Browar odwiedziliśmy 2.04.2026 dzięki uprzejmości Filipa Mazura, który od kilku miesięcy jest tu głównym piwowarem. Jadąc do Radomia byłem przekonany, że na terenie przy Limanowskiego nie zastaniemy historycznych budynków Browaru Saskich, a obecna produkcja odbywa się w jakiejś nowej hali. Jednak pozytywnie się rozczarowaliśmy - to kolejny browar (po Tarnobrzegu) przywrócony do życia
. A zamknięty został w 1997 roku gdy dla Warki warzono tu jeszcze jeden rodzaj piwa rozlewany do beczek. Przez kolejne 10 lat teren jeszcze był dozorowany, w 2004 roku wywieziono sprzęt, potem pozostawiono wszystko na pastwę złodziei. Od 2024 roku gdy browar znów ruszył, produkcja odbywa się w mniejszej skali i tylko w części budynków, oczywiście nie było w planach uruchamianie dawnej słodowni czy otwartej fermentacji. To co nie jest użytkowane to fascynujący urbex, mieliśmy możliwość obejrzeć i czuć we wnętrzach powiew dawnych czasów. Zakurzone butelki typu Europa ze starymi etykietami, kapsle z korkowymi uszczelkami, segregatory z rysunkami technicznymi urządzeń i wykazami warek, a nawet robocze ubrania pracowników wiszące na ściennych wieszakach
. Tak ponad 30 lat temu ktoś pozostawił i tak jest do tej pory
.
Budynki obecnie funkcjonujące zostały wyremontowane, w pomieszczeniach warzelni i fermentowni można podziwiać piękne stare 2-teownikowe konstrukcje nośne na stalowych (a może żeliwnych) słupach. Na hali rozlewu pomiędzy belkami sufit tworzą łuki z czerwonej cegły, zachowano stare okna z oczyszczonymi oryginalnymi ramami i luxferami.
Obecny sprzęt pochodzi z węgierskiej firmy Ziptech, warzelnia jest 4-naczyniowa, ogrzewana parą, ma wybicie 40 hl. Naprzeciw umieszczono wielki zbiornik wody gorącej sięgający piętra, co wymusiło wycięcie części podłogi. Obok jest też 4-naczyniowa stacja sanitacyjna CIP. Dalej pomieszczenie śrutowni ze zbiornikiem ześrutowanego słodu, który jest dostarczany do kotła przekaźnikiem. Używane są słody Ireks, Viking i Weyermann, podstawowy słód przechowywany jest w silosie na zewnątrz budynku.
Leżakownia znajduje się w drugiej części budynku, są tu tankofermentory 4x40 hl, 3x80 hl, 3x120 hl oraz jeden 5 hl z przeznaczeniem na drożdże.
Przechodzimy z wysokiego budynku do długiego przyległego parterowego z rampą, gdzie mieści się rozlewnia. Wyposażona jest w dwa zbiorniki pośredniczące, tunelowy pasteryzator firmy Strągowski, napełniarkę STM i depaletyzator do butelek.
W trakcie zwiedzania oczywiście Filip serwował nam piwa prosto z tanków
. Na początek fajnego Pilsa 12°Blg, który został uwarzony jeszcze przez poprzedniego piwowara Grzegorza, potem kolejno już własne Witbier 12°, Bitter 12° i Pszeniczne IPA 17°. Wszyscy którzy znają wcześniejsze piwa Filipa, domyślają się że i te nowe smakowały nam wybornie
. Jeszcze chwilę poleżakują ale już niedługo trafią do sprzedaży. Cały pozostały asortyment jest jest dostępny w biurze browaru w dni powszednie w godzinach 7-15. Należy wjechać przez bramę od ulicy Tytoniowej, przy której w dawnej portierni (po jej remoncie) planowane jest otwarcie sklepu firmowego. Zabytkowa brama zwieńczona oryginalnym znakiem Browaru Saskich od strony ul. Limanowskiego nie jest użytkowana.
Dużą radością jest fakt, że stary browar dostał nowe życie choć w części i powstają za sprawą Filipa kolejne nowe piwa ze znakiem EL. Wielkie dzięki za dokładne oprowadzenie i ciekawe informacje, niech się darzy w nowym miejscu pracy
!
Fotki:
1. Zabytkowa brama od strony ul. Limanowskiego.
2. Teren browaru od strony ul. Tytoniowej (po lewej budynek dawnej słodowni).
3. Budynek warzelni (od frontu) i leżakowni (w tylnej części)...
4. ...i przyległy do niej budynek rozlewu.
5. Leżakownia.
. A zamknięty został w 1997 roku gdy dla Warki warzono tu jeszcze jeden rodzaj piwa rozlewany do beczek. Przez kolejne 10 lat teren jeszcze był dozorowany, w 2004 roku wywieziono sprzęt, potem pozostawiono wszystko na pastwę złodziei. Od 2024 roku gdy browar znów ruszył, produkcja odbywa się w mniejszej skali i tylko w części budynków, oczywiście nie było w planach uruchamianie dawnej słodowni czy otwartej fermentacji. To co nie jest użytkowane to fascynujący urbex, mieliśmy możliwość obejrzeć i czuć we wnętrzach powiew dawnych czasów. Zakurzone butelki typu Europa ze starymi etykietami, kapsle z korkowymi uszczelkami, segregatory z rysunkami technicznymi urządzeń i wykazami warek, a nawet robocze ubrania pracowników wiszące na ściennych wieszakach
. Tak ponad 30 lat temu ktoś pozostawił i tak jest do tej pory
.Budynki obecnie funkcjonujące zostały wyremontowane, w pomieszczeniach warzelni i fermentowni można podziwiać piękne stare 2-teownikowe konstrukcje nośne na stalowych (a może żeliwnych) słupach. Na hali rozlewu pomiędzy belkami sufit tworzą łuki z czerwonej cegły, zachowano stare okna z oczyszczonymi oryginalnymi ramami i luxferami.
Obecny sprzęt pochodzi z węgierskiej firmy Ziptech, warzelnia jest 4-naczyniowa, ogrzewana parą, ma wybicie 40 hl. Naprzeciw umieszczono wielki zbiornik wody gorącej sięgający piętra, co wymusiło wycięcie części podłogi. Obok jest też 4-naczyniowa stacja sanitacyjna CIP. Dalej pomieszczenie śrutowni ze zbiornikiem ześrutowanego słodu, który jest dostarczany do kotła przekaźnikiem. Używane są słody Ireks, Viking i Weyermann, podstawowy słód przechowywany jest w silosie na zewnątrz budynku.
Leżakownia znajduje się w drugiej części budynku, są tu tankofermentory 4x40 hl, 3x80 hl, 3x120 hl oraz jeden 5 hl z przeznaczeniem na drożdże.
Przechodzimy z wysokiego budynku do długiego przyległego parterowego z rampą, gdzie mieści się rozlewnia. Wyposażona jest w dwa zbiorniki pośredniczące, tunelowy pasteryzator firmy Strągowski, napełniarkę STM i depaletyzator do butelek.
W trakcie zwiedzania oczywiście Filip serwował nam piwa prosto z tanków
. Na początek fajnego Pilsa 12°Blg, który został uwarzony jeszcze przez poprzedniego piwowara Grzegorza, potem kolejno już własne Witbier 12°, Bitter 12° i Pszeniczne IPA 17°. Wszyscy którzy znają wcześniejsze piwa Filipa, domyślają się że i te nowe smakowały nam wybornie
. Jeszcze chwilę poleżakują ale już niedługo trafią do sprzedaży. Cały pozostały asortyment jest jest dostępny w biurze browaru w dni powszednie w godzinach 7-15. Należy wjechać przez bramę od ulicy Tytoniowej, przy której w dawnej portierni (po jej remoncie) planowane jest otwarcie sklepu firmowego. Zabytkowa brama zwieńczona oryginalnym znakiem Browaru Saskich od strony ul. Limanowskiego nie jest użytkowana.Dużą radością jest fakt, że stary browar dostał nowe życie choć w części i powstają za sprawą Filipa kolejne nowe piwa ze znakiem EL. Wielkie dzięki za dokładne oprowadzenie i ciekawe informacje, niech się darzy w nowym miejscu pracy
!Fotki:
1. Zabytkowa brama od strony ul. Limanowskiego.
2. Teren browaru od strony ul. Tytoniowej (po lewej budynek dawnej słodowni).
3. Budynek warzelni (od frontu) i leżakowni (w tylnej części)...
4. ...i przyległy do niej budynek rozlewu.
5. Leżakownia.

Comment