Istniejący od 2014 roku browar znajduje się w dzielnicy Bermondsey, niedaleko słynnego mostu zwodzonego Tower Bridge.
Dojazd z centrum zapewnia szara linia metra "Jubilee Line", którą należy dojechać do stacji London Bridge i dalej przejść pieszo 1 km, idąc wzdłuż wiaduktu kolejowego z arkadami.
Sam browar de facto znajduje się właśnie pod arkadami, a miejsce to do złudzenia przypomina Wrocław z tamtejszymi lokalami pod wiaduktami.
Linia kolejowa, pod którą znajduje się browar Southwark Brewing Company jest bardzo ruchliwa. W środku pociągów co prawda nie widać, ale za to mocno słychać.
Wnętrze jest małe, proste i swojskie.
We wspólnej hali z sufitem i ścianami wyłożonymi blachą falistą jest bar i kilkanaście stolików z ławami ogrodowymi.
Na zewnątrz przy ruchliwej ulicy jest dodatkowo kilka miejsc z drewnianymi beczkami.
Obok baru wystawiony jest fragment instalacji z ciekawą warzelnią, a reszta urządzeń znajduje się w głębi pomieszczenia i jest niewidoczna.
Ogólnie miejsce fajnie, ale ciężko tu zrelaksować się przy złotym trunku. Sufit dudni od przejeżdżających pociągów, z ulicy dobiega ryk silników i klaksonów, a z WC napierdziela wentylator. Wszystko to zlepione jest puszczanym z głośnika britpopem.
Na kranach były 2 Cydry i 8 piw:
- Pilsner 4,6%
- Session IPA 4,2%
- Strawberry Blonde 3,8%
- Amber IPA 5%
- English Best Bitter 4,4%
- London Pale Ale 4% (na zdjęciu)
- Harvard APA 5,5%
- Porter 4% (na zdjęciu)
Piwa Leją w firmowe szkło pod korek, tak po angielsku!
Firmowe podkładki są również obecne.
Ceny wysokie jak to w UK, ale piwa warte grzechu.
LPA kosztowało 5,80, Harvard APA 7, a porter 6,80 GBP za pintę, czyli 30 - 36 zł.
Nie można otworzyć rachunku, za każde zamówienie płaci się przy barze bezgotówkowo.
Produkty browaru dostępne również w małych butelkach. Jedna kosztuje 3,50 a trójpak sprzedawany jest za 9 funtów.
Do jedzenia tylko przegryzki - chipsy itp.
Godziny otwarcia:
pon: zamknięte
wto: 17:00 - 22:00
śro: zamknięte
czw - pią: 17:00 - 22:00
sob: 12:00 - 19:00
nie: 12:00 - 17:00
Dojazd z centrum zapewnia szara linia metra "Jubilee Line", którą należy dojechać do stacji London Bridge i dalej przejść pieszo 1 km, idąc wzdłuż wiaduktu kolejowego z arkadami.
Sam browar de facto znajduje się właśnie pod arkadami, a miejsce to do złudzenia przypomina Wrocław z tamtejszymi lokalami pod wiaduktami.
Linia kolejowa, pod którą znajduje się browar Southwark Brewing Company jest bardzo ruchliwa. W środku pociągów co prawda nie widać, ale za to mocno słychać.
Wnętrze jest małe, proste i swojskie.
We wspólnej hali z sufitem i ścianami wyłożonymi blachą falistą jest bar i kilkanaście stolików z ławami ogrodowymi.
Na zewnątrz przy ruchliwej ulicy jest dodatkowo kilka miejsc z drewnianymi beczkami.
Obok baru wystawiony jest fragment instalacji z ciekawą warzelnią, a reszta urządzeń znajduje się w głębi pomieszczenia i jest niewidoczna.
Ogólnie miejsce fajnie, ale ciężko tu zrelaksować się przy złotym trunku. Sufit dudni od przejeżdżających pociągów, z ulicy dobiega ryk silników i klaksonów, a z WC napierdziela wentylator. Wszystko to zlepione jest puszczanym z głośnika britpopem.
Na kranach były 2 Cydry i 8 piw:
- Pilsner 4,6%
- Session IPA 4,2%
- Strawberry Blonde 3,8%
- Amber IPA 5%
- English Best Bitter 4,4%
- London Pale Ale 4% (na zdjęciu)
- Harvard APA 5,5%
- Porter 4% (na zdjęciu)
Piwa Leją w firmowe szkło pod korek, tak po angielsku!

Firmowe podkładki są również obecne.
Ceny wysokie jak to w UK, ale piwa warte grzechu.
LPA kosztowało 5,80, Harvard APA 7, a porter 6,80 GBP za pintę, czyli 30 - 36 zł.
Nie można otworzyć rachunku, za każde zamówienie płaci się przy barze bezgotówkowo.
Produkty browaru dostępne również w małych butelkach. Jedna kosztuje 3,50 a trójpak sprzedawany jest za 9 funtów.
Do jedzenia tylko przegryzki - chipsy itp.
Godziny otwarcia:
pon: zamknięte
wto: 17:00 - 22:00
śro: zamknięte
czw - pią: 17:00 - 22:00
sob: 12:00 - 19:00
nie: 12:00 - 17:00

Comment