Na początku planowaliśmy postój w urokliwym Chebie, ale wiecie jak to bywa jak się planuje.
.Ostatecznie Cheb musieliśmy zrobić przejazdem.
Browar Pivní Skaut znajduje się w ścisłym centrum Cheba i zajmuje część piwnic restauracji Hvezda. Z tym, że wejście do restauracji jest od strony rynku, a do browaru z drugiej strony, równoległej ulicy Skolni. Dodam, że w w/w restauracji serwowane są piwa z tegoż browaru.
Na miejscu stawiliśmy się tuż po 9 rano. Ponieważ browar czynny jest od 8, a restauracja od 11, to nie udało się wpaść nawet na jedno-małe, lane
.
Natomiast w browarze z okienka można zakupić piwa na wynos. Nas dodatkowo zaproszono na krótką wycieczkę i obdarowano paroma piwnymi gadżetami.
Tzn. wycieczka wyglądała tak, że sladek zajmował się warzeniem, a my mieliśmy sobie iść, oglądać browar, tak samoobsługowo.
Sam browar ciekawy, bo piętrowy. W sumie piwnica nie jest bardzo duża, ale jest wysoka i to wykorzystano do ustawienia tanków nad tankami.
Historia powstania browaru praktycznie identyczna jak wiele innych browarnianych historii. Początki to rok 2013, gdy grupa piwoszy jeździła po browarach w celach wiadomych
. Następnie plany, kursy piwowarskie , znalezienie miejsca, a oficjalnie, legalnie wystartowali w sierpniu 2021 roku.
Piwnie, browar głównie skupił się na klasyce, ale i jakąś apkę, czy ejlika chętnie uwarzą. Szkoda, że większość piw na wynos dostępna była tylko w 1.5l plastiku, no bardzo nie praktyczna pojemność
. Zakupiliśmy, wypiliśmy:
-8% Světlá cykloosma, oj nie smakowało. Mocno gazowane(jak szampan)odniosłem wrażenie, że coś temu piwu było, jakby jego początek końca. Oczywiście wiem, że lane, to lane itd....
- 12% Světlý ležák. Tak smakowało.

- 11% Světlý ležák, tu wypite z puszki. Piłem lepsze, ale do kategorii średnie plus spokojnie je zaliczam.
W lodówce oczekuje jeszcze tmava 13-ka, zobaczymy jak wypadnie. W ofercie była jeszcze pszenica i ejlik pszeniczny- podziękowałem.
Generalnie fajne miejsce, super właściciel, piwa ok, niestety oceniane z butelki, więc myślę, że z kranu będą bardziej niż ok
.Ostatecznie Cheb musieliśmy zrobić przejazdem.Browar Pivní Skaut znajduje się w ścisłym centrum Cheba i zajmuje część piwnic restauracji Hvezda. Z tym, że wejście do restauracji jest od strony rynku, a do browaru z drugiej strony, równoległej ulicy Skolni. Dodam, że w w/w restauracji serwowane są piwa z tegoż browaru.
Na miejscu stawiliśmy się tuż po 9 rano. Ponieważ browar czynny jest od 8, a restauracja od 11, to nie udało się wpaść nawet na jedno-małe, lane
.Natomiast w browarze z okienka można zakupić piwa na wynos. Nas dodatkowo zaproszono na krótką wycieczkę i obdarowano paroma piwnymi gadżetami.

Tzn. wycieczka wyglądała tak, że sladek zajmował się warzeniem, a my mieliśmy sobie iść, oglądać browar, tak samoobsługowo.

Sam browar ciekawy, bo piętrowy. W sumie piwnica nie jest bardzo duża, ale jest wysoka i to wykorzystano do ustawienia tanków nad tankami.
Historia powstania browaru praktycznie identyczna jak wiele innych browarnianych historii. Początki to rok 2013, gdy grupa piwoszy jeździła po browarach w celach wiadomych

. Następnie plany, kursy piwowarskie , znalezienie miejsca, a oficjalnie, legalnie wystartowali w sierpniu 2021 roku.Piwnie, browar głównie skupił się na klasyce, ale i jakąś apkę, czy ejlika chętnie uwarzą. Szkoda, że większość piw na wynos dostępna była tylko w 1.5l plastiku, no bardzo nie praktyczna pojemność
. Zakupiliśmy, wypiliśmy:-8% Světlá cykloosma, oj nie smakowało. Mocno gazowane(jak szampan)odniosłem wrażenie, że coś temu piwu było, jakby jego początek końca. Oczywiście wiem, że lane, to lane itd....
- 12% Světlý ležák. Tak smakowało.


- 11% Světlý ležák, tu wypite z puszki. Piłem lepsze, ale do kategorii średnie plus spokojnie je zaliczam.

W lodówce oczekuje jeszcze tmava 13-ka, zobaczymy jak wypadnie. W ofercie była jeszcze pszenica i ejlik pszeniczny- podziękowałem.
Generalnie fajne miejsce, super właściciel, piwa ok, niestety oceniane z butelki, więc myślę, że z kranu będą bardziej niż ok


Comment