Boží Dar to najwyżej położone miasto w Czechach (około 1020 m n.p.m.) niedaleko granicy z Saksonią. Założone jako miasto górnicze, zasłynęło z wydobycia srebra i cyny, a dziś jest popularnym ośrodkiem rekreacyjnym dla uprawiania sportów zimowych i turystyki. W okolicy znajdują się szczyty Klínovec i Božídarský Špičák. Miasto słynie również z Poczty Świętego Mikołaja i jest domem dla muzeum z wystawą specjalnych stempli pocztowych.
Do tego od maja 2020 roku działa tam browar restauracyjny - Červený vlk. Finansowo za cały, mało skromny projekt odpowiada František Chvalovský - współwłaściciel największej firmy chmielowej i to nie tylko w Czechach, ale i w całej Europie.
Głównym celem było zbudowanie takiego obiektu, który wpisze się w lokalną architekturę i szczerze przyznam, że im się udało. Nie jest to jakiś kwadratowy klocek, lub mega industrialna budowla, ba z zewnątrz wygląda dość skromnie i trochę staro
Dopiero po wejściu do środka stwierdzamy, że to całkiem nowy obiekt i do tego urządzony w dobrym guście.. Nie zwiedziłem wszystkich sal, ale na dole są dwie, w tym jedna z wyeksponowaną, ładną miedzianą warzelnią. Do tego jest taras, ogródek, no całkiem tam przyjemnie.
Przy warnie zastaliśmy sladka który dwoił się i troił podczas gotowania. Warna na górze, a tanki jakieś dwa piętra poniżej, no nabiegać się trzeba
Pomimo tego znalazł chwilkę i zaprosił mnie na jedno z zejść w dół w celu odbioru młóta zrzucanego z warzelni. Otwarte kadzie znajdują się za warzelnią, widoczne od strony chodnika.
Na kranach sześć piw ( na zdjęciu) plus jeden speciał - Planeta Vlk Session Cold IPA -- i było całkiem ok
Generalnie wszystkie piwa ocenił bym na takie cztery plus, cztery minus. Można wpaść wypić, spróbować, ale na powtórkę żadnego z nich ochoty nie miałem. Ceny jak za pojemność 0.4
wysokie, ale może adekwatne do miejsca w którym przebywamy
. Fajne miejsce na piesze i rowerowe wycieczki, ale w sezonie i przy ładnej pogodzie zapewne będzie tam już miej fajnie i duuużo tłoczniej.
Czynni codziennie od 11-22.
Do tego od maja 2020 roku działa tam browar restauracyjny - Červený vlk. Finansowo za cały, mało skromny projekt odpowiada František Chvalovský - współwłaściciel największej firmy chmielowej i to nie tylko w Czechach, ale i w całej Europie.
Głównym celem było zbudowanie takiego obiektu, który wpisze się w lokalną architekturę i szczerze przyznam, że im się udało. Nie jest to jakiś kwadratowy klocek, lub mega industrialna budowla, ba z zewnątrz wygląda dość skromnie i trochę staro

Dopiero po wejściu do środka stwierdzamy, że to całkiem nowy obiekt i do tego urządzony w dobrym guście.. Nie zwiedziłem wszystkich sal, ale na dole są dwie, w tym jedna z wyeksponowaną, ładną miedzianą warzelnią. Do tego jest taras, ogródek, no całkiem tam przyjemnie.

Przy warnie zastaliśmy sladka który dwoił się i troił podczas gotowania. Warna na górze, a tanki jakieś dwa piętra poniżej, no nabiegać się trzeba
Pomimo tego znalazł chwilkę i zaprosił mnie na jedno z zejść w dół w celu odbioru młóta zrzucanego z warzelni. Otwarte kadzie znajdują się za warzelnią, widoczne od strony chodnika.Na kranach sześć piw ( na zdjęciu) plus jeden speciał - Planeta Vlk Session Cold IPA -- i było całkiem ok
Generalnie wszystkie piwa ocenił bym na takie cztery plus, cztery minus. Można wpaść wypić, spróbować, ale na powtórkę żadnego z nich ochoty nie miałem. Ceny jak za pojemność 0.4
wysokie, ale może adekwatne do miejsca w którym przebywamy
. Fajne miejsce na piesze i rowerowe wycieczki, ale w sezonie i przy ładnej pogodzie zapewne będzie tam już miej fajnie i duuużo tłoczniej.Czynni codziennie od 11-22.

Comment