalibyście się reszty ekipy. A tak...Teresa była zadowolona 
Byłem już trochę zmęczony i zamiast reagować przemyśleniem (ewentualnym kupnem karty telefonicznej) trochę się zdenerwowałem, że nikogo nie ma w Hubertusie.
. Z wafelków duzo mi nie doszło ale miło było poznać nowych forumowiczów i pogaworzyć ze starymi znajomymi. Żal jedynie gardło ściska, że nie mogłem zostać na część nieoficjalną tej imprezy. W porównaniu z zeszłoroczną giełdą to stwierdzić moge jedynie to, że nie załapałem się na degustację domowych wyrobów o ile takowa była.
.




nawet siatkarskie (oglądaliśmy mecz). Tak więc jak zwykle gburowata
ale chyba tylko jak zwykle a nie specjalnie.




Comment