Staram się być obyczajowo liberalny, ale w nazwach piw powinna być jednak jakaś granica...
Piwo mnie ciekawi, ale nadanie mu takiej nazwy nie powoduje cieplejszych uczuć do Piwoteczan... .
My fszysko fersztejen.
Sam, wiele lat temu, w czasie paskudnej, chlapowatej zimy byłem świadkiem, jak w tym samym miejscu, pewien gość pędząc do pociągu wyje*ał się na tej piekielnie śliskiej posadzce i sunął po niej z oszałamiającą prędkością pięknym, prawie piłkarskim ślizgiem...
Byłem ludzkim panem, otworzyłem mu szklane drzwi, żeby w nie nie rąbnął i gość elegancko wjechał do hali głównej . Potem się błyskawicznie podniósł i pogalopował dalej...
W nazwie piwa wyrwane z kontekstu dwa słowa brzmią "tak sobie", zwłaszcza, że społeczeństwo bardziej kojarzy ostatnią wypowiedź Bogusława L. o Łodzi (też z filmowego półświatka), niż film sprzed ho, ho... a może i dawniej...
Kolor: bursztynowy z widoczną zawiesiną drobin chmielowych, opalizujący [4] Piana: écru z drobnych i średnich pęcherzy, opadając dziurawiła, na powierzchni pozostała minimalna warstwa z drobnych pęcherzyków. [4] Zapach: z butelki słodkawy, karmelowy z dodatkiem cytrusowych nut chmielowych. W szkle ponownie czuć silną bazę słodową z karmelkiem i landrynkami na czele oraz odrobiną suszonych owoców – rodzynek. Towarzyszy temu nuta alkoholowa, podchodząca nawet pod lakier. A na końcu czuć chmiele – cytrusowe i ziołowo-żywiczne. [3.5] Smak: piwu bliżej do wytrawności. Słodowe nuty skontrowane są solidną goryczką grejpfrutowo-ziołową. Nachodzi na to niestety niezbyt przyjemny alkohol, gryzący wręcz w podniebienie. Całość wygładza wsad owsiankowy. Ciało jest gęste [3] Wysycenie: wysycenie ponad średnią [4] Opakowanie: Tytuł szokujący, etykiety Piwoteki mi się nie podobają przez "nasranie" napisem w środku grafiki. [2.5] Uwagi: ABW w wydaniu Piwoteki to solidny tytuł. Warto wszakże odczekać z degustacją piwuny aż ułoży się alkohol.
Kolor: Ciemnobursztynowy zmętniony. [4] Piana: Kremowa, bardzo drobna, średniowysoka ale nietrwała. [3.5] Zapach: Karmel, toffi, rodzynki, wino, alkohol. [4] Smak: Uch... Konkret. Alko drapie. Wino, karmel, rodzynki, ciągle moc. Akcentów zza oceanu jakoś nie czuję... [4] Wysycenie: Niewysokie. [4] Opakowanie: Mała flaszka, eta w stylu Piwoteki. Mam swoje, wyrażone wcześniej, uwagi do nazwy... . [3] Uwagi: Piwo godne Łodzi (no, może poza nazwą) i konkretne. Polecam!
Warka styczeń 2019. To samo co u poprzedników, amerykańców nie czuć, alko za mocno wyczuwalny. Według mnie albo ma to piwo według Piwoteki tak smakować albo za szybko wrzucają na rynek. Poza tą wadą przyzwoite barley wine, ale bez szału.
Ostatnia zmiana dokonana przez yoda79; 2018-04-29, 09:50.
Cześć,
mam taki niecny plan odwiedzin wszystkich browarów restauracyjnych w Polsce, tylko problem stanowi ustalenie ich kompletnej listy. Już myślałem, że mi się to udało i takich miejsc jest 109, ale w zeszły weekend byłem w Giżycku i okazało się, że tam również jest minibrowar...
Comment