Przy okazji mojej wizyty w Poznaniu odwiedziłem Setkę. Od słowa do słowa temat zszedł na Chmielarnię. Setka ma aktualnie także 13 nalewaków i chłopaki twierdzą, że nie wyobrażają sobie braku chłodzenia beczek. Uważają, że przy takiej liczbie nalewaków i sprzedaży również butelek niektóre piwa będą się psuły.
Sprzedali mi także patent na zrobienie prostej chłodziarki na beczki pod barem, w miejscu gdzie standardowo stoją. Myślę, że ich doswiadczenia mogą być pomocne.
Remont, remont, remont .....
Jak to w starym budynku - co się ruszy, to się kruszy. Wszystko idzie pełną parą i mimo róznych przeciwności losu ( w stylu skąd i dokąd biegnie ta rura ), to termin w okolicy połowy czerwca aktualny.
Teraz dwie miłe wieści -
Aby Żą nie krakał o pechu trzynastego kranu, dojdą jeszcze dwa.
A teraz wieść druga - z wielką przyjemnoscią chciałbym poinformować, że do chmielarniowej ekipy dołączył Marcin ( Mason ). Marcin będzie prawą ręką Mikołaja, i będzie to ręka fachowo ogarniajaca piwne sprawy. I ta fachowa ręka dostarczy mi też wzorcowe dla Chmielarni cenniki norweskie - muszę dbać o Wasze poranne samopoczucie - podziękujcie Żą, że się za wami ujął
Patrzcie, jeszcze przedwczoraj ledwo coś dukał na zlocie, a teraz się do browarów i knajp wkręca, na wykładach mądruje. Dlaczego ja przez te wszystkie lata tylko chlałem, zamiast coś robić?
Ale o tym w następnym odcinku, w którym wystąpi również gniew ludu robiącego sobie z norweskich cen szwedzki stół.
Gratulacje dla Masona, tylko nie przesadzaj z tymi porterami, stoutami i RIS-ami na kranach
Jak to było w tym przysłowiu, ,,lepszy Mason w Chmielarni niż wróbel na dachu"
Ostatnia zmiana dokonana przez emes; 2013-05-14, 17:08.
Cześć. Szczypta nowości.
Dojechał piec Tandoor - wielki i ciężki - wlekło go 5 osób, ale dali radę.
Nasz szew kuchni Ram zmodyfikował kartę dań pod piwne brzuchy - razem z Mikołajem i Masonem zaśliniliśmy blat jednego za stołów od samego słuchania.
Mason powoli zaczyna tworzyć listy zamawianych pyszności i wcale nie są tak ciemne, jak niektórzy sądzili
Na koniec jeszcze jedna miła kwestia - w związku z ostateczną startową liczbą 16 nalewaków, postanowiliśmy jednak zainwestować w chłodnię przy barze, która pomieści 16 kegów, oraz podobną ilość wężyków z niej wychodzących i pędzących prosto w Wasze zachłanne paszcze
ja niestety w związku z pewnym wpisem na FB nie zamierzam się u Was pojawić. Szkoda ale trudno, pewnie zwisa Wam to i powiewa ale moglibyście jako właściciele lokalu do którego mają przychodzić najróżniejsi goście wstrzymać się z pewnymi rzeczami.
"Nie myśl o tym, że wszystko się kończy. Myśl, że wszystko się dopiero zaczyna. To, co powinno być życiem: spokój, wolność i cisza" M. Hłasko, "Ósmy dzień tygodnia"
Zamieszczam zajawkę o tym miejscu, choć zdaję sobie sprawę, że w pobliżu są bliższe sercu piwosza miejsca. To jest ekskluzywne i nie najtańsze skoro piotrkowski Jan Olbracht z beczki kosztuje 25 zł za 0,4l.
Następne miejsce otwarte dużo później niż ja się tam znalazłem. Co prawda na ich stronie nie znalazłem nic o piwach, ale na tablicy przy wejściu na zdjęciu są butelki kraftowego piwa...
To forum rzeczywiście chyba umiera, skoro nikt nie zarejestrował otwarcia pubu Pinty w Warszawie…
Zauważony przypadkiem afisz reklamowy na Chmielnej ostatniego dnia pobytu w Warszawie pozwolił mi tylko na jedną, krótką wizytę w tym przybytku. Pub można znaleźć przechodząc przez...
Comment