PDA

Wersja pełna: : gminne piwo


zbysia
26-10-2004, 14:14
Miesiąc czytania, obchodzenia dookoła różnych wiader - czas zacząć. Jeśli się uda to będzie jakieś piwo pszenne (pszeniczne:D ). Pszeniczkę skiełkowałem i do pieca - to znaczy piekarnika kuchenki gazowej. Makabra 24 grzania. Najpierw duże porcje - głupek ze mnie - już wiem cieńką warstwą idzie sprawniej, trzeba tylko poczytać Proroków na forum. Dziś "śrutowanie" - zasyp do robota kuchennego i na maxa go. Wyszło 10 puszek po kawie, ok. 5,7 kg. Nie wiem czy nie popełniłem min. dwóch błędów: kiełki zostały, wprawdzie w piecu zamieniły się we włoski b. cieńki - nie zepsują smaku?; część pszeniczki, ok 5% może mniej się lekko spaliła.
Czekam na dostawę drożdży i słodu jęczmiennego z browamatora.
Zamierzam zrobić dwie warki: 5l sama pszenica i 10l mieszana ze słodem jęczmiennym.
Mam pytania odnośnie tych ogonków, spalenia, i samego słodu pszenicznego, a właściwie filtracji brzeczki z tegoż:)

zbysia
26-10-2004, 15:03
Mam jeszcze na marginesie uwagę o super zapachu "śrutowanej" pszenicy - tak pachniał browar "Kmicic" gdy dzickim byłem...

Krzysiu
26-10-2004, 15:30
Tzw. "kiełki" ,czyli korzonki, psują smak piwa poprzez nadawanie trawiastej goryczy oraz pogarszaja stabilizację białkową. Dlatego usuwa się je.

zbysia
26-10-2004, 15:35
No tak dużo ich nie zostało, ale piwo z gminnej powinno mieć posmak siana:D
dzięki za wyjaśnienie - czułem, że na Krzysia można liczyć:stout:

zbysia
26-10-2004, 18:04
Nurtuje mnie problem kranika w kadzi filtracyjnej. Myślę o mosiężnym zamocowanym w otworze przy pomocy nakrętki + podkładki gumowe - tylko czy takie rozwiązanie da się skutecznie sterylizować - np. rozbierając i wygotowując lub w całości tj. wraz z zestawem filtrującym wkładać do wrzątku:confused:

CarlBerg
26-10-2004, 18:18
A po co chcesz dezynfekować kadź filtracyjną ?

zbysia
26-10-2004, 18:42
żeby czysta była:D
A tak na poważnie chodzi mi głównie o zawór (kurek) spustowy, coś tam zawsze zostanie, słodkie mniamuśne dla różnych mikrobów.

CarlBerg
26-10-2004, 18:56
Jeżeli będziesz używał kadzi filtracyjnej wyłącznie do filtracji zacieru, to nie ma potrzeby dezynfekować ani kranika, ani kadzi.
Na tym etapie niczego nie zarazisz - przecież później gotujesz przefiltrowaną brzeczkę

Tomasz_FK
26-10-2004, 20:10
zbysia napisał(a)
Zamierzam zrobić dwie warki: 5l sama pszenica i 10l mieszana ze słodem jęczmiennym.
Mam pytania odnośnie tych ogonków, spalenia, i samego słodu pszenicznego, a właściwie filtracji brzeczki z tegoż:)

Nikt jeszcze nie zwrócił uwagi, a z tego co wiem, to możesz mieć kłopot z filtracją brzeczki z tej pierwszej warki, ponieważ pszenica, sama w sobie, nie posiada łuski, która będzie stanowić złoże filtracyjne.
Dlatego piwa pszeniczne tworzy się zwykle z częściowym jęczmiennym zasypem albo stosuje specjalne filtry.

Niech ktoś doświadczeńszy mnie poprawi. :)

:stout:

Borysko
27-10-2004, 07:45
5 litrów można filtrować na durszlaku z pieluchą. Wtedy kwestia łusek ma mniejsze znaczenie i można zamieszać zawartość dla lepszego przepływu.

zbysia
27-10-2004, 09:36
I o to właśnie chodzi:D
Tak naprawdę to bardzo bym chciał, żeby wyszło - poznać ten smak...
Tym właśnie się kieruje w działaniu, dlatego zbudowałem wędzarnie bo nie mam ochoty jeść w mięsku krochmalu, dlatego hoduję zioła, dlatego nastawiłem 60l śliwek...:D
po prostu anarchia

zbysia
21-11-2004, 12:12
Długa przerwa spowodowana nawałem zajęć - pierwsza warka - niestety bez pomocy forum - dwudniowy brak prądu:mad: i żaden efekt:
1,5 kg "słodu" pszennego 4 litry wody zacieranie dekokcyjne - kolor bury, nawet bardzo bury. Pierwszy problem to temperatura, a własciwie bezwładność termometru podgrzanie do 72C, odstawiam z gazu a temperaturka rośnie rośnie...
Filtracja mojej mączki pszennej bez dodatku jęczmienia - pierwsze sito - dziurki 1 mm co 1 cm bez efektu, zmieniłem na sito maximus dziureczki 2,4 mm co "ruszenie" filtracja 2 h. Blg koło 5:D po gotowaniu z 4 szyszkami chmielu i schłodzeniu Blg11,5. zadane 25ml drożdży 3056 Bavarian nakryte alufolią i pod kaloryfer
- pierwszy dzień nic
- drugi dzień zapach ciasta chlebowego, lekka pianka, nagle brak prądu, grzania
- trzeci dzień brak prądu, brak grzania - w swej głupocie lekko zamieszałem wiaderkiem
- czwarty dzień brak piany Blg 7, smak odstałego zwietrzałego zacieru
:D wylać? zostawić? nastawić nowe? nie popełniać błędu - tylko jakiego?

zbysia
21-11-2004, 12:16
Żeby jeszcze zamieszać: resztkę, całkiem sporą drożdży trzymam w lodówce, w sterylnym pojemniku i nie wiem czy po 5 dniach można ją jeszcze wykorzystać?

rozbor
22-11-2004, 13:09
zbysia napisał(a)
...1,5 kg "słodu" pszennego 4 litry wody zacieranie dekokcyjne...
Rozumiem, że użyłeś tylko słodu pszenicznego. Z tego co wiem jest on dość słabo "czynny enzymatycznie" i dlatego być może skrobia nie została scukrzona. Tym bardziej, że był to słód własnej produkcji i podczas suszenia mogło dojść do przegrzania enzymów...?

zbysia
24-11-2004, 11:47
No chyba tak...
Trza dziś zrobić nową warkę, ale z dodatkiem jęczmienia bo te enzymy chyba poradzą sobie ze skrobią w jęczmieniu i pszenicy:D