gulasz i budvar u medviku i popływanie łódką po Wełtawie
To inaczej miało być, przyjaciele,
To nie o to walczyliśmy, burząc mur,
Nie ma pracy, nie ma chleba, próżny trud!
Czy naprawdę aż tak wiele chcemy?
Chleba i pracy chcemy! Pracy i chleba!
Rządzący światem samowładnie
Królowie banków, fabryk, hut
Tym mocni są, że każdy kradnie
Bogactwa, które stwarza lud.
raczej bez problemu ale w knajpach typu medvik (i tym bardziej nieturystycznych) podstawki po prostu lezą na stole albo są w pojemniczku na stole , w związku z tym są wielokrotnie używane i znisczone ale za to bardziej autentyczne (czasem można wręcz trafić unikat z jakimś fajnym tekstem napisanym przez piwosza)
To inaczej miało być, przyjaciele,
To nie o to walczyliśmy, burząc mur,
Nie ma pracy, nie ma chleba, próżny trud!
Czy naprawdę aż tak wiele chcemy?
Chleba i pracy chcemy! Pracy i chleba!
Rządzący światem samowładnie
Królowie banków, fabryk, hut
Tym mocni są, że każdy kradnie
Bogactwa, które stwarza lud.
To inaczej miało być, przyjaciele,
To nie o to walczyliśmy, burząc mur,
Nie ma pracy, nie ma chleba, próżny trud!
Czy naprawdę aż tak wiele chcemy?
Chleba i pracy chcemy! Pracy i chleba!
Rządzący światem samowładnie
Królowie banków, fabryk, hut
Tym mocni są, że każdy kradnie
Bogactwa, które stwarza lud.
W Galerii znajduje się pocztówka, jaką swoim klientom wręcza obsługa praskiego James Joyce Irish Pub. Za parę godzin wrzucę planik lokalizacji irlandzkich pubów w Pradze.
Nie było Ciebie tyle lat! Myślałem, że nie wrócisz już (Krystyna Prońko - koniec cytatu)
Tzw. czasu wolnego miałem w Pradze raptem 6 godzin, więc w zwielu lokali musiałem zrezygnować i odwiedzić te, które miałem po drodze. Pod Św. Tomaszem spotkała mnie niespodzianka - do rachunku dopisana została pozycja "service" 35 koron. Ponieważ byłem już poważnie zmęczony zwiedzaniem, nie drążyłem tematu. Czy komuś z Was coś takiego też się przytrafiło?
Nie było Ciebie tyle lat! Myślałem, że nie wrócisz już (Krystyna Prońko - koniec cytatu)
O tak, tylko mi dopisali więcej - 30% za serwis - rozumiem, że to była raczej restauracja. W niektórych krajach pobierają za nakrycie stołu ale tam jest jawnie napisane w karcie a u pepików było - przy wejściu do knajpy. DObrze, że mi pieniądze jeszcze zostały bo to był mój ostatni dzień pobytu.
Tak się złożyło, że prawie wszystkie miałem po drodze, w odróżnieniu od sławnych praskich piwiarni i mikrobrowarów.
W sumie jest ich 6. W ramach wzajemnej współpracy wydrukowali sobie plan sytuacyjny (w Galerii będzie za ok. godzinę). Dzieki temu osobnik spragniony Guinnessa nie musi kluczyć po mieście. Najbardziej przypadł mi do gustu James Joyce The Irish Pub. Klimat typowy, muzyka równie typowa - trafiłem na Pogues' ów. Duży wybór piw "stamtąd"- lany Guinness, Kilkenny, Caffrey's oraz Heineken i Strongbow (cider). Oprócz bezpłatnych pocztówek (patrz Galeria) oferują firmowe T-shirty po stanowczo wygórowanej cenie 590 koron. Tańsze T-shirty można nabyć w Molly Mollone's Irish Pub (ok. 299 koron).
Ogólne wrażenie z wizytacji pozytywne.
Nie było Ciebie tyle lat! Myślałem, że nie wrócisz już (Krystyna Prońko - koniec cytatu)
Oczywiście, że nie ograniczyłem się jedynie do Guinnessa. Nie omieszkałem odwiedzić Pod Czarnym Wołem, Pod Św. Tomaszem i Pod Złotym Tygrysem. Skoro zythum opisał prawie wszystkie przybytki warte nawiedzenia, nie chciałem się z nim dublować.
Nie było Ciebie tyle lat! Myślałem, że nie wrócisz już (Krystyna Prońko - koniec cytatu)
Sklep (blisko stacji metra Palmovka) , który prowadzi również sprzedaż internetową.
Wybór i sklep duży, ceny wysokie, zestawy prezentowe, szkło itp.
Piwa niepasteryzowane są w osobnym chłodzonym pomieszczeniu.
Dodatkowo kran, z którym rozlewają piwo do petów.
Žižkův Vrch, to restauracja należąca do sieci (myślę, że można tak napisać) lokali browaru Turnov. Lokal gdzie głównymi klientami są miejscowi, a turysta dociera sporadycznie. W środku jest przyjemnie, sale duże, a na kranach piwa z browaru Turnov.
Czynni codziennie od 11-21/22,...
Týn nad Vltavou to historyczne miasto w Kraju Południowoczeskim, położone po obu brzegach Wełtawy niedaleko ujścia Lužnicy.
Pomimo, że Vltavotýnský pivovar Týn nad Vltavou działa już parę lat, bo od grudnia 2019 roku, jakoś tak nie było okazji go odwiedzić.
Pierwsza pisemna...
Jesteśmy w wyszynku Twinberga. Piwa zaje*. Jedzenie też. Kilka piwek zamówionych i coś do jedzenia w międzyczasie. Na zakończenie dostajemy paragon jak w załączniku. Ostatnia pozycja tu butelka na wynos. Reszta piw była lana (lub taka była sugestia na tablicy )
Comment