Pils o takich samych parametrach jak ich Mikołowskie, w związku z czym rodzi się podejrzenie, że to tylko kwestia zmiany etykiety.
I chyba tak jest, bo - podobnie - jaśniutki kolor, piana co prawda bardziej obfita po nalaniu, ale szybciutko opada i nie klei się do szkła.
W zapach słód, ziołowy chmiel.
W smaku podobnie jak Mikołowskie, obleci, choć to piłem nieco chłodniejsze, więc jest wrażenie większej rześkości i bardziej matowej ziołowej goryczki.
Nie jest to wymarzony pils, krótko mówiąc.
I chyba tak jest, bo - podobnie - jaśniutki kolor, piana co prawda bardziej obfita po nalaniu, ale szybciutko opada i nie klei się do szkła.
W zapach słód, ziołowy chmiel.
W smaku podobnie jak Mikołowskie, obleci, choć to piłem nieco chłodniejsze, więc jest wrażenie większej rześkości i bardziej matowej ziołowej goryczki.
Nie jest to wymarzony pils, krótko mówiąc.

Comment