Jeśli spróbowaliście już wszystkich piw w BrewsLi https://www.browar.biz/forum/piwo/pi...der-biermacher a ciągle wam mało, można wspiąć się na górę do parku Nockherberg i przez kładkę nad ulicą i linią tramwajową przejść 400 m do kolejnego browaru. My jednak przybyliśmy tu na drugi dzień 19.09.2025.
Jak to w parku bardzo tu zielono, a że jesteśmy na szczycie wzgórza, pomiędzy drzewami naprzeciwko browaru można podziwiać płynący w dole Isar i panoramę centrum Monachium.
To najnowszy browar Paulanera powstały w 2018, można rzec, że restauracyjny. Modernistyczny budynek prezentuje się ciekawie ale ciężko powiedzieć czy jest nowo zbudowany, czy istniał już wcześniej, a browar w nim zainstalowano przy okazji remontu. Proszę o uzupełnienie jeśli ktoś się w tej kwestii orientuje.
Zaraz od wejścia trafiamy do sali w kształcie rotundy gdzie za półokrągłym barem (5 kranów na miedzianych kolumnach) pięknie połyskuje lustrzaną miedzią warzelnia o wybiciu 20 hl dostarczona jak i cały browar przez firmę Caspary. Dzięki przeszklonemu dachowi jest ona bardzo ładnie oświetlona dziennym światłem, a po zmroku przez punktowe lampy zamontowane w okalającej ją konstrukcji wypełnionej kuflami. Stalowe stoły z blatami z jasnego drewna są dostępne dla gości na połowie okręgu rotundy. Można przy nich siedzieć na długich ławach pod ścianą z otwieranymi obrotowo okiennicami z ciemnego drewna, lub na stalowych stołkach z okrągłymi drewnianymi siedziskami. Z tyłu za nimi, za wspomnianym przepierzeniem, znajdują się kolejne sale z różnej wielkości tradycyjnymi stołami z jasnego drewna.
Gdy pójdziemy dookoła warzelni, mijamy zamykane na kłódki schowki z kuflami stammgastów, i trafiamy do salki z długimi ławami gdzie zapewne oni biesiadują. Są też kręcone schody wiodące przy warzelni na galerię, jednak tego dnia była ona niedostępna.
Natomiast reszta browaru znajduje się w piwnicy (Salvatorkeller) o łukowych sklepieniach opartych na kolumnach, wyposażonej w osobny bar z miedzianą rurową kolumną o sześciu kranach. Na przeciwległej ceglanej ścianie na drewnianych stelażach umieszczono piętrowo w czterech rzędach drewniane beczki (20 lub 30 l), jednak jest to raczej tylko ozdoba gdyż nie posiadały szpuntów. Goście mają tu do dyspozycji 8 długich solidnych stołów z litego drewna oraz takież ławy i stołki.
Leżakownia znajduje się za przeszkloną ścianą i wyposażona jest w 6 tankofermentorów po 20 hl i 5 stojących tanków leżakowych. Po prawej od baru jest skład słodu ze śrutownikiem wyposażonym w podajnik dostarczający ześrutowany słód na górę do kotła. Dalej beczkownia wraz z myjką kegów i pomieszczenie sanitacyjne. Wydajność browaru to około 4000 hl piwa rocznie.
Z miejscowych piw na kranach zastaliśmy:
- Nockherberger Helles 12,3°Blg, 5,4%, 3,20/ 5,80 € za 0,25/ 0,5 l.
- Bruder Barnabas (Dunkles) 13,5°; 5,7%; 3,40/ 6,20 €.
- Dunkles Weißbier 14°; 5,8%; 3,40/6,20 €
Byliśmy w kilka osób więc dokładnych notatek nie robiłem ale piwa są warte uwagi, co stwierdzili także obecni wśród nas piwowarzy. Pyszny klasyczny Helles, bardzo dobra ciemna pszenica, dobry bordowy Dunkles, dość klarowny choć opisany na tablicy jako niefiltrowany. Poza powyższymi dostępne też inne lane piwa z koncernowego Paulanera. Wszystkie podawane w firmowym, dedykowanym do stylu szkle na podkładkach.
Do jedzenia klasyczne dania bawarskie (16,50-28 €) czy Wiener Schnizel za 34 €. Ale są też (oprócz sałat 21-22 €) bardzo ciekawe dania wege z użyciem bio składników jak gulasz warzywny, pieczona papryka lub bakłażan z kartoflanymi kluskami, grzybami i koprem włoskim, placki kartoflane po szwajcarsku z dodatkami i sosami 21-24 €).
Było o wnętrzach (tu czynne jest codziennie 12-24) ale koniecznie trzeba wspomnieć też o czynnym w ciepłe dni ogródku na zewnątrz. Właściwie to wielki ogród w cieniu starych kasztanowców, pomiędzy którymi zmieści się pewnie 400-500 osób, a w jego centralnym punkcie stoi fontanna z rzeźbą popiersia Paulanera. Nieduża wydzielona część ogrodu przy budynku restauracji jest obsługiwana cały dzień przez kelnerów już od 12-ej, jednak późniejszym popołudniem bez rezerwacji raczej miejsca tu nie znajdziemy. Reszta ogrodu jest czynna od 15-ej i tam obowiązuje samoobsługa. W parterowym pawilonie otwierają się stoiska z jedzeniem na ciepło, zimnymi zakąskami, napojami i piwem, z których pobieramy zamówienia i płacimy przechodząc przez kasę. Tu ceny na wszystko są niższe, a piwa leje się do glinianych kufli, z tym że tylko 2 rodzaje - Helles (5,30/ 10,50 € za 0,5/ 1 l) i Bruder Barnabas (5,50/ 11 €). Od godziny 17-ej gdy jest już pełno ludzi nalewane są tylko kufle o pojemności 1 l.
Bardzo fajny klimatyczne miejsce, dobre piwa, pomimo że to własność koncernu na pewno warto wpaść.
Fotki:
1. Budynek browaru i restauracji.
2. Przy nim wydzielony fragment ogrodu czynny cały dzień z obsługą kelnerską.
3. Wielki ogród czynny od 15-ej z samoobsługą.
4. Pawilony gdzie można zakupić jedzenie, napoje i piwa.
5. Brama wejściowa do ogrodu od drugiej strony niż browar.

Jak to w parku bardzo tu zielono, a że jesteśmy na szczycie wzgórza, pomiędzy drzewami naprzeciwko browaru można podziwiać płynący w dole Isar i panoramę centrum Monachium.
To najnowszy browar Paulanera powstały w 2018, można rzec, że restauracyjny. Modernistyczny budynek prezentuje się ciekawie ale ciężko powiedzieć czy jest nowo zbudowany, czy istniał już wcześniej, a browar w nim zainstalowano przy okazji remontu. Proszę o uzupełnienie jeśli ktoś się w tej kwestii orientuje.
Zaraz od wejścia trafiamy do sali w kształcie rotundy gdzie za półokrągłym barem (5 kranów na miedzianych kolumnach) pięknie połyskuje lustrzaną miedzią warzelnia o wybiciu 20 hl dostarczona jak i cały browar przez firmę Caspary. Dzięki przeszklonemu dachowi jest ona bardzo ładnie oświetlona dziennym światłem, a po zmroku przez punktowe lampy zamontowane w okalającej ją konstrukcji wypełnionej kuflami. Stalowe stoły z blatami z jasnego drewna są dostępne dla gości na połowie okręgu rotundy. Można przy nich siedzieć na długich ławach pod ścianą z otwieranymi obrotowo okiennicami z ciemnego drewna, lub na stalowych stołkach z okrągłymi drewnianymi siedziskami. Z tyłu za nimi, za wspomnianym przepierzeniem, znajdują się kolejne sale z różnej wielkości tradycyjnymi stołami z jasnego drewna.
Gdy pójdziemy dookoła warzelni, mijamy zamykane na kłódki schowki z kuflami stammgastów, i trafiamy do salki z długimi ławami gdzie zapewne oni biesiadują. Są też kręcone schody wiodące przy warzelni na galerię, jednak tego dnia była ona niedostępna.
Natomiast reszta browaru znajduje się w piwnicy (Salvatorkeller) o łukowych sklepieniach opartych na kolumnach, wyposażonej w osobny bar z miedzianą rurową kolumną o sześciu kranach. Na przeciwległej ceglanej ścianie na drewnianych stelażach umieszczono piętrowo w czterech rzędach drewniane beczki (20 lub 30 l), jednak jest to raczej tylko ozdoba gdyż nie posiadały szpuntów. Goście mają tu do dyspozycji 8 długich solidnych stołów z litego drewna oraz takież ławy i stołki.
Leżakownia znajduje się za przeszkloną ścianą i wyposażona jest w 6 tankofermentorów po 20 hl i 5 stojących tanków leżakowych. Po prawej od baru jest skład słodu ze śrutownikiem wyposażonym w podajnik dostarczający ześrutowany słód na górę do kotła. Dalej beczkownia wraz z myjką kegów i pomieszczenie sanitacyjne. Wydajność browaru to około 4000 hl piwa rocznie.
Z miejscowych piw na kranach zastaliśmy:
- Nockherberger Helles 12,3°Blg, 5,4%, 3,20/ 5,80 € za 0,25/ 0,5 l.
- Bruder Barnabas (Dunkles) 13,5°; 5,7%; 3,40/ 6,20 €.
- Dunkles Weißbier 14°; 5,8%; 3,40/6,20 €
Byliśmy w kilka osób więc dokładnych notatek nie robiłem ale piwa są warte uwagi, co stwierdzili także obecni wśród nas piwowarzy. Pyszny klasyczny Helles, bardzo dobra ciemna pszenica, dobry bordowy Dunkles, dość klarowny choć opisany na tablicy jako niefiltrowany. Poza powyższymi dostępne też inne lane piwa z koncernowego Paulanera. Wszystkie podawane w firmowym, dedykowanym do stylu szkle na podkładkach.
Do jedzenia klasyczne dania bawarskie (16,50-28 €) czy Wiener Schnizel za 34 €. Ale są też (oprócz sałat 21-22 €) bardzo ciekawe dania wege z użyciem bio składników jak gulasz warzywny, pieczona papryka lub bakłażan z kartoflanymi kluskami, grzybami i koprem włoskim, placki kartoflane po szwajcarsku z dodatkami i sosami 21-24 €).
Było o wnętrzach (tu czynne jest codziennie 12-24) ale koniecznie trzeba wspomnieć też o czynnym w ciepłe dni ogródku na zewnątrz. Właściwie to wielki ogród w cieniu starych kasztanowców, pomiędzy którymi zmieści się pewnie 400-500 osób, a w jego centralnym punkcie stoi fontanna z rzeźbą popiersia Paulanera. Nieduża wydzielona część ogrodu przy budynku restauracji jest obsługiwana cały dzień przez kelnerów już od 12-ej, jednak późniejszym popołudniem bez rezerwacji raczej miejsca tu nie znajdziemy. Reszta ogrodu jest czynna od 15-ej i tam obowiązuje samoobsługa. W parterowym pawilonie otwierają się stoiska z jedzeniem na ciepło, zimnymi zakąskami, napojami i piwem, z których pobieramy zamówienia i płacimy przechodząc przez kasę. Tu ceny na wszystko są niższe, a piwa leje się do glinianych kufli, z tym że tylko 2 rodzaje - Helles (5,30/ 10,50 € za 0,5/ 1 l) i Bruder Barnabas (5,50/ 11 €). Od godziny 17-ej gdy jest już pełno ludzi nalewane są tylko kufle o pojemności 1 l.
Bardzo fajny klimatyczne miejsce, dobre piwa, pomimo że to własność koncernu na pewno warto wpaść.
Fotki:
1. Budynek browaru i restauracji.
2. Przy nim wydzielony fragment ogrodu czynny cały dzień z obsługą kelnerską.
3. Wielki ogród czynny od 15-ej z samoobsługą.
4. Pawilony gdzie można zakupić jedzenie, napoje i piwa.
5. Brama wejściowa do ogrodu od drugiej strony niż browar.

Comment