Zasady dotyczące cookies: W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej „Polityce Cookies”/”Polityce Prywatności”. Po zalogowaniu komunikat nie jest widoczny.

Browar.biz
Nazwa Użytkownika Hasło
Sklep Wyszukiwarka Forum Browaru Poczta Zarejestruj się!

Dowiedz się więcej o PremiumUżytkownikach


 Do niezależnego funkcjonowania BrowarBiz potrzebuje Twojego wsparcia. Co piszą BrowarBizoWspieracze na ten temat?
(...) Inicjatywa rozwijająca wiedzę o piwie i świadomość tego, co się pije i dlaczego smakuje tak jak smakuje - bezcenna. Lokalne browary, ciekawe, nowe piwa - tego nie dowiesz się z Wyborczej ani z Naszego Dziennika (...)
robalisko
BrowarBiz jest Ci przydatny? Dołóż swoją cegiełkę!

Odpowiedz
 
Narzędzia Sposób wyświetlania
  #101  
Stare 20-08-2013, 11:22
Fotka Użytkownika: Krzysiu
Krzysiu Krzysiu is offline
Krzysiu
 
Rejestracja: 02-2001
Miejscowość: Świdnica
Posty: 14 891
Standardowy

Cytat:
Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika erazm Wyświetlenie odpowiedzi
...Jednak nazywanie piwa, które posiada jedna wadę zepsutym jest hiperbolizowaniem.
Tak? To określ, od jakiej procentowej zawartości kwasu octowego piwo "wadliwe" (lekko kwaśne) przekształca się w "zepsute", czyli takie, którego wypić już się nie da?
__________________
Góry Sowie nie są tym, czym się wydają ...
Odpowiedz cytując
  #102  
Stare 20-08-2013, 11:29
Fotka Użytkownika: chemmobile
chemmobile chemmobile is offline
Senior
 
Rejestracja: 03-2009
Miejscowość: Wrocław/Lwówek Śląski
Posty: 2 168
Standardowy

Moje doświadczenie, choć subiektywne, jest takie, że trefnego importu jeszcze nie udało mi się kupić. Dobra, niech będzie przykład z naszego podwórka: EDI i Koreb. O aptecznych wyrobach tego pierwszego niejedną opinię można na forum znaleźć. Koreba o zapachu sera żółtego też miałem okazję spotkać. I co? To nie były zepsute piwa? Wg kopyrologii nie, one miały tylko nieznaczną wadę Hipokryzja i tyle, motyla noga...

@erazm
Zepsuciu w wyniku niewłaściwego przechowywania i/lub transportu zapobiega się m.in. przez pasteryzację. Tak, to jest sposób na niwelację wady początkowego zakażenia np. bakteriami mlekowymi. Jeśli rzemieslnik świadomie wypuści piwo niepasteryzowane wiedząc, że może być źle przechowywane (nie ma nad tym kontroli), to jest to jego błąd. Tak więc pierwotną przyczyną zepsucia w wyniku nieprawidłowego transportu i magazynowania jest wada biologiczna, którą piwowar może zneutralizować.
__________________
Lwówek Śląski - 800 lat tradycji piwowarskich.
Kto piwem szynkuje, dawać ma właściwą miarę, kto to ominie, zapłaci 4 białe grosze kary - lwóweckie prawo piwowarskie AD 1609

chemmobile edytował/a post 20-08-2013 o godz. 11:31.
Odpowiedz cytując
  #103  
Stare 20-08-2013, 11:34
erazm erazm is offline
Junior
 
Rejestracja: 08-2010
Posty: 4
Standardowy

Leona, jeśli dobrze rozumiem to odnosisz moją wypowiedź to filmiku kopyra. Jeśli tak to odpowiadam, że nie oglądałem go. Z wcześniejszych postów wnioskuje, że padają tam iście homeryckie porównania. Hiperbolizowanie w wypowiedziach zazwyczaj służą temu, aby zatrzeć obraz prawdy. Dlatego są niedobre.
Moja wypowiedź dotycząca hiperbolizowania, związana jest z wypowiedzią chemmobile mówiącą o tym, że piwo zepsute jest wtedy kiedy zawiera tylko diacetyl. Według mnie takie stwierdzenie jest wyolbrzymieniem, bo takie piwo ma wadę, ale żeby nazwać je zepsutym to jest przesada Mi zepsuty produkt kojarzy się z czymś całkowicie niezdatnym do spożycia np. spleśniała wędlina.
Odpowiedz cytując
  #104  
Stare 20-08-2013, 11:36
Fotka Użytkownika: strzelczyk76
strzelczyk76 strzelczyk76 is offline
Senior
 
Rejestracja: 11-2003
Miejscowość: Siemianowice Śląskie
Posty: 823
Standardowy

Cytat:
Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika chemmobile Wyświetlenie odpowiedzi
[...].

Żałosne jest to, że takie idiotyzmy wygłasza człowiek, który jeszcze niedawno krzyczał: Warz dobre piwo albo giń.
Wszakże to rewolucja, więc "Wszystkie zwierzęta są sobie równe, ale niektóre są równiejsze od innych..."
__________________
NORMALNOŚĆ

„Chmielu w piwie, a rozumu w głowie
gdy mało - źle, gdy za wiele - niedobrze”.


Browar "nadRzeczny" warzy od 2003 r.
Odpowiedz cytując
  #105  
Stare 20-08-2013, 11:54
Fotka Użytkownika: chemmobile
chemmobile chemmobile is offline
Senior
 
Rejestracja: 03-2009
Miejscowość: Wrocław/Lwówek Śląski
Posty: 2 168
Standardowy

Wiesz, ja porównałbym to do zjawiska pod tytułem: Janusz Korwin Mikke. Nie chodzi mi o równanie kopyra z JKM, bo ten pierwszy nie dorasta drugiemu liczbą zwolenników, popularnością bloga, gadką i wiedzą. Chodzi o mechanizm obrzydzania wśród "przeciętnych" ludzi głoszonych idei. JKM szkodzi liberalizmowi i kapitalizmowi ciągłymi porównaniami UE i demokracji do Hitlera i III Rzeszy. Kopyr szkodzi rozwijającemu się rynkowi piwa w Polsce, coraz większej różnorodności, poprzez wpajanie nieuświadomionym czytelnikom głupot, a nawet kłamstw i oszczerstw (dwukrotne próby oczerniania browaru Amber, po których dał sobie spokój z "dziennikarstwem śledczym").

Skandalicznym jest otwarte głoszenie tezy, że zepsute piwa od rzemieślników czy kontraktowców to coś oczywistego, bo nie mają sterylnych warunków produkcji. Przecież typowy Kowalski od razu zrazi się do tego typu inicjatyw. Po co ma narażać zmysły na niemiłe wrażenia, a portfel na straty, jeśli będzie miał do wyboru piwa sprawdzone jakościowo (w domyśle: szeroko reklamowane koncernówki)? A jak się jeszcze trafi nadgorliwiec, co będzie chciał kontroli sanepidu w ferelnym browarze i w media pójdzie fama, że "maluchy" to brudasy?
__________________
Lwówek Śląski - 800 lat tradycji piwowarskich.
Kto piwem szynkuje, dawać ma właściwą miarę, kto to ominie, zapłaci 4 białe grosze kary - lwóweckie prawo piwowarskie AD 1609
Odpowiedz cytując
  #106  
Stare 20-08-2013, 12:02
erazm erazm is offline
Junior
 
Rejestracja: 08-2010
Posty: 4
Standardowy

Krzysiu oczywiście, ze nie na da się takiej rzeczy podać. Tak samo można spytać co oznacza niewielka ilość diacetyl (też uczepiłem się tej wady) w czeskim pilsie i do jakiego stopnia jest akceptowana, a kiedy już jest uważany za wadę. Są to rzeczy do pewnego sprawy do pewnego stopnia subiektywne i nie da się ich przełożyć na liczby. Oczywiście jest poziom kiedy dla każdego staje się to wadą (jeśli się mylę z chęcią o tym przeczytam, i korona mi z głowy nie spadnie jeśli okażę się, że źle myślałem i przyznam Ci racje).

@chemmobile niestety nie każdy browar ma urządzenia do pasteryzacji. Dodatkowo producent nie jest w stanie wszystkiego przewidzieć co będzie się działo podczas transportu, szczególnie u nas z kurierami rożnie bywa ja niestety mam trochę złych doświadczeń i chyba nie tylko ja.
Oczywiście nie bronie sytuacji w której browar wykrył zepsucie, a mimo to wysyła piwo, bo to zwykłe oszustwo wobec konsumentów.
Odpowiedz cytując
  #107  
Stare 20-08-2013, 12:30
Fotka Użytkownika: zgoda
zgoda zgoda is offline
Clair de Lune
 
Rejestracja: 05-2005
Miejscowość: Wołomin
Posty: 3 467
Standardowy

Jaka jest różnica między piwem niezdatnym do picia z powodu skwaśnienia octowego, a piwem które wali twarogiem z warzywami albo nieświeżym mięsem drobiowym czy brudnymi skarpetami?

Żadna. Wszystkie są zepsute. Nie ma że ocet to "zepsucie" a skarpety to "wada".
__________________
Browar Clair de Lune - zapiski literackie, brewing log, na fejsbóku, blog
Odpowiedz cytując
  #108  
Stare 20-08-2013, 12:33
moracz moracz is offline
PremiumUżytkownik
 
Rejestracja: 11-2009
Miejscowość: Wrocław
Posty: 121
Standardowy

Przebrnąłem przez cały felieton i muszę stwierdzić jedno - punkt widzenia ulega ciekawej zmianie w zależności od tego po której jest się 'stronie'. Wygląda na to, że stała jakość/niezawodność dużych przebrzydłych koncernów to wada, to skandal i hańba. Całkowity bezsens, co to za piwo, po które można bez obaw sięgać każdego dnia i nie ma ryzyka, że jest może trochę zepsute.

Śmiesznie się słucha odwołań do samochodów, wyjątkowych, dających niesamowite emocje Maseratti czy Ferrari, które psują się częściej niż Toyota Yaris, a przecież są ekskluzywne i drogie. Czy stwierdzenia, że Patek za 100tyś. ma prawo się spóźniać, a zegarek za 100 pln nie. Strasznie pokrętne tłumaczenia, aż żal słuchać.

Już widzę, jak kilka lat wstecz pan Tomasz Kopyra z uśmiechem wylewa polskie piwo za 8-10 pln do zlewu, mówiąc sobie, no nic, to piwo rzemieślnicze, mogło się nie udać. Kupię kolejne, a jak będzie złe, to też wyleję. No risk no fun w końcu.

Ze swojej strony powiem tyle - wysoka cena musi iść w parze z wysoką jakością. Jako konsument mogę zapłacić o wiele więcej za ser, czekoladę, chleb, wino, piwo, cokolwiek, O ILE MA TO ODZWIERCIEDLENIE W JAKOŚCI. I tu nie ma zmiłuj, nie ma tłumaczeń.

I jeszcze jedna rzecz - już dotycząca faktu, że rzemieślnicze piwo jest niefiltrowane i niepasteryzowane, więc ma prawo się psuć, w końcu to nie wysterylizowany koncerniak.
Jedna rzecz - konsumenta g**no obchodzi, czy browar kontraktowy ma stację propagacji czy nie, czy potrafi cały proces przeprowadzić w kontrolowanych warunkach czy nie, konsument chce aby finalny produkt spełniał oczekiwania, aby był zgodny z tym co mówi o nim producent.

Jeśli nie możesz zrobić niepasteryzowanego i niefiltrowanego piwa bez wad - to rób pasteryzowane i filtrowane. A jeśli dalej nie jesteś w stanie pozbyć się wad - zmień branżę. Po co się upierać przy braku pasteryzacji i pchać w kraj warki, w których zakażenie będzie wyczuwalne, a może nie, a może jeden sklep będzie trzymał w chłodzie, może inny nie. Może ktoś się poskarży, a może nie.

Jak mam wydać 10 pln idę po angielskiego ejla, który jest pasteryzowany, filtrowany, jest w bezbarwnym szkle, a chmielony jest modyfikowanym chemicznie ekstraktem chmielowym. Ale mogę brać go z półki w ciemno, jest pyszny i jest taki jak winien być. Albo po jakieś belgijskie maleństwo, które zachwyci mnie smakiem. Albo nie zachwyci, ale zupełnie wypełni pokładane w nim nadzieje. Nie należę do osób, które będą się ekscytować podkwaśniałym piwem tylko w myśl idei, że przecież nikt go nie zapasteryzował i nieprzefiltrował, więc pocierpię, bo to przecież rzemieślniczy wyrób.

A jako puentę - z radością korzystam ze swojego konsumenckiego prawa i kupuję piwa, na których wiem, że mogę polegać. Czasami są pyszne, czasami nieco brakuje im w smaku i aromacie, ale przynajmniej nie muszę sobie wmawiać, że takie ma być, bo jest rzemieślnicze. Są z dość dużych browarów czeskich, czasami mają lekki diacetyl, czasami są lekko metaliczne, ale się z tym godzę, za cenę ~3pln. Bo najlepiej się 'głosuje' swoim własnym portfelem. To jest dużo skuteczniejsze od zabierania głosu na forach/fejsbukach czy komentowania jakichś przydługich videofelietonów
Odpowiedz cytując
  #109  
Stare 20-08-2013, 12:45
Fotka Użytkownika: żąleną
żąleną żąleną is offline
Sojowe Oddziały Bojowe
 
Rejestracja: 01-2002
Miejscowość: mniasto Warszawa
Posty: 13 239
Standardowy

Cytat:
Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika zgoda Wyświetlenie odpowiedzi
Jaka jest różnica między piwem niezdatnym do picia z powodu skwaśnienia octowego, a piwem które wali twarogiem z warzywami albo nieświeżym mięsem drobiowym czy brudnymi skarpetami?

Żadna. Wszystkie są zepsute. Nie ma że ocet to "zepsucie" a skarpety to "wada".
Na potrzeby swojej wypowiedzi użyłeś skrajności, ale jak już Erazm wspomniał, od jakiego poziomu taki dwuacetyl przestaje być wadą, czyli niedociągnięciem? Dla mnie jest różnica między piwem wadliwym i zepsutym, choć faktycznie czasem bywa ona płynna. Kiedyś bardzo lubiłem Lubuskie z Witnicy, teraz to masełko byłoby dla mnie trudne do przełknięcia, ale nie nazwałbym Lubuskiego piwem zepsutym.

Chyba sedno tkwi w rozumieniu słowa "zepsuty": a) nie nadający się do spożycia b) posiadający niepożądane smaki. Ja w kontekście tego wątku mam na myśli znaczenie "a".
__________________
na to wylata z bufetu dama
pierwś jej z biusthaltra wytryska
mówi że ze mnie jest kawał chama
i grabe w oko mnie wciska
Odpowiedz cytując
  #110  
Stare 20-08-2013, 12:53
Fotka Użytkownika: kloss
kloss kloss is offline
Senior
 
Rejestracja: 03-2003
Miejscowość: Warszawa
Posty: 2 413
Standardowy

Cytat:
Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika żąleną Wyświetlenie odpowiedzi
Chyba sedno tkwi w rozumieniu słowa "zepsuty": a) nie nadający się do spożycia b) posiadający niepożądane smaki. Ja w kontekście tego wątku mam na myśli znaczenie "a".
Skwaśniałe piwo nadaje się do spożycia, podobnie jak kiszona kapusta i ogórki.Czy ktoś się otruł skwaśniałym piwem?
Odpowiedz cytując
  #111  
Stare 20-08-2013, 13:01
Fotka Użytkownika: żąleną
żąleną żąleną is offline
Sojowe Oddziały Bojowe
 
Rejestracja: 01-2002
Miejscowość: mniasto Warszawa
Posty: 13 239
Standardowy

Nie stawiajmy na równi spleśniałego sera z serem pleśniowym, a kwasiżura z Berliner Weisse (wiem, dla niektórych nie ma różnicy ).
__________________
na to wylata z bufetu dama
pierwś jej z biusthaltra wytryska
mówi że ze mnie jest kawał chama
i grabe w oko mnie wciska
Odpowiedz cytując
  #112  
Stare 20-08-2013, 13:25
Fotka Użytkownika: belze
belze belze is offline
Senior
 
Rejestracja: 02-2004
Miejscowość: Warszawa
Posty: 301
Standardowy

Przebrnąłem przez ten felieton i nadal nie rozumiem czemu 0,33l za 10zł to ok. I że piwo wadliwe ale rzemieślnicze należy spożywać bez mrugnięcia okiem.

Ale faktycznie - punkt widzenia zależy od punktu siedzenia..
Odpowiedz cytując
  #113  
Stare 20-08-2013, 13:27
Fotka Użytkownika: VanPurRz
VanPurRz VanPurRz is offline
Senior
 
Rejestracja: 09-2008
Posty: 4 229
Standardowy

Cytat:
Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika belze Wyświetlenie odpowiedzi
Przebrnąłem przez ten felieton i nadal nie rozumiem czemu 0,33l za 10zł to ok. I że piwo wadliwe ale rzemieślnicze należy spożywać bez mrugnięcia okiem.

Ale faktycznie - punkt widzenia zależy od punktu siedzenia..
Celnie ujęte. Być może opisujący za piwo nie zapłacił więc uważa, że dla innego zapłacić za wadliwe i słabe piwo 10 zeta za 0,33 jest jak najbardziej OK. W końcu skądś trzeba finansować te darmowe
__________________
"Nie myśl o tym, że wszystko się kończy. Myśl, że wszystko się dopiero zaczyna. To, co powinno być życiem: spokój, wolność i cisza" M. Hłasko, "Ósmy dzień tygodnia"
Odpowiedz cytując
  #114  
Stare 20-08-2013, 13:41
gobong gobong is offline
Senior
 
Rejestracja: 04-2005
Posty: 658
Standardowy

Cytat:
Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika kloss Wyświetlenie odpowiedzi
Skwaśniałe piwo nadaje się do spożycia, podobnie jak kiszona kapusta i ogórki.Czy ktoś się otruł skwaśniałym piwem?
Owszem otruł, bowiem dolegliwości żołądkowe to są objawy zatrucia pokarmowego. Kiszona kapusta tak jak i kiszone ogórki mogą się popsuć, nie chciał byś nawet wąchać takowych nie mówiąc o jedzeniu. O ile piwo nie trzymające norm smakowych dla danego gatunku to piwo wadliwe i może ono nawet komuś smakować o tyle piwo np: skwaśniałe jest szkodliwe, może i ono komuś zasmakować , albo wypije on je bo nie wyleje swych 10 czy iluś złotych do kibla, ale nie powinno ono być świadomie sprzedawane.Swoja drogą po co ta dyskusja nad wypowiedziami osoby co przez lata zakrzykiwała wszystkich na tym forum jak ważne jest odpowiednie leżakowanie, opakowanie jakość w każdym calu. Teraz co? Ile własne słowa są dla niego warte? 10 PLN za 0,33 buteleczkę, tyle.
Odpowiedz cytując
  #115  
Stare 20-08-2013, 13:45
Fotka Użytkownika: pioterb4
pioterb4 pioterb4 is offline
Senior
 
Rejestracja: 05-2006
Miejscowość: Bydgoszcz/Warszawa
Posty: 4 319
Standardowy

Cytat:
Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika gobong Wyświetlenie odpowiedzi
[...]o tyle piwo np: skwaśniałe jest szkodliwe, może i ono komuś zasmakować , albo wypije on je bo nie wyleje swych 10 czy iluś złotych do kibla, ale nie powinno ono być świadomie sprzedawane.Swoja drogą po co ta dyskusja nad wypowiedziami osoby co przez lata zakrzykiwała wszystkich na tym forum jak ważne jest odpowiednie leżakowanie, opakowanie jakość w każdym calu. Teraz co? Ile własne słowa są dla niego warte? 10 PLN za 0,33 buteleczkę, tyle.
Wypije śmierdzącego octem kwacha bo dał 10 zł Dobry żart. Spleśniały chleb też zje, bo szkoda mu będzie wyrzucać całego bochenka?
Odpowiedz cytując
  #116  
Stare 20-08-2013, 13:59
gobong gobong is offline
Senior
 
Rejestracja: 04-2005
Posty: 658
Standardowy

Cytat:
Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika pioterb4 Wyświetlenie odpowiedzi
Wypije śmierdzącego octem kwacha bo dał 10 zł Dobry żart. Spleśniały chleb też zje, bo szkoda mu będzie wyrzucać całego bochenka?
Znasz takie przysłowie:" Lepiej zjeść i odchorować niż się ma zmarnować" ? Z czegos się wzieło

ART edytował/a post 02-09-2013 o godz. 08:33. Powód: cyt.
Odpowiedz cytując
  #117  
Stare 20-08-2013, 14:31
Fotka Użytkownika: zgoda
zgoda zgoda is offline
Clair de Lune
 
Rejestracja: 05-2005
Miejscowość: Wołomin
Posty: 3 467
Standardowy

Cytat:
Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika żąleną Wyświetlenie odpowiedzi
Na potrzeby swojej wypowiedzi użyłeś skrajności, ale jak już Erazm wspomniał, od jakiego poziomu taki dwuacetyl przestaje być wadą, czyli niedociągnięciem? Dla mnie jest różnica między piwem wadliwym i zepsutym, choć faktycznie czasem bywa ona płynna. Kiedyś bardzo lubiłem Lubuskie z Witnicy, teraz to masełko byłoby dla mnie trudne do przełknięcia, ale nie nazwałbym Lubuskiego piwem zepsutym.

Chyba sedno tkwi w rozumieniu słowa "zepsuty": a) nie nadający się do spożycia b) posiadający niepożądane smaki. Ja w kontekście tego wątku mam na myśli znaczenie "a".
Dla mnie piwo które wymieniłem (drób, skarpety, warzywa, ocet) nie nadaje się do spożycia. Swoje z takim czymś wylewam bez skrupułów, to samo z cudzym.
__________________
Browar Clair de Lune - zapiski literackie, brewing log, na fejsbóku, blog
Odpowiedz cytując
  #118  
Stare 20-08-2013, 16:00
Fotka Użytkownika: franekf
franekf franekf is offline
Senior
 
Rejestracja: 06-2004
Miejscowość: Warszawa/Piaseczno
Posty: 943
Standardowy

Przypadek Kopyra to dobitny przykład na to, że osoby zajmujące się produkcją nie powinny zajmować się równocześnie krytyką i ocenianiem.
Ciekawe tylko, czy piwna rewolucja nie przerodzi się w jakąś wojnę domową?
__________________
Birofilia Trapistów poszukiwane - sprawdź co mam
http://mojedegustacje.blogspot.com/ - mój blog o alkoholach; ostatni wpis - Królewskie Porter
Piwny Janusz bez Teku
Odpowiedz cytując
  #119  
Stare 20-08-2013, 16:03
Fotka Użytkownika: chemmobile
chemmobile chemmobile is offline
Senior
 
Rejestracja: 03-2009
Miejscowość: Wrocław/Lwówek Śląski
Posty: 2 168
Standardowy

Cytat:
Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika franekf Wyświetlenie odpowiedzi
Ciekawe tylko, czy piwna rewolucja nie przerodzi się w jakąś wojnę domową?
Skończy się tym, że przetrwają obecne trzy podmioty, które radzą sobie z warzeniem dobrych i niezepsutych piw. Reszta pospolitego ruszenia pójdzie w piach i słuch po nich zaginie, bo klient głupi nie jest i syfu nie da sobie wcisnąć.
__________________
Lwówek Śląski - 800 lat tradycji piwowarskich.
Kto piwem szynkuje, dawać ma właściwą miarę, kto to ominie, zapłaci 4 białe grosze kary - lwóweckie prawo piwowarskie AD 1609
Odpowiedz cytując
  #120  
Stare 20-08-2013, 16:06
smaky78 smaky78 is offline
Member
 
Rejestracja: 11-2012
Miejscowość: Bydgoszcz
Posty: 50
Standardowy

Cytat:
Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika belze Wyświetlenie odpowiedzi
nadal nie rozumiem czemu 0,33l za 10zł to ok..
To chyba nie słuchałeś, jasno mówi że w butelkach 0,33l żeby było ich więcej na rynku jednostkowo, dlatego w 0,33l bo są to piwa mocne w odbiorze i taka pojemność wystarczy do degustacji, bo nie są to piwa do chlania przy grillu.
A 8-10 zł/but. ponieważ ilość piwa między 0,33l a 0,5l nie ma większego wpływu na cenę bo koszty stałe takie jak amortyzacja i robocizna to spory koszt na butelce.
A po za tym jeśli ta cena Ci nie odpowiada to nie kupuj, kto powiedział że piwo wyprodukowane w Polsce musi być na każdą kieszeń? To właściciel ustala cenę i albo ma na towar klientów albo nie.
Widocznie Widawa&Kopyra ma skoro dalej funkcjonują.

Cytat:
I że piwo wadliwe ale rzemieślnicze należy spożywać bez mrugnięcia okiem.
Tego nie powiedział, to już Twoja interpretacja.
Odpowiedz cytując
  #121  
Stare 21-08-2013, 15:05
Fotka Użytkownika: Twilight_Alehouse
Twilight_Alehouse Twilight_Alehouse is offline
Chmielowisko.pl
 
Rejestracja: 06-2004
Miejscowość: Warszawa koło Łodzi :)
Posty: 6 310
Standardowy

Cytat:
Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika Krzysiu Wyświetlenie odpowiedzi
Nie potrafię zrozumieć, co ludzi skłania do pisania takich bzdur:
Jest to oczywista nieprawda, ponieważ setki, a może i tysiące piwowarów uwarzyły ten wdzięczny styl w domowych pieleszach. I nie było to piwo "niepolskie", a na pewno było wcześniejsze, ja sam warzyłem kilkakrotnie dobrych 6 - 7 lat temu.

Właściwie niczemu nie służy takie zadęcie - kto się zna na piwie, wie że to bzdura, a kto się nie znam to i tak nie zrobi na nim wrażenia. Prywatnie nie sądzę, żeby trzeba było upiększać polskie browarnictwo kłamstwami, bo - mimo wielu słabości - dzieje się coraz ciekawiej.

całość: http://www.chmielowisko.pl/2013/08/1...olski-mild-ale
Krzysiu, zapomniałem już, jakiej rozrywki potrafisz dostarczyć. Dzięki!
Trzeba naprawdę sporej wyobraźni, żeby odnieść moją wypowiedź do wszystkich piw uwarzonych w Polsce, łącznie z domowymi. Dla mnie oczywiste jest, że mówię o piwie zrobionym na sprzedaż, czyli pochodzącym z browaru koncernowego, "regionalnego", kontraktowego, "rzemieślniczego", restauracyjnego itp.
Życzę dalszych sukcesów w szukaniu dziury w całym!
__________________
What's the matter Lagerboy, afraid you might taste something?

Mój piwny blog: Chmielowisko.pl | Na Facebooku
Ostatnie posty: 50 twarzy grodziskiego, Browarnia Lidla - co dalej?, Koronka Brabancka – saison w Janie Olbrachcie
Cykl o odleżakowanych porterach
Odpowiedz cytując
  #122  
Stare 21-08-2013, 16:05
Fotka Użytkownika: belze
belze belze is offline
Senior
 
Rejestracja: 02-2004
Miejscowość: Warszawa
Posty: 301
Standardowy

Cytat:
Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika Ronoaro Wyświetlenie odpowiedzi
Może za głupi jesteś albo co. Proponuje byś napiszał na forum zegarkowym temat "Czemu Patki i AP nie są za 200 złotych?" i żalił się, że dalej nie rozumiesz, czemu spóźnijący się model o 2 sekundy na dobę, ale z wiecznym kalendarzem kosztuje 100 tysięcy.
Kopyr?

Piwa kupuję w różnych cenach, i takich za 50-60zł/butelka. Natomiast mam prawo oczekiwać od produktu premium (patrząc na inne piwa rzemieślnicze w PL - 10zł za 0,33l "aby degustować", to wskoczenie w definicje premium) jakości. Mogę przymknąć oko na drobne błędy - ale nie można usprawiedliwiać produkowanie piwa NIE DOSKONAŁEGO, drogiego tym że to rzemieślnicze i tak ma być.

Ogromnie kibicuję każdemu, ale widzę pośpiech niektórych - aby szybko, aby zdobyć więcej względów i uznania rynku; ażeby uszczknąć kawałek tortu.

AB/Artezan/Pinta trzymają względnie równy poziom - można? można.

Co do zegarka Patek - no niewiem, ale ja bym trochę był zdegustowany tym faktem.

@smaky78 - zrozumiałem wybór butelki 0,33l do degustacji; z tymże jak pisałem wyżej - plasuje to piwo w rynku produktów premium - czyli dopracowanych w każdym calu. A takie nie zawsze są.
Odpowiedz cytując
  #123  
Stare 21-08-2013, 16:12
Fotka Użytkownika: jacer
jacer jacer is offline
Senior
 
Rejestracja: 03-2006
Miejscowość: Milicz
Posty: 9 875
Standardowy

Cytat:
Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika belze Wyświetlenie odpowiedzi
AB/Artezan/Pinta trzymają względnie równy poziom - można? można.
bueheheeh,
taaaa
__________________
Milicki Browar Rynkowy
Grupa STYRIAN

(1+sqrt5)/2
"Nie ma (...) piwa, które smakowałoby wszystkim. Każdy browarnik, który próbuje takie przygotować, skazany jest na klęskę" - Michael Jackson
"Dobrzy ludzie piją dobre piwa" - Hunter S. Thompson
No Hops, no Glory :)
Odpowiedz cytując
  #124  
Stare 21-08-2013, 16:16
Fotka Użytkownika: leona
leona leona is offline
PremiumUżytkownik
 
Rejestracja: 07-2009
Miejscowość: chwilowo (!) Kraków
Posty: 5 832
Standardowy

Cytat:
Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika jacer Wyświetlenie odpowiedzi
bueheheeh,
taaaa
hahaha
nieeee
__________________
Wiara w autorytet skraca drogę poznania i uwalnia nas od wysiłku - Święty Augustyn

Władza, która nie istnieje dla wolności, nie jest władzą, tylko przemocą - J. Acton

Robienie własnego piwa to fun, picie własnego to już lekka megalomania - Seta :D
Odpowiedz cytując
  #125  
Stare 21-08-2013, 16:28
Fotka Użytkownika: jacer
jacer jacer is offline
Senior
 
Rejestracja: 03-2006
Miejscowość: Milicz
Posty: 9 875
Standardowy

A co piłes równe warki Pinty, AB? Artezana nie wiem bo nie dociera do nas. Raz piłem to jechał apteką i ciężko było dopić do połowy.
__________________
Milicki Browar Rynkowy
Grupa STYRIAN

(1+sqrt5)/2
"Nie ma (...) piwa, które smakowałoby wszystkim. Każdy browarnik, który próbuje takie przygotować, skazany jest na klęskę" - Michael Jackson
"Dobrzy ludzie piją dobre piwa" - Hunter S. Thompson
No Hops, no Glory :)
Odpowiedz cytując
Odpowiedz


Narzędzia
Sposób wyświetlania

Zasady
Zakładać nowe dyskusje: Nie możesz
Odpowiadać: Nie możesz
Dodawać załączniki: Nie możesz
Edytować własne wiadomości: Nie możesz

Kod vB: Tak
Mordki: Tak
Kod [IMG]: Nie
HTML: Nie



Dowiedz się więcej o PremiumUżytkownikach

Godziny podane są wg strefy czasowej GMT +1. Stronę wygenerowano o 01:15.


Browar.biz: ©2000 - 2019, Pub.Net wszelkie prawa zastrzeżone | Serwis przeznaczony wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Oprogramowanie Forum: vBulletin ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.
Swoje piwo domowe uwarzysz z Centrum Piwowarstwa - zaopatrujemy Piwowarów domowych w surowce i sprzęt do warzenia a Piwoszy w wiedzę o piwie i piwowarstwie.