Gielniów, Piłsudskiego 97, Browar Rzemieślniczy Mnich Gielniowski (Ostoja Huzara)

Collapse
X
 
  • Filtruj
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts
  • pebejot
    Senior
    • 01-2010
    • 1479

    Gielniów, Piłsudskiego 97, Browar Rzemieślniczy Mnich Gielniowski (Ostoja Huzara)

    Jeden z najbardziej tajemniczych Polskich browarów, który można zaliczyć do kategorii restauracyjnych działa od 2020 roku.
    Browar jest zlokalizowany na zupełnym odludziu we wsi Gielniów przy drodze krajowej nr 12.
    Znajduje się tutaj stacja benzynowa o nazwie "Huzar", parking dla Tirów, karczma "Ostoja Huzara", będąca firmowym lokalem browaru, oraz mały drewniany budynek, w którym mieści się sam browar.
    Jeśli ktoś nie jest zmotoryzowany może dotrzeć tu kursującymi od poniedziałku do piątku busami z Radomia, Drzewicy i Przysuchy, bądź pociągiem Kolei Mazowieckich z Radomia i Drzewicy.
    Wysiada się na przystanku Bieliny Opoczyńskie i maszeruje 4,8 km do browaru.

    Karczma Ostoja Huzara czynna jest całą dobę przez 7 dni w tygodniu, co czyni browar wyjątkowym i pod tym względem.
    Niewielka restauracja w okrągłym pawilonie tryska patriotyzmem.
    Po przekroczeniu progu wita nas Husarz w zbroi trzymający wielką flagę narodową.
    W karczmie jest 7 masywnych drewnianych stolików, kominek opalany drewnem, niewielki bar i telewizor.

    W ostatnią niedzielę do wyboru były dwa piwa z kranu: Marcowe i IPA, oraz trzy w butelkach: Marcowe, IPA i Pszeniczne.
    Wcześniej mieli też Pilsnera, póki co niedostępny.
    Piwa nalewane są do masywnych kufli z firmowym napisem "Mnich".
    Nie ma podstawek, za to są etykiety samoprzylepne na butelkach.
    Co ciekawe, że oprócz piw na wynos w butelkach jest możliwość nalania z kranu do własnych butelek.
    W Czechach jest to norma, w Polsce rzadko spotykany i praktykowany proceder.
    Ceny piw są już niespotykane.
    Wszystkie zarówno lane i w butelkach w jednej cenie 5 zł za pół litra, co czyni ten browar najtańszym w Polsce.
    Piwa przeciętnej jakości nie za bardzo trzymające styl. Widać że jeszcze się uczą, ale tragedii nie ma.

    Kuchnia zadowoli każdego, zarówno smakiem jak i cenami.
    Zupy (300g) w cenie 10,50 - 13 zł, dania główne (mięso, ryby, pierogi, naleśniki) 14 - 29 zł.
    Ja wybrałem danie patriotyczne - kotlet Huzara ze szpinakiem i ziemniakami za 28,50 i ledwo zjadłem.
    Porcje są olbrzymie, przygotowywane dla kierowców wielkich ciężarówek.

    Na załączonym zdjęciu piwo Marcowe.
    Attached Files
  • dadek
    Senior
    • 09-2005
    • 4594

    #2
    22.09.2023 z okazji "dnia bez samochodu" Koleje Mazowieckie fundowały każdemu chętnemu darmowe przejazdy po całym Mazowszu, więc szkoda by było nie skorzystać i wybraliśmy się na wycieczkę do Mnicha. Ładna pogoda sprzyjała spacerom, więc odbyliśmy takowy ze stacji Bieliny Opoczyńskie korzystając ze ścieżek proponowanych przez Mapy.cz, dzięki czemu odległość do przejścia wyniosła 4,2 km. Wyszliśmy z lasu na tyłach stacji benzynowej i po jej minięciu ukazała nam się typowo góralska zabudowa z ciosanych bali, jakbyśmy byli gdzieś na Podhalu. Od razu przy wejściu do bardzo przestronnej restauracji dała się zauważyć bardzo ciekawie wyglądająca warzelnia. Dzięki uprzejmości sympatycznej pani kelnerki mogliśmy obejrzeć ją od zaplecza, niestety nie miała możliwości pokazać nam znajdujących się w piwnicy tanków bo "klucz ma tylko piwowar". Warzelnia wygląda na 500 l, jest 3-naczyniowa, a zbiorniki pokryte są niesamowitymi karbowanymi płaszczami przymocowanymi na nity. Mimo poszukiwań nie znalazłem żadnej tabliczki znamionowej, więc nie wiem czyja to robota.

    Tego dnia dostępne były 3 piwa:
    - Pilsner. Lekko mętne, aromat mocno słodowy, piana na 1 cm, bąble nierównomierne. W smaku mocna słodowość z nutą ciasta drożdżowego, chmielu jak na lekarstwo, ciut owocowości po przełknięciu. Da się spokojnie wypić, wad nie ma, jest treściwe, dość słodkie, czyli tak jak lubią przeciętni Janusze z Grażynami .

    - Marcowe. Bursztynowe, mętne, piana znikoma, znikła szybko do obrączki i plam na powierzchni. Pachnie słodowo-owocowo (mirabelka). Podobne wrażenia są w smaku - dość dziwna owocowość lekko podkwaśniałego kompotu mirabelkowo-śliwkowego, na bazie drożdżowego ciasta. Zupełnie brak chmielu, nie mówiąc o goryczce, można się też przyczepić o brak klasycznej słodowości oczekiwanej w marcowym. Bo tu było ciasto ze zbyt kwaskowymi owocami. Nie smakowało mi więc nie powtórzyłem.

    - Pils Mango Marakuja. Słomkowo-żółte, mętne. Piana gęsta, wysoka na 3 cm, ścieląca szkło. Aromat dokładnie taki jak zapowiada nazwa, podobnie jest w smaku. Lekka podstawa słodowa ładnie komponująca się z mango i marakują dającą rześką nutę lekkiej wytrawności. Jest nawet leciutka goryczka, generalnie fajnie orzeźwiające, dobrze pijalne piwo idealne na ciepły dzień.

    Tak więc jedynie Marcowe nie dało się powtórzyć, pozostałe owszem, jako że do powrotnego pociągu mieliśmy dość czasu. Wszystkie piwa w jednej cenie 6,50 zł/ 0,5 l (butelkowe również), co pozwala browarowi utrzymać miano najtańszego restauracyjnego w Polsce. Co więcej można zamówić sobie 3 lub 5 litrową "żyrafę" do własnoręcznego nalewania, wtedy cena wynosi 10 zł/ 1 litr. Piwa podaje się w grawerowanych kuflach firmowych, podkładek wciąż brak.
    Podobnie rewelacyjne są ceny jedzenia. Zupy 8-15 zł, dania główne (jest ich około 15) to przedział 17 zł od pierogów do 38 zł polędwiczki czy żeberka już z dodatkami (kluski śląskie, kartofle, surówka). Codziennie jest też inny "zestaw dnia" za jedyne 19,90 zł! 22.09.23 oferowano zupę burakową, smażonego karpia z kartoflami i kapustą, Piter bardzo sobie chwalił ale jadł na raty bo porcja ogromna.
    Miło nam się tu biesiadowało, ciepełko i pogoda pozwoliły byśmy przebywali w sporej drewnianej altanie ze spadzistym dachem stojącej wśród zieleni na tyłach restauracji. Jest ona wyposażona w grill, panuje tu spokój gdyż nie dochodzi hałas z szosy, kilkanaście metrów dalej usytuowano spory plac zabaw dla dzieci.
    Gdy zbieraliśmy się do wyjścia, pani kelnerka zapraszała na "dancingi" i inne odbywające się tu głównie w piątki i weekendy imprezy, zaznaczając przy tym że po uiszczeniu wejściówki za piwa się już nie płaci.

    Fotki: 1.Warzelnia 2.Warzelnia cd. 3.Altana za restauracją

    Click image for larger version

Name:	DSC08723.JPG
Views:	311
Size:	38,9 KB
ID:	2336534 Click image for larger version

Name:	DSC08724.JPG
Views:	301
Size:	46,6 KB
ID:	2336535 Click image for larger version

Name:	DSC08727.JPG
Views:	293
Size:	32,2 KB
ID:	2336536

    Comment

    • dadek
      Senior
      • 09-2005
      • 4594

      #3
      3. Pilzner 4.Marcowe 5.Pils Mango Marakuja a w tle restauracja od podwórza czyli fota z altany

      Click image for larger version

Name:	DSC08726.JPG
Views:	286
Size:	34,4 KB
ID:	2336538 Click image for larger version

Name:	DSC08728.JPG
Views:	277
Size:	30,2 KB
ID:	2336539 Click image for larger version

Name:	DSC08729.JPG
Views:	300
Size:	36,9 KB
ID:	2336540

      Comment

      • pebejot
        Senior
        • 01-2010
        • 1479

        #4
        To mówisz Dadek, że w końcu zmotywowałeś się i odstawiłeś na jeden dzień samochód, aby zobaczyć jak to jest korzystać z transportu zbiorowego?

        Comment

        • dadek
          Senior
          • 09-2005
          • 4594

          #5
          Hehe tiaaa, nareszcie po torach

          Comment

          Przetwarzanie...
          X