Zawsze zazdrościłem tej bliskości południowi Polski bo z Wawy to jest juz WYPRAWA (choć co mają powiedzieć koledzy z nad morza?).
Z praskich i czeskich specjalności ostatnich lat bardzo miłe jest powstawanie wielu browarorestauracji w których można napić się niefiltrowanego i niepasteryzowanego piwa. Zazwyczaj są to co prawda lokale nowoczesne ale smak piwa to rekompensuje. Czasem jednak i to piwo z mikrobrowaru jest sprzedawane także w klasycznych czeskich lokalach czego przykładem jest chociażby Ceska Hospoda w Libercu w której można wypić piwo od Vendelina Krkoski. Przy okazji ta knajpa to niezłe zbiorowisko "gitów" i "żuli" z lat 70.
Iżeby trzymać się tematu - bardzo podoba mi się w praskich lokalach, że często maja swoje koszulki czy podstawki - u nas nikt o tym nie myśli.
Z praskich i czeskich specjalności ostatnich lat bardzo miłe jest powstawanie wielu browarorestauracji w których można napić się niefiltrowanego i niepasteryzowanego piwa. Zazwyczaj są to co prawda lokale nowoczesne ale smak piwa to rekompensuje. Czasem jednak i to piwo z mikrobrowaru jest sprzedawane także w klasycznych czeskich lokalach czego przykładem jest chociażby Ceska Hospoda w Libercu w której można wypić piwo od Vendelina Krkoski. Przy okazji ta knajpa to niezłe zbiorowisko "gitów" i "żuli" z lat 70.
Iżeby trzymać się tematu - bardzo podoba mi się w praskich lokalach, że często maja swoje koszulki czy podstawki - u nas nikt o tym nie myśli.
(nie żebyśmy byli pijani, ale było tak dobre piwo...mmm...) Jedno mnie dziwi, byliśmy latem, w sezonie turystycznym i sala była prawie pusta, obsługa milusia, ceny rozsądne... Straszne, że minęło parę lat i tyle się pozmieniało. Czas odwiedzić starą Prahę i zobaczyć co sie stało...
Po powrocie raport.
(zwłaszcza "U Medviku")
Comment