Tyrolski browar na wysokości niecałych 1000 m n.p.m. pomiędzy wznoszącymi się na 2400 m n.p.m. masywami górskimi Karwendel i Rofan. Swą nazwę wziął od odległego o 1700 m wielkiego górskiego jeziora (16 km długości, 1200 m szerokości) o krystalicznej turkusowej wodzie. Nie trzeba nawet wspominać, że widoki dookoła są przepiękne
.
Kursują tu autobusy, jednak nawet nie sprawdzaliśmy ich rozkładu jazdy, gdyż zamierzaliśmy skorzystać z kolejnej tutejszej atrakcji jaką jest zbudowana w 1889 roku kolej wąskotorowa. Linia ma początek w na stacji Jenbach na głównej magistrali biegnącej z Wiednia do Innsbrucku i dalej do Szwajcarii. Wąskotorówka obsługiwana jest trakcją parową i wspinając się 7 km do Achensee pokonuje różnicę wysokości aż 440 m, co daje największe nachylenie toru aż 160‰. Dlatego wiekowe parowoziki z 1889 roku wykorzystują zamontowaną w środku toru trzecią zębatą szynę. Linia kończy się na stacji Achensee Seespitz gdzie można przesiąść się na rozkładowo skomunikowane statki pływające po jeziorze. My jednak udaliśmy się wzdłuż jego brzegu do odległego o 3,8 km browarku.
Powstał on w 2010 roku i mieści się w lewej, dolnej części sporego piętrowego drewnianego budynku o spadzistym dachu. Prawą górną część zajmuje kuchnia, a całą lewą restauracja. Główna sala jest przestronna na co najmniej 100 osób , cała w jasnym drewnie (sufit, belki stropowe i dźwigary, boazerie ścienne, bar, ławy, stoły, rzeźbione krzesła, podłoga), duże okna umożliwiają podziwianie pięknych widoków na górskie szczyty. Od tylnej strony przylega do niej równie duży taras gdzie goście mogą zasiąść pod szerokim okapem dachu, a także pod rozkładanym na stelażach zadaszeniem z jasno żółtej wodoodpornej tkaniny.
Gdy wizytowaliśmy browar 22.07.2026, nawet na tej wysokości w górach było ponad 30°C, więc wszyscy goście korzystali właśnie ze stolików na tarasie.
Drzwi do browaru były otwarte więc zajrzałem mówiąc Grüß Gott jak to w Austrii w zwyczaju. Po chwili pojawił się piwowar Alois Rupprechter, a zapytany o możliwość zobaczenia browaru od razu zaprosił dalej. Jest to mały browarek rzemieślniczy, zajmujący powierzchnię dwóch większych garaży, o rocznej produkcji około 600 hl. Warzelnia ma wybicie 4 hl, fermentacja jest otwarta (choć z deklami) - 3 kwadratowe i jedna nowsza okrągła kadź. Leżakownia jest tuż obok - 6 poziomych tanków leżakowych w okładzie piętrowym w obudowie chłodniczej. Pomimo, że skala produkcji jest nieduża, oprócz kegów napełniane są również zwrotne klasyczne butelki euro 0,33 i 0,5 l, które trafiają do firmowych skrzynek. Zaraz przy wejściu do browaru znajduje się podwójna myjka do butelek w kształcie sześciennej szafy. W restauracji są sprzedawane w 6-pakach 0,33 za 12 €, a 0,5 l za 18 € (już z kaucją 0,20 € za butelkę). Na zamówienie napełniane są też butelki z krachlą 1 i 2 l za 10/ 20 €, nie wiem jak jest z ich zwrotnością.
Jak powiedział Alois, browar pracuje pełną parą ale nie ma planów na jego powiększenie. Nie pozwala na to obecne miejsce, wiązało by się to zapewne z przeprowadzką w inne.
Praktycznie piwa sprzedają się na miejscu oraz w restauracji odległego o 400 m 4-gwiazdkowego hotelu Karlwirt. Obie restauracje, browar i hotel rodzina Rupprechter prowadzi już od pokoleń.
Na kranach tego dnia zastaliśmy 4 piwa, wszystkie pod nazwą Achensee:
- Hell 5,2%. Złote, lekko zmętnione, piana gęsta, równomierna. Wyraźna słodowość z owocową nutą, przyjemnie pijalne i smaczne. 3,40/ 4,10/ 5 € za 0,2/ 0,3/ 0,5 l.
- Kräuterbier 5,4%. Występowało jako Spezial Saisonbier. Barwa bursztynowa, klarowne, piana ciut ciemniejsza, mocna i gęsta. Głównie słodowe ale i w aromacie i w smaku wyczuwa się ziołowość i nutę owocową. W zastosowanej mieszance zostało użyte 5 ziół, piwowar je wymienił, jednak nie zapamiętałem/ zrozumiałem co zacz. Ciekawe piwo. 4,40/ 5,30 € za 0,3/ 0,5 l.
- Dunkel 5,2%. Właściwie to prawie czarne z przebłyskami ciemnobrązowymi przy szkle, tu piana beżowa z większymi oczkami. Aromat ciemnosłodowo-karmelowy z nutą babcinych śliwkowych powideł. Ale z zamkniętymi oczami po smaku chyba bym nie zgadł, że to ciemne piwo. No może po drugim-trzecim łyku coś bym domniemywał. Sporo wytrawności ciemnych owoców - winogron, śliwek, w tle lekka nuta karmelowa. Fajne, smaczne piwo ale patrząc na nie aż sam nie dowierzałem, że to Dunkel
. 3,40/ 4,10/ 5 € za 0,2/ 0,3/ 0,5 l.
- Weizen Dunkel 5,2%. Ciut głębsza czerń niż Dunkel ale na oko mało się różnią, aż dopytałem kelnerki czy aby znów nie podała tego samego. Piana beżowa, gęstsza, drobnooczkowa. Już w aromacie nie mogło być wątpliwości. Ciemny, chlebowy słód, lekkie fenole ale i owocowość. Podobnie w smaku, do ciemnych słodów dochodzą jeszcze karmel i orzechy oraz banany i cytrusy. Pojawia się też dość wyraźna chmielowo-ziołowa goryczka. Bardzo dobre, treściwe piwo. 4,40/ 5,30 € za 0,3/ 0,5 l.
W browarze warzony jest też jasny Weizen, Bock i Festbier.
Piwa podawano w szklankach firmowych (3 rodzaje), na barze widziałem też pokale. Podkładki dostępne na stołach.
Byliśmy na miejscu tuż po godzinie 12, więc skupiłem się na piwach nie zaglądając do karty dań, ekipa spróbowała tylko domowego ciasta.
Miejsce przepiękne - ogrom skalistych szczytów, a tuż obok browaru kwiecista łąka z pasącymi się krowami, dalej świerkowy las. Sielanka
.
Czynne: pon-pt. 11-22, sob-nd. 10-22.
Fotki:
1. Budynek browaru (na dolnej kondygnacji) i restauracji.
2. Tuż za drzwiami browaru myjka do butelek.
3. Warzelnia.
4. Kwadratowe kadzie fermentacyjne
5. ...i jedna nowsza okrągła.

. Kursują tu autobusy, jednak nawet nie sprawdzaliśmy ich rozkładu jazdy, gdyż zamierzaliśmy skorzystać z kolejnej tutejszej atrakcji jaką jest zbudowana w 1889 roku kolej wąskotorowa. Linia ma początek w na stacji Jenbach na głównej magistrali biegnącej z Wiednia do Innsbrucku i dalej do Szwajcarii. Wąskotorówka obsługiwana jest trakcją parową i wspinając się 7 km do Achensee pokonuje różnicę wysokości aż 440 m, co daje największe nachylenie toru aż 160‰. Dlatego wiekowe parowoziki z 1889 roku wykorzystują zamontowaną w środku toru trzecią zębatą szynę. Linia kończy się na stacji Achensee Seespitz gdzie można przesiąść się na rozkładowo skomunikowane statki pływające po jeziorze. My jednak udaliśmy się wzdłuż jego brzegu do odległego o 3,8 km browarku.
Powstał on w 2010 roku i mieści się w lewej, dolnej części sporego piętrowego drewnianego budynku o spadzistym dachu. Prawą górną część zajmuje kuchnia, a całą lewą restauracja. Główna sala jest przestronna na co najmniej 100 osób , cała w jasnym drewnie (sufit, belki stropowe i dźwigary, boazerie ścienne, bar, ławy, stoły, rzeźbione krzesła, podłoga), duże okna umożliwiają podziwianie pięknych widoków na górskie szczyty. Od tylnej strony przylega do niej równie duży taras gdzie goście mogą zasiąść pod szerokim okapem dachu, a także pod rozkładanym na stelażach zadaszeniem z jasno żółtej wodoodpornej tkaniny.
Gdy wizytowaliśmy browar 22.07.2026, nawet na tej wysokości w górach było ponad 30°C, więc wszyscy goście korzystali właśnie ze stolików na tarasie.
Drzwi do browaru były otwarte więc zajrzałem mówiąc Grüß Gott jak to w Austrii w zwyczaju. Po chwili pojawił się piwowar Alois Rupprechter, a zapytany o możliwość zobaczenia browaru od razu zaprosił dalej. Jest to mały browarek rzemieślniczy, zajmujący powierzchnię dwóch większych garaży, o rocznej produkcji około 600 hl. Warzelnia ma wybicie 4 hl, fermentacja jest otwarta (choć z deklami) - 3 kwadratowe i jedna nowsza okrągła kadź. Leżakownia jest tuż obok - 6 poziomych tanków leżakowych w okładzie piętrowym w obudowie chłodniczej. Pomimo, że skala produkcji jest nieduża, oprócz kegów napełniane są również zwrotne klasyczne butelki euro 0,33 i 0,5 l, które trafiają do firmowych skrzynek. Zaraz przy wejściu do browaru znajduje się podwójna myjka do butelek w kształcie sześciennej szafy. W restauracji są sprzedawane w 6-pakach 0,33 za 12 €, a 0,5 l za 18 € (już z kaucją 0,20 € za butelkę). Na zamówienie napełniane są też butelki z krachlą 1 i 2 l za 10/ 20 €, nie wiem jak jest z ich zwrotnością.
Jak powiedział Alois, browar pracuje pełną parą ale nie ma planów na jego powiększenie. Nie pozwala na to obecne miejsce, wiązało by się to zapewne z przeprowadzką w inne.
Praktycznie piwa sprzedają się na miejscu oraz w restauracji odległego o 400 m 4-gwiazdkowego hotelu Karlwirt. Obie restauracje, browar i hotel rodzina Rupprechter prowadzi już od pokoleń.
Na kranach tego dnia zastaliśmy 4 piwa, wszystkie pod nazwą Achensee:
- Hell 5,2%. Złote, lekko zmętnione, piana gęsta, równomierna. Wyraźna słodowość z owocową nutą, przyjemnie pijalne i smaczne. 3,40/ 4,10/ 5 € za 0,2/ 0,3/ 0,5 l.
- Kräuterbier 5,4%. Występowało jako Spezial Saisonbier. Barwa bursztynowa, klarowne, piana ciut ciemniejsza, mocna i gęsta. Głównie słodowe ale i w aromacie i w smaku wyczuwa się ziołowość i nutę owocową. W zastosowanej mieszance zostało użyte 5 ziół, piwowar je wymienił, jednak nie zapamiętałem/ zrozumiałem co zacz. Ciekawe piwo. 4,40/ 5,30 € za 0,3/ 0,5 l.
- Dunkel 5,2%. Właściwie to prawie czarne z przebłyskami ciemnobrązowymi przy szkle, tu piana beżowa z większymi oczkami. Aromat ciemnosłodowo-karmelowy z nutą babcinych śliwkowych powideł. Ale z zamkniętymi oczami po smaku chyba bym nie zgadł, że to ciemne piwo. No może po drugim-trzecim łyku coś bym domniemywał. Sporo wytrawności ciemnych owoców - winogron, śliwek, w tle lekka nuta karmelowa. Fajne, smaczne piwo ale patrząc na nie aż sam nie dowierzałem, że to Dunkel
. 3,40/ 4,10/ 5 € za 0,2/ 0,3/ 0,5 l.- Weizen Dunkel 5,2%. Ciut głębsza czerń niż Dunkel ale na oko mało się różnią, aż dopytałem kelnerki czy aby znów nie podała tego samego. Piana beżowa, gęstsza, drobnooczkowa. Już w aromacie nie mogło być wątpliwości. Ciemny, chlebowy słód, lekkie fenole ale i owocowość. Podobnie w smaku, do ciemnych słodów dochodzą jeszcze karmel i orzechy oraz banany i cytrusy. Pojawia się też dość wyraźna chmielowo-ziołowa goryczka. Bardzo dobre, treściwe piwo. 4,40/ 5,30 € za 0,3/ 0,5 l.
W browarze warzony jest też jasny Weizen, Bock i Festbier.
Piwa podawano w szklankach firmowych (3 rodzaje), na barze widziałem też pokale. Podkładki dostępne na stołach.
Byliśmy na miejscu tuż po godzinie 12, więc skupiłem się na piwach nie zaglądając do karty dań, ekipa spróbowała tylko domowego ciasta.
Miejsce przepiękne - ogrom skalistych szczytów, a tuż obok browaru kwiecista łąka z pasącymi się krowami, dalej świerkowy las. Sielanka
. Czynne: pon-pt. 11-22, sob-nd. 10-22.
Fotki:
1. Budynek browaru (na dolnej kondygnacji) i restauracji.
2. Tuż za drzwiami browaru myjka do butelek.
3. Warzelnia.
4. Kwadratowe kadzie fermentacyjne
5. ...i jedna nowsza okrągła.
