8% alk.
Nie wiem czemu wyobrażałem sobie, że to będzie "belg", bo kiedyś warzyli przecież ciemnego dubla.
Jednak jest na ecie jest nawiązanie do czarnej Fortuny - "słodycz większa niż w kultowej wersji Fortuna Czarne" . Dla mnie już tamta wersja jest kultowo słodka...
Nie będę opisywał poszczególnych walorów, tylko smak. Jest słodko, bardzo słodko, właściwie to ulepek. Nie ma paloności, jest gładko, karmelowo z wyraźną nutą coli.
Natomiast tych 8% alk. kompletnie nie czuć. Nie jest to żaden lżejszy porter, smakowo prosty, ale mimo słodyczy jest pijalne i jak ktoś lubi czarną Fortunę, to coś takiego może mu też smakować. Jest też wersja wiśniowa. Osobiście jakbym miał do tego produktu jeszcze podejść to wcisnąłbym w to dużo cytryny, bo poza słodyczą niewiele się tu dzieje.
Dla miłośników miłosławieckiego piwa ciemnego.
Nie wiem czemu wyobrażałem sobie, że to będzie "belg", bo kiedyś warzyli przecież ciemnego dubla.
Jednak jest na ecie jest nawiązanie do czarnej Fortuny - "słodycz większa niż w kultowej wersji Fortuna Czarne" . Dla mnie już tamta wersja jest kultowo słodka...
Nie będę opisywał poszczególnych walorów, tylko smak. Jest słodko, bardzo słodko, właściwie to ulepek. Nie ma paloności, jest gładko, karmelowo z wyraźną nutą coli.
Natomiast tych 8% alk. kompletnie nie czuć. Nie jest to żaden lżejszy porter, smakowo prosty, ale mimo słodyczy jest pijalne i jak ktoś lubi czarną Fortunę, to coś takiego może mu też smakować. Jest też wersja wiśniowa. Osobiście jakbym miał do tego produktu jeszcze podejść to wcisnąłbym w to dużo cytryny, bo poza słodyczą niewiele się tu dzieje.
Dla miłośników miłosławieckiego piwa ciemnego.
