Piwo z browaru Chimay

Collapse
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

  • slado
    replied
    CarlBerg napisał(a)
    Zrobiliście mi smaka Skuszę się i za momencik sprawdzę, co w bączku piszczy
    I co tam piszczy? Podziel się wrażeniami z kontroli!

    Leave a comment:


  • CarlBerg
    replied
    Nie ma żadnej tajemnicy - przecież napisałem, że "wszystko zależy od jakości przeprowadzonej fermentacji"

    Wszyscy tutaj zdają sobie sprawę z kapryśności drożdzy płynnych i każdy ma swoje patenty na zmuszenie ich do większej pracy - począwszy od poprawnego startera, natleniania brzeczki, topienia ich w brzeczce, mieszania, odpowiedniej temperatury itp. Przy drożdżach płynnych trzeba się trochę nabiegać

    Leave a comment:


  • slado
    replied
    CarlBerg napisał(a)
    Z tą słodkością podczas zacierania np. 15/45 nie zgodzę się.

    Wszystko zależy od jakości przeprowadzonej fermentacji. Można uzyskać piwo o dużej zawartości alk i niezwykle bogatym smaku i aromacie
    Hmmm, nie bądź zatem taki tajemniczy i rozwiń tę tajemnicę jak tego dokonać. Przećwiczę przy najbliższej okazji...

    Leave a comment:


  • CarlBerg
    replied
    Zrobiliście mi smaka Skuszę się i za momencik sprawdzę, co w bączku piszczy

    Leave a comment:


  • Marusia
    replied
    slado napisał(a)

    Tak na czczo, całkowicie nastawiony tylko na ocenę wypiłem buteleczkę dwutygodniowego (wiem że profanacja)
    E tam, nie przesadzaj z tą profanacją. Ja specjalnie butelkuję każde piwko w parę przynajmniej małych buteleczek właśnie po to, żeby co tydzień sprawdzać, jak się zmienia Trapistów już próbowałam dwa razy - za każdym razem inne, już smaczne, choć oczywiście czuć, że to jeszcze nie to, co ma być Dziś też chyba stestuję

    Leave a comment:


  • CarlBerg
    replied
    slado napisał(a)
    (...) i słodkość podczas degustacji gotowego piwka (...)
    Z tą słodkością podczas zacierania np. 15/45 nie zgodzę się.

    Wszystko zależy od jakości przeprowadzonej fermentacji. Można uzyskać piwo o dużej zawartości alk i niezwykle bogatym smaku i aromacie

    Leave a comment:


  • slado
    replied
    mirekkk napisał(a)
    Wytrawnie... czyli?
    Dodam, że warzę dopiero drugi sezon i nadal się uczę
    Wytrawnie, to znaczy długa przerwa w temperaturze ~63'C i do ujemnej próby w temperaturze ~73'C. Wychodzi więcej cukrów prostych do przetworzenia cukrów na alkohol, mniej natomiast na smak i słodkość podczas degustacji gotowego piwka.
    Przy tych akurat drożdżach, Trappist High Gravity, sposób jest jak najbardziej słuszny bo drożdżyki nadają piwu tak ciekawe nutki, że im chudsze smakowo piwko, tym bardziej uwydatniają się efekty zmagań i osiągnięć drożdży.
    Dziś, jeszcze przed obiadkiem, a z żadka to robię, niezaspokojoną swą ciekawość przytłumiłem kolejną degustację tego jszcze młodziutkiego piwa.
    Tak na czczo, całkowicie nastawiony tylko na ocenę wypiłem buteleczkę dwutygodniowego (wiem że profanacja) piwa na drożdżykach braciszków.
    Usilnie doszukiwałem się przy tem pozytywnych wrażeń smakowo-zapachowych. I wiecie co? TO JEST CIEKAWE PIWO.
    Następna kontrola za około miesiąc. A końcowa degustacja jak wytrzymam i będę miał co na podorędziu, za pół roku.
    Ciekawe doświadczenie.

    Leave a comment:


  • mirekkk
    replied
    slado napisał(a)
    By dać pełnię informacji dodam, że warka nastawna miała 18'Blg a zacierana była wytrawnie.
    Wytrawnie... czyli?
    Dodam, że warzę dopiero drugi sezon i nadal się uczę

    Leave a comment:


  • slado
    replied
    Krzysiu napisał(a)
    Zapewne Orval.
    ...
    Tak, to był Orval. Po tym przypomnieniu jestem wręcz pewien.
    By dać pełnię informacji dodam, że warka nastawna miała 18'Blg a zacierana była wytrawnie.

    Leave a comment:


  • Krzysiu
    replied
    slado napisał(a)
    ...Taka obła buteleczka pojemności 0,33 ...
    Zapewne Orval.

    slado napisał(a)
    ...ale smak nie pasuje do moich preferencji...
    Ja również traktuję belgijskie piwa jak kompot, zdecydownie preferuję skromniejsze, wyspiarskie smaki. Ale nie zmienia to faktu, że kilka porcji trzeba będzie wykonać.

    Leave a comment:


  • slado
    replied
    Kolejna kontrola wykazuje kierunek zmian smaku piwka dokładnie na belgijskie Trappisty wypite jakiś czas temu. Już nie pamiętam browaru i nie zatrzymałem nalklejki, nie jestem zbieraczem. Taka obła byteleczka pojemności 0,33 z Belgii.
    Wcale nie jestem zachwycony takim obrotem sprawy. Ten styl piwka jakoś mi nie smakuje. Owszem, jest mocne, nawet bardzo, ale smak nie pasuje do moich preferencji.
    Zakładam, że z czasem może się z tego piwka zrobić prawie oryginał braciszków.
    Przypuszczam, iż skład surowców użytych do zacierania i fermentacji niewiele ma wspólnego z efektem końcowym. Tu decydują drożdże.
    Dla przypomnienia, zamiast cukru kandyzowanego użłem słodu karmelowego jasnego.

    Leave a comment:


  • Zdrój
    replied
    Triple

    Mój opisywany w tym wątku Triple od wczoraj fermentuje już po cichu.
    Blg podczas dekantacji: 6,5
    Smak: słodycz zniknęła, pojawił się wyraźny alkohol i jeszcze bardziej wyraźny, potęźny "klasztorny" smak. Wypiłem całą menzurkę, super !
    Drożdże: po fermentacji burzliwej cały czas na powierzchni.
    Nie miałem z nimi opisywanych problemów (piana wylewająca się z fermentora). Drożdże na 15 litrach brzeczki tworzyły maks. 5-10 cm piany (a raczej gęstwy drożdżowej z elementami piany).

    Leave a comment:


  • mapajak
    replied
    Zdrój napisał(a)
    Moje przyszłe klasztorne wg przepisu podanego przez Mapajaka, fermentuje już 8 dzień. Zrobiłem 15 litrową warkę o gęstości 19,5 Blg.
    Po 6 dniach fermentacji, gęstość spadła do 13 Blg.
    To co mnie trochę niepokoi, to niebywała słodkość fermentującej brzeczki.
    Nie ma powodów do obaw, to piwo nawet po odfermentowaniu jest słodkie. Twoje, oprócz nadających piwu słodkości estrów, ma dodatkowo jeszcze 13 % nieprzeferemntowanego cukru. U mnie fermentacja burzliwa trwała dwa tygodnie, piwo odfermentowało do 6-u blg i faktycznie ma smak i zapach suszonych owoców, jak pisał Michalh. Drożdże musiałem dwukrotnie zatapiać, przy 11 Blg i przy 8 Blg, bo leniuchy wylegiwały się na powierzchni brzeczki zamiast fermentować.

    Leave a comment:


  • slado
    replied
    slado napisał(a)
    ...Zebrałem nadmiar gęstwy z wierzchu, może trochę się uspokoją.
    Podziałało. Jest gęstwa na następną warkę, warka ładnie pachnie i już drożdże nie wyłażą spod pokrywy fermentora. Dziś popełniłem grzech młodego piwowara. Skosztowałem 3 dniowe (po zakapslowaniu poprzedniej warki) piwko na Trappistach
    Łoj, grzeje, pachnie i smakuje! Co to będzie za pół roku?

    Leave a comment:


  • michalh
    replied
    Szczepy klasztorne dają taki efekt słodkości, to z powodu estrów i innych związków produkowanych przez te szalone drożdże. W opisach drożdży jest mowa często o smaku/zapachu suszonych owoców, fig, suszonych śliwek i wiśni.
    Moje piwa klasztorne też z reguły są dość słodkie, ale jest to zgodne z ich deserowym charakterem.

    Leave a comment:

Related Topics

Collapse

Przetwarzanie...