PDA

Wersja pełna: : Co począć z kacem / syndrom dnia następnego


Strony : [1] 2

Radegast
10-07-2001, 11:23
Co zrobić gdy "trzeba było podpisać obecność u ciotki na imieninach;)" i dla rozluźnienia wypiło się o jednego za dużo?

Wrzucajcie tu swoje porady, niech biedni co sie męczą znajdą pokrzepienie:)

Radegast
10-07-2001, 11:28
Mój kolega znany co niektórym z forum pub.netu serek stosuje metode zapobiegawczą.
Wygląda to w ten sposób, że po imprezce przed snem je coś kwaśnego tudziesz pije kefir-co ma minimalizować skutki.
Ponoć pomaga.

Gożej tylko jak człek idzie spać nie wiedząc o tym:D

Marusia
10-07-2001, 11:38
Ten temat możnaby w całości przenieść z forum pub.netu. Były tam całkiem ciekawe propozycje:)

F

Radegast
10-07-2001, 11:40
Dobrze by było tak zrobić no i dodać jakieś nowe patenciki.


To pozostawmy ARTowi.

Marusia
12-07-2001, 13:20
Chciałam przekopiować te posty z pub.netu, ale one były na forum Drinkomaniaka, nie umiem znaleźć ścieżki....:(
HELP!

Faltarn
12-07-2001, 14:40
Jeśli idziemy "do cioci na imieniny" i nie chcemy mieć rano "problemów" polecam węgielek (koniecznie) przed imprezą, przez jakiś czas będzie wchłaniał alkochol i mniej dostanie ię do krfiobiegu.

ART
12-07-2001, 17:06
Marusia: link w twojej skrzynce, ale nie z piwem :)

Marusia
12-07-2001, 17:35
Piwo to ja trzymam w lodówce, nie w skrzynce;)

Dzieki za link, jutro go wykorzystam.

Marusia
13-07-2001, 08:18
No to przedstawiam archiwalne wpisy, w całości niemal, bo nie mogłam oprzeć się chwilowemu wskrzeszeniu zaginionego (w pracy) kolegi Serka:D

Dzielę to na parę postów, bo nie wiem, jak tam rozmiarowo - żeby forum nie zatkać:)

Marusia
13-07-2001, 08:19
Marusia:
Dla mnie najlepsza jest szklanka soku z cytryny z miodem i przejażdżka na rowerze, a potem gorący obiad. Jestem tą szczęściarą, co to nie ma dolegliwości żołądkowych. No, a jeżeli to ma być impreza trzydniowa, to najlepsze jest zimne piwo... a potem godzina snu.

Simon:
Istnieje wiele sposobów:
1. Nie pić dnia poprzedniego. Skazany na zagładę w 90 % przypadków.
2. Po wypiciu i pełnej świadomości:
- 2 x AlkaSeltzer , magnez rozpuszczone w szklance wody. Wypić przed snem. Przebudzenie bez objawów.
Pozostaje kwestia objawów ubocznych:
- oczy zakrapiamy Miabalinem - po użyciu idealna, błękitna biel białek !
- poduszki pod oczami: zimna woda i cytryna.
- zapach - hydroliza z użyciem Amolu, płynu do płukania jamy ustnej, nać pietruszki, selera;
3. Po wypiciu z utratą świadomości:
odtrutka w postaci 500 ml piwa po przebudzeniu. Wypić tzw. duszkiem
Pozwala na:
- stopniową adaptację organizmu
- uniknięcie efektu tzw. moralnego niepokoju
- unikniecie scysji z otoczeniem , spowodowanych zbyt głośnymi rozmowami, lataniem owadów, okropnymi zapachami, np. dymu papierosowego...
- przywrócenie chęci do życia, a nawet zabawy...zwłaszcza w towarzystwie osób płci przeciwnej ( wariant heteroseksualny )
Warunkiem powodzenia ostatniego wariantu jest stosowanie go w okresie urlopowym, świątecznym. Za stosowanie w tygodniu pracy autor nie odpowiada.
Są i inne sposoby, bardziej drastyczne, ale miały być tylko miłe, prawda ???

Marusia:
Słuchaj, Ty to wypróbowywałeś? Brzmi strasznie .... naukowo!!
Alka Seltzer przed spaniem mnie zaintrygował, próbowałam rano - psu na budę.
Pół litra piwa to też pisałam, zgadza się.
A po za tym, kto mówił, że sposoby mają być "miłe" - mają być skuteczne!
Jeszcze jeden nie drastyczny sposób: po całonocnych sobotnich hulankach (lub piątkowych, JA PRACUJĘ, w tygodniu to by było samobójstwo!) przeleżeć całą niedzielę w łóżku. Najlepiej w "wariancie heteroseksualnym", jak się ma z kim, nie sugeruję absolutnie lekkomyślnego sprowadzania nieznajomych osób po wypiciu sobotniej dawki alkoholu - kac mógłby się powiększyć a nie zmniejszyć!
Też pozdrawiam.
P.S. A gdzie zapodział się Serek?

Serek:
Serek bulwersował się decyzja władz odnośnie piwa.
Pozostaje przy swoim. Wino wytrawne. Dla Was to może niezbyt dobre, ale jestem tylko studentem i mogę balować kiedy chce ha ha.
Koniec złośliwości.
AlkaSeltzer próbowałem i powoduje u mnie odruch wymiotny. Nie pomaga.
Woda z miodem i cytryną nawet (sama cytryna zjedzona na czczo powoduje bóle brzucha, przynajmniej u mnie).
Ciepły obiad, ale tylko po umiarkowanej imprezie.
TEGO JESZCZEN NIE BYLO:
na imprezie z wódka koniecznie ogórki kwaszone(!), jeżeli brak ich w trakcie to proponuje (dla wielu to odrażające) wypicie soku z kwaszonych ogórków, szklanka powinna wystarczyć i można kłaść się spać.
Kwaśne mleko, kefir trochę gorzej działa, przed spaniem także pomaga w trawieniu alkoholu i przynajmniej żadnej chemii.

Marusia
13-07-2001, 08:20
Marusia:
Z tego co piszesz - masz skłonności do nadkwasoty. W razie dolegliwości żołądkowych polecam kaszkę manną na wodzie.... serio, z odrobiną soli. Na mnie nic nie działa źle, po prostu działa, albo nie. AlkaSeltzer rano nie działa w żadnych ilościach.
Się kurde nie śmiej z pracujących, zobaczysz, jak się będziesz musiał przestawić na inny rytm życia po studiach, może się okazać, że stracisz w ogóle ochotę na wyjścia do knajp i imprezki i zwyczajnie ZDZIADZIEJESZ.... Albo zaczniesz się interesować czymś innym i będziesz spotykał się z podobnymi sobie i w wieku lat trzydziestu, jak stare pierniki co najmniej sześćdziesięcioletnie (tu przepraszam wszystkich sześćdziesięciolatków młodych duchem) będziecie wspominali studenckie czasy jako inną epokę zamiast korzystać z dobrodziejstw swojego obecnego wieku i sytuacji. Ha, i wtedy wspomnisz moje słowa!!! Oczywiście wcale Ci tego nie życzę.

Krzysiu:
Na kaca najlepsza ciężka praca. A poważnie - w czasach akademikowych w schyłkowej fazie imprezy zabierałem tyłek i pociągiem 4.30 jechałem do Stronia, a stamtąd dymałem na Śnieżnik. Bywało ciężko, ale wracałem zdrowy. Dzisiaj chyba nie dałbym rady :)

Marusia:
No, świeże powietrze i ruch, to jest to! Ja daję sobie wycisk na rowerze jak mogę. Chyba, że jest to dzień powszedni, no, to muszę do pracy i wtedy rzucam się w wir obowiązków i też pomaga!

Serek:
Na drugi dzień po imprezie to ja się nie mogę podnieść przez cały dzien. Poza tym mam ogromnego doła i morała z powodu straconej kasy, straconego czasu i zazwyczaj z powodu jakiegoś wybryku, którego na trzeźwo bym nigdy nie zrobił.

Krzysiu:
Z rowerem na drugi dzień jestem dość ostrożny od czasu, jak kiedyś się sforsowałem i wpadłem do rowu i nie mogłem się z niego wygramolić. Wyciągali mnie jacyś wieśniacy, ubaw mieli po pachy, a ja nie miałem sił żeby sobie stamtąd pojechać.

Radegast:
Pany czym żeśmy się struli tym się...
prawda to znana i przekazywana z pradziada na dziada.
Prawdą jest aby raczej spożywać kwaśne rzeczy, można również trochę chemii choć-ja nie przepadam.
Mówię wam piwko z rana jak śmietana :))

Serek:
Może z piwko na drugi dzień nie jest złe, tylko za co je kupić jak portfel po imprezie pusty i to nie ważne ile się weźmie pieniędzy. Najważniejsze to nie brać na imprezy żadnych kart kredytowych, bo to grozi już totalna katastrofa. Jak wychodzę na imprezę bez dziewczyny to zawsze zostawiam kartę bo nie wiadomo czy cos mi nie odbije.

Krzysiu
14-07-2001, 20:17
Od niedawna stosuję z rana, ale tylko w naprawdę ciężkich stanach, Isostar, oczywiście jako jeden z elementów kuracji. Nie mam pojęcia, czy pomaga, ale mam czyste sumienie, że udzieliłem organizmowi wszelkiej możliwej pomocy :D
Dobra jest wysokomagnezowa woda mineralna z Polanicy, "WIelka Pieniawa". Przy niewielkich dolegliwościach jest bardzo skuteczna - sprawdziłem.

Lat temu prawie dwadzieścia bawiąc na praktyce w Kudowie stosowaliśmy z kolegami wodę ze źródła "Moniuszko". Jest to woda siarkowodorowa, w związku z tym straszliwie capiła zbukami. Po przyjęciu porannej dawki tego płynu organizm natychmiast zapominał o kacu - po prostu walczył o życie ;)

Kudłaty
06-04-2002, 07:15
Na mojej stronie jest dział KAC gdzie można zobaczyć wiele sposobów na kaca:). Polecam.

Kemp
06-04-2002, 13:43
1. rzadziutki kisiel + coś na ból głowy + guma do żucia ( wersja dla kierowców ).
2. kefir + coś na ból głowy + guma do żucia ( wersja dla kierowców ).
3. piwo + coś na ból głowy ( wersja dla użytkowników komunikacji miejskiej ).

yendras
06-04-2002, 20:41
Kisiel rzeczywiście kilka raz pomógł mi na objaw zwany muleniem. A ostatnio najczęściej ratuje mnie sok pomidorowy w ilości minimum pół litra w pierwszej dawce. Niezły też jest sok pomidorowo - ogórkowy (robi to Międzychód).

Kudłaty
07-04-2002, 08:23
Jest jeszcze napój który nazywa się "Kacuś" :)
Tylko, że w małych buteleczkach i trzeba kilka zapodać.

albeertos
08-04-2002, 07:18
Wczoraj akurat zdarzyła mi się TA przypadość - czyli :kac: po sobotnim wieczorze. Po południu poszedłem na miejsce zbrodni, a tam koledzy przy kartach popijali różne specjały, właśnie na kaca. Jeden z nich pił piwo ze sokiem pomidorowym :rolleyes:. Szczerze powiem że ten sposób nie podszedł mi za bardzo.

Radegast
08-04-2002, 07:58
Sam czasem na kaca mam nie okiełznane kupki smakowe, które nie wiedzieć czemu szaleją jak tylko mogą wymuszając na mnie jedzenie tudziesz picie rzeczy, których normalny człek by nie tknął.

Co powiecie na podsmarzane ziemniaki+jajka+cebula+czosnek+kabaczek+dużo ketchupu
-wszystko mieszane w jednym garze aby szybciej było.

albeertos
08-04-2002, 11:39
Radegast napisal/a
Co powiecie na podsmarzane ziemniaki+jajka+cebula+czosnek+kabaczek+dużo ketchupu
-wszystko mieszane w jednym garze aby szybciej było.

Pycha! Mam nadzieję że do tego zimne :stout: ...
Radegast, jak następnym razem coś takiego Cie ogarnie, to daj cynka, wpadnę do Wrocławia :)

yemiołka
08-04-2002, 11:44
Co począć z kacem?

trzeba go pokochać :D

Radegast
08-04-2002, 18:58
albeertos napisal/a
Pycha! Mam nadzieję że do tego zimne :stout: ...
Radegast, jak następnym razem coś takiego Cie ogarnie, to daj cynka, wpadnę do Wrocławia :)

Mam lepsziejszy pomysł: wpadnij do Wrocka dzień przed takim śniadanko-obiadko-kacowcem i wlej we mnie spore ilości piwka.
Obiecuje, że na drugi dzień będzie dziwactwo nie z tej ziemi do komsumpcji kacowej:D

Marusia
08-04-2002, 19:06
Radegast napisal/a
Sam czasem na kaca mam nie okiełznane kupki smakowe,


Nie wiem, o jakie "kupki" Ci Radeg chodzi.....:D

Piecia
08-04-2002, 20:46
dla mnie na kaca najlepiej pomaga soda a jak nie moge to zostają proszki od bólu głowy a u mnie czasem jest o tyle dziwnie że mam kaca nie następnego dnia po imprezie ale 2 dni póżniej

Kemp
09-04-2002, 06:29
Ja mam dziś kaca oprawcę i niestety wszystkie sposoby zawiodły .....

ANDRO
09-04-2002, 20:36
[QUOTE]Radegast napisal/a
[B]Sam czasem na kaca mam nie okiełznane kupki smakowe, które nie wiedzieć czemu szaleją ...

Właśnie też jestem - podobnie jak Jemiołka - ciekawy jak wyglądają szalejące kupki smakowe...
No i jakie smaki są dostępne?:D Prosimy o pełną ofertę!

A tak a'propos - mój kolega twierdzi , że na kaca jest najlepsza dobra "kac-kupa".

yendras
10-04-2002, 07:55
Originally posted by ANDRO
A tak a'propos - mój kolega twierdzi , że na kaca jest najlepsza dobra "kac-kupa". [/B]
Nie nie, to nie jest zadne panaceum, to zwykły i ordynarny produkt uboczny :D

żąleną
10-04-2002, 23:36
Ale dobrze jest ten produkt uboczny jak najszybciej upłynnić :eek:, żeby się to wszystko nie kisiło w bebechach cały dzień. :D

maryhh
19-07-2002, 13:15
Pył wulkaniczny lekarstwem na kaca

W niedługim czasie na sklepowe półki być może trafi nowe lekarstwo na kaca oparte na pyle wulkanicznym - informuje serwis BBC.

Kac powodowany jest przez substancje chemiczne produkowane w czasie wydalania alkoholu z organizmu. Towarzyszą temu uciążliwe bóle głowy, mdłości, uczucie łaknienia.

Firma West Sussex z Wielkiej Brytanii chce rozpocząć pracę nad próbami klinicznymi leku opartego na bazie pyłu wulkanicznego o nazwie "Zetox".

Występować on ma w postaci tabletek absorbujących toksyny alkoholowe. Pigułka powinna być zażyta przed planowanym spożyciem alkoholu, a jej działanie polegać ma na usuwaniu alkoholu z organizmu.

Pył wulkaniczny był już wykorzystywany jako tradycyjny środek odtruwający filtrowaną wodę i oczyszczający zwierzęcy pokarm. Okazał się też pomocny w leczeniu ofiar skażenia nuklearnego w Czarnobylu.

W Internecie można zakupić go jako środek pomocny w naturalnym oczyszczaniu organizmu.

vonprzemas
19-07-2002, 14:04
Co zrobić z kacem?

Trzydziesci lat parcy nad piwem i z piwem, z wiatrem i pod wiatr. Za i przeciw. Wiem już dużo, ale trzeba jeszcze więcej. Bo kac nas kocha, bez różnicy wieku, płci i preferencji smakowych. Musimy więc pokochać kaca. Musimy go okiełznać, a wówczas możemy spokojnie sączyć co nam się podoba.
1/ Dyscyplina- nie mieszamy: albo gorzala alo browar. Jeżeli mamy zamiar mieszać to: najpierw na pusty żołądek coś tłustego. Ja zażywamolej z sardynek, które wczesnie zjadłem. Tłuszczyk wyłoży nam żołądeczek miękką podusią, przez którą nasz ukochany alkohol przeniknie, ale powoli i z umiarem
2/Wiedza medyczna- zawsze po chlaniu Alka Seltzer. Powstrzyma wypłukiwanie mikroelementów.
3/ Jeżeli chcemy się sponiewierać, co czasem warto zrobić to poranny kac jest dwojakiego typu :
fizycznego: głowa pęka
psychicznego: moralniak
Fizyczny likwidujemy: piwem, porterem, szampanem wytrawnym i dobrym tłustym śniadaniem
moralniaka nie likwidujemy, bowiem sprzyja on innemu spojrzeniu na świat i daje mam sposobność do złożenia paru milionów przysięg.
Mam ponad sto sposobów na kaca. Przekażę je sukcesywnie /jeśli chcecie/
Przemek

maryhh
19-07-2002, 14:25
odnośnie punktu pierwszego
z tą dyscypliną jest problem, zauważam to po sobie. wraz ze wzrostem spożycia, budzi się w człowieku dusza "odkrywcy".

jak u Was wygląda ta kwestia?? bo ja zawsze dam sie namówić chociaż na jeden kieliszek wódeczki, bądź "wściekłego psa".
Ten ostatni jakos mi dobrze współgra z piwem.

darek99
19-07-2002, 14:44
Właśnie dzisiaj leczyłem kaca, rano jak zobaczyłem siebie w lustrze to mi ser z dzioba wypadł, oczy- jak dwa wyjebane bezpieczniki, ciągły ból głowy no i ten świeży oddech ( w nocy były naloty na Rygę) , ale spacer po mieście, pasta do zębów i dwie butelki Red Bula pomogły.

maryhh
19-07-2002, 14:56
stanę na straży FCJP
raczej powstrzymuj się na forum od słów uznawanych przez ogół jako wulgarne

pulas
19-07-2002, 15:27
vonprzemas napisal/a
(...)3/ Jeżeli chcemy się sponiewierać, co czasem warto zrobić to poranny kac jest dwojakiego typu :
fizycznego: głowa pęka
psychicznego: moralniak
Fizyczny likwidujemy: piwem, porterem, szampanem wytrawnym i dobrym tłustym śniadaniem
moralniaka nie likwidujemy, bowiem sprzyja on innemu spojrzeniu na świat i daje mam sposobność do złożenia paru milionów przysięg(...)
Święte słowa!
Mam ponad sto sposobów na kaca. Przekażę je sukcesywnie /jeśli chcecie/

Bardzo chętnie!:stout:

żąleną
19-07-2002, 15:34
Z tym mieszaniem to różnie bywa. Na imprezie jakiś miesiąc temu 'obudziła się we mnie dusza odkrywcy' :D i po piwku golnąłem sobie szampanika, później winka, a na samym końcu, zachęcony brakiem sensacji, poprawiłem wódką. 'Jak mieszać, to mieszać!' - jakoś tak wtedy wołałem...

No i co? No i nic! Żadnej Rygi, żadnego całodniowego wymięcia, raptem jedna, dwie godzinki po obudzeniu się. Wnioskuję więc, że w grę wchodzi głównie jakość mieszanego alkoholu (zaraz po ilości :D). Bo tak ze dwa tygodnie temu zmieszałem piwko z niewielką ilością niejakiej Nalewki Żołądkowej (taka zamojska wermutopodobna siara) i rzygałem jak mops. No i przez połowę następnego dnia byłem dosyć zmęczony.

pulas
19-07-2002, 15:40
maryhh napisal/a
odnośnie punktu pierwszego
z tą dyscypliną jest problem, zauważam to po sobie. wraz ze wzrostem spożycia, budzi się w człowieku dusza "odkrywcy".

jak u Was wygląda ta kwestia?? bo ja zawsze dam sie namówić chociaż na jeden kieliszek wódeczki, bądź "wściekłego psa".
Ten ostatni jakos mi dobrze współgra z piwem.
W moim przypadku dużo zależy od towarzystwa, z którym spożywam. Jeśli nikt nie zaproponuje zmiany, to ja raczej też nie. Jeśli jednak ktoś zaśpiewa:

"Jeden kufel, drugi, trzeci
przy piwie czas Ci jakoś zleci
na noc musisz zrobić zmiankę
jeszcze wypić wódki miarkę"

to faktycznie tródno odmówić...

Piecia
19-07-2002, 21:17
ja od początku wakacji nie mialem dnia żeby mniej niż 4-5 piwek wypić a kaca tylko wtedy gdy do piwa było "coś jeszcze".......

kangurpl
20-07-2002, 08:50
maryhh napisal/a

Kac powodowany jest przez substancje chemiczne produkowane w czasie wydalania alkoholu z organizmu. Towarzyszą temu uciążliwe bóle głowy, mdłości, uczucie łaknienia.

Czytałem kiedyś raport z naukowej analizy kaca (serio to nie dowcip).
Spróbuje przekazac sedno sprawy swoimi słowami.
Otóż stwierdzono, że alkohol w organizmie wytwarza dwie frakcje "szybką" i wolną".
Frakcja "szybka" jest przez organizm wydalana szybko a "wolna" oczywiście wolno.
Otóż kac jest wynikiem braku równowagi miedzy tymi frakcjami.
Wszystkie skuteczne metody walki z kacem sprowadzaja sie do przewracania równowagi ww. frakcji.
Np. tzw. klin (piwko z rana) piwo podwyższa ilość skladników frakcji "szybkiej" co poprawia proporcje frakcji i kac mija :)

kangurpl
20-07-2002, 09:18
Znalezione w internecie:
Starożytny asyryjski sposób to zmieszanie łyżeczki mielonego jaskółczego dzioba z łyżeczką mirry.
W średniowieczu zalecano pokroić węgorza w plasterki, posypać migdałami i zjeść.
Przepis rzymski brzmiał: jeden mały pokój, jedno małe piórko i niewolnik do trzymania miski.
Grecy zalecali wypić dwa surowe sowie jaja albo natrzeć się cytryną pod pachami.
W krajach północnych popularny jest sposób turlania się nago po śniegu, aż do chwili, kiedy alkohol całkowicie wyparuje z organizmu.
Nasze polskie prababcie zalecały sok ze swojskiej kiszonej kapusty.

nawyk
24-07-2002, 12:57
Podobno najlepszy sposób to nie pozwolić się kacowi dogonić :p
Misie koala tak robią i żyją.

Ahumba
24-07-2002, 13:09
inni twierdzą, że najlepiej nie trzeźwieć:D

And69
24-07-2002, 15:06
Albo dzień przed kacem nie pić :D

zythum
24-07-2002, 15:30
Na kaca dobre jest zimne jezioro.;)

And69
24-07-2002, 15:34
Do wypicia :D

żąleną
25-07-2002, 02:07
And69 napisal/a
Albo dzień przed kacem nie pić :D

Wyczuwam jakąś dywersję. ;)

Piecia
25-07-2002, 11:54
nawyk napisał(a)
Podobno najlepszy sposób to nie pozwolić się kacowi dogonić :p


dziś mnie nie dogonił a chyba powinien uff :)

StaryKocur
25-07-2002, 12:24
Właśnie mam przed sobą bardzo fachową literaturę na temat
kaca - książkę Davida E.Outerbridge "Kac, czyli co robic nazajutrz'
Oprócz fachowego omówienia samego zjawiska są tam różne
ciekawe sposoby leczenia kaca, pochodzące z różnych epok
i stron świata.

Oto kilka najciekawszych ( w nawiasie nazwiska autorów );

- ( Pliniusz Starszy ) - "2 surowe jaja sowie zażyc bez domieszek".

- ( Eddie Condom ) - "Wyciśnij sok z 1 litra whisky"

- ( Robert Benchley ) -"Jedynym lekarstwem na kaca jest śmierć."

_ ( Dean Martin ) - "Nie trzeźwieć".

- haitańskie woodoo - "Wbij 13 szpilek w korek od butelki,
z której piłeś wczoraj"

SK

vonprzemas
26-07-2002, 12:43
Piecia napisał(a)


dziś mnie nie dogonił a chyba powinien uff :)

Moje trzy krople na kaca.

Tak się zastanawiam, czy my nie brniemy w slepą uliczkę narzekania, że boli głowa, że się rzygac chce, że to i tamto.
Ale przecież każdy, każda z Was, MY WSZYSCY ZAPOMNIELIŚMY o tym boskim momencie, w którym kac przechodzi. Oko nam zaczyna na powrót błyszczeć i ziemię chcemy całować naszą ukochaną i szukamy najmłodszego , bu pofrunął do sklepu po piwo, lub sami się udajemy, by się nektaru piwnego napić. Przypomnijcie sobie i opiszcie tę ulgę. Choćby dla tej chwili warto mieć kaca.
Pozdrawiam
Przemek

żąleną
26-07-2002, 20:59
Tak coś mi się wydaje, że kaca trzeba po prostu przeczekać. Ale zawsze czas szybciej mija, jak człowiek kombinuje coś z odkacowiaczami. :D

To fakt - ulga jest tym większa, im większy był ból. Był kiedyś kawał o człowieku, który uwielbiał chodzić do dentysty. Wszyscy się go pytali, co ty robisz, przecież to boli! A on im odpowiadał: ale jak ja się wspaniale czuję, jak już jest po wszystkim!

Ze mną zawsze bywało tak, że kac (rozumiany jako ogólne zmięcie, a nie tylko suszenie) mijał dopiero następnego dnia. Rzeczywiście - wtedy smakowałem to uczucie, chciałem biegaćskakaćlataćpływać, albo wręcz odwrotnie, leniwie kontemplowałem ten nowy (dosłownie :D ) stan.

Marusia
28-07-2002, 15:54
Rano jak mię budzi kac i nie chce dać spać dalej, to szybko piwko zimne z lodówki wyciągam i po takiej kuracji jeszcze godzina snu i wstaję jak nowonarodzona. Ten sposób niestety ma jedną wadę - można go stosować tylko w dni wolne od pracy:(

verre
17-08-2002, 01:44
Znam jeszcze jedną metodę na kaca.
Jest bardzo brutalna ale wg mojego kolegi i innych znajomych bardzo skuteczna. Probowalem sam i wyniki byly obiecujace a raz nawet rewelacyjne.
Metoda ta wymaga niestety "odrobiny" :) wysilku juz po sporym wypiciu, wtedy kiedy mamy już iść spać i resztkami świadomości zdajemy sobie sprawę z tego, że zostalo nam nie wiele snu..., rano do pracy..., itp.
Kolega szedł do łazienki i napełniał letnią wodą umywalkę a poźniej wypijał prawie całą jej zawartość /najczęściej nie przekroczył połowy :) można sobie pomóc wcześniej/ i w trakcie tego picia tej letniej wody następowała reakcja obronna organizmu i woda... chyba nie muszę pisać dalej co się z nią działo. W każdym razie rano jest jakoś znacznie lepiej /można porównać się z innymi imprezowiczami/. Ja osobiście użyłem tej metody parokrotnie i jedynie mogę dodać, że warto iść spać do najchłodniejszego pomieszczenia /lub otworzyć okno - np. w zimie/ oczywiście tak żeby nie zamarznąć.
Oczywiście, ta metoda nie pomoże w 100% ale ... coś pomaga.

Krotoszyniak
17-08-2002, 01:57
Zalezy co piles dzien wczesniej . A zazwyczaj biore aspiryne i pije duzo sokow owocowych ( z diza zawartoscia witamin ) . Pomaga .

adam16
17-08-2002, 10:17
W promocyjnym tekście dotyczacym napojów Isostar (Playboy 9/2002 str. 14) piszą, iż napój ten jest idealny na chorobę dnia następnego.

gumball
17-08-2002, 15:18
ten sposob z rzyganiem tuz po imprezie dziala, tyle ze jest troche wyrafinowany:impreza:

Karolinka
23-08-2002, 17:44
Ja to nie miewam czegos takiego jak kac a na imprach soczkow nie pije:)
Zyc nie umierac po prostu:D

gul_gul
23-08-2002, 19:52
To się pilnuj, ze statystyk wynika, że ci którzy ni mają kaca łatwiej popadają w alkoholizm.:ice:

U mnie wręcz przeciwnie, łeb pęka czasem nawet (o zgrozo) już po trzech piwach, wtedy mogę jedynie zagrzebać się w ściółkę by doczekać do zachodu słońca. Więc pewnie do emerytury nie doczekam, ale lepsze dziesięć lat z piwem niż czterdzieści bez.:)

becik
23-08-2002, 20:56
kiedys pracujac w sluzbie zdowia czesto ratowalem rano "nocna zmiane" aplikujac dozylnie w kroplowce 5% glukoze 500ml z ampulka witaminy C, ja wiem ze to brutalny sposob i nie zawsze mozliwy dla przecietnego kac-luda ale dziala po prostu fenomenalnie

Afer
24-08-2002, 10:03
Na kaca najlepsza jest praca!!!:)

żąleną
24-08-2002, 10:45
Oj, to chyba przestanę pić, żeby przypadkiem go nie dostać. ;)

Piecia
24-08-2002, 22:08
jutro mnie dogoni po giełdzie i po podróży....

slavoy
25-08-2002, 15:17
Powiem szczerze że dziś o 8:00 rano było kiepsko, łoj kiepsko :D Czaszka troche dawała o sobie znać...
Teraz pozostały już tylko szczątki porannej zmory (jadąc do roboty nie mogłem sie skoncentrować w żaden sposób na książce którą próbowałem czytać, no i mam jeszcze leciutki niedobór koordynacji ruchowej :D), a wystarczyło tylko dołożyć jeszcze ze trzy godziny snu, wypić litr soku, dobrze pojeść ciepłe żarcie, zrobić mały spacerek i wziąść chłodną kąpiel.
I już czuję się w zasadzie dobrze choć, jak mówię, rano było cienko
:kwiatek:

goompas
25-08-2002, 19:58
Najlepsy na kaca jest zimny prysznic i zimne lody:ice:

And69
31-08-2002, 20:48
A w piątek mnie dorwał i cały dzień musiałem się męczyć bo w pracy za kółkiem :(

iron
03-09-2002, 14:33
Najprostrzym sposobem na kaca jest po prostu do niego nie dopuszczac - ale madre nie? A tak powaznie to nie ma jak sie wyspac, zjesc cieple tluste sniadanie, a jesli boli glowa, zazyc tabletke Migrene Excedrin (u nas nie ma - dostrepny w usa - konieczna pomoc kogos kto tam bywa, dobrze i szybko dziala, ale sklad zabojczy - 50% kofeina, a drugie pol to tez cos mocnego, ale juz nie pamietam co).

jacek
08-09-2002, 22:10
To po piwie można mieć kaca?

Ja mam tylko wtedy, jak popijam wódkę piwem, ale po samym piwie jeszcze mi się nie zdarzyło.

A na kaca stosuję sok z czarnej porzeczki, albo zsiadłe mleko...

pieczarek
18-09-2002, 19:28
W Polityce nr 38/2002 lub w onecie długaśny artykuł na temat kaca. Kto ciekawy znajdzie tutaj (http://polityka.onet.pl/162,1096431,1,0,2368-2002-38,artykul.html)

Kudłaty
18-09-2002, 20:11
Przypominam też , że na mojej stronie jest też kilka sposobów na kaca :D

Mawas
19-09-2002, 22:57
Na kaca najlepsza jest praca:) a gdy jej nie masz, to udawaj że go nie czujesz:D

maly113
13-11-2002, 21:01
kac jest objawem zatrucia organizmu.

syndrom dnia drugiego najprosciej usunac duuuza iloscia witaminy c (zaleznie od wagi ciala) i duuuuza iloscia plynu (ok 2 litrow - no moze nie od razu) z zawartoscia witamin i soli mineralnych.

tyle podejscia "naukowego"

na mnie dziala aspiryna bayera w trakcie przed i po ;)
dawki: 2 tabletki przed, 2 w trakcie, 2 po... i 2 rano, po stwirdzeniu objawow.

dziala za kazdym razem, nawet po ciezkich "bojach" wlacznie z mixem: piwo + wodka + wino w dowolnej ilosci i kolejnosci!

Marusia
13-11-2002, 21:06
Mały, uważaj lepiej, bo taką ilością aspiryny to dopiero można się zatruć:eek:

maly113
13-11-2002, 21:49
nalezy zachowac dawki zalecane przez producenta ale to chyba oczywiste!


zapomnialem dodac o wypoceniu sie, co przyspiesza wydalanie toksyn z organizmu

Czapayew
13-11-2002, 21:53
Kudłaty napisał(a)
Jest jeszcze napój który nazywa się "Kacuś" :)
Tylko, że w małych buteleczkach i trzeba kilka zapodać.

Po KACUSIU ma się jeszcze większego kaca.
Mój sposób: 2 x Etopiryna (to, co Goździkowej)

pama
13-11-2002, 21:56
Marusia napisał(a)
Mały, uważaj lepiej, bo taką ilością aspiryny to dopiero można się zatruć:eek:

A jeśli to są dawki po 0,3, a nie 0,5... Ja stosuję wszystkie metody Malego, z tym, ze Polopirynę 0,5 biorę tylko zaraz PO. Ale kac po piwie to żaden kac.

żąleną
13-11-2002, 22:06
A do mnie najbardziej przemawia lansowana przez Starego Kocura kackupa. Naturalne, zero chemii.

Człowiek tak się rozwydrzył w toku ewolucji, że chciałby mieć wszystko, co dobre i za jednym zamachem pozbyć się tego, co złe. A ja sobie mówię - zachlałeś, to cierp! następnym razem da ci to może do myślenia. Jak mam kaca, to go znoszę, bo na niego zasłużyłem. Proste. I do tego takie chrześcijańskie. ;)

maly113
13-11-2002, 22:34
"moja" metoda jest stosowana w srodowisku lekarzy (ktorzy cierpia na kaca dosc czesto) i poparta podobno jakimis naukowymi argumentami.
mysle, ze kto nie sprawdzi na sobie to sie nie dowie czy to dziala, czy nie...

wobec tego zycze wszystkim duzo okazji do nabycia kaca i jak najbardziej lagodnego przebiegu tej "choroby" ;)

niech piwo bedzie z wami :stout: !!!

p.s. zalena - cierpienie i piwo nie ida w parze!

żąleną
13-11-2002, 22:54
maly113 napisał(a)
p.s. zalena - cierpienie i piwo nie ida w parze!

W parze może nie, ale jedno (to pierwsze) dwa kroki za drugim. ;)

niech piwo będzie z wami

Od kilku dni mam w pokoju kilkanaście butelek piwa, plus portera w lodówce, do tego dzisiaj dokupiłem jeszcze dwa piwka - i od tych kilku dni nie wziąłem ani łyka z całego tego bogactwa! To się nazywa siła woli...

Ale jutro meczyk u Zythumów, więc pewnie w piątek napiszę coś nowego w tym temacie. :D

maly113
13-11-2002, 23:00
wedlug mnie to marnotrawstwo:p


jedynym usprawiedliwieniem jest meczyk;)

żąleną
13-11-2002, 23:16
Nie marnotrawstwo, a kumulacja - jak w totku. ;) Jak już zacznę otwierać, to skończę rano. :D

A tak poważnie - po silnie alkoholowych wakacjach powziąłem postanowienie, że przez pierwsze trzy dni tygodnia nie piję. Chyba, że nastąpi jakaś wyjątkowa sytuacja typu mecz - ale ten najbliższy jest na szczęście we czwartek...

pieczarek
23-12-2002, 17:00
Dziś na onet.pl informacja za prasą belgijską jak walczyć z kacem.


Gazety reklamują kilka popularnych leków, ale podają też bardziej tradycyjne, domowe metody uporania się z "poświąteczną migreną", jak określa kaca "La Derniere Heure".

Według tej gazety, doskonałym remedium na nudności i bóle głowy są wszelkie wyciągi z karczocha i czarnej rzodkwi. Inna rzecz, że przełknięcie tej ostatniej, ze względu na jej zapach, wymaga dodatkowego poświęcenia.

Belgijski dziennik przestrzega przed stosowaniem leków w trakcie picia. Po piciu odradza tzw. klina, czyli nowego drinka po przebudzeniu. Zdaniem autora porad, ochota na klina może być przejawem alkoholizmu.

Nie zaleca on też aspiryny, gdyż może ona podrażnić i tak przeciążony żołądek. Zachwala natomiast lek homeopatyczny zawierający wyciąg z dalekowschodniego "orzecha wymiotnego" (Nux Vomica).

pieczarek
23-12-2002, 17:02
ciąg dalszy belgijskiej walki z kacem

Działanie łagodzące skutki picia ma podobno sok z ananasa, który można aplikować sobie już w trakcie wieczoru zakrapianego alkoholem. Niektórym pomaga "koktajl z witamin", innym szklanka mleka, a jeszcze innym wystarczy zimny prysznic.

"La Derniere Heure" rozprawia się też z kilkoma mitami, które według niej pokutują wśród Belgów. Niektórzy usiłują na przykład gasić drinkiem pragnienie. Przeciwnie, alkohol odwadnia, wzmaga pragnienie. To odwodnienie organizmu jest jedną z przyczyn kaca.

Regent
23-12-2002, 17:40
Na Kaca proponuję ciepły rosołek oraz koniecznie tabletkę na ból głowy. Poza tym dla podreperowania wątroby przez cały dzień pić wodę Wielka Pieniawa - producent poleca przy przedawkowaniu alkoholu, w smaku woda ta czasami zalatuje zardzewiałymi rurami, ale mimo tego warto spróbować, sam sprawdziłem.:stout: :stout:

ppns
23-12-2002, 20:40
pieczarek napisał(a)
ciąg dalszy belgijskiej walki z kacem

, alkohol odwadnia, wzmaga pragnienie. To odwodnienie organizmu jest jedną z przyczyn kaca.

Dokładnie tak. Kac jest wynikiem głównie przedawkowania alkoholu niskiej jakości , co wywołuje odwodnienie organizmu i zaburzenie
gospodarki mikroelementami, elektrolitami i solami mineralnymi. Dobrym sposobem na zapobieżenie kacowi jest sposżywanie tylko jednego typu napoju alkoholowego , a po zakończonej imprezce tuż przed położeniem się spać wypicie minimum 0.5 l wody mineralnej.

żąleną
23-12-2002, 20:47
A jakbyście chcieli uzyskać zwolnienie z powodu kaca, to mówcie o naruszeniu równowagi wodno-elektrolitycznej organizmu. :D

cosnek
25-12-2002, 15:35
Temat aktualny na przełomie roku. Wiadomo Święta, Sylwester, Nowy Rok.
:impreza: Najlepiej minimalizować kaca czyli imprezować zacząć w święta, a skończyć 2 stycznia. Przy tej ilości imprez jeden dzień z kacem gigantem to pestka ;)
A tak na poważnie to ja stosuję sok z czarnej porzeczki plus woda wysokomineralizowana Muszynianka w proporcjach pół na pół. Pomaga

pjenknik
26-12-2002, 15:41
Raczej doradzam soki z owoców cytrusowych. Mają dużą ilość witaminy C i mi znacznie lepiej wchodzą.

kamyczek77
26-12-2002, 16:14
[QUOTE]ppns napisał(a)
[B]

. Kac jest wynikiem głównie przedawkowania alkoholu niskiej jakości , co wywołuje odwodnienie organizmu i zaburzenie
gospodarki mikroelementami, elektrolitami i solami mineralnymi.

Z w/w wypowiedzi wnioskuję,ze wystarczy pic alkohol wysokiej jakości,a wszystko będzie dobrze.Mam nadzieję,ze "Mętny syf" jest wysokiej jakości:D

ppns
26-12-2002, 16:22
kamyczek77 napisał(a)
[QUOTE]ppns napisał(a)
[B]

Z w/w wypowiedzi wnioskuję,ze wystarczy pic alkohol wysokiej jakości,a wszystko będzie dobrze.Mam nadzieję,ze "Mętny syf" jest wysokiej jakości:D

Bardzo dobrze wnioskujesz. :cool: Ja wnioskuję , że ty konsumujesz
piwo dobrej jakości i nie z puszki.

kamyczek77
26-12-2002, 16:24
Z a puszką to Ty mnie nie obrażaj,bo zawołam kolegów...

pjenknik
26-12-2002, 16:28
"Mętny Syf" nigdy nie trafi do puszki. Chyba, że mnie zamkną za bimbrownictw w ograniczonym zakresie, czyli browarnictwo domowe;)

kamyczek77
26-12-2002, 16:40
Czy Ty zawsze musisz mieć ostatnie słowo?
Normalnie mnie szpieguje,sami widzicie!

ppns
26-12-2002, 16:45
kamyczek77 napisał(a)
Z a puszką to Ty mnie nie obrażaj,bo zawołam kolegów...

A co , koledzy mnie "zapuszkują" :D .
Trochę za duży jestem , a Twoich kolegów przeciągnę na moją
stronę , skrzynek i beczułek piwa u mnie dostatek.

Za ewentualne spotkanie z Tobą i ( hie , hie ) Twoimi kolegami ,
przy piwie oczywiście niepuszkowym :stout: .

pjenknik
26-12-2002, 16:45
Nieprawda:D ;) :o

ppns
26-12-2002, 17:06
pjenknik napisał(a)
Nieprawda:D ;) :o

Pjenknik , pjenknik !!!

Nie uważasz za stosowne , spotkać się w forumowym gronie ,aby
przekonać opornych , aby nie konsumowali piwa z alu-puszek ?

Wiem , że najtrudniej wytłumaczyć oczywiste rzeczy , ale nie można się poddawać.:cool:

Kac po piwie z puszki jest chyba większy , niż z butelkowego ?

pjenknik
26-12-2002, 17:20
Przy piciu piwa z puszki osadza mi się metal na zebach i psuje smak.

ppns
26-12-2002, 17:41
pjenknik napisał(a)
Przy piciu piwa z puszki osadza mi się metal na zebach i psuje smak.

Czyli musi być wprowadzona sprzedaż wiązana : puszki piwne
łącznie ze szczoteczką do zębów albo z papierem ściernym:D .

ART
26-12-2002, 18:27
rozumiem, że ten temat nadaje się do rozwadniania, ale nie czyńcie tego w tym miejscu.

Pablo_k
26-12-2002, 22:18
Na kaca najlepsza jest praca i to dosłownie ! Cóż jeśli nie jest to możliwe...
Profilaktyka to bulioniki , rosołki - ale tylko spowalniają wchłanianie procentów i dokładnie odwrotnie spowalnieją ich spalanie (warto zapamietac przed wejściem do samochodu !!!) Zapobiegać ekstremalnym objawom można przyjmując "przed" magnez i wit B+C.
Na drugi dzień polecam ogazowane piwo duszkiem(z poprzedniego dnia i nie schłodzone - brrr!) ze śledzikiem z octu, kolejną porcję witamin i dużo wody (pieniawa). Lekki posiłek z dużym kefirem (neutralizuje kwas octowy) i dużo spaceru. Wersje ekstremalne to duży klin. Problem tylko czy i kiedy przestać?
Stanowczo odradzam farmaceutyki albowiem wcześniej lub później nie obędzie się bez skutków ubocznych, czasem naprawdę nieodwracalnych.:kac:

szostak
27-12-2002, 08:53
Jeśli się pije, bo wypada, a nie ma się na to większej ochoty (a czasami tak bywa), to warto zachomikować gdzieś flaszeczkę jakiegoś nadającego się do picia kwasu. Na przykład tego po ogórkach konserwowych. W miarę picia alkoholu powinno też ubywać w tej drugiej butelce. W zołądku alkohol połączy się z kwasem tworząc estry i tym sposobem nie urżniemy się, a i kaca nie będzie:D

ziem
28-12-2002, 17:17
[QUOTE]pjenknik napisał(a)
[B]Przy piciu piwa z puszki osadza mi się metal na zebach i psuje smak.

Piwo z puszki jest rzeczywiscie do bani,ale z tym metalem na zębach to już chyba troche przesadziłeś;)

cosnek
04-01-2003, 22:52
Chyba, że mowa o metalach szlachetnych zamiast zębów
(ponoć są w cenie):D :D :D

ppns
05-01-2003, 00:23
A może najlepsza recepta na kaca jest zarazem i najprostsza i najtrudniejsza do zastosowania ??? Czyli , po prostu nie spożywać alkoholu ;) ;) ;) .

And69
05-01-2003, 11:09
W dzisiejszym programie R.Makłowicz przedstawiał sposoby walki z syndromem dnia następnego :D

Nieźle wyglądały zwłaszcza te ziemniaczki . mniam , mniam

urban
05-01-2003, 13:31
najlepszy na kaca jest bardzo tłusty posiłek przed piciem
następnie należy dużo jeść jeść i jeszcze raz jeśc na imprezie (jeśli to możliwe tłusto) - tłuszcz spowalnia wchłania nie alkoholu
przed snem litr minerałki do poduchy
rano wstajemy jak nowo narodzeni
polecam!!!:) :) :) :) :) :) :)

becik
05-01-2003, 13:35
ja natomiast nie mam już problemów z kacem od bardzo długiego czasu, kiedy czuję, że ten kufelek bedzie już tym jednym za dużo to wtedy ładnie dziękuję i mam spokój, wszystko pod kontrolą

pieczarek
05-01-2003, 13:41
urban napisał(a)

przed snem litr minerałki do poduchy
rano wstajemy jak nowo narodzeni
polecam!!!:) :) :) :) :) :) :)
Po kilku moczopędnych piwach jeszcze litr wody mineralnej? I wstajemy jak nowo narodzeni? To by mogło znaczyć, że z mokrymi pieluchami.

urban
05-01-2003, 13:47
pieczarek napisał(a)

Po kilku moczopędnych piwach jeszcze litr wody mineralnej? I wstajemy jak nowo narodzeni? To by mogło znaczyć, że z mokrymi pieluchami.
jeśli masz problem z trzymaniem moczu to w ogóle nie polecam piwa :)

slavoy
05-01-2003, 13:59
Strasznie mi się dzisiaj wstawało.
Na wpół żyw podreptałem do kuchni, wypiłem dzbanek wczorajszej herbaty, podgrzałem gar bigosu, wciągnąłem go, poprawiłem świeżą kapustą kiszoną z lodówki i z soczkiem pomarańczowym w dłoni czekałem na przejście. Obecnie nie pamiętam abym coś wczoraj pił :)

A wieczorem na piwko :D
:stout:

Piecia
05-01-2003, 14:00
W styczniowym CKM-ie znane osobistości wypowiadają się na temat kaca (wogóle jest dość obszerny artykuł nt. polskiej cechy narodowej :D )
Warte przeczytania-polecam przy :stout:

adam16
05-01-2003, 20:19
Tygodnik Forum za The Times pisze o korzyściach płynących z kaca. Rzecz do przeczytania na stronie tygodnikforum.onet.pl/1100715,0,4049,926,artykul.html (http://tygodnikforum.onet.pl/1100715,0,4049,926,artykul.html)

adam16
05-01-2003, 20:24
Artykuł ma być dostępny w sieci do 15.05.2003. Po tej dacie ten link będzie bezurzyteczny.

cosnek
05-01-2003, 21:04
Kac wydłuża życie
najlepsze na kaca jest piowietrze z materaca
to są komentarze z tego artykułu

ppns
05-01-2003, 22:45
Oj Adam16 , Adam16 , oj , oj

adam16 napisał(a)
...bezurzyteczny.....

Pozwalam sobie zamieścić konkluzje końcową tego artykułu (bo a nóż , widelec wcześniej zniknie z serwera ONETu , a nawet jeśli nie , to
tutaj będzie do odczytania do końca świata i jeden dzień dłużej.
+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
Taka osoba, mężczyzna bądź kobieta, mogąca szczycić się następnego dnia w pubie tym, że szybko doszła do siebie po upojnym wieczorze, raczej jednak nie ma powodów do samozadowolenia. Obecnie w środowisku naukowo-medycznym uważa się bowiem, że umiarkowane spożycie alkoholu - najlepiej od dwóch do trzech szklaneczek czerwonego wina dziennie, a także innych napojów alkoholowych, choć w mniejszych ilościach - wywiera wieloraki korzystny wpływ na układ sercowo-naczyniowy. Wpływu tego możemy częściowo być pozbawieni, jeśli należymy do tych, którzy zbyt szybko metabolizują alkohol.
+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++


A więc , pora na :stout:
u mnie jest to Kasztelan Jasne Pełne.// fajne , lekko słodkawe ...

adam16
05-01-2003, 23:30
ppns napisał(a)
Oj Adam16 , Adam16 , oj , oj
adam16 napisał(a)
...bezurzyteczny.

Jak to się mogło stać :confused: Czyżby za dużo piwa :confused:

ppns
05-01-2003, 23:40
adam16 napisał(a)


Jak to się mogło stać :confused: Czyżby za dużo piwa :confused: [/B][/QUOTE]

Albo przedawkowanie kiepskiego piwa ( albo ogólnie obrego piwa , tyle że z puszki) albo niedodawkowanie dobrego piwa, innej możliwości nie ma. Piwo kiepskie należy zarzucic , a dobre spożywać w wiekszej ilości.

ziem
06-01-2003, 08:37
[Czyli , po prostu nie spożywać alkoholu ;) ;) ;) . [/B][/QUOTE]

Okropny z Ciebie;) ŻARTOWNIŚ :impreza:

Johnus_Beer
06-01-2003, 16:18
No, cóż. Kac po przedawkowaniu alkoholu jest nieunikniony. Ale mając kaca można zwolnić się z pracy (tak, tak, kac to choroba). Swojego czasu tygodnik "Polityka" poświęcił temu raport.:stout:

Krzych15
10-01-2003, 09:10
Goszcząc ostatnio w Niemieckich uzdrowiskach,w kilku knajpkach gdy barman zauważył że wypiło się za dużo (?) piwa,wręczał na odchodne tzw śniadanie kota(katz)był to bardzo bardzo ostry rolmopsik śledziowy,może aż tak nie pomagało ale sama idea się liczy że o człowieku pamiętają

TAMEUSZ
10-01-2003, 09:34
mam jeden niezawodny sposob: zaraz po obudzeniu soczek z kiszonej kapusty, a potem obfity, cieply posilek (bron boze nic tlustego).

przy leczeniu lekkiego kaca genialny jest soczek tymbarku jablkowy z mieta:p

Marusia
10-01-2003, 17:10
adam16 napisał(a)
Tygodnik Forum za The Times pisze o korzyściach płynących z kaca. Rzecz do przeczytania na stronie tygodnikforum.onet.pl/1100715,0,4049,926,artykul.html (http://tygodnikforum.onet.pl/1100715,0,4049,926,artykul.html)

Wnioski: jestem mężczyzna po menopauzie :eek: ;)

ppns
10-01-2003, 18:14
Marusia napisał(a)

Wnioski: jestem mężczyzną po menopauzie :eek: ;)
Od dawna się domyślałem , że jesteś postacią wyjatkową i niepowtarzalną.:D

BAJ
13-01-2003, 07:14
Kudłaty napisał(a)
Jest jeszcze napój który nazywa się "Kacuś" :)
Tylko, że w małych buteleczkach i trzeba kilka zapodać.

Pasteryzowany, z witaminami i glukozą.

Cocobango
10-06-2003, 16:14
Nie wiem czy niebyło już takiego tematu ale zaryzykuje.

Chyba każdy z nas odczuł negatywne skutki picia, tutaj moglibyśmy pisać jak tego unikać albo jak zaradzić zaistniałej już sytuacji. Nie mam zamiaru stworzyć poradnika alkoholika, bo tacy powinni się już leczyć u lekarzy.

- Kac, można by powiedzieć najlepiej zapobiega jemu nie picie alkoholu ale to banał. Moim zdaniem najlepsze na kaca jest poranne, zimne i lekkie piwko lecz niekiedy na jego widok ogarnia nas uczucie cofki, w takiej sytuacji zalecałbym zimny kefir, sok z owosów w puszce (ananas lub brzoskwinka) albo dojrzałą brzoskwinię.

- Brzuszek, hym... trzeba będzie go zrzucić poprzez wysiłek fizyczny. Słyszałem że nie powstaje na skutek rozpychania brzucha tylko od enzymów zawartych w piwie które powodują odkładanie się tkanki tłuszczowej w partiach brzusznych.

- Kobieta lub mężczyzna (wybrać właściwe) , można się obudzić w towarzystwie nie zawsze pięknej(go) kobiety lub mężczyzny z amnezją obejmującą wieczór ;) - zalecam brać nogi za pas i zgłosić się do stosownego lekarza.

paveuek
10-06-2003, 16:52
Osoby wrażliwe i takie które biorą życie bardzo na serio proszone są o nieczytanie poniższego tekstu.

Policja ostrzega mężczyzn przed nowym typem narkotyku - następnym razem uważaj co pijesz, gdy kobieta stawia Ci drinka! Na czarnym rynku pojawił się nowy, odurzający narkotyk, który wykorzystują kobiety do gwałcenia nieuważnych mężczyzn. Ten narkotyk to "PIWO". Z reguły jest on serwowany w formie brązowego płynu z pianką i obecnie jest powszechnie dostępny. Można go dostać w butelkach, puszkach, kuflach, a nawet hurtowo w kegach. "PIWO" jest wykorzystywane przez kobiety na imprezkach i w barach, aby zmusić młodych mężczyzn do uprawiania sexu. Zazwyczaj kobieta serwuje mężczyźnie tylko kilka jednostek tego narkotyku, a potem prosi o udanie się z nią na niezobowiązujący sex. Niestety, często wtedy jest już za późno na ratunek, bo odurzona ofiara jest bezbronna i podatna na perswazję. Jak się okazuje, już po kilku dawkach tego specyfiku, faceci są skłonni uprawiać najbardziej wyuzdany sex nawet z najbrzydszą kobietą, na którą nigdy by w normalnych okolicznościach nie spojrzeli. Ma to także pewne skutki uboczne, bo nad ranem ofiara (mężczyzna) budzi się z mglistymi wspomnieniami co do zeszłego wieczora. Posiada on jedynie dziwne przeczucie, że wczoraj coś było nie tak...
Innym sposobem wykorzystania "PIWA" jest okradzenie ofiary ze wszystkich oszczędności życia, w półświatku zwane "związkiem". Jak donoszą policyjne raporty, były już nawet przypadki, gdy sprytne kobiety odurzały mężczyzn, by następnie pastwić się nad nimi i torturować ich w ukryciu. Ten rodzaj bestialstwa nazwano "małżeństwem". Jeden z wysokich rangą funkcjonariuszy powiedział nam nieoficjalnie, że jeszcze nie znaleziono odtrutki na ten specyfik, ale prace trwają. Natomiast my z nieoficjalnych źródeł wiemy, że przypadki "małżeństwa" zdarzały się również w policji.
Niemniej jednak, policja prosi o przekazanie tej wiadomości każdemu, jeszcze nieuświadomionemu mężczyźnie. Jeśli zdarzyło się, że zostałeś odurzony tym narkotykiem zgłoś się do na najbliższej komendy policji. Tam policjanci rozpoczną śledztwo oraz skierują Cię do najbliższej grupy wsparcia dla wykorzystanych mężczyzn. Pamiętaj, że ujawniając fakt wykorzystania Cię możesz ocalić życie innym mężczyznom. Pomocy możesz także szukać w innych grupach wsparcia - są one dostępne w każdej książce telefonicznej pod hasłem: Pola golfowe.

Marusia
10-06-2003, 17:56
Był taki temacik - polecam poczytać, parę ciekawych porad jest:D

http://www.browar.biz/forum/showthread.php?threadid=445&highlight=kacem

Johnus_Beer
23-06-2003, 11:06
Na kaca najlepiej nie pić dnai poprzedniego. ALe jeśli już, odradzam Alcaselcer. Po CIĘŻKIEJ imprezie :kac: wziąłem to ohydztwo. Fakt, nie odczuwałem pragnienia i bólu głowy, lecz zamiast permentnych nudności wszystko przeze mnie dosłownie przepływało, poczynając od wody gazowanej po jogurty.:kac: I tak dziesięć godzin. To było brutalne starcie...:stout:

Małażonka
25-06-2003, 14:02
Alcaselcer to rzeczywiście niezła trucizna, lepsza jest już aspiryna, ale cudowne rozwiązania porannego bólu głowy to Excedrin Migraine (niestety niedostępny w Polsce), resztę załatwi soczek po świeżo ukiszonych ogóreczkach

celt_birofil
25-06-2003, 14:07
A w naszym wiejskim sklepiku sprzedają napój pod wdzięczną nazwą KACUŚ. Skład tegoż: sok z kiszonej kapusty

witkowskiartur
25-06-2003, 14:16
Nie tylko w iejskich sklepikach. Jeszcze nie miałem okazji spróbować, ale kiedys się na pewno skuszę.

:stout:

mwa
25-06-2003, 14:21
Pewnie,że sok z kiszonej kapusty jest dobry na kaca.
Znalazłem również mały przepis: piwo + sok z cytryny.:kac:

witkowskiartur
25-06-2003, 14:22
No nie, mam takie ładne zdjęcie butelki kacusia i nie mogę go przysłać. Szkoda.

mwa
25-06-2003, 14:24
witkowskiartur napisał(a)
No nie, mam takie ładne zdjęcie butelki kacusia i nie mogę go przysłać. Szkoda.

Może za duże, to je zmniejsz, albo zmień na jpg.;)

witkowskiartur
25-06-2003, 14:31
Niestety. chyba problem tkwi w tym, że robię cos nie tak. Ok klikam przeglądaj odnajude plik i nic nie widzę zadnej ikonki do załączenia pliku. A zdjęcie jest małe wymiarowo, jpg i tylko 33 kilo.

:stout:

mwa
25-06-2003, 14:55
Za pośrednictwem witkowskiartur'a podaję zdjęcie.;)

witkowskiartur
25-06-2003, 15:05
Serdeczne dzięki MWA. I twoje zdrowie. (a rano soczek)
:stout:

Piecia
25-06-2003, 16:50
Nie wiem jak u Was ale dla mnie Alka Seltzer Bayera jest na kaca bardzo dobry i jak byc może wspominałem wcześniej Tabletka Ojców Bonifratrów (brązowy proszek w otoczce z czegoś podobnego do opłatka)

witkowskiartur
26-06-2003, 12:31
Bez względu na to czy na drugi dzień kac jest czy go nie ma, to najlepsze co można zrobic to tradycyjnie: jajecznica na ostro, z pomidorem, papryką, boczkiem, kiełbasą, pieczarkami (z całym szacunkiem dla Pieczarka), żołtym serem, wszystkimi przyprawami jakie były dostepne i najważniejsze: posypaną po wierzchu świeżo posiekana natką pietruszki.
Pietruszka jest najwazniejsza ze względu na wysoką zawartość witaminy C, a po za tym zabija cały nieświerzy oddech, lepiej niż jakiekolwiek gumy i cukierki.
Wynalazek ten najlepiej działa wtedy, gdy wszystkie składniki zostaną przyniesione ze sklepu oddalonego o jakieś 3 kilometry od działki, na której spozywało sie piwo, w deszczowy poranek.
Sprawdziłem osobiście i gorąco polecam.

:stout:

pjenknik
27-06-2003, 09:12
Małażonka napisał(a)
Alcaselcer to rzeczywiście niezła trucizna, lepsza jest już aspiryna, ale cudowne rozwiązania porannego bólu głowy to Excedrin Migraine (niestety niedostępny w Polsce), resztę załatwi soczek po świeżo ukiszonych ogóreczkach
EEE tam slabe to jakieś w Żywcu wziąłem dwie sztuki i nie pomogło :(

Małażonka
27-06-2003, 10:08
pjenknik napisał(a)
EEE tam slabe to jakieś w Żywcu wziąłem dwie sztuki i nie pomogło :(

Widocznie na Twoją skacowaną głowę już nic nie pomoże, no chyba że walenie nią w mur, nam (znaczy się mnie i Ironowi) pomaga i dlatego spokojni o jutro możemy pić :D .
Zresztą jeśli dobrze pamiętam po leczeniu Excedrinem w sobotę, w niedzielę powtórzyłeś kurację. Cały czas więc podtrzymuję tezę, że Excedrin pomaga (no dobrze: wyłączywszy wyjątkowo opornych)

żąleną
28-06-2003, 00:14
Ludzie, nie szkoda wam niszczyć sobie wątroby chemią, nadmiar alkoholu nie wystarczy?

Na kaca najlepszy sport! To działa na zasadzie sinusoidy - najpierw ostre zejście, po czym niesamowity przypływ energii. W życiu nie miałem takiej kondychy jak podczas grania w piłkę na cyku.

BROWARIEC
28-06-2003, 00:45
żąleną napisał(a)
W życiu nie miałem takiej kondychy jak podczas grania w piłkę na cyku.

O rany!!! To Ty jesteś niezły zawodnik. Gdy mnie dopada Zespół Drugiego Dnia (ZDD:D ) kondycha uchodzi w kosmos. Ale to prawda, że w myśl zasady: najlepsza praca na kaca, trzeba się jakoś zebrać i staram się zjeść lekkie śniadanie (Ludzie! Nie na ostro! To grozi pawiem!) a następnie spacerek, ale szybkim krokiem. Z tym szybkim krokiem jest nieco ciężko, ale powoli, systematycznie człowiek jakoś dochodzi do siebie. KACA SIĘ NIE OMINIE! MOŻNA GO TYLKO TROCHĘ OSZUKAĆ!

żąleną
28-06-2003, 01:04
BROWARIEC napisał(a)
O rany!!! To Ty jesteś niezły zawodnik. Gdy mnie dopada Zespół Drugiego Dnia (ZDD:D ) kondycha uchodzi w kosmos

Trochę pomieszałem pojęcia: miało być o kacu, a wypowiedziałem się o pijaństwie. Ale jestem świeżo po spotkaniu forumowym, wybacz mi. :D

Niemniej podtrzymuję - nie ma jak zmęczenie. Zapraszam do wypróbowania na najbliższym zlocie. Moge nawet w czynie społecznym wziąć piłkę.

BROWARIEC
28-06-2003, 02:02
żąleną napisał(a)
Trochę pomieszałem pojęcia: miało być o kacu, a wypowiedziałem się o pijaństwie. Ale jestem świeżo po spotkaniu forumowym, wybacz mi. :D

Niemniej podtrzymuję - nie ma jak zmęczenie. Zapraszam do wypróbowania na najbliższym zlocie. Moge nawet w czynie społecznym wziąć piłkę.

Eee... Nic się nie stało! Ale teraz jestem w domu. Jak się człowiek porządnie nawali to staje się taki, że mógłby wziąć udział w maratonie:D !
Z tą piłką dobry pomysł:cool: !

quduaty
08-07-2003, 15:26
Nux Vomica 9ch - w aptece homeopatycznek. Trzy granulki na język W TRAKCIE PICIA LUB BEZPOŚREDNIO PO ZAKOŃCZENIU. NIe nadużywać.

panstasio
08-07-2003, 15:59
a mi pomaga przed snem literek naturalnej wody źródlanej niegazowanej

Robert74
08-07-2003, 19:56
najlepiej pomaga omlet z szynką i sok pomidorowy! I koniecznie "przed" magnez i na drugi dzień duuuuuuużo magnezu!!!

Robert74
08-07-2003, 20:02
Hej!Chcecie zabić oddech? Noście przy sobie goździki! Rozgryziecie jednego i co? Tylko zapach dentysty! I już tylko małe oczka mogą was zdradzić!

Mszyca
10-08-2003, 17:24
1)WERSJA KRWAWA: gorące tłuste mięso z dużą ilością sosu (do konsumpcji, nie do robienia okładów:D )

2)WERSJA VEGE: tosty grubo posmarowane dżemem + mocna, gorąca, przesłodzona herbata.

Krzysiu
10-08-2003, 23:22
panstasio napisał(a)
a mi pomaga przed snem literek naturalnej wody źródlanej niegazowanej
Po całym dniu męczarni, czy przed, bo nie bardzo rozumiem ...

Krzysiu
10-08-2003, 23:24
Mszyca napisał(a)
[B]1)WERSJA KRWAWA: ...
2)WERSJA VEGE: ...
Jesteś oryginał.
Poważnie gadasz ?

ART
11-08-2003, 07:07
Krzysiu, masz jakieś niestrawności?

iron
11-08-2003, 10:48
żąleną napisał(a)
Trochę pomieszałem pojęcia: miało być o kacu, a wypowiedziałem się o pijaństwie. Ale jestem świeżo po spotkaniu forumowym, wybacz mi. :D

Niemniej podtrzymuję - nie ma jak zmęczenie. Zapraszam do wypróbowania na najbliższym zlocie. Moge nawet w czynie społecznym wziąć piłkę.

Gałkę weź koniecznie, ale nie ze względu na kaca (na wyjazdach kaca raczej nie miewam, a nawet jeśli, to szybko jakieś piwko i już jest dobrze), tylko może być zabawnie jak zechcemy sobie pograć:D

Mszyca
11-08-2003, 13:15
Krzysiu napisał(a)
Jesteś oryginał.
Poważnie gadasz ?

Poważnie gadam. Działa i już.

eden
12-08-2003, 23:34
Moi Drodzy!
Nie ma czegoś takiego żeby wyleczyć się z kaca.
Ten kto wymyśli lek na tę chorobę zostanie multimiliarderem:kac:

grzech
14-08-2003, 17:01
Być może już to pisałem, temat ciągnie sie niesamowicie,ale zgadzm się z przedpiścą. Jakieś szalone przepisy na antykacowe potrawy ?! Jeśli to przełknęliście i zostało, to nie mieliście porządnego kaca. Taki to trzyma do obiadu i odrzuca od jakiegokolwiek posiłku. Dotkniety tą przypadłością zwykle siadałem lub kładłem się przed telewizorem i cierpiałem
A teraz nie cierpię, bowiem nie nadużywam alkoholu.:)

alph
14-08-2003, 18:12
W Przystanku Alaska Dr Fleischman został na kacu napojony naparem z psiej sierści trudno powiedzieć czy bardziej pomógł napar czy jego nazwa, ale o ile pamiętam nie skarżył się więcej.

Cocobango
13-10-2003, 13:45
Na kaca dobry jest klinik ale czasem kac jeest tak sily że nie można nawet zastosować klinika.:p

lzkamil
13-10-2003, 20:31
alph napisał(a)
W Przystanku Alaska Dr Fleischman został na kacu napojony naparem z psiej sierści trudno powiedzieć czy bardziej pomógł napar czy jego nazwa, ale o ile pamiętam nie skarżył się więcej.

Widac zrobili sobie jaja z doslownego zastosowania idiomu 'hair of the dog' (po naszemu po prostu znaczy klin). Wlos psa (ktory cie ugryzl poprzedniego dnia) to homeopatyczna odrobinka tego co wczoraj zaszkodzilo :D

lzkamil
13-10-2003, 20:59
Jak juz zaczalem o anglojezycznych przygodach to jeszcze jedna rada. Wszyscy pisza co robic zeby nie miec kaca a ja powiem czego NIE WOLNO.
Angole maja zwyczaj prosto po robocie wlewac w siebie litry piwa na pusty zoladek a potem isc do hinduskiej knajpy na ostre curry, po czym znowu zalac to spora iloscia piwa. Niedawno sie przekonalem ze taka kolejnosc jest dla mojego brzucha i glowy nie do zaakceptowania :kac: Ostre curry albo inny dobry obiadek jak najbardziej ale na poczatek, pod pierwszego browara, potem mozna dalej piwkowac. Natomiast takie zarelko do zoladka wypelnionego 4-5 piwami i niczym wiecej - to nie dla mnie, konsekwencje sa bardzo przykre :rolleyes:

dziku
14-10-2003, 07:56
lzkamil napisał(a)
(...)Ostre curry albo inny dobry obiadek jak najbardziej ale na poczatek, pod pierwszego browara, potem mozna dalej piwkowac. Natomiast takie zarelko do zoladka wypelnionego 4-5 piwami i niczym wiecej - to nie dla mnie, konsekwencje sa bardzo przykre :rolleyes:
No i co zrobiłeś z takim kacem:confused:
Wyrzuć to z siebie! :D

ART
14-10-2003, 09:01
przykro mi zwrotów nie przyjmujemy :D

burar
14-10-2003, 09:10
Ważnym elementem sprzyjającym wyleczeniu kaca jest zrobienie prawidłowej kupy rano. Ideałem jest, aby następnie jeszcze z godzinkę pospać. Wówczas śniadanie smakuje i można zacząć dzień w niezłej formie.:cool:

dziku
14-10-2003, 09:15
burar napisał(a)
Ważnym elementem sprzyjającym wyleczeniu kaca jest zrobienie prawidłowej kupy rano. (...)
Najlepiej na świeżym powietrzu lub w baaaardzo przewiewnym miejscu. :rolleyes:
Niesmaczny się temat zrobił, ale za to niezwykle życiowy... (a może rzyćowy :D

lzkamil
14-10-2003, 10:42
burar napisał(a)
Ważnym elementem sprzyjającym wyleczeniu kaca jest zrobienie prawidłowej kupy rano. Ideałem jest, aby następnie jeszcze z godzinkę pospać. Wówczas śniadanie smakuje i można zacząć dzień w niezłej formie.:cool:

Dziku zaspokoje Twoja ciekawosc - postapilem dokladnie tak jak radzi doktor Burar i forma mi sie znacznie poprawila :p

Cordel
14-10-2003, 11:31
Ja już nie pamiętam, kiedy ostatnio miałem kaca, a wynika to z nauk mego ojca, który zwykł mawiać: "Synu, wiesz jak zrobić kaca w konia? Jednorazowo pić mniej!" Cholernik miał rację.

BROWARIEC
14-10-2003, 18:01
Od niepamiętnych czasów tzw. "kackupka" odpowiadała "żywotnym interesom społeczeństwa" i była masowo stosowana:D ... jak nas uczy historia:D

Marusia
14-10-2003, 18:54
Chłopaki, dajcie se już siana z tą kupą, co?:rolleyes:

Bo wnerwicie tych, co mają zatwardzenia:D

A tak serio, temat faktycznie stacza się troszkę:kac:

BROWARIEC
14-10-2003, 19:28
Marusia napisał(a)
...temat faktycznie stacza się troszkę:kac:
Bo i sama instytucja kaca nie należy do przyjemnych:kac: :D

grzechu84
16-10-2003, 18:04
KAC KUPA to to znany rodzaj kupy , przynajmniej w moim towarzystwie. Po wydaleniu stolca odrazu robi sie lepiej. Wracając do tematu mnie na kaca(czasem się zdarza :D ) pomaga rano wypity sok "greyfruitowy". Ważne oby to coś było kwaśne. Można oczywiście zastosować tzw. klina i z rańca wypić sobie np. kieliszek wina. Ponoć pomaga. Ale jak już ktoś wcześniej się wypowiadał: na kaca nie ma bata. Można jedynie złagodzić jego przykre skutki.

grzechu84
16-10-2003, 18:08
Rozmyślając nad tym tematem przypomniała mi si pewna impreza u mnie na działce. Oto zdjęcie. Balowaliśmy do samego rańca. Już słoneczko wschodziło :D Zdjęcie to ściema. W życiu nie zalałem się tak bardzo by walnąć się na ziemię i spać. Miałem dobry humor i poprosiłem dziewczynę by cyknęła mi zdjęcie.

dziku
16-10-2003, 18:28
grzechu84 napisał(a)
KAC KUPA to to znany rodzaj kupy , przynajmniej w moim towarzystwie.(...)
Że znany, to fakt.
:eek: Ale robisz ją w towarzystwie :confused: :rolleyes:

;)

grzechu84
16-10-2003, 19:26
HAHAHAHA :D NIE! Nie gustuje w robieniu kupki w towarzystwie! I tak pewnie nie mógłbym się skupić! Pewnie dobrze Wiesz o co chodzi, ale mimo wszystko do informuje: określenie: "kac kupa" znane jest w moich kręgach.

ART
16-10-2003, 19:49
myślę że już opisano wystarczająco ten sposób na kaca i na tym proponuję poprzestać.

dziku
16-10-2003, 20:03
ART napisał(a)
myślę że już opisano wystarczająco ten sposób na kaca i na tym proponuję poprzestać.
Wola Admina jest dla nas rozkazem. :D
I tak każdy "studiuje" ten sposób w samotności :D

grzechu84
16-10-2003, 20:19
dziku napisał(a)
I tak każdy "studiuje" ten sposób w samotności :D
I to bedzie musiało nam wystarczyć. Jutro "pikny" dzień. Do pubu, a potem na chate(wolna przez nocke) HeHe Oby nie było KAC a :D

Ja2ger
16-10-2003, 21:00
Bardzo chciałbym Wam pomóc w rozwiązaniu problemu kaca, lecz niestety nie potrafie... Problem jest dość prosty (a zarazem skomplikowany) - ja kaca po prostu nie mam :)
Poważnie, nie wiem czym to jest spowodowanie, ale nie znam tego uczucia.

No, to jeszcze jedno piwko za jutrzejszy poranek! :stout:

dziku
16-10-2003, 21:04
Ja2ger napisał(a)
(...)ja kaca po prostu nie mam (...)
Sam zbyt często kaca nie miewam, ale czasem... :eek: :kac: się zdarzy.

W sumie to coś jednak tracisz...
Nawet nie wiesz jakie to piękne uczucie jak w końcu... kac minie :D

grzechu84
16-10-2003, 21:28
kolega Ja2ger chyba ma silną głowe, albo wczasie konsumowania alkoholu w pewnym momencie włącza mu się kontrolka typu:"ja2ger:koniec picia" i wtedy wie, że trzeba dać sobie spokój.

żąleną
16-10-2003, 21:50
E, on po prostu nie wie, że stan w jakim się znajduje, to się właśnie kac nazywa.

BROWARIEC
16-10-2003, 23:07
Ja2ger napisał(a)
- ja kaca po prostu nie mam :)
(...) nie znam tego uczucia.

No, to jeszcze jedno piwko za jutrzejszy poranek! :stout:
Albo szczęściarz albo magik:D
Panie i Panowie! Przy pierwszej napotkanej okazji trzeba kolegę Ja2gera należycie przetestować:D

robox
17-10-2003, 00:31
BROWARIEC napisał(a)
Albo szczęściarz albo magik:D
Panie i Panowie! Przy pierwszej napotkanej okazji trzeba kolegę Ja2gera należycie przetestować:D

Być może będzie okazja na listopadowym "strzechowym" spotkaniu :D .
Chyba, że zdezerteruje ?:eek:

jerzy
17-10-2003, 09:38
grzechu84 napisał(a)
(...)albo wczasie konsumowania alkoholu w pewnym momencie włącza mu się kontrolka typu:"ja2ger:koniec picia" i wtedy wie, że trzeba dać sobie spokój.
Ja mam taką kontrolkę - przestaje mieć ochotę na piwo. Działa... prawie zawsze. :D Jednak jeśli piwo jest pyszne, a towarzystwo wyśmienite, to zdarza mi się wypić o jedno za dużo.

Ahumba
17-10-2003, 09:47
kiedyś słyszałem, że są dwa sposoby na kaca:
1 - nie pić (raczej niewykonalne):D
2 - nie trzeźwieć:confused:

Pogoniarz
17-10-2003, 10:10
BROWARIEC napisał(a)
Albo szczęściarz albo magik:D
Panie i Panowie! Przy pierwszej napotkanej okazji trzeba kolegę Ja2gera należycie przetestować:D
Po prostu nie pił Winda i nie poprawiał Imperatorem.Ot i sprawa rozwiązana.Na spotkaniu można uraczyć kolegę takimi przepysznymi piwkami:eek: i zapytać o stan zdrowia na drugi dzień;) Zaraz,zaraz ktoś coś może wiedzieć na ten temat:D

Ahumba
17-10-2003, 10:11
Pogoniarz napisał(a)
Zaraz,zaraz ktoś coś może wiedzieć na ten temat:D

jaaaaaaa? nie. nie piłem po windzie imperatora tylko belfasta:D

Pogoniarz
17-10-2003, 10:18
Ahumba napisał(a)
jaaaaaaa? nie. nie piłem po windzie imperatora tylko belfasta:D
Zawsze można znów się założyć,czy obiecać,albo coś palnąć niechcący i spróbować takowej mieszanki wybuchowej:D

Pogoniarz
17-10-2003, 10:20
Ahumba napisał(a)
jaaaaaaa? nie. nie piłem po windzie imperatora tylko belfasta:D
Zawsze można się założyć,czy obiecać,albo coś palnąć niechcący i spróbować takowej mieszanki wybuchowej w efekcie porażki:D

pjenknik
17-10-2003, 16:05
Ja2ger napisał(a)
Bardzo chciałbym Wam pomóc w rozwiązaniu problemu kaca, lecz niestety nie potrafie... Problem jest dość prosty (a zarazem skomplikowany) - ja kaca po prostu nie mam :)
Poważnie, nie wiem czym to jest spowodowanie, ale nie znam tego uczucia.

No, to jeszcze jedno piwko za jutrzejszy poranek! :stout:
Mój kolega też mówił, że on nigdy kaca nie ma jego tylko łeb nap.... i pić mu się chce:D

Cordel
17-10-2003, 20:23
Ja to znam w takiej wersji: "Wojtek, co jest, migrena? Nieee, migrenę to mają inteligentni ludzie, a mnie po prostu łeb na***". Dodawał jeszcze:"Jestem taki, bo jem kartofle i buraki". Fajny człowiek, szkoda, że się zachlał.

Ahumba
18-10-2003, 08:32
Cordel napisał(a)
Ja to znam w takiej wersji: "Wojtek, co jest, migrena? Nieee, migrenę to mają inteligentni ludzie, a mnie po prostu łeb na***". Dodawał jeszcze:"Jestem taki, bo jem kartofle i buraki". Fajny człowiek, szkoda, że się zachlał.

wersja wojskowa:
oficer ma migrenę
chorążego głowa boli
podoficera łep nap.....:D

ciekawe kto ja jestem w książeczce zdrowia mam wpisane - migrena, jestem chorążym a często łep mnie niestety nap.....:(

dziku
18-10-2003, 09:35
Ahumba napisał(a)
(...)często łep mnie niestety nap.....:(
Ahumba!
Po tym Windzie to Cię łeb nap.... :D FCJP :D

Ja2ger
19-10-2003, 13:32
grzechu84 napisał(a)
kolega Ja2ger chyba ma silną głowe, albo wczasie konsumowania alkoholu w pewnym momencie włącza mu się kontrolka typu:"ja2ger:koniec picia" i wtedy wie, że trzeba dać sobie spokój.

Zadna kontrolka. Po prostu brak bólu głowy i suszenia (no, czasem rano mnie bardzo suszy, ale to nawet na trzeźwo - jeśli mam szczelnie zamknięty pokój). Podejżewam, że mam to po matce. Tyle,że ona, to wogóle się spić nie umiała (raz trylko jej się udalo!) a ja spić się mogę jak najbardziej, tylko skutków ubocznych rano nie mam :)

Więc jeszcze raz zdrówko za wczorajszy i dzisiejszy poranek! :stout:

BROWARIEC
19-10-2003, 14:51
Ja2ger napisał(a)
Zadna kontrolka. Po prostu brak bólu głowy i suszenia (no, czasem rano mnie bardzo suszy, ale to nawet na trzeźwo - jeśli mam szczelnie zamknięty pokój). Podejżewam, że mam to po matce. Tyle,że ona, to wogóle się spić nie umiała (raz trylko jej się udalo!) a ja spić się mogę jak najbardziej, tylko skutków ubocznych rano nie mam :)

Więc jeszcze raz zdrówko za wczorajszy i dzisiejszy poranek! :stout:
FCJP: -> podejrzewam:D
Na trzeźwo to mnie suszy jak mróz ma być:D

BROWARIEC
19-10-2003, 15:00
Ahumba napisał(a)
ciekawe kto ja jestem w książeczce zdrowia mam wpisane - migrena, jestem chorążym a często łep mnie niestety nap.....:(
Odpowiedź dałeś sobie sam: JESTEŚ CHORĄŻYM!!!:D Tak więc chorąży zawsze zdąży:D ...Na ból głowy:D :cool:

pieczarek
31-12-2003, 16:11
Czy to prawda, że w nowym 2004 roku kac jako zjawisko psychofizyczne psujące zabawę ma ulec likwidacji? Od 1 stycznia, czy dopiero od wejścia do UE?
Hej koledzy z Niemiec odezwijcie się. Czy u Was kac jest już prawnie zakazany?

Pudlarz
31-12-2003, 17:30
Dzisiaj KAC mi raczej nie grozi - wszystkim życzę szampańskiej zabawy i pomyślności w Nowym 2004 Roku
:impreza: :stout:

pieczarek
01-01-2004, 09:52
A w portalu onet garść porad jak walczyć z noworocznym kacem:

John Emsley, autor "Przewodnika po chemii życia codziennego", zaleca: przed libacją należy wypić szklankę mleka, żeby nie pić alkoholu na pusty żołądek.

Jedzenie, zwłaszcza tych potraw, które zawierają dużo tłuszczów, hamuje wchłanianie alkoholu.

Irlandczycy zjadają talerz utłuczonych ziemniaków - w Warszawie tradycyjnie zakąsza się flaczkami albo śledzikiem. Wskazane jest popijanie przez cały wieczór napojów bezalkoholowych. Przed położeniem się spać należy wypić pół litra wody. W ten sposób unikniemy przynajmniej odwodnienia organizmu. Na śniadanie nazajutrz należy zjeść coś słodkiego, na przykład miód lub dżem. W ten sposób dostarcza się organizmowi dużo fruktozy - cukru przyczyniającego się do powstania NAD, czylidinukleotydu nikotynamidoadeninowego, zaangażowanego w przetwarzanie alkoholu.

Ludowe sposoby - kwaśne mleko, kiszone ogórki - nie znajdują uznania wśród specjalistów. "Biochemia nie potwierdza ich dobrego działania" - twierdzi dyrektor Instytutu Żywności i Żywienia, doktor Małgorzata Kozłowska-Wojciechowska.

Przysłowie mówi, że na kaca najlepsza jest praca. Coś w tym jest, bo polska medycyna nie uważa go za chorobę. "Nie jest to jednostka chorobowa" - twierdzi doktor Dorota Grzybowska z oddziału leczenia odwykowego Szpitala Nowowiejskiego. I choć w tym stanie nie sposób pracować ani tym bardziej myśleć, zwolnienie lekarskie się nie należy.

pieczarek
07-02-2004, 07:56
Garść kolejnych porad dotyczących walki z kacem. Tym razem z kalendarza Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego na 2004r.

Całość (która pewnie wkrótce zniknie) jest tutaj:
http://info.onet.pl/866533,69,item.html

A dla potomnych najistotniejsze fragmenty:

Za czarną okładką z wybitym logo ABW kryje się wiele niespodzianek. Obok schematów połączeń drogowych, obliczeń czasu dojazdów, tabelek z dopuszczalnymi prędkościami we wszystkich krajach Europy znajdują się ważne zalecenia dla amatorów mocniejszych trunków. "My i zdrowie. Łagodzenie skutków picia alkoholu" - to nazwa jednego z jego podrozdziałów.

"Najlepszym i jedynym sposobem uniknięcia kłopotów wywołanych oddziaływaniem alkoholu na organizm jest po prostu rezygnacja z jego spożywania. Jeśli jednak nie jesteśmy w stanie wyrzec się niektórych przyjemności wywołanych przez alkohol, zapamiętajmy kilka praktycznych rad ułatwiających +dojście do siebie+ po +zakrapianych+ ucztach. Po pierwsze ograniczajmy ilość" - podkreśla ekspert.

Przypomina, że organizm dorosłego może spalić w ciągu godziny od 30 do 40 gramów 40-proc. alkoholu. "Zwiększenie tej dawki proporcjonalnie przedłuży czas utrzymywania się tak zwanego kaca. Im mniejsza masa organizmu, tym możliwości wchłaniania mniejsze" - ostrzega czytelnika.

Zaleca też odpowiednie przygotowanie się do picia alkoholu. "Wypełnienie żołądka pożywieniem, zwłaszcza bogatym w białko i tłuszcze (śledzie, oliwa, mięso), wydatnie opóźnia ten proces. Pozostałe składniki pożywienia nie działają tak skutecznie" - dodaje. Wyjaśnia, że spalanie alkoholu przyspiesza też zażywanie ruchu, taniec i spacery.

Maremali
11-02-2004, 14:29
Odpowiedzią na dręczące Was pytanie może być to rosyjskie powiedzenie ...

"Powiedzenie to mówi, że jeżeli przypadkiem budzisz sie w
poniedziałek i NIE napierdala Cie głowa, to najwyraźniej jest... już środa."

slavoy
16-02-2004, 14:58
Odwieczny problem naukowców, czyli: "Co jest lepsze na kaca - AlkaSeltzer, czy AlkaPrim?", nareszcie został rozwiązany. Stwierdzono że lepszy jest AlkaPrim - ciszej się rozpuszcza...

witkowskiartur
20-02-2004, 13:27
Właśnie mi się niedawno przypomniało.
Kiedyś, w sklepie z pamiątkami dla turystów, zobaczyłem bardzo ładną książkę zatytułowaną "Do Dna!" autorstwa Antona Kaca.
Po otworzeniu "książki" oczom ukazywała się włożona w środek setka wódki w płaskiej butelce i dwa kieliszki:D
Podejrzewam jednak, że w myśl zasady czym się trułeś tym się lecz, było to lekarstwo na kaca po wódeczce. Trzebaby "napisać" podobne arcydzieło na kaca piwnego, tylko że może być trudno zmieścić w takim opakowaniu kufel, piwo i chłodziarkę. No może w dwóch tomach a i to grubych...:D

Andrewbrw
30-05-2004, 14:12
A czy ktoś już spotkał się z "Kacusiem" ? taki soczek, wygląda jak kubuś,smakuś(coś z tych rzeczy) w butelkach 0,3, etykietka również rysunkowa. W składzie z tego co pamiętam był sok z kapusty, jakaś glukoza i inne ciekawe wynalazki:p

naczelnik
30-05-2004, 14:31
Andrewbrw napisał(a)
A czy ktoś już spotkał się z "Kacusiem" ?

Ja. Ja się spotkałem.Ale nie smakowałem. W październiku u kolegi Helmuta w akademiku coś takiego sprzedwali. Z opowieści wiem, że "schodził"całkiem, całkiem:)

pieczarek
30-05-2004, 15:49
"Kacuś" był już omawiany i pokazywany wcześniej w tym właśnie temacie. Wystarczyło zapuścić wyszukiwarkę.

KACUŚ NA OBRAZKU (http://www.browar.biz/forum/showthread.php?s=&postid=145736&highlight=kacu%B6#post145736)

cielak
30-05-2004, 20:47
[QUOTE]Andrewbrw napisał(a)
[B]A czy ktoś już spotkał się z "Kacusiem" ? taki soczek...


Ten?:D


[Admin: załącznik usunięto (kurnawata ;) link do tego zdjęcia jest we wcześmiejszym poście) ]

piokl13
14-06-2004, 11:10
Testował ktoś na kaca 2kc?
www.2kc.pl

Krzych15
14-06-2004, 11:19
Tego specyfiku jeszcze nie próbowałem , ale z własnego doświadczenia wiem że najlepszym lekarstwem na kaca to po prostu dzień wcześnij nie pić.

Makaron
14-06-2004, 11:25
Może będzie działał w jakiś drobny sposób. Ale na porządne picie to nic nie pomoże.

Od kolegi ratownika medycznego, słyszałem ,że najlepszym sposobem na kaca jest glukoza ,ale... dożylnie, czyli kroplóweczka przez 15 minut... i ponoć człowiek jest jak nowonarodzony.

Morbital
14-06-2004, 23:20
Trzeba wypić 2 piwa zaraz po przebudzeniu. Doskonały nastrój przez cały dzień gwarantowny:cool: Z tą glukozą to prawda ale nie do końca. Bardzo ważne by zjeść coś lekkostrawnego z dużą dawką energii - słodycze, czekolada etc. Może od razu na nogi nie postawi ale pomoże.

Amelia
16-06-2004, 08:56
zmniejsza skutki nadużycia alkoholu
pomaga uniknąć złego samopoczucia po nadmiernym spożyciu alkoholu
likwiduje oznaki kaca
przyspiesza wydalanie toksycznych produktów utleniania alkoholu
odbudowuje fizyczne siły organizmu
tyle z ulotki producenta a teraz moje ważne!!!!!! informacje

Łykasz tabletki w trakcie picia alkoholu i od razu czujesz się lepiej, a rano głowa Cię nie boli i możesz zjeść śniadanie. Nie trzeba klinować.
Działa rewelacyjnie - sprawdzalam :D

grzech
16-06-2004, 09:10
Czyli tableteczkę zapijamy setą i jest nieźle !

Pinio74
16-06-2004, 09:13
w innym wątku piokl13 napisał(a)
Testował ktoś na kaca 2kc?
www.2kc.pl

Myślę, że powinnaś Amelio bardziej dokładnie czytać forum i umieszczać informacje, tam gdzie ktoś ich oczekuje :p

A piszę o TYM Wątku (http://www.browar.biz/forum/showthread.php?threadid=445&perpage=25&pagenumber=9)

Amelia
16-06-2004, 09:32
przepraszam ale jestem tutaj nowa :)

Amelia
16-06-2004, 09:36
jest rewalacyjnie - znajomi probowali i potwierdzaja moja opinie

Amelia
16-06-2004, 09:41
ja testowalam i moge powiedziec ze DZIALA !!!

Czapayew
16-06-2004, 09:47
Z tego, co czytam wynika, że 2KC działa jak alkaprim - rozkłada alkohol etylowy na cukry proste, łatwo przyswajalne dla organizmu. Przy zażyciu alkaprimu podczas lub zaraz po wypiciu efekt jest identyczny.

Amelia
16-06-2004, 10:01
to jest to samo co amerykanska RU-21 tylko ze produkowana u nas (przynajmniej sklad ma ten sam)

Amelia
16-06-2004, 10:15
alkaprim jest lekiem i nie powinno sie go brac w trakcie spozywania alkoholu bo zawiera kwas acetylosalicylowy jak np aspiryna a z ulotki 2KC wynika ze ma w skladzie same substancje naturalne

ART
16-06-2004, 10:46
Droga Amelio, piszesz jak przedstawiciel firmy produkującej/sprzedającej ten specyfik. Wiedz proszę, że za reklamę płaci się w naszym serwisie.

Pinio74
16-06-2004, 11:41
ART napisał(a)
Droga Amelio, piszesz jak przedstawiciel firmy produkującej/sprzedającej ten specyfik. Wiedz proszę, że za reklamę płaci się w naszym serwisie.

No co Ty ART, przecież każde dziecko na podwórku wie, że alkaprim zawiera kwas acetylosalicylowy jak np. aspiryna ;) :D

Amelia
16-06-2004, 12:00
Dziekuje Pinio74 ;)
ps. choc nie jestem detektywem zawsze znajde budke z piwem

Hannibal
16-06-2004, 12:09
Ja zalecam strategię "nas nie dogoniat". Oznacza ona, ni mniej, ni więcej, że pije się przez parę dni nie dopuszczając do wytrzeźwienia. Po pewnym czasie organizm się przyzwyczaja i o kacu nie powinno być mowy. Jest tylko jedno ale - strategia ta dotyczy tylko mocnych alkoholi, czyli whiskey, wódka, etc. Z innymi alkoholami nie praktykowałem.

Wujcio_Shaggy
16-06-2004, 12:39
Pewnie też można, tylko że z racji mniejszej mocy (piwa np.) trzeba drastycznie zwiększyć ilość spożywanego płynu, w krótszym czasie...

Hannibal
16-06-2004, 12:46
Wujcio_Shaggy napisał(a)
Pewnie też można, tylko że z racji mniejszej mocy (piwa np.) trzeba drastycznie zwiększyć ilość spożywanego płynu, w krótszym czasie...

A poza tym piwko zawiera dosyć sporo tzw. garbników, które powodują kaca. Nie jest to oczywiście żadna przeszkoda, gdyż piłem spore ilości whiskey (która jest chyba druga w kolejności po burbonie, jeśli chodzi o "kacogenność"). Jak by było niepasteryzowane, niefiltrowane, prawidziwe piwo to myślę, że byłbym w stanie drastycznie zwiększyć picie.

lzkamil
16-06-2004, 13:08
Czapayew napisał(a)
Z tego, co czytam wynika, że 2KC działa jak alkaprim - rozkłada alkohol etylowy na cukry proste, łatwo przyswajalne dla organizmu.
Chyba cos tu ktos sciemnil... :D
alkohol ma duzo prostsza budowe od najprostszych cukrow, sam powstaje z ich 'rozkladu' w czasie fermentacji alkoholowej.
Na kaca pomaga dostarczenie organizmowi cukrow w postaci dobrego lekkiego zarelka. Wypitych woltow z powrotem na cukier sie przerobic nie da ;)

Andrewbrw
24-06-2004, 17:31
oh kaczor kaczor coś narobił!!! strasznie mnie dziś męczy po Belfastach ciemnych:rolleyes:

cyborg_marcel
24-11-2004, 08:21
kurczaczek, chyba dopadło mnie... niedość, że wypiłam sporo, to jeszcze spałam tylko ze 3 godz.
wzięłam prysznic w biurze i piję gorącą herbatę, nic mnie nie boli, niestety dalej trzesą mi się lekko rączki i jestem rozbita

jakieś biurowe pomysły na kaca?

Małażonka
24-11-2004, 08:24
Ja tam uwielbiam kawę z cytryną - może śrenio pomaga, ale przynajmniej mi smakuje. Jednak uważam, że nie ma nic lepszego niż kac-kupa - potem już się tylko zdrowieje :D

StaryKocur
24-11-2004, 08:26
KLINIKA :D

cyborg_marcel
24-11-2004, 08:26
zgodnie z zaleceniami medycznymi zasłyszanymi u Cię już jakiś czas temu ... :D
ale do kawy z cytryną to jakoś chyba będzie mi się ciężko przekonać, poza tym ja już mam telepawkę, a po kawie, to chyba jeszcze gorzej by było :confused:

Małażonka
24-11-2004, 08:31
To rzeczywiście zostaje Ci klinik, ewentualnie jogurcik w ilościach hurtowych:p

kalifat
24-11-2004, 08:39
Małażonka napisał(a)
To rzeczywiście zostaje Ci klinik, ewentualnie jogurcik w ilościach hurtowych:p
Ej rebiata, chyba klinik to raczej odpada. No chyba, że u Cyborżki można spożywać alkohol w pracy (sprawdź w regulaminie pracy).
Więc pozostaje jogurcik oraz najlepsze (choć nieco śmierdzące :kac: )rozwiązanie podane przez Małążonkę.

Audi
24-11-2004, 08:46
Polecam KEFIR wypij szybko najlepiej zimny , albo się cofnie albo pomoże ;)

Krzysiu
24-11-2004, 08:47
To już jest całkiem porzadne zatrucie, na to jogurt nie pomaga. Dużo wapna i magnezu, może trochę czekolady (łatwo przyswajalne cukry), ewentualnie dobra, gorąca zupa (pozwoli obudzić żołądek).

Biuro to nienajlepszy sposób na leczenie. Ja preferuję intensywny wysiłek fizyczny. Boli, ale pomaga.

JAckson
24-11-2004, 08:53
Mrożony przecier malinowy to ostatnio najlepszy dla mnie środek na takie stany. Pewien czas temu musiałem jednak wyjść z pracy wcześniej-i to też jest jakieś wyjście z sytuacji:)

cyborg_marcel
24-11-2004, 09:06
na razie zeżarłam pączka do 2 herbat i jeszcze tkwi w żołądku ;) otworzyłam okno, jogurt się w lodówce znajdzie, gorzej z kefirem - musiałabym windą jechać z 29. piętra... może niekoniecznie :kac:
właśnie magnez zapomniałam z nory wziąć, ale mam tu jakieś czekoladki zakonspirowane :D
do wysiłku fizycznego chyba się nie nadaję i jak tak dalej pójdzie, to faktycznie chyba wyjdę z biura, ale w norze właścicielka, więc i tak nie odpocznę :kac:

StaryKocur
24-11-2004, 09:14
A masażyk przełyku piórkiem flaminga albo ibisa?

grzech
24-11-2004, 09:22
Wyczytałem, że na kaca dobra jest bardzo mocna i bardzo słodka herbata, ale czy wytrzymasz kolejną ?;)

Ostatnio, gdy miałem podobną przyjemność żonka zapodała mi napar z mięty. Można powiedzieć, że mi pomógł.

Małażonka
24-11-2004, 09:41
Znane jest również powiedzenie, że na kaca pomaga tylko ciężka praca.
Jednak muszę przyznać, że u mnie to nie działa:D

cyborg_marcel
24-11-2004, 09:46
pracować jakoś usiłuję - to wymaga mnie pracy procesorów, aniżeli rozmowa w biurze... chociaż wczoraj wieczorem szło mi nieźle - przebój wieczoru: dialog "o znaczeniu filozofii marksistowskiej w nauczaniu matematyki wyższej", w ktorym brałam czynny udział (jeszcze byłam trzeźwa!) :cool:

nie wiem, czy psychicznie jestem gotowa na herbatę z cukrem - od ponad 20 lat czegoś takiego nie piłam

kurczaczek, chyba faktycznie jestem lekko sponiewierana - jak pisaliście o kliniku, ja zrozumiałam, że jedynym wyjściem dla mnie jest klinikA ! :kac:

ale to ma swoje pozytywne strony - piszę powoli, mam czas zmienić język i ustawienia klawiatury i nie robię literówek prawie :D

dziku
24-11-2004, 09:47
Chłodna i kompletnie odgazowana Cola.
Niestety - praktycznie Przewidujący Pacjent powinien ją sobie przygotować dzień wcześniej. To jest zresztą w ogóle dobry środek uzupełniający płyny przy wszelkiego rodzaju i pochodzenia cofkach. D tego coś z vit. C i magnezem. Na ból głowy - to co skutkuje, preferowana forma to tabletki musujące. Przed gorącymi płynami przy podrażnionym żołądku raczej przestrzegam. Pod wpływam ciepła mięśnie się kurczą. A synchroniczny skurcz mięśniówki żołądka to chyba nie jest to czego potrzebujesz. Poza tym nie można jeść i pić "do pełna" rozciągnięcie mięśni też zwiększa ich wrażliwość na bodźce i gotowość do skurczu.

cyborg_marcel
24-11-2004, 09:56
kurczę, Dziku - chyba jest dla mnie dzisiaj za mądry! a ja myślałam, że ciepło rozszerza naczynia...
właśnie znalazłam wit. C, a głowa mnie nie boli, tylko jestem w rozsypce... ja chcę do Mamy! (chociaż nie, może lepiej niech nie ogląda skacowanej córeczki)

pić i jeść do pełna, to chyba dzisiaj nie zamierzam :kac:

dziku
24-11-2004, 10:02
Ja przestrzegałem przed płynami gorącymi (bardzo zimnymi zresztą też) na podrażniony żołądek. No bo w sumie co Ci po rozszerzonych naczyniach jak zawartość żołąka masz przed sobą - na biurku?

Małażonka
24-11-2004, 10:08
Muszę przyznać Dziku, że bardzo obrazowo to przedstawiłeś :D

cyborg_marcel
24-11-2004, 10:11
przemawia do mnie ten obraz ;) aczkolwiek bez sensu byloby pączka marnować! zaczęło mi być zimno i robię się głodna, więc chyba lekko dobrze - tylko że mnie suszy...

StaryKocur
24-11-2004, 10:11
Myślę, że sytuacja jest na tyle sprzyjająca i dojrzała, bym wystąpił z inicjatywą wprowadzenia adekwatnej mordki do zestawu mordek forumowych. Panie Administratorze Kochany, co Pan na to?

becik
24-11-2004, 10:13
a przynajmniej warto było aby dziś znosić takie dygoty i katusze? :p

kiedys też tak się męczyłem ale stwierdziłem po jaką cholerę mam tak cierpieć następnego dnia i dlatego w tygodniu nie nadużywam

proponuję Ci napić sie gorącego rosołku, mi zawsze pomagał i uwaga - mocno napieprzonego

cyborg_marcel
24-11-2004, 10:18
w końcu Beaujolais jest raz w roku (organizatorzy lekki poślizg mieli) i wystarczy!

skąd ja Ci rosołek wytrzasnę? jazda windą bez trzymanki jest chwilowo ryzykowna, w jedynie jadlodajni mają głównie hot-dogi z hot-dogami i jakieś majonezowo-oliwowe sałatki - to byłby dopiero szok dla żołądka!

trochę się budzę po tym, jak mi Kocur nieprzyzwoite zdjęcie mejlem przesłał ;)

StaryKocur
24-11-2004, 10:20
No tak, widzę, że taraz już i inni pracują na moją zszarganą opinię :p

becik
24-11-2004, 10:20
Gorący kubek, najlepiej ten pikantny

cyborg_marcel
24-11-2004, 10:23
czego to człowiek w szufladzie nie znajdzie - mam barszczyk! :D
na zdjęciu nie było Kocura ani żadnej rzeczy, która jego jest
i właściwie, jakby tak obiektywnie spojrzeć, to tam nawet specjalnie nagości nie było...

slado
24-11-2004, 10:28
Sen, sen i jeszcze raz sen. Zakop się gdzieś w archiwum i przyduś okmarka przez resztę dnia. Wlej w siebie możliwie dużo obojętnych płynów.