Założenie browaru czeskie strony datują na 1872 rok, a jego zamknięcie na 1979 rok. Natomiast słodownia działała jeszcze do lat 90-tych, a w pomieszczeniach browaru butelkowano piwo z Kozla. Zabudowania z roku na rok popadały w ruinę i pojawiły się nawet plany wyburzenia browarnianych zabudowań. Na szczęście ktoś wpadł na pomysł, by stary browar przywrócić do życia i po paru latach cel został osiągnięty.
Obecnie stary browar jest po gruntownym remoncie i stanowi prawdziwą ozdobę rynku. Przebudowa browaru nadała budynkowi nowe przeznaczenie. Mieszkańcy znajdą tam kawiarnię, restaurację, muzeum, bibliotekę, szkołę artystyczną, centrum dla dzieci i młodzieży, salę społecznościową oraz minibrowar.
Nie będę się rozpisywał na temat wyglądu budynku i wnętrz, gdyż łatwiej i szybciej będzie każdemu zerknąć na zdjęcia zamieszczone poniżej
Mnie się podobało, jest cegła, drewno i piwo
Restauracja wraz z długim ogródkiem letnim znajduje się w suterenie. Wzdłuż ogródka w betonowej rynnie płynie sobie sztuczny ,strumyczek, który w upalne dni na pewno da troszkę ochłody. Jest przytulna sala z barem, oraz dużym oknem z widokiem na 1000 l. warzelnię, natomiast druga, mniejsza z widocznymi tankami znajduje się w piwnicy.
Udało mi się również porozmawiać z tamtejszym sladkiem, a jest nim były domowy piwowar i właściciel browaru kontraktowego Michal Blecha.
Bardzo miły gość oprowadził mnie po browarze, porobił mi zdjęcia
i zaprosił na degustację. W miejscu obecnie stojącej warzelni była słodownia, a natomiast stara warzelnia stała z drugiej strony budynku, przy kominie. Tyle ze spraw budowlanych 
Browar ze swoimi piwami wystartował w lipcu tego roku i sukcesywnie zwiększał swoją ofertę, aby na ten czas mieć w ofercie aż siedem piw.
Mnie osobiście najbardziej podeszła jasna 12-ka. Generalnie klasyka, bardziej mi siadła, a całokształt określam jako smaczne


Bardzo smaczna, ciekawa i urozmaicona kuchnia, np. pierwszy raz spotkałem się z posiłkiem o nazwie Ovar-kawałek golonki, serca, wątróbki, oraz vejmrda (czyli chrzan jabłkowy) .
Mega smaczne, ale trzeba lubić podroby
Miejsce ciekawe, warto wpaść 
Obecnie stary browar jest po gruntownym remoncie i stanowi prawdziwą ozdobę rynku. Przebudowa browaru nadała budynkowi nowe przeznaczenie. Mieszkańcy znajdą tam kawiarnię, restaurację, muzeum, bibliotekę, szkołę artystyczną, centrum dla dzieci i młodzieży, salę społecznościową oraz minibrowar.
Nie będę się rozpisywał na temat wyglądu budynku i wnętrz, gdyż łatwiej i szybciej będzie każdemu zerknąć na zdjęcia zamieszczone poniżej

Mnie się podobało, jest cegła, drewno i piwo

Restauracja wraz z długim ogródkiem letnim znajduje się w suterenie. Wzdłuż ogródka w betonowej rynnie płynie sobie sztuczny ,strumyczek, który w upalne dni na pewno da troszkę ochłody. Jest przytulna sala z barem, oraz dużym oknem z widokiem na 1000 l. warzelnię, natomiast druga, mniejsza z widocznymi tankami znajduje się w piwnicy.
Udało mi się również porozmawiać z tamtejszym sladkiem, a jest nim były domowy piwowar i właściciel browaru kontraktowego Michal Blecha.
Bardzo miły gość oprowadził mnie po browarze, porobił mi zdjęcia
i zaprosił na degustację. W miejscu obecnie stojącej warzelni była słodownia, a natomiast stara warzelnia stała z drugiej strony budynku, przy kominie. Tyle ze spraw budowlanych 
Browar ze swoimi piwami wystartował w lipcu tego roku i sukcesywnie zwiększał swoją ofertę, aby na ten czas mieć w ofercie aż siedem piw.
Mnie osobiście najbardziej podeszła jasna 12-ka. Generalnie klasyka, bardziej mi siadła, a całokształt określam jako smaczne



Bardzo smaczna, ciekawa i urozmaicona kuchnia, np. pierwszy raz spotkałem się z posiłkiem o nazwie Ovar-kawałek golonki, serca, wątróbki, oraz vejmrda (czyli chrzan jabłkowy) .
Mega smaczne, ale trzeba lubić podroby
Miejsce ciekawe, warto wpaść 

Comment